Muzyka


Istoty innego pochodzenia [link]

Zamieszczam tutaj muzyczkę – najbardziej inspirującą [i najmniej obciążoną] jak mi się udało znaleźć!

Wybór jest osobisty – jak mnie coś poruszyło, to się tu znalazło.

Czasami jednego utworu jest kilka wersji, to też nie przypadek.

Little Boots

  • dziewczyna, która już ma za sobą wiele wcieleń, a jak pięknie się realizuje!

tu remix radiowy, super harmonie, echa:

a tu wersja nieco gorsza muzycznie, ale coś widać! 🙂 :

a tu o wiele bardziej osobista wersja pewnej piosenki:

ELO i I’m alive! – z filmu Xanadu

  • wspaniała afirmacja życia, a jednocześnie wskazanie na istoty pochodzenia anielskiego, które są wśród nas. Przykładem zarówno Jeff Lynne jak i Olivia Newton John.

Nieodmiennie dostaję dreszczy..

Xanadu:

tak mi to bliskie gdzieś, za serce chwyta.. a to nie z ziemi.. [łzy nie raz mi poleciały – żałość jakaś, pragnienie bycia gdzieś zupełnie nie tutaj.. tęsknota..]

w trailerze było powiedziane, że jest to historia o dziewczynie i chłopaku z dwóch zupełnie różnych światów. I to prawda.

Znajdziesz tam wcielone wiele istot pozaziemskich, także anioły i smoki. Ale i sporo Ziemian. Sam partner głównej bohaterki jest z linii ewolucyjnej  i z Ziemi – widać dużą różnicę możliwości zrozumienia, szerokości spojrzenia.

sami przeczytajcie słowa:

A place where nobody dared to go, the love that we came to know
They call it xanadu

And now, open your eyes and see, what we have made is real
We are in xanadu

A million lights are dancing and there you are, a shooting star
An everlasting world and youre here with me, eternally

Chorus:
Xanadu, xanadu, (now we are here) in xanadu
Xanadu, xanadu, (now we are here) in xanadu

Xanadu, your neon lights will shine for you, xanadu

The love, the echoes of long ago, you needed the world to know
They are in xanadu

The dream that came through a million years
That lived on through all the tears, it came to xanadu

A million lights are dancing and there you are, a shooting star
An everlasting world and youre here with me, eternally

Chorus

Now that Im here, now that youre near in xanadu
Now that Im here, now that youre near in xanadu, xanadu

__

i w wykonaniu Jeffa Lynna, też ma swój odcień:

jest też miejsce na uczucia przy rozstaniu:

pod koniec tej epoki ELO miało doskonały album Time. Potem energie się zmieniły.

tu Twilight z tej płyty, klknij:

Electric Light Orchestra - Twilight

Tak jak lata 80 upłynęły mi pod wpływem Elictic Light Orchestra, tak z lat 70-tych wielkim zespołem grającym anielską muzykę była

ABBA:

To też nieziemskie, anielskie.

Najbardziej lubię te wczesne piosenki, są ogromnie świeże

Ring Ring

Happy Hawai – przepiękne harmonie, chórki

Happy New Year – jeśli ludzie są Tańcem Życia, Tańcem Boga, to w owych czworgu Bóg istotnie objawił swoją muzykę

Me and I

  • w każdym z utworów czuję pewną istotną, wiele razy unikalną wibrację, pokazującą w jak rozległym spektrum ABBA się poruszała!

On and on and on – na temat niezłomnego kontynuowania

Nina, Preety Ballerina

Another Town Another Train

Suzy Hang Around

What about Livingstone

  • wyczuwam tam ciągle taką nieziemską tęsknotę..

.

Moje ulubione syntezatory, tym razem w coverze Klausa Schulze:

 

Maryla Rodowicz i ballada Wagonowa

Z cudowynymi słowami Agnieszki Osieckiej [też nie z ziemi]. Rodowicz przeniosła o wiele szersze spektrum niż pewnie była świadoma. To takie medium muzyczne, zwłaszcza doskonałe błogosławieństwo dla Polski:

I znowu energia w bicie! :

Kate Ryan – Desenchantee

i znowu energia!!

Kate Ryan – Je T’adore

nieziemskie bajkowe klimaty, nie z tej ziemi, w przenośni i literalnie.

Bucks Fizz Land of Make Believe

kontynuując temat „śnienia” [Phil Oakley podobnie jak Jeff Lynne – nie z Ziemi]

Phil Oakley – Together In Electric Dreams

a teraz coś do słuchania na głośno:

Blancmange – Don’t tell me

co się robi, jak się nie ma instrumentów?

Me Myself And I – Monkey Song (Live)

a na ukojenie serduszka:

jak nie masz się komu wypłakać, to masz mój mankiet, śpiewa

Precious Wilson – Cry To Me

  • świetni są ci podskakujący gitarzyści 🙂

David Bowie – Space Oddity (1997 Live)

tu oczywiście odnośnik dla wszelkich podróżników/pilotów kosmicznych. Tęsknota za utraconym innym światem [z dawnych wcieleń] może przyjść.

i niemal 30 lat wcześniej, niemniej poruszające:

zresztą samego Bowie dobrze widać jako pochodzącego nie z matki Ziemi..

[ciekaw jestem co było przyczyną tego, że jedną źrenicę ma zwężoną a drugą rozszerzoną?]

Ivan Mladek to już taki mladek nie jest, a też nie z ziemi..

Ivan Mladek & Banjo Band – Koukejte Vycouvat

no ale mamy przecież Ivana i kamandy o wiele ciekawszą piesnkę.

O czym? O smoku!!! Jest to współczesna wersja eposu rycerskiego, który opowiada o poskromieniu smoka właśnie!

Historia ma już kilka latek, ale nie zestarzała się:

Reklamy