Istoty z różnych poziomów

inny tytuł – Obrazy ciał subtelnych różnych istot

O istotach innego pochodzenia [aniołach, elfach, smokach – jest na innej stronie – link]

W wielu miejscach opisuję różne istoty, z którymi mamy do czynienia w naszym życiu na Żiemi. Jednak wszystkich na raz nie dało się opisać w jednym artykule, jak na razie. To pewnie teraz przyszła na to pora.

Zestawienia mają nieodparty urok – można bardzo wiele się nauczyć przez porównania, odnajdowanie podobieństw i różnic. Już lista osób pogrupowanych wg. różnego wieku duszy bardzo się spodobała, więc idąc tym tropem i za pewną namową tworzę następną. Dotyczyć ona ma tego, jak poszczególne istoty wyglądają, jakie są pomiędzy nimi różnice a jakie podobieństwa z punktu widzenia budowy ciał subtelnych.

Zacznijmy może od tego, jakie mamy ciała subtelne i jakie one mają funkcje.

Ciało fizyczne – cenny pojazd w którym żyjemy

Ciało eteryczne – ciało własnej energii subtelnej [chi, prana], zdrowie ciała

Ciało astralne [część niższa]- ciało emocji własnych i własnych poruszeń

Ciało astralne [część wyższa] – ciało emocji i połączeń energetycznych pomiędzy ludźmi

Ciało mentalne – niższe myślenie: nazywanie, klasyfikowanie, porównywanie

Ciało przyczynowe – poznawanie ciągów przyczyna – skutek i działanie na tej podstawie

Ciało buddialne – działanie zgodnie z wartościami, bardziej pragmatyczne

Ciało atmaniczne – obiekty idealne, działanie zgodnie z ideą

Ciało anupadaka – działanie z poziomu wolnej woli, wolnego wyboru

Ciało adi – nadawanie, przypisywanie znaczeń obiektom, wydarzeniom

O tworzeniu się ciał, indywidualizowaniu i dojrzewaniu piszę w innym artykule.

 

Poniżej mamy różne wykresy. Zacznijmy od najprostszych – widzimy minerał, roślinę zwierzę, oraz ludzi z różnymi poziomami zaawansowania ciał subtelnych.

Jak widać, dla niższych ciał wzrost kolejnego wiąże się z inkarnacją w wyższy typ isoty – zamiast np. w roślinę to w zwierzę. Tutaj jest także dowód na to, że człowiek już nie może się wcielić w zwierzę lub roślinę – nie jest to możliwe, ponieważ jeśli już wykształcone zostaje jakieś ciało, to nie jest taka istota w stanie inkarnować się w ciało niższe. No chyba, żeby opętywała, np. człowiek opęta z zaświata zwierzę.  Jednak nie jest to prawdziwa inkarnacja.

Co do ludzi – mamy trzy ich typy, w zależności od tego, które ciało najwyżej jest rozwinięte i dojrzałe.

Jak się pewnie domyślasz ludzie: I, II i III mogą nie mieć ze sobą aż tak wiele wspólnego, i mogą różnić się zainteresowaniami, umiejętnościami, wykształceniem, itp. CHOCIAŻ mogą wyglądać bardzo podobnie do siebie! Mają dwie ręce, dwoje oczu, mózg, dwie nogi itd. Z punktu widzenia medycyny nie różnią się od siebie. Jednakowoż z punktu widzenia ezoteryki są na innych poziomach. Stąd oczywiście wzięły się w Indiach kasty.

A oto osoba, która ma rozwinięte i dojrzałe ciała aż do anupadaki, razem z nią. W porównaniu do skali ERD można powiedzieć, że jest to poziom odpowiadający ERD=36, czyli koniec skali.

Możesz się zastanawiać, jak do tego mają się tak znane czakry i ich system. Jeśli mamy czakry i ciała subtelne, to jak one są połączone? Poniższy rysunek przedstawia zarówno ciała subtelne, jak i czakramy, jak wzajemnie się przenikają.

Z lewej, w pionie mamy poszczególne „stany skupienia”, poszczególne poziomy subtelne, od najgęstszego na dole, do najbardziej rozrzedzonego na górze.
U dołu mamy sylwetkę człowieka, wraz z kolorowymi elipsami, rozpoczynającymi się w odpowiednich punktach jego ciała. Elipsy te reprezentują poszczególne czakramy. Czakram jest to „transformator energii” pomiędzy poziomami subtlenymi. Na ile ma człowiek [albo inna istota] rozwiniętych ciał, na tyle sięgają czakramy. Tam, gdzie człowiek nie ma ciała, czakram nie może w pełni sięgnąć, ponieważ nie ma tam ciała subtelnego. Widać, że czakry mocno obejmują ciało fizyczne, a więc jest to osoba wcielona. Dochodzą do ciała anupadaka, czyli na poziomie atmanicznym ten ktoś albo ma już dojrzewające, albo dojrzałe ciało subtlene.
[W innym moim artykule jest opisany rozwój i indywidualizacja ciał subtelnych.]

Wg Rudolfa Steinera [„Duchowe hierarchie”] duchy opiekuńcze – anioły mają ciała wyższe, natomiast niższe też mają, tyle, że niezindywidualizowane. Niższe ciała mają zaczepione w elementach obecnych w polu Ziemi. Steiner wyodrębnia kilka typów aniołów, w zależności od tego, ile mają ciał zindywidualizowanych, a ile niezindywidualizowanych, są np. duchy ognia, duchy wody, itp. Duchy wody mogą być zakotwiczone w polu Ziemi w miejscach, gdzie występuje woda. Stąd powiedzenie – „gdzie woda – tam duch”.
Poniżej – anioł: zindywidualizowane ciała na lewej osi, niezindywidualizowane – na prawej.

Ciekawe opowiadanie o relacjach ludzi z takimi bytami anielskimi, nazwijmy to jest tu [link].

W pismach i na portalach ezoterycznych obecny często jest termin „astral”. Wiele jest wrzucane do tego worka. Zacznijmy od demonów. Demonami nazywane są zarówno byty energetyczne, jak i istoty ludzkie, które nie poszły sobie do Boga po śmierci. Podobnie i opętanie – jest też tak traktowane, dwojako. Aby rozróżnić, przedstawmy demona i jego oddziaływanie na człowieka „pobożnego” J. Na niepobożnego też podziała. Poziomy ciał subtelnych owego demona energetycznego mogą być różne, ale najczęściej przeważa poziom astralny – stąd nazwa „astral”.

Bardzo podobnie wyglądają działania duchów, które dokonują tzw. wejść [o tym w innych artykułach], z tą różnicą, że ich ciała zwykle znajdują się na wyższych poziomach. Im wyższe poziomy – tym więcej „mocy”, czyli realnego wpływu na rzeczywistość, w tym tą niewidzialną.
Demon niski będzie po prostu nieprzyjemny, może wpędzić nas w zawężenie świadomości, tzw. „bańkę astralną”. Demon wysoki, np. wykonujący wejście możemy odbierać jako potężne zaburzenie pola energetycznego, wraz z potężną presją.

Poniżej obrazek sytuacji obciążenia zwanego wejściem.

Jak widać wielkości ciał demona wejściującego są większe od ciał człowieka – stąd można sądzić, że jest to istota potężniejsza energetycznie od człowieka. Od ciał demona narysowana jest duża strzała w prawo, przechodząca przez kółka ciał człowieka. To oznacza, że demon/duch posiada wejścia do naszych wymiarów poprzez ciała subtelne [i czakramy] osoby, która mu na to pozwoliła.

A teraz działania duszy niewcielonej, która nie chciała iść do Boga po śmierci. Jej ciała niższe rozłożyły się, natomiast wyższe mogą jeszcze trwać. Jeśli owa istota kogoś „napadnie” i ssie, to ma szansę na pobycie przy Ziemi dłużej.

I przyszła pora na inny typ obciążenia zwanego krokodylami. Tu nie będę powtarzać moich wywodów z iluś artykułów, jedynie pokażę ilustrację. Przykład dotyczy jednego z typów obciążenia – krokodyla astralnego i pewnego typu Opiekuna. Tych typów jest więcej, ale zasada działania bardzo podobna.

Poniżej od lewej: A – Opiekun krokodyla, B – krokodyl, C- nosiciel i D – osoba atakowana.

Pytania i odpowiedzi:

„Interesowałyby  mnie jeszcze jakieś ogólne informacje na temat wspomnianych bytów astralnych, tj. chciałabym się dowiedzieć coś na temat ich pochodzenia, istoty, celu i przeznaczenia. Rozumiem, że każdy byt pełni, czy też powinien pełnić jakąś funkcję w przyrodzie, więc byłabym wdzięczna gdyby Pan uzupełnił ten tekst o takie informacje lub napisał kiedyś coś nowego na ten temat. Interesuje mnie też skąd się biorą te czy inne byty, bo nie do końca jest to dla mnie jasne.”

Nie jestem niestety typem ekologa, a raczej jestem prostym badaczem tego, co się przejawia. Dlatego też nie umiem odpowiedzieć na te pytania. Jest wiele pomysłów i przekonań na temat takich czy innych bytów, ich pochodzenia, znaczenia. Ja uważam, że jedyny jakiś bardziej sensowny ruch to taki, aby wiedzieć, kim się jest i – o ile jest to potrzebne – oczyszczać swoją przeszłość, razem właśnie  z linią swojego pochodzenia.

„Rozumiem, że dużą grupę bytów stanowią duchy ludzi zmarłych, które zagubiły się w tym świecie, tj. nie odeszły do Światła. Część z nich dlatego, że za bardzo była przywiązana do czegoś w fizycznym świecie, część dlatego, że nie wierzyła za życia w rzeczywistość duchową lub za bardzo się jej bała (tj. np. bała się piekła), część dlatego, że po śmierci „żyje” w swoistym odrętwieniu, tj. nie zdaje sobie sprawy, z tego, że umarła. Ale skąd  pochodzą inne byty astralne?”

Jakby to powiedzieć.. odpowiem pytaniem: a czy to do czegoś jest potrzebne? Bo być może jest potrzebne to Pani konkretnie, takie dochodzenie do tej prawdy, bo może Pani miała mieć jakieś dajmy na to funkcje opiekuńcze nad takimi czy innymi istotami. I  – fantazjuję – może Pani mieć dajmy na to poczucie winy? poczucie niespełnionej misji wobec tych istot? czy coś podobnego?
Jeśli tak, to nadaje się na potraktowanie afirmacjami i sesjami.

„Pisze Pan „Demonami nazywane są zarówno byty energetyczne jak i istoty ludzkie, które nie poszły sobie do Boga po śmierci”, wiec mam pytanie: kiedy duch osoby zmarłej jest tylko duchem osoby zmarłej, a kiedy już demonem? Czy, tak jak mówią źródła katolickie-„wtedy, kiedy zszedł na złą drogę”? Czy wtedy, kiedy ma już świadomość swojej siły i energii i może szkodzić świadomie? Czy może jest jeszcze inna odpowiedź na to pytanie?

Demon jest to dość popularna nazwa i oczywiście przypisuje się jej różne znaczenia. Myślę, że dusza zagubiona jest duszą zagubioną i demonem nigdy się nie stanie, ponieważ demon jest „istotą”, czy też zgrupowaniem energii [czymś pomiędzy jednym a drugim] i nie ma pochodzenia ludzkiego, ani też „zwykłe demony” nie wcielają się w ludzi. Jedyne co, to mogą im mocno napsuć krwi. Nie posiada demon Opiekunów z nim na stałe połączonych, może być wręcz używany przez kogoś i zostawiany aby otumaniać. Może działać w formie ataku energetycznego, „opętania”, „bańki astralnej”. I – co najważniejsze i co go wyróżnia – daje się w miarę szybko i sprawnie usuwać poprzez egzorcyzmowanie.

„kim/czym są te inne „byty energetyczne” wchodzące w skład demonów? Upadłymi aniołami? Ale skoro Leszek Żądło upadłymi aniołami nazywa ludzi z duszami aniołów to już wszystko się zaczyna gmatwać…”

Leszek dobrze nazywa upadłymi aniołami ludzi z duszami aniołów. To bardzo konkretne nazwanie. A zagmatwanie może wynikać z początkowego etapu zaznajamiania się z tematem. Powoli się wszystko wyjaśni.

„W wielu tradycjach demon jest utożsamiany z siłą piekielną. Czy w ogóle wierzy Pan w istnienie piekła, nazwijmy to „katolickiego”, czy tylko w tym sensie, że podobne przyciąga podobne, czyli, że jest to skupisko równie „niskich” wibracji energetycznych?”

Oczywiście skupienie niskich wibracji daje spore przykre przeżycia, które realizują to, co chcą „ciała bolesne”, jak je opisuje Eckhart Tolle. Eskalacja przykrych przeżyć może spokojnie robić za piekło. I oczywiście może w świecie astralnym rozciągać się poza wcielenie, czyli po śmierci. Prawdopodobnie z tego wzięło się pojęcie chrześciańskiego czy katolickiego piekła.

Ale dla równowagi trzeba powiedzieć, iż dostępne jest również podwyższanie wibracji i „niebo za życia” i po wcieleniu. To jest pierwszy bardzo dobry cel rozwoju duchowego.

„Wiele źródeł utożsamia Przewodnika duchowego z Aniołem Stróżem. Spotkałam się jednak z takim rozróżnieniem (również u Pana), że Przewodnik, to duch człowieka, który przeszedł pozytywnie cykl wcieleń  i teraz tylko dobrowolnie pomaga żywym ludziom. Anioł to jakby osobny byt astralny.Co jeszcze różni te dwa byty i jakie jeszcze funkcje  pełnią anioły, poza tym, ze pomagają nam żywym?”

Huna tak mówi ustami MF Long o tym procesie awansu ducha człowieka. Wg Huny,  Średnie Ja człowieka awansuje na Przewodnika DUchowego, czyli Wyższe Ja.
Przewodnicy,Opiekuni, Wyższe Jaźnie, anioły – ciekawe są interakcje z nimi i poznanie ich nie na papierze, a w realności duchowej. Oczywiście, można dużo mówić o nich, ale coż zastąpi doświadczenie? Jest wiele koncepcji, natomiast uważam, że poznanie tego nie jest krytyczne, ważniejsze, żebym z Przewodnikiem chciał i umiał współpracować.

Anioł to osobny byt duchowy.

„Znowu wrócę do krokodyli. Ślicznie Pan opisał jak wygląda wtargnięcie krokodyla do ciała astralnego i kiedy do niego dochodzi, ale ja wciąż nie rozumiem, czym/kim jest w istocie sam krokodyl? Czy jest to byt „osobowy”? Bo raczej nie jest to duch osoby zmarłej (ma tylko jedno małe kółeczko;) Ale z drugiej strony ma wiek duszy i silnego opiekuna, więc co/kto to w ogóle jest? Czy jest to niezależny byt, czy tylko jak gdyby odblask tego silnego opiekuna, poprzez który ten opiekun się wyraża? (skoro tak trudno się go pozbyć).”

Tak to właśnie mniej więcej wygląda! Był taki film o takim pół-sztucznym człowieku „Frankensteinie”.. Ni to człowiek, ale jednak nie człowiek, ni maszyna. Wyobraźmy sobie, że mógłby on atakować ludzi z polecenia jakiegoś kogoś bez serca. To kr. jest taką istotą ni to nie istotą [a tylko energią i ciałem]. A za jego postępowaniem kryje się „Opiekun”, który nie ma za grosz moralności.

„Poza tym schemat ciał astralnych opiekuna krokodyla wskazuje na bardzo wysokie wibracje. Nie rozumiem więc, dlaczego tak wysoce rozwinięty duchowo byt, zajmuje się czymś tak niskim-wyżeraniem energii biednym ludziom… 😦 ”

Ja też nie rozumiem :).

Bardzo wiele wskazuje, że diabeł to jest właśnie krokodyl, albo kr. plus jego opiekun. Można sobie przypomnieć i porównać historię o Panu Twardowskim – bardzo pouczająca. Zaskakująco wiele opisów pokrywa się z „oddaniem duszy”, podpisaniem umowy – cyrografu, uzyskiwaniem zysków z pomocy i.. zabór duszy też jest metaforycznie opisany.

To, że ta istota – Opiekun ma wysokie ciała, nie oznacza od razu, że jest „ogromnie rozwinięta”. Takie stwierdzenie, że działanie na wysokich poziomach ciał subtelnych od razu musi się równać wielkiej moralności, uduchowieniu, czy wrażliwości na innych, jest powszechne, ale nie potwierdzają tego fakty.

Przykład. Dajmy na to ciało buddialne – jest to jakby nie było wysokie ciało wartości, moralności. Niemniej istniało i istnieje sporo ludzi, którzy na owym ciele wartości stworzyli systemy wartości, które bardzo szkodzą niektórym ludziom. Dajmy na to kolonizacja Ameryki „trzeba tam popłynąć, aby nawrócić niewiernych, niewierzących [i biednych przez to] Indian, aby mogli dostąpić Zbawienia”. A jak się to wykonywało, to wiadomo – nierzadko mieczem i ogniem.

Inny przykład. Idee rewolucyjne – poziom atmaniczny. Rewolucja Radziecka – trzeba zmieść burżuazję z powierzchni ziemi i oddać radom władzę. Nie będę przypominał ile cierpienia to zadało ludziom. A narodziło się na poziomie atmanicznym – ideowym.
Czyli błędy wszędzie są możliwe na tych poziomach subtelnych.

To, że Opiekun kr. działa osobiście jako pojedyncza istota [a nie np. dusza grupowa] na bardzo wysokim poziomie pokazuje jak potężną siłą rozporządza. Istotnie, wiele, wiele osób nie jest w stanie stawić czoła czy to nałogowi [zagoszczenie kr we własnych ciałach], czy to osobie uzależnionej [mającej kr].

„Pisze Pan, że tam gdzie żyły wodne, tam najczęściej szlaki astralne. Interesuje mnie to, bo podobno mój dom leży na dwóch żyłach…:/  Chciałam więc zapytać dlaczego żyły wodne przyciągają byty astralne i jak się przed tymi negatywnymi energiami bronić. Czym może skutkować mieszkanie w takim domu? Czy w ogóle warto mieszkać w takim miejscu, czy lepiej się od razu wyprowadzić?

Są różne miejsca na ziemi – i te podnoszące wibracje, jak np. pozytywne czakramy ziemi, i te zaniżające, jak np. uskoki płyt skalnych, naprężenia górotworu, cieki. Dlaczego przyciągają one byty astralne? Z prostej przyczyny – generują negatywną, nieharmonijną energię, stanowią jej źródło. I istoty „astralne” przychodzą jak zwierzęta do źródła.

To, że się mieszka w takim miejscu to z reguły NIE JEST przypadek. Proste wzięcie gazety do ręki i wyszukanie sobie nowego domu może jest prostym sposobem i czasem nawet ratuje życie, jednak trochę przypomina emigrację.
Mówi się, że emigrant zabiera ze sobą do nowego kraju swoje problemy. I rzeczywiście, jeśli nawet ludzie przeprowadzają się za granicę, to trudno im często funkcjonować tak, jak tubylcy. I zwykle grupy emigrantów odtwarzają stosunki, tradycje, kłopoty z kraju pochodzenia. Nawet przez wiele, wiele pokoleń. Pokazuje to, iż karma, wzorce nieoczyszczone są w człowieku, nie zaś w samym otoczeniu.

Dlatego – oprócz pomysłu na przeniesienie – warto rozważyć pomysł na oczyszczenie.

Andrzej Kluza

Reklamy

2 Komentarze (+add yours?)

  1. vito
    List 29, 2010 @ 20:15:05

    Pytanie : jak maja sie krok. plus opiekuni do Reptilian ? Widze tu ogromne podobienstwo !

  2. SwiatDucha
    List 29, 2010 @ 22:14:02

    o tak, podobieństwo jest. David Icke opowiada o tym jak reptilianie opanowali rządy i ważne stanowiska. Jego zrozumienie może być w dobrym kierunku, ale jak nie stosuje poznania ezoterycznego, to wychodzi mu parafraza, metafora opisu istniejącej rzeczywistości.
    Nie dziwię się też specjalnie, że D.I. się tym nie przejmuje. Istotne chyba tak jest, że „spiskowy” opis dociera do większej publiczności. Jeśliby zechciał pogrzebać w ezoteryce i przedstawiał mniej „spiskowe” opinie, to by pewnie nie miał aż takiego audytorium, jak ma.

    Przesłanie D.I. można zwerbalizować tak: „obcy” są wśród nas i działają na naszą niekorzyść. To odpowiada filmowym horrorom czy filmom fantazy, czy też sf.
    Przesłanie ezoteryki mówi: ludzie mają obciążenia i potrzebują oczyszczenia, leczenia. Nie jest to już tak niesamowicie przyciągające, nie ma na kogo zwalić winy, a potrzeba uwagi, zastanowienia, pracy.. O wiele mniej ludzi jest gotowych na terapię niż na seans w kinie.

    Kiedyś Grześ [Wro] 🙂 wspomniał o książce, w której napisano iż ludzie niegdyś byli skolonizowani i zmieniono im dna tak, aby przekształcić ich w niewolników. Zrobiły to ponoć właśnie jakieś gady, jaszczury – Rep., czy coś. Po moich dochodzeniach w sprawie kr. jestem gotów stwierdzić, że to raczej jaszczury. miały podległy tej krzywdzie być przekodowanymi genetycznie i obecnie wcielają się jako symbionty, jak to nazywam: „pół-istoty” w formie „kromki” w ciele subtelnym. Zdecydowanie im zostało turbodoładowanie inteligencji, natomiast karmę to mają bardzo sporą.. jeśli tak jest, jak tu snuję przypuszczenia.

    dodatkowe treści można przeczytać w wątku:

  3. http://swiatdusz.pl/index.php?topic=566.msg6774#msg6774

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: