Terapie


Jak jest tyle stron o różnych obciążeniach, to warto napisać coś o terapiach, terapeutach i o tym, kto chce iść na terapię.

Nie każdy terapeuta ..

Nie każdy terapeuta będzie się nadawał do pracy z Twoją sprawą, natomiast może się znaleźć inny, który będzie się nadawał.

Nie każdy terapeuta zrozumie o co Ci chodzi, ale najpewniej znajdzie się taki, może nie od razu.

Na pewno nie każdy terapeuta zrozumie o co Ci chodzi w sprawach duchowych. WIĘKSZOŚĆ nie zrozumie. Psychoterapeuci wyszli ze szkół, w których [w większości] strefa duchowa zarezerwowana była dla kogo innego – dla księży.
To jednakże nie jest powód, aby zaniechać terapii u niektórych z terapeutów. Nawet, jeśli nie zrozumieją Cię duchowo, to niektórzy doskonale poradzą sobie w  trakcie terapii ze sprawami życiowymi, emocjonalnymi i uczuciowymi, które im przedstawisz.

Niektórzy terapeuci z niektórych terapii ZROZUMIEJĄ cię duchowo i będą umieli ci duchowo towarzyszyć na twojej drodze. Dotyczy to także spraw reinkarnacji.

Nie każdy terapeuta będzie za darmo, natomiast wielu pracuje w obrębie ubezpieczenia a ty nawet o tym nie wiesz.

A więc w terapii stawia się na Twoją samodzielność, na branie odpowiedzialności za siebie. Na początek oczywiście ciało bolesne może tak przytłaczać [ciężar przeżyć, trudności], że będzie Ci trudno, ale powoli, powoli można będzie iść w kierunku większej samodzielności. Dobry terapeuta nie będzie odrzucać Cię, jeśli będą wychodzić nawet najcięższe przykre emocje. Ale też nie będzie brał ich „na siebie”. Nie jest on drugą stroną twoich trudnych relacji, jest towarzyszem w Twojej drodze. Dla bezpieczeństwa obu stron lepiej to uszanować i nie stawiać go w trudnym położeniu, nie stawiać go pod murem, naciskając. [ekstremalne przypadki to np. zalecanie się do terapeuty] Wtedy jego/jej możliwości pomocy najpewniej będą zmniejszone.

Raczej żaden terapeuta sam z siebie nie przyjdzie do Ciebie do domu. Ale zawsze możesz chcieć to sprawdzić i nie wychodzić po pomoc dla siebie przez kolejne kilka lat. 🙂 Żartuję, wiem, że na pierwszą poważną terapię jest czasami tak bardzo trudno się zdecydować.. Może cię aż w żołądku skręcać z emocji na samą myśl, że mogłabyś się tam pokazać i powiedzieć, że coś cię w życiu boli, dolega..

Nie wszystko ..

Nie wszystko „puści” od razu. Część może, ale inna część może utrzymywać się nawet kilka lat mimo usilnej pracy.

Energie cierpienia wychodzą ze swoim tempem. Nie za wolno i nie za szybko, nie da się zbyt wiele też ich upuścić, bo może się nie zgromadzić się odpowiednia ilość. L.Ron Hubbard w Dianetyce opisał sesję audytingu – efektywną metodę upuszczania bolesnych emocji.  Wiele terapii jest do tego podobnych. [Generalnie sesja oczyszczająca w różnych szkołach terapii jest podobna do spowiedzi, co jak Bibilia podaje, jest bardzo wskazane]

Energia zgromadzona w ciele bolesnym może być duża, wręcz wielka. Im gorsze warunki życia człowieka, tym zwykle więcej nieprzytomności, i tym więcej energii do oczyszczenia i wyrażenia.

Terapeuci często mówią o odpowiednim czasie i miejscu do tego, żeby pracować z bolesną zawartością umysłu. I mają rację.

Warto NIE obdarzać energiami boleści swoich bliskich, zwłaszcza dzieci. Twoje dziecko NIE JEST Twoim spowiednikiem. Nie rób mu tej krzywdy. Nie zrzucaj na niego swoich kłopotów. Nie próbuj „nauczać go” recytując swoje historie sprzed pół wieku. Nie ukrywaj, że masz kłopoty, ale dostrzeż Boską Iskrę w swoim dziecku i uszanuj ją. Nie zatłucz jej swoimi „jakże prawdziwymi i dającymi mądrość” przeżyciami i wspomnieniami. ZA TO dostrzeż w nim jego własne przeżycia, daj im wystarczająco dużo uwagi.

Do wywnętrzniania się z emocji [energii z emocjami związanych] warto używać odpowiednich sposobów: afirmacji z odpowiedziami na piśmie [bardzo ważne są te odpowiedzi, bo to one przenoszą boleść], oraz oczywiście sesje terapeutycznych.

  • Jeśli w sesji nie ma możliwości upuszczenia energii boleści,
  • jeśli terapeuta koduje na pozytywnie, albo stara się „wytłumaczy政e powinieneś czuć coś innego niż czujesz
  • jeśli terapeuta nie daje wyżalić się ciału bolesnemu,

– to warto szybko przerwać taką „terapię”.

Jednak i sama sesja nie powinna być „zwykłą rozmową”, terapeuta powinien wiedzieć jak się odseparować od Twoich przeżyć. Ma takie prawo. Kiedyś słyszałem narzekania, że słuchając odseparowałem się energetycznie od pewnej osoby. Każdy terapeuta ma takie prawo, to jest sprawa jego BHP. A zawód bardzo przypomina wywożenie nieczystości, więc nie dziw się, że ktoś nie chce się dać zakazić.

Nie wszystko co będziesz chciał przepracować będzie zrozumiałe dla Ciebie. Przynajmniej na początku.

Nie wszystkie metody psychoterapii są całkowicie wartościowe, niektóre mają w sobie błędy. I o tych błędach mogą cię terapeuci nie informować. Trzeba przyjąć, że tak jest, mimo, iż jest to przykre.

Nie zawsze ..

Nie zawsze dostaniesz pomoc, ale mimo to warto się po nią zwracać, ponieważ czasami się ją uzyska.

Nie zawsze terapeuta będzie mówić to na terapii, co by ci powiedział poza terapią, będąc bardziej szczery. Czasami tak właśnie ma być, a czasami to błąd.

Nie zawsze kiedy będziesz aż jęczeć z napięcia i trudności dostaniesz pomoc z zewnątrz, ale możesz sobie udzielić jej sobie sam/a prostymi podręcznymi metodami. Proponuję oceniać pozytywnie nawet małe kroki w tym zakresie. Aby skutecznie sobie pomagać też trzeba trochę praktyki.

Nie zawsze jak sobie wyobrazisz, co da terapia, to ona rzeczywiście to Ci da. Niemniej może dać coś innego, częściowo na pewno pozytywnego.

Nie zawsze wiele tygodni pracy z danym terapeutą coś daje oprócz wychodzenia z domu, kasowania biletu w autobusie i spędzania w towarzystwie kilkudziesięciu mintu. Ale i to w niektórych przypadkach jest coś warte. Niekiedy bowiem zdarza się, że ktoś nie ma napędu nawet do wyjścia z domu.

Nie zawsze będziesz się super czuć po terapii. Czasami jest to gorzka pigułka, możesz się np. czuć rozbity na części i trzeba będzie czasu – dni, tygodni  w trudniejszych przypadkach, aby się zebrać na powrót. Jednak najczęściej to nowe, w co się poskładasz, będzie lepsze.

Tak samo dobra ..

Tak samo dobra może być terapia grupowa jak indywidualna, a czasami lepsza.

Tak samo dobra może być inna terapia niż ta, w której obecnie uczestniczysz. Ale może być tak, że obecnie właśnie tracisz czas [i pieniądze]. Albo tak, że żadna terapia nie będzie lepsza niż obecna. Brak rozeznania w tym pewnie pochodzi z braku doświadczenia. [oczywiście warto pytać – siebie, innych osób mających za sobą terapie, terapeutów]

Wielu, wielu terapeutów nie będzie chętnych do porównywania swojej terapii z innymi terapiami. Nawet będą uznawać, że włączył ci się wzorzec ucieczkowy. Niekiedy mogą po prostu chcieć cię zatrzymać nie dając przydatnych informacji, a niekiedy będą mieć rację, że chcesz dać nogę.

Tak samo dobra może być psychoterapia co wizyta u psychiatry [jeśli jest „dobry”, kilku takich znam, pamiętaj, że nie jest to reguła – jednego psychiatrę ze śmiechem wspominam do dzisiaj].

Wartościowe psychoterapie:

z kręgu psychologii roszerzonej:

  • Regresing (R) [nazwa zastrzeżona] – psychoterapia wypracowana przez Leszka Żądło, obejmująca swoim zakresem również poprzednie wcielenia
  • praca z afirmacjami wraz z „kolumną odpowiedzi”. podaję to jako osobne narzędzie, ponieważ jest ono aż tak wartościowe i skuteczne.
  • moje własne sesje [opisy są poniżej]
  • metoda Sedony [ang. Sedona method], bardzo prosta i efektywna, ale ma błąd w sobie
  • metoda obserwacji ciała bolesnego Eckharta Tolle
  • psychoterapia nakierowana na proces [oparta na odkryciach Arnolda Mindella
  • metoda EFT [Emotional Freedom Technique] – prosta metoda z zastosowaniem opukiwania meridianów
  • metoda ustawienia rodzin [in. konstelacje rodzinne, bądź ustawienia organizacyjne] – doprowadza do harmonii w systemach między osobami według tzw. porządku i starszeństwa [link]
  • moja własna metoda rytuałów Hellingerowskich z zastosowaniem także do poprzednich wcieleń

z kręgu tradycyjnej psychologii:

  • psychoterapia analityczna [indywidualna i grupowa] – szkoła Freuda i następców
  • terapie w ośrodkach terapii uzależnień i dla osób z rodzin alkoholowych [link]
  • terapia dla Dorosłych Dzieci Alkoholików [DDA], w tym również osób pochodzących z rodzin dysfunkcyjnych
  • psychoterapia poznawczo – behawioralna [opisuje ją Tomasz J.]

Jest oczywiście więcej terapii wartościowych i efektywnych. Jest także wiele terapii niewartościowych lub/i nieefektywnych. Przed poddaniem się terapii warto zasięgnąć języka, czy dane działania to jest to, o co akurat nam chodzi?

Opisy [w budowie]

Terapie z kręgu psychologii roszerzonej:

  • Regresing (R) [nazwa zastrzeżona] – psychoterapia wypracowana przez Leszka Żądło, obejmująca swoim zakresem również poprzednie wcielenia
  • praca z afirmacjami wraz z „kolumną odpowiedzi”. podaję to jako osobne narzędzie, ponieważ jest ono aż tak wartościowe i skuteczne.
  • moje własne sesje [opisy są tu – link]

Jak wykorzystać energię emocji [link]

Zapobieganiu rozpraszania energii wspomnień [link]

Kwestia chęci i niechęci do sesjowania [link]

Jaki jest zwykle schemat sesji [link]

  • metoda Sedony [ang. Sedona method], bardzo prosta i efektywna
  • metoda obserwacji ciała bolesnego Eckharta Tolle

opis tego procesu w rozdziale drugim Potęgi Teraźniejszości [link]

„Kiedy zaczniesz się wyzbywać poczucia tożsamości z ciałem bolesnym i staniesz się obserwatorem, ciało to jeszcze przez pewien czas będzie działało, próbując podstępem cię skłonić, żebyś znów z nim się utożsamił.[…] Musisz być na tyle obecny, żebyś mógł bezpośrednio obserwować ciało bolesne i czuć jego energię. Nie będzie wtedy miało władzy nad twoim myśleniem. […] Nieustannie podtrzymywana uwaga przecina łączność między ciałem bolesnym a twoimi procesami myślowymi i powoduje przemianę.”

  • metoda EFT [Emotional Freedom Technique] – prosta metoda z zastosowaniem opukiwania meridianów
  • metoda ustawienia rodzin [in. konstelacje rodzinne, bądź ustawienia organizacyjne] –

„Hellinger podkreśla – kiedy wszyscy członkowie rodziny stoją na swoim miejscu należnym im wedle reguł pierwszeństwa, wtedy w rodzinie panuje porządek i wszyscy jej członkowie czują się dobrze.”  W czasie ustawienia doprowadza się do harmonii w systemach między osobami według tzw. porządku i starszeństwa [link]

  • moja własna metoda rytuałów Hellingerowskich z zastosowaniem także do poprzednich wcieleń

z kręgu tradycyjnej psychologii:

  • psychoterapia analityczna [indywidualna i grupowa] – szkoła Freuda i następców
  • psychoterapia nakierowana na proces [oparta na odkryciach Arnolda Mindella
  • terapia dla Dorosłych Dzieci Alkoholików [DDA], w tym również osób pochodzących z rodzin dysfunkcyjnych
  • psychoterapia poznawczo – behawioralna [opisuje Tomasz J.]

Jest dość mało popularna w Polsce i niedoceniana przez klientów, co trochę dziwi, bo jest to przecież jedna z czterech wielkich szkół psychoterapii! Jest dużo młodsza od psychoanalizy, gdyż początki jej powstania datują się na lata 60. XX w..
Wtedy to właśnie amerykański psychiatra i analityk, dr Aaron Beck, zaczął dostrzegać nieskuteczność (a nawet szkodliwość!) psychoanalizy w leczeniu depresji. Nie on jeden, zresztą…;) Przyglądając się chorym na depresję dostrzegł, że pacjenci prócz obniżenia nastroju i silnego lęku przed przyszlością, mają bardzo zły obraz samych siebie. Bardzo źle myślą o sobie , inaczej mówiąc… Mało tego: myślenie depresyjne – co Beck również dostrzegł – jest nie tylko „złe”, ale też zupełnie niezgode z rzeczywistością i kompletnie nieprawdziwe!!:) Stąd był już krok tylko do stworzenia koncepcji terapeutycznej, którą wówczas nazwano terapią poznawczą.
Terapia poznawczo – behawioralna do dziś pozostaje najlepszym „narzędziem” psychorerapii depresji, ale też i lęku oraz wszystkich stanów, gdzie główną rolę w cierpieniu odgrywa „wadliwy myślowo-emocjonalny obraz samego siebie”, że tak to nazwę…;)

O terapii poznawczo-behawioralnej piszę tak dużo, gdyż jest mi ona bardzo bliska…:) To tą metodą właśnie kilka lat temu skutecznie pracowałem (pod kierunkiem dyplomowanego psychoterapeuty, oczywiście…:) nad moją depresją i lękiem, które stanowiły mój „spadek” po alkoholowej rodzinie.

A po latach? No cóż, techniki poznawczo – behawioralne do dziś służą mi za wyborne „narzędzie” do pracy z myślami i emocjami – dla mnie osobiście dużo lepsze od pisania afirmacji…;) [koniec opisu Tomasza J.]

Różne są preferencje osób, więc i różne są psychoterapie. Praca nad sobą może mieć niejedno imię, i.. nadal być wartościowa. Jestem za tym, aby doceniać różne możliwości, różne systemy. Mówię sobie: „im więcej doceniasz, tym masz więcej do doceniania”.

Reklamy