Wyciszenie

Ostatnio nie było tu nowych postów.

Brak treści, mówią niektórzy, może nawet: „mało interesująco, nie ma nowości”.

Stagnacja, powiedzą celujący w osiąganiu celów.

Natomiast życie nie oceni. Życie daje chwilę obecną i cieszy się sobą w chwili obecnej. Cieszy się bez treści. Uciecha życiem jest bardzo delikatna. Może być łatwo przeoczona. Tętnienie życia jest podobne do tętna krwi w naszym organizmie. Potrzeba oderwać się od aktywności umysłowej, aby to odczuć. Wyciszenie nie oznacza zaniechania, zaniechania najważniejszego. Wyciszenie nie musi być ascezą, ograniczeniem, wystarczy, że będzie łagodnym naprowadzeniem uwagi.

Będą się pewnie pojawiać zawartości umysłowe, z pewnością umysł jeszcze nie zrejterował, nie odpuścił, więc nie ma co liczyć na to, że będzie siedział zupełnie cicho. A jednak my sami możemy obserwować wykwity umysłowe [łącznie z różnymi, często dziwacznymi emocjami], i nadal pozostać w spokojnej uważności.

Za przeżywanie życia nie trzeba płacić. Nie dajmy sobie zrobić podobieństwa, że jeśli za mieszkanie, prąd, transport, łączność płacę, to za życie też płacę. Niektórzy mówią: „muszę opłacić rachunki za życie”. To bardzo płytkie rozumienie życia, to dojrzałość na poziomie ciała fizycznego. Nie ma perspektyw ta osoba, która przywarła do wymuszeń oferowanych przez ciało fizyczne. Brakuje wyjścia poza finansową, praktyczną codzienność – i pojawia się brak perspektyw w życiu. Niemniej i to niektórym odpowiada. Ich droga.

Darmowe życie. To nie mżonka, to rzeczywistość. Im bliżej jesteś potoku życia tym bardziej z niego możesz czerpać, tym bardziej rozumiesz jego obfitość, którą obdarowuje istoty.

To nie jest poziom Duszy, poziom barokowych ukłonów i wyrównywania. W przepływie życia potrzeba jest nie wdzięczności, tylko przepływu, potrzeba Tao. Tao samo z siebie generuje zaspokojenie. Samo nagradza siebie i tych, którzy podążają z jego nurtem.

Prostota Tao nie spodoba się wielu ludziom. To nie jest coś, o czym marzyli, o czym rozmyślali. To nie są cele ustalane na „mapach skarbów”, czy też w biznesplanach. Może się co prawda okazać, że gdzieś tam także znajdą Tao, ale mogą je przeoczyć. Bez formy Tao nie ma łatwego życia – jak się na nim skoncentrować?

Niedoskonałość rządzi się prawami realności. Jeśli mamy zgodę na realność, możemy wyjść ponad poziom manipulowania życiem. Wydaje się, że manipulowanie, celowe zmienianie jest tak dobre, że trzeba się w nim ciągle kształcić. Jak bowiem porzucić tak dobrą drogę?

Nie sposób jednak wejść bliżej życia, jeśli nie przyjmiemy nieuchronności wielu, wielu niedoskonałości. Na szczęście możemy zaraz zauważyć, że za tym, co my nazywamy niedoskonałością stoi Wszechświat, w ramach którego te rzeczy zdarzają się bez cienia powątpiewania czy powinny się wydarzyć. Chmury nachodzą na słońce nie mając wątpliwości, że tak ma być. Jeśli my podobnie nie mamy wątpliwości, że tak właśnie być powinno – przysuwamy się bliżej życia. [O takim „odczarowaniu” mówił Antony de Mello w Przebudzeniu]

Dziś mówię nie o wyciszeniu w sensie zmniejszenia aktywności, lecz w sensie oczyszczenia aktywności, które sprzeciwiały się emanacji, przejawom życia. Czy to jest sens sprzeciwiać się manifestacjom życia, zwłaszcza jeśli to Wszechświat akurat tak żyje? Nasz sprzeciw odgradza nas od owego życia.

I odwrotnie – nasza akceptacja wraca nas życiu. Przepływ życia jest czymś, co wymaga poddania. Osobowość jest tą cząstką, która daje nam możliwość wydzielenia się z Wszechświata, abyśmy mogli zdobyć osobistą świadomość. I osobowość po swojej pracy może być odłożona na półkę, ponieważ ona właśnie blokuje zespolenie z życiem. Zespolenie drugie, już o wiele bardziej świadome.

Ćwiczenia w zespoleniu z życiem to ćwiczenia nieznanego i niepoznanego. Tao nie może zostać poznane, ale może być odczuwane, przeżywane. Taki stan gwarantuje działanie poza intelektem, poza przemyśleniem. Nie musisz przemyśliwać oddechu, żeby nabierać kolejne.

Gdy wpiszę „więcej życia” do wyszukiwarki, to wyskakują strony inspirujące do rozwoju bogactwa. To chwalebne, żeby dobrze prosperować, natomiast Tao na tym nie zależy. Więcej życia, to po prostu życie, nie zaś bogactwo. Jeśli przyjdzie zamożność, nie musimy jej odtrącać, możemy się w niej przejawić, natomiast każda myśl o wzbogaceniu się jest przylgnięciem, co powoduje zmniejszenie prądu życia.

Dlatego proponuję otwarcie na życie, płynięcie z Tao, nie zaś realizację społecznych celów.

Piszą:
„Wszechświat chce byś posiadał wszystko, czego zapragniesz.”

A tak naprawdę piszą o ego [części Duszy].

Wszechświat ma życie, przepływ energii. Nie obchodzi go czy ktoś ma pragnienia. Możemy mieć preferencje. To daje odpowiednie wybory na drodze życia, natomiast pragnienia?

Dusza ma pragnienia. Pewnie nie raz byłeś/aś poddana presji Duszy, kiedy ta się na coś zdecydowała. Można świra dostać od tej intensywności. Zdecydowanie, Dusza nie dąży do wyciszenia i połączenia z Życiem. Dusza eksploatuje energie życia na ile może.

Brak pragnień? To dla wielu oznacza poddanie się w rozumieniu wojskowym – poddajemy się w walce, albo co gorsza – bez walki. Jest to równoznaczne i z przegraną i ze wstydem, czy wręcz hańbą.

Brak pragnień dla wielu jest haniebny. Bo Bóg dał nam tyle pragnień! – dał Bóg, ale który? Biały? Życie nie daje natarczywości, nie , życie płynie. W strumieniu życia nie ma oceny, więc czyjeś osądy, posądzanie o hańbę, może zostać przy nim.

To nie my mamy kłopot z nerwicą – to ten, kto ocenia i ma przylgnięcia do aktywności.

Nie zawsze oczywiście wyciszenie jest dostępne, jest wiele „przeszkadzajek” w świecie. Ale jest również ogromny obszar spokojności, do którego można dotrzeć.

Wielka cisza może się zdarzyć gdy docieramy do nurtu życia. Owo dotarcie przekonuje nas – odczuwamy te energie, które płyną w naszym wnętrzu. Wejście w nie jest możliwe, wystarczy powiedzieć, że ten stan jest dla nas cenny i dokonywać odpowiednich wyborów.

Advertisements

5 komentarzy (+add yours?)

  1. Mariusz
    Wrz 17, 2011 @ 20:43:29

    Andrzeju, piszesz: „Wydaje się, że manipulowanie, celowe zmienianie jest tak dobre, że trzeba się w nim ciągle kształcić. Jak bowiem porzucić tak dobrą drogę?” I teraz mam od Ciebie odpowiedź na moje pytanie, dlaczego zamilkłeś. Moja dusza potrzebuje nowych pragnień, nowych wiadomości, nowych treści, a gdy… nagle pojawia się cisza, gubi się, nie wie co się dzieje, czuje się niepewnie. A to po prostu zamiera na chwilę ego (które boi się zamarcia), znika pęd, znikają oczekiwania, znikają pragnienia i pojawia się chwila na zastanowienie, chwila na poznanie siebie, chwila ujrzenia siebie prawdziwego – bez masek. I wówczas staje się cud – przychodzi zrozumienie. Może to trwać nawet chwilę, czasem zaledwie ułamek sekundy. Wówczas człowiek rozumie, że się zatrzymał, że wyhamował, ale, tak jak piszesz Andrzeju, nie jest to stagnacja, tylko chwycenie się siebie, chwycenie Teraz, zatopienie się w Teraźniejszości (o której mówi E. Tolle). I zdaję sobie wtedy sprawę, że nie muszę czegoś zrobić, coś mieć, coś dostać, aby odpocząć, cieszyć się tym, co mam i tym, co jest, zatopić się w chwili. Uświadamiam sobie, że właśnie Teraz (a nie Potem) jest najważniejsze w tej chwili. Dlatego, dzięki Twojemu artykułowi, zrozumiałem, że JUŻ mogę odpocząć, że JUŻ mogę się cieszyć tym, co mam i tym, co jest, i JUŻ TERAZ mogę zatopić się w chwili. 🙂

  2. dagmaria
    Wrz 19, 2011 @ 14:22:27

    Polecam wszystkim utwór „4’33”.Jego kompozytorem jest John Cage.Dla mnie osobiscie to „utwor zycia”. Sprawia,ze czuje „100% zycia w zyciu”. Jest jak plynaca krew,ktora dostarcza tlen do komorek mniej i bardziej subtelnych:)Pozdrawiam:)

  3. SwiatDucha
    Wrz 20, 2011 @ 17:20:23

    > stojąc już na brzegiem życia
    a ile masz lat, jeśli mogę spytać?

  4. SwiatDucha
    Wrz 20, 2011 @ 18:43:25

    Fajnie, że tak to zrozumiałeś!

  5. Hawa
    Wrz 21, 2011 @ 01:11:37

    @karol ,, Ale skoro są tacy co to lubią? ,,
    Tak sie zastanawialam czy lubie czytac teksty? I doszlam do wniosku,ze lubie bardzo Ptasie Mleczko czekoladowe lub kakaowe.
    A teksty pisane przez Andrzeja czy tez innych autorow staram sie czytac ze zrozumieniem.
    @karolu pytanie ?co to jest Hermetyzm w Twoim rozumieniu?
    Opisz to swoim wlasnym doswiadczeniem?
    Pozdrawiam Hawa

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: