Lekcja osobista – na podstawie emocji

Bez zrozumienia nic nie rób, mówi Gurdżijew.

Potwierdza mi to przekonanie, że w tym, co mnie spotyka powinienem odszukiwać własne osobiste znaczenie. Jeśli chcę osobiście działać.

Mogę działać na znaczeniach grupowych [grupy, społeczeństwa, partii, religii], ale wtedy trzeba pamiętać, że będę trybikiem w tym systemie. I tak naprawdę nie mam prawa się burzyć – sam wybrałem tą pozycję.

Emocjonalne poruszenie

Wspominając osobiste znaczenia warto przyjść na początku do tego, co akurat nas najmocniej dotyka. Czy to jest człowiek, czy zjawisko, czy miejsce, czy wydarzenie – jeśli coś mnie porusza, to znaczy, że tam jest moja lekcja osobista.

„Coś porusza” wskazuje to na emocje. Zwykle w obszarze emocji [ciało astralne] mamy lekcje – ale właśnie ciało emocji bywa najsłabze u ludzi, najbardziej bolące [jako składnik ciała bolesnego]. Dlatego warto je wesprzeć pracą innych ciał. Od góry – przystąpić z mądrością, zrozumieniem, planem działania. Od dołu – wspierać dobrym zdrowiem i właściwymi warunkami do życia. [kobiety naturalnie wspierają od dołu, mężczyźni od góry, natomiast potrzeba wsparcia od dwóch stron]

W obrębie emocji mamy zwykle do czynienia z utknięciem. Np. czuję często gniew [jak wiecie, to mój przypadek]. Łukasz mi przypomniał – za nim coś jest, często lęk, a pod lękiem przywiązanie [do pewnej postawy, poglądu itp., rozumiane buddyjsko.] Taką drogę redukującą, odkodowującą wskazują dobre terapie [np. inteo, żeby podać choć jedną]. Badają emocje, ich kontekst, znaczenie. Aż emocja przejdzie, coś pojawi się innego. To droga procesu. Warto wiedzieć, co może się pojawić, jak to może wyglądać, aby owo coś podchwycić. Bo możemy się emocji pozbyć a kolejną cząstkę układanki przeoczyć.

Inne metody mogą nie iść za procesem, np. metoda Sedony [w głównej wersji] jest nastawiona na porzucanie. Masz coś kłopotliwego? Coś cię gryzie? Spróbuj to porzucić. Udało się? – super! jestś wolny, uzdrowiony. To typowy amerykański trick „prostoty”. Jednak po czasie sprawy tak czy inaczej powracają.

Dlatego Gurdżijew w tym ma rację: zrozum, co przeżywasz, a prawdziwie pójdziesz drogą rozwoju.

Drugie dno

Jak zrozumię moją złość dogłębnie – zobaczę jaki pod nią jest lęk. Mogę sobie zasugerować: „czy jest tam jakiś lęk?” – bo złość może przytłaczać postrzeganie.
Złość jest wtórna, ładnie, silnie wygląda. O wiele lepiej niż bojaźliwy lęk. Podobnie jest z poczuciem krzywdy – jest o wiele silniejsze niż lęk.
Dlatego ego wybiera postawy silniejsze : złość, poczucie krzywdy, może się na tym bowiem budować.

U ego jest jak u polityka. Nie mam dobrego programu, ale przynajmniej wizerunek mam świetny. Tyle, że sam gniew nie załatwia sprawy. On jest utknięciem – w nim utykam.

Potrzebuję poszukać, czego się boję, co niższa jaźń uważa za przerażające? [niższa jaźń [nj] = podświadomość [pś] = część Duszy reagująca automatycznie]. Co w tej sytuacji może się stać złego, jak nj sądzi? Odsuwam na chwilę gniew i pytam siebie: „Jeślibym nie bronił się gniewem przed tym człowiekiem, tą sytuacją, to co by mi groziło, co by mnie mogło dosięgnąć?” Wiele różnych odpowiedzi może przyjść. Jakość odpowiedzi jest wprost proporcjonalna do dotychczasowej pracy ze sobą [z własną nj, z Duszą]. Osoby „świeże” narzekają, że „nic im się nie pojawia”. To zrozumiałe, Dusza nie umie się z nami kontaktować, a my nie mamy praktyki jej słuchać.

Oczywiście warto przyjąć odpowiedzi, które mogą na pierwszy rzut oka wydawać się mało realne. Mogą być zawoalowane, metaforyczne, albo realne, ale pochądzące z dawnych własnych wcieleń. Nie warto ostro cenzurować – dla podświadomości niektóre sprawy są realne, chociaż Świadome Ja, czy osobowość mogą je rozumowo wykluczać.

Fantastyczne pokłady odpowiedzi

Może się okazać, że odpowiedź nas zadziwi. Np. pś uważa, że to, co nas spotyka, to powinno nas spotykać i jest ok. A że się wobec tego buntuję, że  czuję gniew, to jest wytwór osobowości [zespołu przystosowań do życia, kształtowanego w społeczeństwie].

Gdy będę odpowiednio słuchać siebie [swoich odczuć, wrażeń, wizji], będę też wiedział dlaczego to co się zdarza ma miejsce. Argumenty takie mogą być nierealne dla osobowości, ego i mogą być przez nie cenzurowane [nie dopuszczane z powodu „braku sensu”]. Jednakże dla nj sensy są szersze, ponieważ Dusza jest o wiele większa i szersza niż osobowość. Przytoczę tylko jeden fakt: Dusza potrafi mieć dziesiątki wcieleń, podczas gdy osobowość ma tylko jedno, obecne wcielenie.

Stąd, jeśli Dusza poweźmie jakąś postawę, to czasami trudno ją zmienić. Dla niej samej jest to zwykle bardzo istotna postawa, argumenty za nią mocno przekonują Duszę – i konstruują w rezultacie trudną do ruszenia sytuację! Może się okazać, że nie jesteśmy tacy „cacy”, jak się osobowości wydawało i jakby ego chciało [przypominając sobie całość obecnego wcielenia]. Natomiast mogliśmy komuś coś złego zrobić i Dusza [jako, że jest współczująca] wybrała taką sytuację, aby kogoś ochronić.

Gdy ta postawa była przyjmowana, najpewniej nie było wiele mądrości przy tym.

Dusza oczywiście nie przemyślała dogłębnie sytuacji, tylko podjęła działania awaryjne.

Takie „utknięcie” emocjonalne doskonale pokazuje, że oto właśnie nie jesteśmy w stanie działać w całym naszym spektrum człowieczeństwa, coś nam zostało „przycięte”. Najczęściej dlatego, abyśmy dalej nie krzywdzili. Jednak nie jest to aż tak jawne – sprawy „losu” są traktowane jako tajne, zagadkowe, ponieważ mało kto chce się za to zabierać. Mało kto ma odpowiednie moce umysłowe i duchowe.

Karma = awaryjne ograniczenie

U większości ludzi powłączane są wielokrotnie różne awaryjne przełączniki. Dusza ukróciła wiele razy ileś aktywności. Można nazwać to właśnie karmą.  Ludzie z karmą nie mogą działać tak, jakby chcieli, w ich obszarze brakuje możliwości, decyzji. Tak się daje żyć ledwie kilkadziesiąt lat. Jest to często tak trudne i pokomplikowane, że ciało fizyczne ledwo zipie i po dziesięcioleciach jest tak wyczerpane, że potrzeba twardego „resetu” – odtworzenia sytuacji dziecka, ponieważ człowiek jest niezdolny do zwykłego życia.

Myślenie dotyczące owych przełączeń na awaryjne sterowanie, jak z tego wyjść, jak powyłączać owe przełączniki – to zadanie dla nas samych, dla Świadomego Ja [o ile już umiemy sterować własnym ja i nie podpadamy pod programy społeczne].  O ile już mamy wystarczająco umiejętności i chęci duchowych. Wtedy możemy używać naszego aparatu umysłowego, aby pracować nad sobą. Choćby w ten sposób, powyżej opisany.

Wróćmy do przykładu: gniew jest formą obrony. Czego się więc boję? czego lękam?
Może ataku tej osoby, może jej manipulacji, może jej obciążeń [krok, wejście]? Z tym trzeba pracować, przyjąć to, przeżyć u siebie. Psycholodzy nazywają to aktualizacją emocji [ponownym przeżywaniem] – poczuciem ponownie, że to jest realne.  Póki są do tego przyczyny, to jest realne, ponieważ w świecie emocji nie ma zbytnio czasu.

Jeśli chcę uciekać od sytuacji – to na chwilę nie uciekać, poczuć, skonfrontować się z sytuacją, może rodzi to poczucie zagrożenia. Pomedytować nad cechami tej sytuacji. Opisać sobie dokładnie sytuację i swoje odczucia.

Im dogłębniej, bardziej prawdziwie przeżyjemy daną sytuację, tym mamy większe szanse na prawdziwe uwolnienie.

Pod emocjami, przeżyciami typu lękowego może pojawić się postawa przywiązania. Lgnąć do czegoś zaczęliśmy [Dusza zaczęła] automatycznie. Zwykle jest to bardzo dawny wybór, i nie jest to decyzja [bo była słabo albo wcale świadoma]. Po czasie owo lgnięcie obróciło się przeciw nam. Obecnie odwracamy ten proces.

Advertisements

4 komentarze (+add yours?)

  1. An
    List 06, 2011 @ 23:53:42

    Świetny tekst, odpowiedział na wiele pytań które sobie od jakiegoś czasu zadaje 🙂

  2. Małgosia
    Czer 16, 2012 @ 20:51:51

    Dzięki Andrzeju za ten tekst. Dużo mi uświadomił i pomógł zrozumieć.
    Dostałam odpowiedż na pytanie które ostatnio mnie nawiedza {:-D
    A swoją drogą to czułam, że z duszy to niezły gagatek z gołębim sercem =:-}

  3. SwiatDucha
    Czer 20, 2012 @ 11:16:11

    🙂

  4. SwiatDucha
    Wrz 07, 2012 @ 21:31:21

    o, tak, piękny biały ideał 🙂

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: