Dusza – kosmiczne łono


Tu [link] podstawowy artykuł o duszy i od niego można zacząć czytanie.

Po tych informacjach, które pokazują, iż Dusza jest jestestwem bardziej „yin”, niż „yang”, można przystąpić do wyjaśnienia, dlaczego nazywam ją „kosmicznym łonem”.

Dzisiaj rozmawiałem z kolegą. Wyraził się tak, iż jego dusza wie co robi i jest mądrzejsza od niego. I że dusza ma lepszy kontakt z Bogiem niż on sam.

Powiedziałem, że się nie zgadzam z takim podejściem i że mam argumenty na potwierdzenie.

Dusza jest nieśmiertelna. Żyje wiele wcieleń danej istoty w czasie swojego istnienia, jest w tych wcieleniach obecna. W ciągu tych wcieleń zbiera doświadczenia, przechowuje je.

Jeślibyśmy mieli duszę, która by w sposób rzetelny korzystała z nabytych doświadczeń, to by przez te setki wcieleń bardzo mocno była mądra. A jakoś nie jest, patrząc na tą karmę, którą przez owe wcielenia zgromadziła. Otóż bowiem dusza nie ma wbudowanej refleksyjności, ani też sama nie podejmuje świadomych decyzji. Dusza jest „yin”, żeńska, poddaje się. Poddaje sie zarówno prądom dziejów i wydarzeń, jak i poddaje się decyzjom, czy przyzwoleniom danej istoty, tego jestestwa. Stąd uważam duszę za pewnego rodzaju łono kosmiczne, kołyskę, która służy do wzrastania w świadomości tej istoty, którą niańczy poprzez wcielenia.

Innym dowodem na to, że dusza nie jest zbyt wzniosła ani zbyt mądra jest zachowanie się podświadomości, która [z moich obserwacji] stanowi część duszy.

[Niektórzy rozumieją podświadomość jako równoznaczną z atomami permamentnymi poszczególnych ciał subtelnych, które przechodzą do następnych wcieleń i przenoszą zalążki karmy, losu, postaw.]

Owszem, podświadomość pamięta bardzo wiele z różnych wcieleń, natomiast nie poddaje doświadczeń rozumowemu przerobieniu, refleksji. Dopiero świadome ja, świadoma jaźń ma w tym źródło dla przemyśleń, na podstawie tych doświadczeń ma ona możliwość wzrastania i powiększania własnej mądrości.

Wtedy świadoma jaźń ma możliwość pokierować działaniami duszy. Jest to szczytne zadanie, ponieważ jest realizacją potencjałów, które dusza gromadziła poprzez wcielenia „w nadziei” właśnie na ukształtowanie się świadomej jaźni [co wydaje się planem Bożym]. Natomiast Dusza sama z siebie raczej nie będzie dla własnych korzyści działała – jest w tym bardzo pokorna.

Tym kimś, korzystającym z doświadczeń duszy, tym, kto może posiadać coraz większe realne moce rozróżniania, jest świadoma jaźń.

Świadome ja [świadoma siebie jaźń] nie jest Duszą, nie jest też  tym Duchem, który opuszcza się ze sfer Boskich w świat przejawiony. Świadomość, co ciekawe, wzrasta od dołu, rodzi się przy doświadczeniach. Rozpoczyna się od tego, że istota zaczyna być świadoma tego, co przeżywa [a do tego potrzebne są przeżycia, których dostarcza Dusza]. Potem pojawiają się sukcesywnie przebłyski samoświadomości: „kto to przeżywa?” – ano „Ja” przeżywam. I zaczyna się rozwój samoświadomości, polegający na dociekaniu, kimż to jest ów „Ja”, co tak doświadcza, co obserwuje doświadczenia.

A więc Świadoma Jaźń wzrasta ona wraz z wcieleniami, „wykołysana”, „wychowana” jest poprzez Duszę i zgromadzone przez nią 7doświadczenia.

Szedłem kiedyś przez dość spore zgromadzenie ludzi, były tam również dzieci. Nagle przybiegło kilka małych dziewczynek goniących się nawzajem. Spojrzały na mnie, a głos wewnętrzny powiedział mi: „o, jakie duszyczki”. Istotnie, duszyczki są podobne do małych dziewczynek. [Starsze i stare dusze co prawda są już mniej podobne do małych dziewczynek, a raczej do starszych niewiast, niemniej porównanie jest celne].

I jeszcze tak dla przypomnienia:

Duch jest częścią Boskiej energii, która się zindywidualizowała i opuściła w świat w celu przejawiania się. Duch jest poza czasem.

Jako, że Duch bezpośrednio nie jest w stanie się przejawiać, wytwarza się Dusza, która jest zarówno w sferze bezczasowej jak i czasowej, jest w obu. Dusza ma pragnienie doświadczania w celu gromadzenia przeżyć. Po części realizuje się przez to pragnienie ducha ku przejawianiu się, a po części realizuje się plan tworzenia się zindywidualizowanej, świadomej siebie jaźni.

Osobowość kształtuje się w konkretnym wcieleniu, ponieważ tego, co Dusza chce przeżyć jest zbyt dużo i trudno byłoby Duszy wszystko przeżywać jako Duszy. Stąd wielość wcieleń. Stąd narzędzie – pojazd jakim jest Osobowość + ciało.

Osobowość jest obecna w pojedynczym wcieleniu i w ramach jego wzrasta i umiera wraz z nim. Osobowość można opisać jako sumę przystosowań do życia.

Reklamy