krokodyl – istota nie słuchająca

radio-yokohama Marcin Bruczkowski napisał powieść Radio Yokohama. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, iż pewien typ narratora nazywa tam krokodylem. Mówi, iż krokodylem nazywa się w krótkofalarstwie osobę, która ma silny nadajnik a słabą antenę – czyli wszyscy go słyszą, a on mało kogo.

Zresztą, czy chce? Niekoniecznie. W powieści przedstawiony jest jako zwierzątko z dużą buzią i słuchawkami na uszach.

Co z tego dla nas? Najciekawsza jest metafora – krokodyl to ten, który nie słucha… Istotnie, krokodyle Awiessałoma Podwodnego mają to z siebie, iż są głuche na innych. Potrafią wychwycić  najlżejszy oddźwięki swoich własnych działań, swoich prowokacji, presji.

Są w tym świetne, jeśli tylko się popatrzysz na takiego kogoś z nutką negatywnej oceny – zaraz Cię zacznie agresywnie traktować. Przecież na to właśnie liczy! Na atak i na zabranie Ci energii, dobrego nastroju, liczy na znalezienie wreszcie ofiary, która się stawia!

Najfajniejszymi ofiarami dla krokodyli są osoby mające tzw. wejścia. One niejako są stworzone do tego, aby rozsierdzać krokodyla. A on tak na to bardzo liczy! Czyli te dwie osoby stanowią dla siebie super toksyczny duet [żeby użyć eufemizmu].

Natomiast jak ktoś mówi coś od siebie, to już to nie jest tak chętnie słuchane. Własna bajka mu najmilsza.

Wniosek: jeśli chcesz być niezauważonym przez krokodyla, nie odbijaj jego przekazów. Nie reaguj, bo właśnie na reakcje on liczy. Oczywiście będzie wiele wątpliwości typu etycznego – a to, czy można nie odpowiadać na zaczepki, a to, czy można „taką sprawę” zostawić samej sobie, nie reagować? No, jeśli sprawa jest sprokurowana przez krokodyle, to w pierwszym przybliżeniu nalepiej powstrzymać się od wchodzenia im w paszczę.

Advertisements

5 komentarzy (+add yours?)

  1. sabra
    Gru 10, 2009 @ 18:01:49

    To by sie zgadzało -teraz wiem dlaczego tak to wyglada,
    cos juz wczesniej mi sie klarowało ale nie wszystko potrafie jeszcze nazwac.

    Czy kazdy nas jest z ” wejściami ” ?

  2. SwiatDucha
    Gru 10, 2009 @ 18:34:00

    Pierwsze słowo – nie każdy ma wejścia. Co prawda łatwo mogą się one pojawić, jeśli nie powstrzymamy „słusznego” gniewu. Gniew pochodzi – z cierpienia, ale jeśli idziemy bardziej w gniew i domaganie się, a nie w przeżycie cierpienia i w zapobiegnięcie podobnemu cierpieniu w przyszłości, to poprzez ten „słuszny”, domagający się gniew łatwo możemy dać duchowi wejściującemu miejsce w naszym życiu. Zwłaszcza, jeśli na codzień spotykamy się z tak porażającą niesprawiedliwością, jaką obdarzają otoczenie krokodyle.

    więcej jest w odpowiedzi na pytanie na stronie o wejściach:

    https://swiatducha.wordpress.com/obciazenia-duchowe/wejscia/

    napisałem o gniewie „zwykłym” i takim z wejściami

  3. Pierzasty
    Czer 11, 2010 @ 10:17:46

    Czy można mieć *jednocześnie* wejścia i krokodyla? Lub skłonność do czegoś takiego? Może naprzemiennie, na zasadzie faz „życie boli, ludzie są niesprawiedliwi, nie poradzę sobie” na przemian z „teraz to JA wam pokażę”?

    Jeśli nie na zasadzie naprzemiennych faz, to czy osoba z fazy „wejść” może chcieć i dorobić się k-a, widząc w nim jakiś rozwój/awans w hierarchii/ratunek przed agresorami?

    Pytam, bo mam wrażenie, że tak przebiegał ten proces u mnie. Kiedyś bardzo (jeszcze nawet teraz, choć dużo mniej i staram się to puszczać, ile się da) przeżywałem emocje, szczególnie cierpienie, poczucie straty, tęsknotę itp. Z kolei później, być może gdy wszedłem w toksyczny związek (lub po wcześniejszym rozstaniu związanym z b. dużym zranieniem mnie) nabrałem „odporności” na empatię, połączoną z wywałkami, których bym się zupełnie u siebie nie spodziewał. I to nie karmicznych na konkretną osobę, tylko coś jakbym przy tej osobie nabył takich zachowań ogólnie (także wobec innych). Do tego cynizm, bardzo osłabiona/zawieszona umiejętność współczucia i skłonności do agresji energetycznej (choć o te podejrzewam przede wszystkim karmę wojownika/maga/itp.). Tyle że płacę za to sporo, przede wszystkim dużym zubożeniem duchowości i bliskich relacji z innymi ludźmi.

    W jaki sposób można zweryfikować, czy ktoś posiada w sobie k-a czy wejścia? Czy prowadzisz może analizy?

  4. SwiatDucha
    Czer 11, 2010 @ 17:13:14

    Oczywiście, że tak, że jednocześnie można mieć jedno i drugie.
    Tak często mają dzieci alkoholików albo z rodzin patologicznych.
    Opisałem to na stronie:

    Jak to jest być ofiarą

    być może niewystarczająco mocno to napisałem. Ale to dosyć częste, a co więcej – typowe. Na szczęście ani kr ani wejście nie mają szansy na duży rozwój, bo się wzajemnie do pewnego stopnia znoszą.

    To co opisujesz mówi o bardzo dużej Twojej samoświadomości. Ja robię analizy, natomiast nie powiem Ci więcej nic niż to, co już napisałeś. Już widzisz i wiesz, które części zachowania mogą pochodzić od kr, a które od wejścia. Analiza nie da Ci wiele więcej. Jeśli czujesz, że jeszcze coś masz i potrzeba oczyszczenia – to po prostu trzeba się tym zająć. To jest naprawdę proste – sam widzisz, że to zarówno pojęciowo jak i odczuciowo obejmujesz. Kiedy nie będziesz czuł, że masz jakieś przykre obciążenia [przy takim poziomie świadomości] – to najpewniej one będą już dawno w odwrocie.

    Wiele złego wyrządziło ludziom przekonanie – macie wierzyć, nie odczuwać, związane z religijnością. Natomiast zdecydowana większość spraw niewidzialnych jest do odczucia i Ty jesteś przykładem, że można.

  5. Pierzasty
    Czer 12, 2010 @ 17:03:59

    Dziękuję za wiarę we mnie, bo mi jej bardzo brakuje. Nadal mam tendencje do wierzenia w jasnowidzenie innych, a ignorowania swojego, „bo tego nie ma”, „bo mi się tylko wydaje”. 😦

    No ale to się zmienia, ostatnio się bardzo otwieram na miłość i docenianie siebie 🙂

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: