Obrazki z miejsc mocy

Tutaj pokażę kilka ciekawych miejsc, i to będzie podróż w światy energii. Jeśli chcesz, możesz się połączyć z daną energią z miejsca mocy poprzez np. wahadełkowanie i inwokację.

Jerozolima – wzgórze świątyni Salomona

Bardzo istotne miejsce dla Judaizmu i Chrześciaństwa

obecnie Holly Wall [Ściana Płaczu] i pod „Dome of the Rock” [Meczet Skały]:

Czakram Wawelski

Strona o wzgórzu Wawelskim i konotacjach słowiańskich nazw z nim związanych [Wawel – święta góra Słowian: link].

Kościół w Lądku Zdroju

W wielu miejscach kościoły kryją niezwykłości świata nieprzejawionego. Tak jest przykładowo w Krakowie na Skałce, oraz w dalekim Lądku Zdroju. Oba te kościoły coś łączy. Nie dokładnie architektura, ale może właśnie wystrój wnętrza.

W kościele na Skałce wysoce wymowny jest ołtarz z białymi obłokami, które niejako zstępują na dół, w kierunku patrzącego. W kościele lądeckim ciekawe wrażenie sprawiają obrazy na.. suficie [in. sklepieniu].

A więc co jest tym podobieństwem? Otóż kierunek przepływu energii. Na Skałce energia płynie zza ołtarza z góry ku posadzce i dalej w głąb niej.

W Lądku energia również płynie z góry ku dołowi, jednak niemalże pionowo. I tu, tak jak na Skałce elementy wystroju wnętrza skierowują uwagę patrzącego na.. właśnie  – mają kierować ku dziełu artystycznemu, czy też ku sile energii, która zasila kościół?

Oswajanie Dzikiego Źródła przy wrocławskim Rynku

Kościół św. Elżbiety, znany wrocławianom jako Garnizonowy powstał w latach dwudziestych XIII wieku, a jego wzniesienie łączy się z najstarszą lokalizacja miasta. Pierwotnie istniał w formie romańskiej. Około roku 1245 został przebudowany w formie trójnawowej, a w XIV l XV wieku wzniesiono w tym samym miejscu gotycką budowlę, którą podziwiamy do dziś. W 1975 roku pożar zniszczył wieżę a w 1976 cały kościół, co rozpoczęło długi okres renowacji w czasie której kościół był nieczynny. Prace trwały do roku 1997.
Tyle historii. Odbudowany kościół spełnia obecnie funkcję sakralną. A oprócz niej, czy też w jej ramach – jeszcze inną, o której traktuje poniższy tekst.

Dzikie Źródło
Jak wykazały badania radiestezyjne przy północnych drzwiach prowadzących do kościoła bije spod ziemi źródło energii subtelnych. Spore źródło. Energia subtelna jest to energia podobna do energii krążącej w człowieku, którą Chińczycy nazywają „ich” a Hindusi „praną”. Lokalizacje świątyń zwykle wiązały się i wiążą się z tzw. miejscami mocy o charakterze dobroczynnym. W takich miejscach grupują się ludzie by otrzymać pozytywny ładunek energii. Jednak w tym konkretnie źródle przy północnej ścianie kościoła Garnizonowego (oznaczenie A na zdjęciu) energii brakuje harmonii. Energię wydostającą się w tamtym miejscu na zewnątrz ziemi można określić jako „dziką”. W takiej postaci nie może być ona swobodnie przyswajana – może powodować u ludzi co najmniej napięcie. Przy dłuższym wystawieniu się na jej działanie można odczuwać niepokój, wręcz rozbicie wewnętrzne czy mdłości.

Święty Jerzy
Wewnątrz kościoła, nad północnym wejściem, wisi dużych rozmiarów obraz walczącego Świętego Jerzego. Za tym wejściem bezpośrednio znajduje się owo nasze „dzikie źródło” [Na prawym zdjęciu powyżej to miejsce ma oznaczenie A. Zauważ specyficzny wzór, tzw. „smoczą łuskę” zrobioną z bruku.

Z miejsca mocy A wychodzi energia. Jednak jest to energia nieuporządkowana, chaotyczna. Jak raz sobie kilka minut postałem na tym miejscu, to potem cały dzień miałem zawroty głowy i lekkie nudności.

Taka energia nie nadawałaby się na bezpośrednie energetyzowanie ołtarza, czy wręcz całego kościoła. Trzeba było coś z nią zrobić – oczyścić i sharmonizować ją.  Takie działania równają się okiełznaniu negatywności związanych z tą energią, z tym źródłem. Samo źródło jest stabilne, czynne, żywe, tyle, że  nieużyteczne bezpośrednio. A więc, trzeba było z tą energią coś zrobić. I sam kościół to wykonuje. Energia z miejsca mocy idzie dokładnie w jego drzwi, po schodach, w górę i przechodzi przez drzwi do środka. Drzwi nie stanowią dla niej przeszkody. W środku, nad wejściem Święty Jerzy pokonuje smoka – symbolicznie – nieharmonijną energię. Czy jest to przypadek, czy też kilkumetrowej wysokości drogowskaz orientacyjny napisany w języku symbolicznym, opisujący proces, który trwa nieustannie w owym kościele?

Dla osoby niezorientowanej może być to po prostu kolejne duże dzieło sztuki. Taki ktoś nie będzie przeczuwał zagadki. Ktoś, kto wie, czego można się spodziewać po znakach symbolicznych i czego szukać, ten zobaczy obraz i odczyta go. Przecież jest to największy obraz w całym kościele! Jego boki mają po kilka metrów!  Kto zaś umie odczuwać energie subtelne i ich przejścia, ten poczuje, z jaką energią ma do czynienia. I połączy obraz i energię.

Drugie zdjęcie pokazuje płaskorzeźbę św. Jerzego pokonującego smoka, znajdującą się na zewnętrznym murze tego samego kościoła, od strony Wschodniej. Napisy są po niemiecku, rzeźba pochodzi więc z nieco dalszej przeszłości. I nadal dotyczy naszego tematu przewodniego.
Jak wykazują badania radiestetów angielskich posiać Świętego Jerzego walczącego ze smokiem jest od dawien dawna łączona w chrześcijaństwie z miejscami mocy. Smok nie tylko więc w kulturze chińskiej wyobraża istotę o wielkiej energii. Święty w symbolicznych wyobrażeniach konno zwycięża jaszczura, co oznacza przejęcie kontroli nad energiami subtelnymi przez światłe siły. Jest to przejęcie kontroli zwykle nad źródłem energii, czasami energii nieharmonijnej, mogącej szkodzić ludziom. Poskromienie smoka przez św. Jerzego przedstawia tu symbolicznie wyobrażenie „tu moc została okiełznana”.
Pewnie też nie darmo kościół ten ma tak duże rozmiary. Także wieża, najwyższa z wieź kościelnych we Wrocławiu (91.5m wysokości) sygnalizuje „tu dzieją się ważne sprawy w obszarze subtelnym”.
Sytuacja przypomina trochę legendy o dawnych tajemnicach zakonów rycerskich, niknących we mgle historii. Różnica polega na tym. ze sprawa rozgrywa się współcześnie i o wyciągnięcie ręki.
l rzeczywiście, okazuje się, że energia z Dzikiego Źródła wchodzi przez drzwi kościoła od strony północnej, przez przedsionek do wnętrza, aby zostać przetworzona. Z kościoła, po stronie południowej energia wychodzi, ale już nie taka sama.

„Mozaika mocy”
O miejscu mocy świadczy nie tylko obraz. Mozaika z kostki brukowej przy północnym wejściu i przed bramą między budynkami Jaś i Małgosia również niesie symbole energii. Można zastanawiąć się, dlaczego owa mozaika została położona akurat w tych miejscach, a nie w innych? W obu miejscach mozaika została położona niedawno. Dodajmy nigdzie indziej wokół kościoła nie ma mozaiki o takim kształcie. Zwykle zadaję sobie to pytanie, gdy badam miejsca mocy i budowle na nich postawione: „dlaczego to, co tam się znajduje jest takie, a nie jest inne?”. Pytanie zupełnie banalne, nawet nieco naiwne. Jednak czasami nie można dociec odpowiedzi racjonalnej, która zawiera jedynie argumenty ze sfery widzialnej. Wtedy jest to wskazówka do szukania w obszarze energii subtelnych.
Kształt łuski to również kształt przekroju wahadełka używanego przez radiestetów do przesyłania energii (w wahadle Ozyrys). W Świecie energii niewidzialnej kształt przedmiotów jest istotny z powodu tzw. promieniowania kształtów. Wspiera to działanie energetyczne, a przy okazji informuje zaznajomionych z tematem: „tu się dzieje coś istotnego”. Przy północnych drzwiach wiemy dlaczego jest mozaika – tam jest miejsce mocy. Ale po co jest mozaika smoczej łuski położona przy bramie będącej drzwiami do Rynku?

Dobrotliwa Energia zasilająca Rynek
Miejsca kultu zwykle wytwarzają specyficzną atmosferę w swoim wnętrzu. Niektóre w szczególny sposób promieniują z wewnątrz ku światu. W tym przypadku jest inaczej – kościół stoi na drodze energii i swoim dobroczynnym wpływem przemienia ją. Kościół Garnizonowy swoim zasięgiem oddziaływania obejmuje większy obszar, niż to zwykle bywa w świątyniach lokalnych. Energia subtelna wchodzi z kościoła drzwiami Południowymi i przez bramę wlewa się na wrocławski Rynek zasilając łych, którzy się na nim znajdują i rozchodząc się dalej na miasto. Taka energia płynie na wrocławski Rynek od bardzo dawna. Jeśli wzniesienie kościoła łączy się z czasami lokalizacji miasta, to można przypuszczać, że wiele wieków temu budowniczowie znający się na energiach subtelnych, korzystając z cech świątyni, umożliwili wpływ na Rynek dobroczynnej energii wspomagającej mieszkańców i ich życie. To założenie archrtektoniczno – świąłynno – energetyczne dziła do dzisiaj i całkiem niedawno zostało prawidłowo, zaznaczmy, odrestaurowane.
Po przejściu przez kościół, z północnej strony na południowej, energia jest już uładzona, harmonijna, jej przepływ jest laminarny – strugi energii płyną zgodnie koło siebie. Jej przyjęcie daje człowiekowi pozytywne skutki. Od wyjścia z kościoła do bramy między kamieniczkami Jaś i Małgosia wiedzie po łuku trasą z płyt marmurowych. Co ważne – pokrywa się ona idealnie na tym odcinku z kierunkiem strumienia energii subtelnej płynącej na Rynek. Strumień ten można odczuwać jakby stało się po kolana w górskim strumieniu, który obmywa nogi po kolana. Tutaj energia nie ma znamion niepokoju jest ustabilizowana, zdalna do przyjęcia z korzyścią przez człowieka. Jest to w większości energia z „Dzikiego Źródła” zharmonizowana poprzez dobroczynny wpływ świątyni..
Można powiedzieć, że kościół Garnizonowy w czasie użyteczności liturgicznej spełnia rolę – nazywając to funkcjonalnie – modyfikatora i akumulatora energii subtelnej. Jest to funkcja ezoteryczna, możliwa do rozpoznania na poziomie energii subtelnej. Modlitwy i rytuały wpływają na to, że dzieje się coś nie tylko na poziomie widzialnym. W sferze niewidzialnej zachodzi zjawisko bardziej dobroczynne i skomplikowane niż się by to mogło wydawać na pierwszy rzut oka. Wielu ludzi przechodzi codziennie tamtędy nie podejrzewając tego fenomenu.

Brama energii między kamieniczkami.
Dawne miasta były lokalizowane na przecięciu ważniejszych szlaków komunikacyjnych. Trakty były wytyczane zwykle po łukach, zgodnie z przebiegiem specyficznych energii subtelnych, ułatwiających poruszanie się wędrowców. Ten typ prowadzenia dróg przeważa w Europie. W Ameryce Północnej, dla odmiany, dzisiejsze szlaki komunikacyjne wyznaczane były często arbitralnie przez nowych osadników, najczęściej na bazie siatki prostokątów. Łatwo się domyśleć, działania takie miały mniej wspólnego z wyczuciem i uszanowaniem energii subtelnych danego miejsca niż w Europie.
Wejście traktu przez bramę do dawnego grodu było jednocześnie wejściem lub wyjściem szlaku energii subtelnej. W takich miejscach stawiano bramy. Oprócz funkcji organizującej komunikację, bramy również stawiane były w środku miasta dla ukierunkowania i ustawienia przepływu energii. Barokowa brama pomiędzy kamieniczkami Jaś i Małgosia pełni rolę jednokierunkowego przepustu. Strugi kumulują się od strony kościoła i nie dają wpływać na teren sakralny energiom z zewnątrz. Same zaś przechodzą bramę na stronę ulicy i rozpływają się po Rynku w kierunkach zachodnim i południowym.

Wydawać się by mogło, że opisy powyższe dotyczą czasów zamierzchłych, i że dziś nie ma już w naszych cywilizowanych czasach miejsca na takie zjawiska. Że nie ma już budowli, które działają zgodnie z sekretnymi regułami energii subtelnych. W naszym stechnicyzowanym świecie wydaje się wielu, że energie subtelne już nie działają. Może kiedyś działały, ale dziś to już przeszłość.
A jednak funkcjonowanie kościoła „oswajającego” energię z Dzikiego Źródła zostało doskonale przywrócone zaledwie kilka lat temu…

* * *

Treść artykułu powstała na podstawie badań własnych autora. Opublikowane zagraniczne badania radiestezyjne, głównie z terenów Anglii, opisują podobne zjawiska. Literatura omawiająca geomancję chińską wspomina o możliwości modyfikacji naturalnych energii subtelnych za pomocą pewnych instrumentów. Autor mimo poszukiwań nie znalazł jednak w literaturze żadnych szczegółowych opisów takiego sposobu modyfikacji energii, poczynionego na taką skalę, jak w omawianym kościele. Innymi ciekawymi cechami opisywanego obiektu są działanie w obecnym czasie oraz możliwość weryfikacji.
Kościół Garnizonowy ma dla dociekliwych jeszcze inne sekrety. Mogę podpowiedzieć dwa: studnię energetyczną i sprawę związaną z amboną. Kto będzie chciał się dowiedzieć szczegółów, czy też sam odszyfruje te zagadki, a może sam zapragnie poszperać i pobadać – zapraszam do kontaktu.

Podsumowując – w przypadku kościoła Garnizonowego można mówić o pewnej unikalności. Będąc wrocławianinem z urodzenia piszący te słowa, jest z tego bardzo zadowolony.

Sylfy na niebie

Tłumaczenie tekstu umieszczonego pod filmem:

Sylfy są duchami elementarnymi [elementalami] żywiołu powietrza, żyją w przestworzach.

Są opiekunami niebiosów [przestworzy].

Sylfy dają się obserwować ludziom [jak na tym filmie].

Są życzliwymi, igrającymi posłańcami, oddanymi i kochającymi.

Jeśli chcesz, żeby Sylfy odwiedziły Cię, zaproś je!

[ak: sylfy też działają gdy do użycia wchodzi działo orgonowe oczyszczające przestworza]

i więcej [link]


Inne moje opisy miejsc mocy:

Oswajanie Dzikiego Źródła przy Wrocławskim Rynku [link]

Dwa miejsca mocy w Trójmieście [link]

Łagów Lubuski – miejsce mocy [link]

Ślężański smok [link]

Reklamy

1 komentarz (+add yours?)

  1. zenobiusz
    Gru 08, 2010 @ 12:20:43

    Nowe dane.

    edited
    AK:sory, że nie zamieściłem całego linku, trochę strona nawiedzona..

    [audio src="http://www.sherryshriner.net/audio/orgone.mp3" /]

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: