Niedokończony rytuał z duszą


Pytanie:

Po rytuale źle się czuję, winna, upokorzona. Co robić?

Odpowiedź:

Witaj!

To znaczy że się uruchomił jakiś proces, który jeszcze się nie zakończył. Jeśli czujesz poczucie winy – to znaczy, że pokrzywdziłaś kogoś. Jest to dobrze, ponieważ doszło do Twojej duszy, że coś zrobiła źle i można pracować z nią, żeby prosić o wybaczenie duszę tego kogoś. Trzeba również oddawać szacunek, ponieważ zwykle z krzywdzeniem przychodzi brak szacunku.

I warto robić pokłony – to sprzyja przyjęciu takiej postawy proszenia o wybaczenie. Sam pokłon w życiu codziennym jest zwykle uznawany za oddawanie szacunku, nawet nie musimy wypowiadać słów.

Ja tak to robiłem – a na początku też nie wiedziałem, kto był pokrzywdzony przeze mnie. Dopiero później mi to się poskładało. Brałem zapalałem świeczkę, stawiałem blisko obrazek mistrza duchowego przyzywałem dusze, którym zrobiłem kłopot i oddawałem szacunek, robiłem pokłony prosząc o przebaczenie i przepraszając. Jak coś więcej było potrzeba, to dawane było mi było odczuć, o co chodzi.

Może być tak, że jedna dusza, istotna dla nas ma duże poczucie pokrzywdzenia i nie daje się szybko przekonać, że zmieniliśmy dawną postawę. A może być tak, jak piszę w opisie rytuału, że znajoma pokrzywdziła wiele dusz na raz – niektóre szybciej sobie poszły, inne wolniej. Ale była stanowcza, wiedziała czego chce i po kilku dniach pracy wszystkie przebaczyły jej i poszły sobie.

To żadna filozofia, po prostu trzeba działać, samo się nie zrobi.
Metoda jest prosta, ale wymaga zaangażowania.

Dopiero gdy dusze poczuły, że naprawdę mi zależy, a nie robię tego na odczepnego, to zaczęły przebaczać. Nie było łatwo, musiałem się przyłożyć.

Proponuję Tobie to samo. Pewnie też przez to się dużo nauczysz, bo sama będziesz doświadczać. Nie musimy od razu wiedzieć Komu co zrobiliśmy, ważna jest postawa własnej duszy. Nie potrzeba wiedzieć kto i komu, bo to napędza ego, natomiast dusze pragną głębokiej prawdziwej postawy. Jak nie będzie to proces ego tylko duszy, potrzebne informacje się znajdą. Duszom nie jest aż tak potrzebne to, żeby je wywoływać po imieniu, nazwisku. Jeśli będziesz prawdziwie oddawać cześć, szacunek, to zjawią się te, które owego szacunku potrzebują.

Jestem głęboko przekonany, że jeśli potrzebować będziesz jakiejś informacji, wiadomości, czy wizji, to na pewno się ona pojawi.

Wydawałoby się, że żyjemy w odosobnieniu i z rzadka dostajemy wsparcie, natomiast w świecie duchowym jesteśmy cały czas w dobrym towarzystwie pomocnych istot jak je wezwiemy.

Reklamy