Harmonia yin i yang w związku

Harmonia yin i yang w związku.

Tekst dotyczy związków pomiędzy osobami, które mogą nawzajem stworzyć wartościowy związek:

pomiędzy mężczyznami, którzy interesują się ideami, religiami, ścieżkami duchowymi

i kobietami, które zainteresowane są płodzeniem dzieci, posiadaniem domu, samochodu, bezpieczeństwem w życiu.

Naturalne rozejście się

Jeśli kiedyś z powodu potrzeby przetrwania, z przyczyn ekonomicznych małżeństwa spajały się na lata, tak teraz owych przyczyn zaczyna brakować.

W obecnych czasach wielu mężczyzn określanych jest jako „mało męscy”. Są zainteresowani sferą duchowości, praktykami duchowymi, niezgodnie z niegdysiejszym wzorcem mężczyzny – dostarczyciela pożywienia i bezpieczeństwa dla rodziny.

Jednocześnie kobiety zdobywają coraz więcej w swoim życiu – ich zdobycze są stricte ziemskie: robią kariery, dużo czasu poświęcają pracy, posiadają samochody i jeżdżą nimi [chociaż mogą nie wiedzieć, jak działają].

Dotychczasowe sposoby spajania się małżeństw odchodzą więc do przeszłości. Nic dziwnego, jeśli podstawowe zasady spajania się ludzi już nie działają. Mężczyzna nie jest już tak zainteresowany wspieraniem rodziny, a kobieta nie jest tak zainteresowana mężczyzną, jeśli może sama sobie poradzić. Nie jest już tą potrzebującą, która z wdziękiem bierze i jest wdzięczna.

Niestety, obie te postawy nie są duchowo nakierowane. Mężczyzna z natury jest związany z „niebem” – yang, a kobieta z natury z ziemią – „yin”. Powell w swojej książce o ciałach subtelnych napisał, że podstawową różnicą pomiędzy kobietą i mężczyzną jest przepływ energii w ciałach subtelnych. U kobiety energia płynie od najgrubszego, fizycznego – w górę, ku bardziej subtenym. U mężczyzny odwrotnie – od najsubtelnieszych, ideowych poziomów, ku dołowi.

Stąd jeśli kobieta rozwija ziemskość, a mężczyzna ideowość nic w tym dziwnego, taka jest ich natura, ale też nie jest to ewolucja duchowa, a raczej inwolucja  – gromadzenie zasobów ku przyszłemu zwrotowi.

To gdzie owe dwie strony mogą się spotkać, jeśli się naturalnie rozchodzą?

Wydaje się, że jedynym rozsądnym krokiem, który może spajać pary jest proces duchowy.

Podwójne przekroczenie

Jeśli dwoje mają być ze sobą, nadal mając takie natury jak mają, to mieliby za zadanie docenić cechy  i starania drugiej strony. Byłoby to przekroczenie własnych postaw u obu stron.

Jeśli kobieta dąży do ziemskiego, to musiałaby docenić to idealistyczne, myślowe, mądrościowe, ku któremu mężczyzna ciąży.

Jeśli mężczyzna dąży do niebiańskiego, to musiałby docenić to ziemskie, praktyczne do imentu, bezwzględne niekiedy, ku któremu kobieta ciąży.

Na pierwszy rzut oka nie wygląda to duchowo, ponieważ przyzwyczailiśmy się do oglądu, że to tylko sprawy idealistyczne [religijne,  różnorodne rozważania i praktyki duchowe] są właśnie duchowe. A tu okazać się może że połączenie dwóch biegunów yin i yang, jak w tantrze jest dopiero duchowością prawdziwą. Nic złego nie jest w ziemskości kobiet i niebiańskości mężczyzn. Jedynie to, że są niekompletni.

Pytanie, na ile ta wiedza komuś się przyda do stworzenia dobrej relacji? Na pewno będą oni [jako para] za to sami i razem odpowiedzialni. Wspólnie, chociaż z odmiennych punktów początkowych idąc ku sobie.

 

Dodane:

cytat:

„Każda kobieta jest dla mężczyzny bogiem,
który może dokonać w nim cudu.”

Cytat ciekawy, ale nie ręczę za zastosowanie 🙂

Reklamy

12 Komentarzy (+add yours?)

  1. Hawa
    Lu 23, 2012 @ 12:30:35

  2. Hayatim
    Lu 23, 2012 @ 23:24:52

    Odnaleziona-masz racje po dwukroc:)
    A/Mnie tez wystarczyloby pomachac przed oczami takim opisem budowy silnika np i nie tylko od razu bym zasnela,ale i miala koszmary
    B/ nie mozna generalizowac w sprawie „ziemskosci”kobiet i „duchowosci”mezczyzn,choc cos w tym jest-kobieta w koncu rodzi dzieci,opiekuje sie rodzina itd.Chociaz to dla mnie to tez czysta duchowosc;)
    A co do kobiety,ktora moze dokonac w mezczyznie cudu,to tak troche w temacie,a troche odbiegajac przypomnial mi sie Cat Stevens i jego piosenka „Hard headed woman”.O tym,ze szuka takiej silnej kobiety,ktora go „zabierze od niego samego”i jak jak odnajdzie,to juz nikogo nie bedzie potrzebowal ,a reszta jego zycia bedzie blogoslawiona(bless?)Dlugo nie wiedzialam,ze jeden ze sztandardowych wykonawcow z ery dzieci kwiatow ,spiewajacy „Peace treain”itd przeszedl na islam i jest w swojej wierze bardzo zaangazowany.Nie znalazl tej kobiety?:)…Religia dala mu poczucie bezpieczenstwa?;)…
    Mieszkam w Niemczech i tutaj bardzo czesto stykam sie z islamem.Nawet probowalam czytac Koran,zeby zrozumiec dlaczego tak wiewielkie rzesze ludzi za tym ida,co moze ich w tym inspirowac i niestety,nic nie znalazlam.wrecz przeciwnie.Ale nie chce tutaj nikogo oceniac i krytykowac.Sciezki duchowe sa rozne(choc ja zawsze jakos uciekam od jaichkolwiek religii i dogmatow;)

  3. Hayatim
    Lu 24, 2012 @ 21:13:06

    Wiosna,wiosna Panie Sierzancie!:)
    Tez czuje ,ze powoli sie budze ze snu zimowego;)
    Nie zaglebialam sie w zyciorys Cata Stevensa vel Yusufa Islama,(nie znam szczegolow),ale uderzylo mnie ta zmiana-od hippisowskiej wolnosci i uniwersalnosci do tak dogmatycznej w swojej najbardziej rozprzestrzenionej formie religii.(No i co tu duzo ukrywac -nie wiem,jakby nie interpretowac Koranu,to i tak jest ona dla mnie religia mezczyzn i dla mezczyzn).
    Gdyby religie skupione byly na duchowosci ,a nie dogmatach i rytualach,to nie dzielilyby ludzi.One sie tam wszystkie gdzies lacza na wyzszych poziomach,ale u podstaw to tradycja,przekonania i caly wachlaz mozliwosci ego , jego kreacji.

    Ale to swietnie,jesli ktos sie odnalazl w jakiejs i ona mu sluzy:)
    Wszedzie mozna znalezc inspiracje(ale ,jak mowie-w Islamie nic takiego nie znalazlam).

  4. SwiatDucha
    Lu 24, 2012 @ 21:32:45

    Nie wiem dlaczego sobie sama zaprzeczasz, ukazując się jako ktoś niewiarygodny.
    I to w jednym i tym samym poście. No, ale jak tak mówisz, to będę Ci wierzyć: wsłuchując się w to, co prawdziwie mówisz, nie zaś w to co tylko deklarujesz jako miłą ideę [typu „dobrze by było”]. Deklaracje możesz sobie w buty schować 🙂 bowiem słowa są tanie.

    Jakbyś istotnie chciała operować jako kobieta w obszarach idei, to byś nie miała ani grama „kobiecego współczucia” do tej pani, a raczej byś ją pobudzała do zgłębiania zasad działania silnika spalinowego. Są to bowiem konkretne idee, które przekładają się na niższe poziomy dając jeżdżące auto.

    Wręcz określasz, iż zmuszanie kobiet do zgłębiania tematów idei, zasad działania jest „okropne”.

    Tak więc nie przekonałaś mnie 🙂 – ładnie to brzmi z tym równouprawnieniem, ale sama pokazujesz, udowadniasz, że tego NIE MA. Sama mi to przed oczy wkładasz.

    Nic w tym złego, k i m są różni. Jedną z form błędnego idealizmu jest próba ujednolicenia, „uniseks”.
    Mistrzostwem natomiast jest to, aby to zaakceptować dualizm i umieć z tym dobrze żyć, czy wręcz czerpać z tego korzyści [w życiu, w związku, małżeństwie, rozwoju itp.]. Tu bym widział miłość w działaniu.

  5. Conchita
    Maj 16, 2014 @ 09:02:46

    Osobiście uważam, że mężczyźni nie rozumieją duchowości kobiet…
    Niestety kobiety też nie do końca ją rozumieją i część pań podążając duchową ścieżką wchodzi w męskie praktyki, męskie sposoby przez co oddala się od tego, co jest jej esencją. A kobieca duchowość jest piękna i bogata. Cieszę się, że urodziłam się kobietą, by odkrywać właśnie kobiecą duchowość…

    Drogie kobiety: większość dróg duchowych została opracowana przez mężczyzn dla mężczyzn. Poprzez aktywną energię yang rozpropagowali je i uczynili dominującymi. Mężczyzna inaczej przechodzi przez samopoznanie: jest to u niego stopniowe, na silnej intelektualnej podbudowie. Stąd tyle książek, intelektualnego nauczania, powtarzania wielokrotnie tego samego, do znudzenia – by to intelektualne zrozumienie było tak silne, żeby przyniosło zmianę na głębszym poziomie. Mężczyźni wykonują wiele powtórzeń praktyk, również po to by zmiany się utrwaliły. Zmiany, które osiągają mężczyźni są stabilne i stopniowo zbliżają się do oświecenia, więc jest to korzystne.

    Naturalną zdolnością kobiety jest intuicyjny wgląd, intuicyjne zrozumienie, które osiągane jest bardzo szybko. Oczywiście stopień tego zrozumienia rośnie z czasem. Kobieta połączona jest ze światem energii i przyjmuje łatwo naturalny porządek, którym rządzi się świat energii. Stąd kobieca duchowość nieraz przyjmuje formę kobiet wiedzących (wiedźm), wróżek – korzystających z energii natury oraz ze swojej emocjonalności. Ale nie tylko, przechodząc do dalszego poznania kobieta ma dalej dobry kontakt z wnętrzem i możliwości bezpśrednych wglądów w różne obszary. Nie potrzeba jej nadmiernej intelektualnej nadbudowy, niekończących się dyskusji nad jakimś problemem filozoficznym (szkoły buddyjskie żyją nieustannym analizowaniem i komentowaniem słów Buddy czy definiowaniem zjawisk) – kobieta otwiera się intuicyjnie, a wszechświat się w niej odbija. Gdy kobieta zaufa swojemu wnętrzu, błyskawicznie postępuje na swojej drodze. Jednak kobieta nie ma męskiej stabilności, więc amplituda „punktów połączenia” czyli dostrojenia do różnych poziomów świadomości jest spora.

    Energie męskie i żeńskie się dopełniają. Męska aktywność potrzebuje żeńskiej pasywności, męska surowość bogactwa wibracyjnego energii kobiecych. Wielcy urzeczywistnieni mieli swoje dakinie lub partnerki. Bo żeby osiągnąć pełnię potrzebne jest zjednoczenie w sobie obu energii.
    Urzeczywistnione kobiety: Jeszie Tsogjal, Machig Labdron, bodhisattwa Tara – sorki, że tylko z buddyjskiego podwórka, nie znam z innych środowisk, bo i też kobiety są mniej aktywne społeczne, więc mniej sławne.

    Dlaczego mówi się głównie o męskich urzeczywistnionych? Przez aktywną energię yang – to oni aktywnie przekazywali wiedzę dalej.

    Corleone, ziemskie energie są neutralne 😀 , są to energie przejawiające się w świadomości, co miałoby być odrzucone? Nogę też odrzucisz, bo chodzi po ziemi? Oświecona świadomość przejawia dowolne energie zgodnie z potrzebą, rytmem życia.

  6. Conchita
    Maj 16, 2014 @ 09:43:05

    To zależy od interpretacji jedynie, od interpretacji tego co jest 🙂 . Można mówić, że wszystko jest jednym, a można mówić, że jest nieprzebrane bogactwo form, które tworzą całość. Można mówić, że wszystko po prostu jest, a można widzieć niezliczone aspekty i przejawy. To jest jak soczewka, która nie zmienia rzeczywistości.

    Kto nadaje znaczenie? Albo inaczej: kto mówi, co ma znaczenie a co nie?

  7. Conchita
    Maj 16, 2014 @ 10:34:26

    Hehe odruchowo robię pointing out 😀 . Wybacz 🙂 .

  8. Elżbieta
    Maj 16, 2014 @ 11:37:00

    No ba, nie na darmo powiedziano : „Pustka jest formą, forma jest pustką” 🙂

  9. ananda777
    Maj 16, 2014 @ 13:01:21

    „Róznowaga nie zostanie odnaleziona dopóki będzie istniał podział. Nie ma energii męskiej, żeńskiej. To jest jedno.Nie jestem kobieta, nie jestem mężczyzną. Jestem. Nie ma znaczenia wartość energii ale jej potencjał i przepływ.”-to powinien byc wpis Conchity,no ale Conchita,Conchitcie nierówna-Taki dowcip z brodą;))

  10. Conchita
    Maj 16, 2014 @ 14:17:07

    Conchita jak pisze to zakłada brodę, albo błyska pustym licem (bo jak piszesz Conchita, to na co wskazujesz? Na przejawy, przecież nie na czystą świadomość) :).

    Jest paradoks, ale nie ma sprzeczności :).

    Wielość perspektyw może prowadzić do zamieszania 🙂

  11. SwiatDucha
    Maj 16, 2014 @ 23:25:02

    >Czy dusza może się oświecić w inkarnacji kobiecej?
    Myślę, że jak najbardziej, ale pewnie nie będzie o tym wszem i wobec trąbić. Może to być doskonałość typu yin.

  12. Conchita
    Maj 17, 2014 @ 10:37:54

    Dzisiaj mi się śniło, że broniłam ziemę przed najazdem znanych mi dolno-energetycznych kosmitów. Zatrzymałam ich w portalu siłą własnej pięści, waliłam równo deską, jak któryś podszedł, a nawet pejczem… Nie ma to jak kobiecość :). Sen jako komentarz do wczorajszego wpisu. Moja podświadomość ma poczucie humoru 🙂 .

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: