Praca z własnymi przeżyciami

O pracy z własnymi przeżyciami napiszę z inspiracji audycji radiowej, która była nadawana bardzo późno w nocy w Polskim Radio. Pani Grażyna Dobroń gościła Ewę Orłowską, która jest przedstawicielką fundacji

Porozumienie bez przemocy [PBP]

Proponowany system jest dosyć prosty i bardzo dużo daje samoświadomości:

  1. Mam emocję – ok, zaczynam rozpoznawać, że coś we mnie siedzi, że coś mną porusza.
    Generalnie – akceptuję to poruszenie i ten stan. Zobaczymy, co dalej będzie.
  2. Orientuję się w zamiarze tej emocji – np. rzucam się z gniewem na innych ludzi.
    Albo przynajmniej chcę to zrobić. Oczywiście nie trzeba tego robić, ale warto poczuć, czego emocja się domaga.
  3. Uznaję, że jeśli mam taką dużą emocję, to znaczy, że mam jakąś potrzebę.
    Coś tam w głębi siedzi.
  4. Czego pragnę w momencie gdy przeżywam tą emocję? – zadaję sobie to pytanie i próbuję odpowiedzieć na nie.
  5. W tym przykładzie dajmy na to rzucam się z gniewem na ludzi, bo mnie ignorują.
    – dochodzę do przyczyny mojej emocji.
  6. Próbuję dociec, jaka sytuacja odwrotna by zaspokoiła moją potrzebę?Tutaj, jeśli ludzie mnie ignorują, to może być tak, że np. poproszę o uwagę.
    „Czy możesz mnie posłuchać przez trzy minuty, bo chciałbym komuś to powiedzieć, to dla mnie ważne.”

    Osobiście, od siebie, mogę zaproponować zastanowienie nad sobą i przeprowadzenie zmiany w sobie.
    [to już poza metodą PBP]
    [szukam powodu, powody wymienione tu są wymyślone na poczekaniu na potrzeby opisania metody i są fikcyjne
    – dla przykładu, jeśli rzucam się z gniewem na innych ludzi
    i czuję, że mnie ignorują, to mogę dokonać zmiany]:a) jeśli ich krzywdzę, np. nieświadomie, to mogą się ode mnie odsuwać,
    – próbuję nie krzywdzić ich, np. nie być nachalną/ym

    b) stanę się bardziej atrakcyjny dla nich, bo nie jestem,
    – dajmy na to, będę się lepiej ubierać,

    c) zrozumiem, że powinienem sobie sam/a poświęcać więcej czasu i uwagi i że dotąd próbowałem/am otrzymać od innych tą uwagę i zainteresowanie, które powinienem sam sobie dawać, i zaczynam to robić

    d) …. inne, które uda mi się wyłapać..

Generalnie ta metoda polega na odcyfrowaniu, co w nas siedzi, jaka potrzeba.

Bardzo dobrym sloganem tu pasującym są słowa:

„Czy chcesz przeżywać szczęście, czy chcesz mieć rację?”

Jeśli bowiem chcemy przeżywać szczęście, to możemy świadomie poszukiwać takiego obszaru, w którym to szczęście będziemy przeżywać. I możemy do tego obszaru aspirować i się dostać [albo niemal natychmiast, albo po spełnieniu jakichś wymogów].

Gdy zaś chcemy mieć rację, to zwykle coś chcemy udowadniać komuś, dyskutować [czy wręcz kłócić się o coś]. A rzeczywistość łagodnie omija nas szerokim łukiem, pozostawiwszy w swoim niedobrym świecie.

A więc – czy istotnie jestem zainteresowany sobą? czy jestem zainteresowany swoim dobrostanem?

Trochę jest to podobne do tytułu książki Wojciecha Eichelbergera

„Zajmij się sobą – daj światu odpocząć”

[Dokładniejszy opis metody możesz znaleźć na stronie samego Stowarzyszenia]

Reklamy

2 Komentarze (+add yours?)

  1. Justyna Jannasz
    Maj 15, 2009 @ 15:28:16

    Witaj,
    Bardzo ciekawy temat, Porozumienie Bez Przemocy. To jest praca nad sobą, a jednocześnie ogromnie poprawia relacje z innymi. Bardzo ciekawe podejście jestem jego gorącą zwolenniczką 🙂

  2. Dawid
    Wrz 03, 2014 @ 14:20:01

    O, widzę, że niektórzy poznali NVC kilka lat temu. Ciekawe czy się w to zgłębiliście. Bo mi bardzo dużo nvc daje. Polecam wszystkim porozumienie bez przemocy

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: