Kula zgadula na Andrzejki

Niedługo Andrzejki.

Dla Was niespodzianka – możecie łatwo mieć urządzenie podające aktualny stan sprawy – czyli KULĘ ZGADULĘ!

Kiedyś chciałem mieć taką amerykańską kulę: „czarną 8”, jednak jak ją pooglądałem i podotykałem, stwierdziłem, że ma przykre energie i że sobie zrobię swoją o lepszych energiach.

Kula odpowiada na pytania, które sobie należy pomyśleć, przedtem.

Warto zwrócić się do Wyższych Jaźni o pomoc w otrzymaniu odpowiedniej odpowiedzi – to mocno pomaga w uzyskaniu odpowiedzi dobrej jakości 🙂

Można nie mówić na głos pytania, ale najciekawiej jest powiedzieć wszystkim zebranym na przyjęciu andrzejkowym a potem wyciągnąć karteczkę. Pytania mają być takie, aby mieć odpowiedzi od „nie” do „tak” poprzez cały szereg pośrednich stanów. Czyli od całkowitej negacji, do całkowitego potwierdzenia.

Pierwsza kolumna na pasku zawiera liczbę i  informuje nas, na ile odpowiedź jest na tak: 0 oznacza „całkowicie nie”, 100 oznacza „całkowicie tak”

pytania przykładowe:

„Czy mnie kocha?”

„Czy dostanę podwyżkę?”

„Czy mam czekać na wydarzenie X, czy dać sobie spokój?”

„Na ile się oszukuję w sprawie Y?”

„Czy pomysł Z jest coś warty?” 0 – nic nie warty, 100 – super pomysł

„Czy mam się w to coś angażować?”

Odpowiedzi, na paskach papieru wyciąga się z kuli (najlepiej się spisuje pękaty czajnik porcelanowy – sprawdzone).

Jedna osoba pyta, wyciąga odpowiedź, odczytuje [może na głos] i przekazuje kulę następnej osobie.

Czy odpowiedzi są zwracane do kuli, to sprawa waszego uzgodnienia, jak jest dużo osób, to lepiej zwracać.

Paski papieru z odpowiedziami należy wydrukować z poniższego pliku w formacie pdf:

Kula zgadula– plik

Plik należy wydrukować, poprzecinać kartkę w poprzeczne paski i takie papierowe spagetti włożyć do czajnika. Nie oddzielać numerków od tekstu! [no chyba, że chcecie]

W komentarzach możecie podzielić się efektami – napiszcie jakie pytania zadawaliście 🙂 może się ktoś zainspiruje.

Pamiętajcie – i tak ostatecznie decydujecie sami 🙂

Reklamy

16 Komentarzy (+add yours?)

  1. omena33
    List 24, 2011 @ 09:42:55

    🙂 Nawiązując do tematu wpisu składam w ramach 30 listopada serdeczne życzenia imieninowe:
    Łubu du bu niech nam żyje Prezes Naszego Klubu .

  2. Mi...
    List 24, 2011 @ 12:48:57

    Od kilku miesięcy mam taką „magiczną czarną 8”.
    Ona mi raczej pomaga w zobaczeniu jakie są moje podskórne odczucia.
    Robię to tak: zadaję jakieś pytanie i w momencie gdy wyskakuje odpowiedź np. „zapomnij o tym” to obserwując swoją reakcję na tą odpowiedź i widzę czy jest ona zgodna z moim chceniem czy też nie.
    Przykład: zadaję pytanie „czy spotkać się z X” ?
    Gdy stawiam pytanie nie podjąłem jeszcze wyboru bo nie wiem do końca czy tego chcę. Wychodzi odpowiedź „yes,yes,yes”. Po tej odpowiedzi wychodzi również na wierzch moje prawdziwe uczucie co do tego spotkania. Jeśli faktycznie chcę spotkać się z X wówczas pojawia się we mnie zadowolenie, a jeśli moim prawdziwym uczuciem jest niechęć, to wtedy wobec uzyskanego „yes” pojawi się wewnętrzny opór.
    Nie mówię, że uzależniam swoje działania od uzyskanych odpowiedzi. Kiedy poznaję głębsze odczucia w związku z jakąś sprawą to mogę podjąć decyzję zgodnie z odczuciem albo wbrew niemu. Kwestia obowiązków, powinności, szerszej perspektywy. Tutaj dochodzi oczywiście głębsze grzebanie w stylu: skąd to uczucie, dlaczego właśnie takie, co ono mi komunikuje, czy jest ono wymówką, czy wynika ono z zablokowania, czy też jest ono w zgodzie z czymś głębszym niż zwykłe chcenie. Zauważyłem, że odczucia, które nie są czyste, nie chcą aby im się przyglądać aby je badać. Natomiast te, które głębiej rezonują nie uciekają przed badaniem.

  3. Hawa
    List 24, 2011 @ 16:50:50

    A to ciekawostke zapodales o tej ,,Kuli zgaduli,,.
    Ha w tamtym roku w dniu Andrzeja kolezanka mi wywrozyla: meczyzne mojego
    zycia.I co? i nic! Jeszcze sie nie pojawil 😉 Jestem dobrej mysli
    bo do 30 listopada jeszcze mamy pare dni :-).
    Pierwsze przykladowe – czy mnie kocha? – zmieniam ,,Czy siebie kocham?,, 🙂

  4. SwiatDucha
    List 26, 2011 @ 01:04:11

    Dzięki za życzenia! Co prawda nie chciałbym się prezesować, ale cytaty z Misia bardzo doceniam. 🙂

    Każdy ma takiego Misia na jakiego sobie zasłużył 🙂

    Nie ma co czekać na zasługiwanie – jesteśmy tu i teraz obdarzani miłością zupełnie bez warunków!!! 🙂 I to jest prawdziwy prezent!]

  5. SwiatDucha
    List 26, 2011 @ 01:12:11

    Mi.. bardzo dobrze!!! Brawo!
    Tak to się robi, to oczywiście znany z psychologii test reakcji, a impulsem jest odczyt z wyroczni [tu akurat kuli].

    W moich doświadczeniach często i-ching.com czy i-ching z Mawangdui daje mi odpowiedzi, po których pojawia się co ciekawe głębsze uspokojenie. Jako wyrocznię i-ching uznaję jako jedną z najczystszych, najlepszych, najgłębszych. Ale istotnie, także i po konsultacji z nią bym pewnie znalazł takie reakcje o jakich piszesz.

  6. omena33
    List 26, 2011 @ 07:53:44

    Najprawdziwsza prawda;))))))
    Każdy ma takiego misia na jakiego zasługuje ….lub na jakiego sobie pozwoli dlatego trzeba być jak „King Bruce Lee Karate Mistrz”;))))))

    Akceptuję !!!!!!!!!

  7. Hayatam
    List 30, 2011 @ 01:12:02

    Ha! Sam pomysl bardzo fajny i odpowiedzi cudne(te do wydrukowania), ale w sprawie „instrukcji obslugi”: Skad mam wiedziec, ze np. wewnetrzny opor, ktory sie pojawia na jakas odpowiedz nie jest wynikiem jakiegos mojego zablokowania, starego nie usunietego programu w podwsiadomosci, a wyplywa z kontaktu z wyzasza jaznia czy intuicja?… Prawde mowiac mam z tym czesto problem w zyciu codziennym, ale byc moze w czasie takich wrozb jest sie bardziej skupionym, troche nawet w innym stanie umyslu i mozna lepiej odczytac sygnaly. Jak utrzymac taki stan umyslu zeby wlasnie hm.. wiedziec, czuc, ze to jest kontakt z wyzsza swiadomoscia?

    A tak przy okazji Panu Prezesowi-od Jarzabka nr 2-najlepsze zyczenia imieninowe!

  8. omena33
    List 30, 2011 @ 18:41:32

    Oryginał dla Prezesa

    Prezesie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
    😉

  9. SwiatDucha
    List 30, 2011 @ 19:13:05

    Dzięki za życzenia.

    W odpowiedzi można przypomnieć odpowiedź Mi.. w której mówi, jak się obchodzić z emocjami.

    Oprócz „zwykłej pracy” z emocjami może być druga możliwość – akurat się włączyło ciało bolesne i powoduje długookresowy zazwyczaj bolesny dyskomfort, zablokowanie. Wtedy oczywiście nasze możliwości kontaktu z Wyższą Jaźnią są ograniczone [można mówić o „ciemnościach duchowych”, odczuciach bolesnych, emocjonalnych. Wtedy odpowiadamy ludziom wokoło czasami nie to, co byśmy chcieli, możemy być przybici, zestresowani itp. Podświadomość rządzi i trudniej się śmiać, mieć dobry humor. Wtedy takie zabawy andrzejkowe trochę są nie na czasie.

    Dwie sprawy:
    1. przy utrudnionym połączeniu z Wyższą Jaźnią może wyjść z wyroczni coś, nie co nas podbuduje, a co nas zdołuje. Lepiej sobie nie dawać takich przekazów, a przysiąść przy pracy nad afirmacjami, gdzie mamy wybór i nawet możemy się inspirować np. książkami.

    2. Jeśli już poradziliśmy się wyroczni w tym nieszczęsnym stanie aktywacji ciała bolesnego, to to, co wyszło może być mętną wodą na młyn owego ciała bolesnego. A więc jeśli jest poczucie zablokowania, to może jest właśnie dobre? – dobre aby się nie nasycić czymś negatywnym?


    Kontakt z Wyższą Jaźnią mamy łatwo wtedy, gdy:
    a. nie mamy uruchomionego ciała bolesnego i
    b. jesteśmy w medytacji [dlatego stosuje się rytuały, „szczególne” działania, aby wejść w odmienny stan świadomości, jak to się mówi: stan alfa, od nazwy fal mózgowych]

    Wtedy jest ok. Jeśli mamy uruchomione ciało bolesne, to nawet medytacja daje połowiczne efekty.

  10. Hayatam
    List 30, 2011 @ 23:13:16

    Dzieki za wyczerpujaca odpowiedz.

    No,tak.Jeszcze cialo bolesne.Prawde mowiac zawedrowalam na te strony juz jakis czas temu ze wzgledu na nie.Ni jak sie cholerstwa pozbyc;)…Z tym,ze gdzies przeczytalam (moze nawet tutaj?),ze ci co maja tak wielkie poklady tego tworu,maja tez potencjalnie wieksze szanse przy wykorzystaniu tej zablokowanej energii na osiagniecie spelnienia duchowego.
    Ä juz w okolicy jesieni uaktywnia mi sie na bank.Nie wiem,jak Wy,ale ja pod koniec pazdziernika widze dla siebie dwie opcje:Albo pakowac walizki i z bocianami do Egiptu(no moze teraz do Egiptu nie,ale chociazby na Karaiby),albo z niedzwiedziami do Gawry i obudzic sie tak w polowie marca:)…Albo brak mi swiatla po prostu,moze to nie cialko bolesne.

    A wrozby sie udaly,w tym sensie ,ze bylo bardzo wesolo,a moje dzieci pekaly ze smiechu przy odpowiedziach.

    Pozdrawiem wszystkich poszukujacych.

  11. omena33
    Gru 01, 2011 @ 10:31:38

  12. Hayatam
    Gru 01, 2011 @ 18:15:48

    Dzieki Omena:)

  13. Pierzasty
    Sty 04, 2012 @ 23:59:01

    Dorzucę tylko cytat a propos magic 8-balls, kapselków tymbarkowych i tym podobnych wyroczni:

    „Jeśli wahasz się, co masz zrobić, rzuć monetą. Nie po to, żeby wylosować, tylko dlatego, że gdy już ją podrzucisz, nagle stwierdzisz, której z możliwości faktycznie bardziej chcesz”

  14. SwiatDucha
    Sty 05, 2012 @ 01:45:54

    i to jest słuszna postawa 🙂

    Mam znajomą, która namiętnie wyciągała karteczki jedną po drugiej z kuli zgaduli, aby przekonać się, czy wybierze tę, która opowiada na JEJ postawę. Niekoniecznie zupełnie chciała wiedzieć, co Wszechświat czy Tao ma do powiedzenia, chciała dobrze zdefiniować swoją potrzebę. Co prawda z rozwojem duchowym ma to mało wspólnego, a i Wyrocznie również są niechętne takim osobom [np i-ching staje się dębową durną kłodą w odpowiedzi na pytania takich osób, podczas gdy jest światłym mistrzem dla pokornych – akceptujących osób].

    Taka postawa jest egoistyczna, ponieważ ma w intencji dodefiniować, usprawnić ego. Rozwój ego to rozwój osobisty, jeszcze nie duchowy, chociaż potrzebny. Osoby, które doszukują się siebie nie należy posądzać o gotowość do świadomej relacji z otoczeniem – np. wchodzenie w związek z taką osobą może nieźle pogrążyć. Druga strona jest bowiem skupiona na sobie..

    Konsultacja wyroczni jest miejscem akceptacji procesów Wszechświata, Tao, Harmonii Świata. Jak tak podchodzimy, dzieją się czasami małe cuda.

    Natomiast dla rozważania swoich niepoznanych preferencji wydaje się dobra psychoanaliza, autoanaliza, pisanie afirmacji czy podobne. No ale jak komuś się nie chce pracować nad sobą, to nie poradzi.

  15. Pierzasty
    Sty 05, 2012 @ 03:27:55

    @I-Ching: Jak się fachowo nazywa „świadomość wróżbity”, czyli zdolność odczytywania „znaków” z tego co się widzi, np. lotu ptaków, układu liści na widzianym drzewie, rozkładu jazdy 🙂 itp.?

    @Ego: Usprawnianie ego ma iść w parze ze świadomością, inaczej to jak siła bez kontroli. Co z tego, że samochód szybko jedzie, skoro kierownica kiepsko działa? Heh, sam się bardzo naciąłem na takim „związku” i zbieram się do tej pory. Ja wiem, że co nas nie zniszczy, to wzmocni, ale bez przesady.

  16. SwiatDucha
    Sty 05, 2012 @ 23:30:55

    to bez przesady to dobrze znają DDA [w tym ja], dobrze to powiedzieć.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: