Atak na podstawie wzorców ofiary


Atak na podstawie wzorców ofiary

Pytanie:

„A co z tzw. „toksycznymi ludźmi”, którzy celowo dla własnej ogromnej przyjemności poniżają innych? Jak taką sytuację rozwiązać?
Jak się jest do nich otwartym i nieoceniającym oraz utrzymuje się z nimi kontakt, to Cię stłamszą, nawyzywają bez powodu, a jak kontakt urwiesz, to oskarżają Cię za wszystkie swoje niepowodzenia i jeszcze więcej jadu wylewają!

Lecz są to ludzie, którzy faktycznie wręcz narzucają się innym, ale inni ich nie tolerują, nie chcą z nimi przebywać i nie chcą mieć z nimi żadnego kontaktu. Dodatkowo oni do niczego w życiu nie doszli (nie są przebojowi, atrakcyjni – wręcz odwrotnie, ale faktycznie żyją w swoim wyimaginowanym świecie), niestety i pewnie dlatego obwiniają innych za swoje nieudane życie. Jest jeszcze jedno, co zawsze mnie zastanawiało, oni uwielbiają jak ktoś ciężko choruje (wręcz wymyślają jakieś ciężkie choroby całej rodzinie), to sprawia im ogromną satysfakcję, że mogą nad sobą ubolewać jak im to ciężko. Niedawno jedna z tych osób zachorowała na raka i jak się o tym dowiedziała, to była przeszczęśliwa, a żonie jakby kamień z serca spadł, że w końcu jakach straszna choroba ich nawiedziła.”

Odp:

Na początku myślałem o krokodylu [pierwsza część pytania to wskazywała], ale potem pomyślałem o obciążeniu typu wejście, ale szantaż to już bardziej pasuje do wzorców ofiary. Ciekaw jestem, czy osoba, o którą pytasz może mieć właśnie „moc klątwy” poprzez uruchomione wzorce ofiary?

Babcia w ataku!

Koleżanka pisała mi kiedyś o pewnej babci, to zresztą dosyć częste wśród babć. Moja własna też była bardzo podobna.

Otóż owa babcia bardzo była zaangażowana w prace w domu, taka „kura domowa”. Wydawałoby się, że jest to osoba bardzo przyjazna, życząca wszystkim pomyślności.. ale.. No właśnie pojawia się ale, ponieważ ów szlachetny obraz ma pewne rysy. Owa babcia często stawia siebie w pozycji ofiary. A i  rozmowy z nią nie należą do najprzyjemniejszych – czuje się silną presję i chęć kontrolowania.

Owa Babcia wiele pracuje, poświęca się, kupuje, sprząta, pomaga przy wychowaniu.. i jednocześnie dźwiga, męczy się mocno. Jednocześnie po dniu takiego wysiłku ma postawę: „tyle rzeczy jest do zrobienia, a nikt mi nie pomaga.. jestem taka zmęczona.” Niektóre babcie wprost zarzucają dzieciom nieczułość i brak pomocy: wykończę się kiedyś przy tej robocie. [to oczywiście już są oskarżenia, czyli duża artyleria – atak].

Większa część tych prac jest niepotrzebna albo nie aż tak wiele jest potrzebne, a co najważniejsze, to o wiele nikt nie prosi.
Gdy jednak powie się babci, że nie prosimy o to, to jest tragedia. Babcia uważa, że dzieci zwariowały i że tylko ona jest jeszcze przy zdrowych zmysłach.
Oczywiście przy tym wszystkim pojawiają się symptomy fizyczne – choroby. Nie sposób utrzymać takiego napięcia i presji i żyć zdrowo..

To spytajmy się co to jest? Czemu babcia się zamęcza a przy okazji też i rodzinę?

**

Przegląd obciążeń atakujących

Ano zobaczmy przegląd obciążeń, które odpowiadają za ataki:

a) krok typu yang – żerowanie krokodyla yang – wyszarpywanie aury, poczucie wysokich wibracji i zamęt w energiach u ofiary. Nie ma prawie żadnej strategii, ponieważ atakujący jest bardzo silny. To ofiara sama „składa się na ołtarzu” jedzącego kr.

b) krok typu yin – żerowanie krokodyla yin – wysysanie energii przyssawkami, jest trochę taktyki, bo trzeba się jakoś wkraść w uwagę drugiej osoby.

c) wejście – wejście to duch przełażący przez splot [traktowany jako portal międzywymiarowy] i wyskakujący w naszym świecie, zasmradzający i dający poczucie niemal obrzydzenia u ofiary.
Tu nie ma aż tak wielkiej strategii jak u osób z wzorcami ofiary.

d) wzorce ofiary – i to jest to – ta babcia może nawet nie ma wejścia, ale takie babcie świetnie sobie radzą poprze klątwy!!

Zresztą wiele z nich chodzi do kościołów, aby sobie wzmacniać i odświeżać moc klątw, umacniając się w katolickim egregorze skrzywdzenia i uprawomocnienia do osądzania „innych” [vide Prawo i sprawiedliwość – nie bez kozery taka nazwa osądzająca – środowisko mocno związane z osądem i klątwą]

Osoby mające obciążenia a) + c)  lub  a) + c) + d) są częste w Polsce, to potomkowie alkoholików [tzw. Dorosłe Dzieci Alkoholików]. Same obciążenia c) lub c) + d) mają żony alkoholików, a samo a) bądź a) + d) alkoholicy, narkomani, itp.

 

Strategia ataku przez wzorce ofiary

1. „tyle rzeczy jest do zrobienia a mi nikt nie pomaga… taka jestem umęczona, a tu wszystko muszę robić sama. Wykończycie mnie wszyscy kiedyś” – to jest dokładnie pierwsza część klątwy, motywacja, która ma urobić/wyrobić poczucie winy u słuchających domowników. Jest oparta na faktach, więc domownicy dają się nabrać na ten argument, ponieważ prawdziwe intencje są ukryte [taka babcia może nie zdawać sobie sprawy z arymanicznego charakteru swego postępowania, ale działa podobnie do chorego psychicznie nadzorcy więzienia lub szantażującego gangstera.

2. Babcia ma pretensje do otoczenia, często niewypowiedziane, ale w energiach dobrze odczuwalne. możnaby powiedzieć: „Nie da się przejść koło niej bez poczucia winy.” W cięższych przypadkach są zarzuty i histeria.

  • oto druga część klątwy – gdy już domownicy „zmiękną”, babcia obdarza ich oczywiście zarzutami. Zbierała przez cały dzień oskarżenia przeciwko nim i argumenty za własną postawą [za pomocą własnej ciężkiej niepotrzebnej innym pracy, przemęczyła się, niższa jaźń [że tak napiszę wg Huny]] a więc przez zmęczenie niższa jaźń została przekonana, że ma prawo oskarżać i rzucać klątwy.. i babcia korzysta z tej mocy rzucania klątw, którą niższa jaźń [część Duszy] prezentuje.

3. babcia choruje, ponieważ nie sposób efektywnie rzucać klątwy na innych bez utraty czegoś wartościowego [tu zdrowia] w sobie.

Jasne? Chyba tak.

A przyjemne? Chyba nie, zwłaszcza, że taka strategia nie bardzo pasuje do wyglądającej zwykle potulnie starszej pani.

Strategia ataku z wykorzystaniem wzorców ofiary jest skomplikowana.

A więc zgodnie z numeracją od a) do d):

  • zmniejsza się siła atakującej istoty
  • zwiększa się złożoność taktyki od niemalże braku w a) aż do złożonej strategii w przypadku d)

a) Ataki krokodyla bazują na najsilniejszych zasadach i z tego powodu mogą być najmniej skomplikowane.

d) Ataki z wzorców ofiary bazują na najsłabszych zasadach, ale jako, że są najbardziej skomplikowane w swojej strategii bywają bardzo skuteczne.

Świadomość?

U babci może to być kwestia przeżycia – nieświadome dopasowanie się do warunków środowiska tak, aby uzyskać najwięcej profitów jednocześnie nie podpadając nikomu [czyli grając taką „biedną”]. Wiele babć tak robi, to jest rozpowszechniony wzorzec postępowania, nie musi być uświadomiony żeby działał. Dana osoba jednak musi „wierzyć” w to, co robi, mówi, bo efekty nagle będą bez mocy.

Tak więc, jeśli spytasz babcię o poszczególne części tego zachowania to potwierdzi wszystko z przekonaniem. Natomiast może nic nie wiedzieć o tym, co tak naprawdę robi, jakie energie sieje itd. I może jej to zupełnie nie obchodzić. Po prostu „robi co uważa za najlepsze”. Egoizm – niemożność spojrzenia z innej strony niż swoja. I będzie się broniła, że przecież tak wszyscy robią [wszystkie starsze babcie, tak należy to chyba rozumieć].

W swoim prostym egoizmie może być zupełnie szczera i szczerze wierzyć, że robi, co może.

Najprawdopodobniej nie zależy jej na tym, aby cokolwiek dowiedzieć się o tym, jak druga strona się czuje [co zresztą opisywałaś, że się czuje źle].  Jeśli babcia by była prawdziwie zainteresowana samopoczuciem drugiej strony to by nie robiła takich strategii krzywdzenia duchowego. Ale do tego trzeba trochę świadomości.

Wzorzec ofiary i manipulowanie nim działa zupełnie bezwiednie [jak powyżej opisane].
Zresztą każde z opisanych w punktach a)-d) obciążeń działa samodzielnie, bezwiednie i nieświadomie. Osobę z każdym obciążeniem można zapytać o to, i może stwierdzić, że „nic się nie dzieje, czego ty chcesz?!” – nawet z oburzeniem, że jak ty w ogóle masz czelność pytać o coś takiego.

Można jeszcze poczytać o tym na forum swiatdusz.pl

 

Reklamy