Pragnienie oświecenia i poruszenie na Anupadace


Komentarz:

„Kiedyś przeczytałam, że pragnienie oświecenia uniemożliwia osiągnięcie go ze względu na to właśnie, o czym piszesz, pragnienie powoduje ruch świadomości w jakąś stronę, zamiast akceptacji naszego doświadczenia, pojawia się wrażenie, że można więcej, że trzeba coś robić w tym celu i podobne fiksacje. Wtedy puściłam to pragnienie i poczułam ogromną ulgę. Później znów wkręciłam się w kolejną wizję, ciekawe kiedy wreszcie zmądrzeję…? I czy kiedykolwiek…”

Moja odpowiedź:

Pytasz, kiedy zmądrzejesz? Można powiedzieć – kiedy Dusza zmądrzeje? Bo Ty sama już wiesz, już jesteś świadoma. Natomiast Dusza nie jest przekonana do nowego sposobu działania.

Kiedy Dusza zmieni postawę? To może być uzależnione od nastawienia Duszy. Duszy może zabrać sporo czasu, aby się przełączyć na inne tory działania i myślenia. Ale jeśli podajemy jej odpowiednio wysokie argumenty [i to praktycznie do zastosowania, argumenty weryfikujące dotychczasową postawę, ], to, jak doświadczyłem, Dusza potrafi szybko poczuć bluesa.

Ten typ argumentacji pokazujesz tu:

“przeczytałam, że pragnienie oświecenia uniemożliwia osiągnięcie go ze względu na to właśnie, o czym piszesz, pragnienie powoduje ruch świadomości w jakąś stronę, zamiast akceptacji naszego doświadczenia, pojawia się wrażenie, że można więcej, że trzeba coś robić w tym celu i podobne fiksacje. Wtedy puściłam to pragnienie i poczułam ogromną ulgę.”

Ten argument jest z poziomu przyczynowego, pokazuje zachowanie się Duszy, gdy widzi skutek przywiązania się do celu. Na jakiś czas działa.

Powyżej ciała przyczynowego jest poziom idei [atmaniczny]. Jeśli jesteś nieświadomie połączona do jakiejś idei, w ramach której występuje osiąganie celów, to Dusza sama z siebie będzie w kolejnych doświadczeniach brać inspirację z idei do której jest podłączona. Wtedy znowu zdziwisz się, że masz podobne doświadczenie, mimo, iż “coś już zrozumiałaś”. Świadome Ja [Jaźń] zrozumiało, natomiast Dusza nadal gdzieś jest podłączona pod ideę, która wywołuje osiąganie celów.

Gdy poczynisz osobiste poruszenie na ciele atmanicznym, gdy wybierzesz [razem z Duszą] generalnie inną ideę niż tą, która zawiera osiąganie celu, jeśli uda Ci się to, Dusza zmieni swoją postawę i już nie będziesz miała takich “niespodzianek”, że oto znowu coś osiągasz. Inna idea może być bardziej przyjazna: „cokolwiek robię, przybliżam się do oświecenia”, albo [to mój produkt 🙂 ] : „oświecenie jest nieuchronne” [a więc nie trzeba się wysilać].

Albo, jeśli się zmęczysz jakimikolwiek ideami, możesz przejść na poziom wolnego wyboru i po prostu wybrać: „wybieram oświecenie i trzymam się zdecydowanie, acz swobodnie tego wyboru”.

Jednak może to zająć trochę czasu, ponieważ inercja Duszy w takich sprawach bywa duża. Im starsza Dusza, im bardziej generalna zmiana w życiu, tym inercja Duszy wydaje się być większa.

Poza tym Dusza jest współczująca, stapia się z innymi osobami, istotami i aby zmienić postawę, musi się od nich odsprzęgnąć – to też może zajmować sporo czasu, a i sam akt rozprzęgania się nie jest wiadomy, czy nastąpi. Czy istotnie chcesz wewnętrznie pożegnać się ze zrozumieniem otrzymywanym od otoczenia? Czy jesteś gotowa na postąpienie na grunt, gdzie nie będziesz miała się z kim „skleić” w przeżywaniu?

Ale powtarzam, jeśli mamy odpowiednio wysoki argument – Dusza potrafi się przeprogramować, przestawić w ramach minut czy godzin. Tak może być, gdy uda Ci się wykonać osobiste poruszenie na ciele o jeden wyższym, anupadaka. To jest ciało wyboru, swobodnej decyzji. Tu tworzone są “noumeny”, czyli akty woli. Jeśli twój akt woli, aby przełączyć się na inną linię idei będzie wystarczająco silny [osobiste poruszenie na ciele anupadaka], to Dusza go przyjmie bez zająknienia jako obowiązujący.

Kiedyś chciałem napisać tekst „Wybory na różnych poziomach”. Tutaj ten problem wychodzi.

Jak wykonać poruszenie na ciele anupadaka? Może łatwiej powiedzieć, czym on nie jest [aby wykluczyć oszukiwanie się]. Poza tym taka drabinka, jaką przedstawię, pokaże w którym kierunku idzie decydowanie, jak się zmienia wraz z poszczególnymi ciałami subtelnymi.

Fizyczne.

Decyzja na ciele anupadaka to nie jest to poruszenie ciała fizycznego [jakiś ruch, nawet silny czy zdecydowany – „o, jak się potrafię ruszać!”], chociaż taki ruch oczywiście może zainspirować do poruszenia wyższego ciała. To oczywiście jest bardzo trywialne zauważenie, niemniej dotyczy pierwszego ciała subtelnego.

Eteryczne

Swobodna, wolna decyzja nie wypływa z możliwości które daje nam poruszenie energetyczne – witalne. Nie chodzi o podczepienie się, skorzystanie z jakiejś energii [magia], chociaż poruszenie aury może być korzystne, ponieważ inspiruje poruszenie wyższego ciała. Np. wyjazd w góry na kilka dni zmienia energetykę i ludzie czują, że mogą coś zmienić w swoim życiu. Opieranie się jednak na wyjazdach w góry aby osiągać zmiany jest krótkodziałające, wystarczy, żeby w domu i pracy spędzić kolejne dwa – trzy miesiące, i już zdecydowanie do zmiany opada.

Astralne

Poruszenie na ciele anupadaka to nie jest zmiana emocji [ciało astralne]. Jeśli zamiast lęku nabiorę ochoty czy euforii [jak wielu nauczycieli zaleca], to taka energia może dać mi wsparcie dla zmian na okres przyszłego tygodnia. Po nim.. co to było, dlaczego wtedy tak się dobrze czułam, taką miałam siłę do ćwiczeń, do polepszenia swojego życia, a teraz co? Czemu jestem znowu ospała, czemu się nie chce tego robić, a jak już się przymuszam, to Dusza wyje z niechęci?
Ot – po prostu, skumulowana na zajęciach energia emocji się rozpłynęła.

Decyzja na podstawie emocji to nic złego. Jednak warto wiedzieć, do czego ją stosować, w jakim zakresie zmieniać życie na jej podstawie. Warto na podstawie emocji wybierać się na wycieczkę, aby tym samym więcej miłych wrażeń i emocji do nas przybyło. Natomiast jeśli chcielibyśmy uruchamiać przedsiębiorstwo na podstawie emocji… hmm, to chyba nie ta liga.

Pamiętam moją mamę, jak była nieco pijana, to „świat do niej należał”. Planowała wielkie zmiany, odważne przedsięwzięcia. Gdy jednak nadszedł nowy dzień, gdy emocje przeszły, z jej oczu wyglądał głodny krokodyl astralny i mówił: „no co chłopaku, wczoraj to było wczoraj, a dzisiaj mi się jeść chce!”
Osoby z kr. astralnym na fali emocji potrafią przestawiać świat na głowę, w ich emocjonalnej fantazji nie ma spraw niemożliwych. Jednak te energie dosyć szybko przechodzą i zostaje żałosny obraz codzienności.

Mentalne

Poruszenie na ciele anupadaka to nie intelektualne wybory, nie chodzi o argumentowanie sobie czegoś z pomocą faktów. Można oczywiście [jak ja przed niedawnym czasem] próbować wybierać samochód do kupienia oceniając typy, marki, niezawodność, spalanie, recenzje. Jednakże gdy się już taki wóz kupi, to .. no właśnie. Świetnie wypada przy weryfikacji mentalnej, odpowiada niezawodnością itp. ale.. Dusza nie chce za nic nim jeździć, nie chce na niego patrzeć. To co to za wybór, można sobie powiedzieć – w buty taki wybór sobie można wsadzić.

[c. przyczynowe już było na początku opisane]

Buddialne

Poruszenie na ciele buddialnym też nie jest równoznaczne z wolnym [anup.] wyborem. Możemy oczywiście rozumować, że dzieci w Ghanie głodują, w Etiopii są niedożywione.  Wartości mogą nam nakazywać, że powinniśmy się zaangażować w działalność charytatywną, albo.. zmienić lokatę na bardziej korzystną. Pewnie są to „dobre” argumenty – na lepszej lokacie więcej zarobimy, a studnia w Afryce też może się przydać. Takie poruszenie może wzmocnić np. partię polityczną – „na wyborach głosowałem za partią x, więc będzie nam lepiej”.  
Jednakże może mieć to szczątkowy związek z naszą realnością, z tym, co akurat przeżywamy. Skale wartości wręcz mogą nami manipulować – a to na to musisz zwracać uwagę, a to na tamto. Ego może przez to dobrze się dożywić – „o, jaki dobry uczynek zrobiłem – 100 zł na biednych – to jest coś!”

Atmaniczne

W Polsce mocno zaakcentowanym szczytem poruszeń subtelnych jest poziom atmaniczny. Religie, idee wskazują jakie są, jakie powinny być nasze ideały. Zwykle nie wykonujemy poruszenia na tym ciele – jest ono na tyle wysokie, że podpinamy się pod zbiorowość i tak trwamy, mając przekonanie, iż „jesteśmy w dobrym towarzystwie”. Gdy jednakże Świadome Ja zauważy jakieś rysy na pięknym bloku, z którego zrobiona jest idea, jest w stanie zwątpić, albo przełączyć się na inną ideę.

Zwątpienie jest opuszczeniem się w dół, np. „kiedyś wierzyłem, ale teraz wystarcza mi, że udaje mi się godnie przeżyć, mam dosyć tych tanich sloganów”.

Przełączenie się zaś na inną ideę jest już poruszeniem osobistym na ciele atmanicznym. Można zacząć chodzić do innego kościoła, zacząć dyskutować ze Świadkami Jehowy, albo poszukiwać swoich wcześniejszych wcieleń w terapii regresingowej. Wszystkie te sposoby, chociaż nie obiecują natychmiastowego cudu, to jednak sprawiają, iż nie „odpuszczamy” w rozwoju, że nadal idziemy ścieżką samoświadomości. Nie chodzi o to, aby nagle dojść, chodzi o to, aby utrzymać się „przy swoim” żyjąc w społeczeństwie, które już nie sięga na takie wyżyny subtelnych poruszeń.

Decyzje na ciele idei oczywiście najpewniej będą spotykać się z niechęcią wielu, wielu osób przylgniętych do pewnej zbiorowej idei, tak więc nie ma co ich „nauczać”. Np. oto zaczynam jeść potrawy wegetariańskie i tylko takie. I to nie z postawy buntu [emocje – ciało astralne], ani z postawy współczucia [ciało buddialne], a z potrzeby odmienienia swoich energii [i przyłączenia się do idei dobrego samopoczucia, dobrostanu w życiu]. Trzeba sobie zdać sprawę, że oto jesteśmy kimś, kto zaczyna odkrywać nowe lądy sam dla siebie.

Anupadaka

I oto jesteśmy u progu ciała anupadaka. To ciało jest ciałem nieskrępowanego wyboru. Czyli żadne powyższe argumentacje nie mają tu potrzeby się zdarzać. Owszem, widząc jakiekolwiek powyższe przyczyny do zmian, jesteśmy w stanie „na chłodno” po prostu zdecydować o zmianie, nie podpierając się czymkolwiek z powyższych argumentów.

Np. w góry jadę ponieważ tak wybieram, nie oglądając się na energie, chociaż mogę zauważać, że mam lepsze energie, gdy wyjeżdżam w góry. Prosta kalkulacja.
Żebrakowi nie daję pieniędzy, tylko kartkę z informacjami pochodzącymi z akcji „pomagam mądrze”. Wiem, że jeśli istotnie potrzebuje pomocy – to tam mu pomogą.
Do kościoła chodzę nie za stadem owiec, tylko po osobistą modlitwę i o ile mi to pomaga. Wybieram i decyduję bez względu na cokolwiek, co mogą mi idealiści powiedzieć.

No i oczywiście poruszenie na ciele anupadaka to też wybór kierunku idei życiowej. Mogę w tym momencie bezpośrednio zainspirować Duszę moją postawą. Jeśli istotnie wykonuję poruszenie na ciele anupadaka, to pojawia się „noumena”, niejako prawo zaistnienia decyzji. Coś, co W. Zeeland w „Transerfingu opisuje jako zamiar zewnętrzny. Nie kombinuję, nie argumentuję, po prostu wybieram dając delikatnie acz zdecydowanie Wszechświatu [i swojej Duszy] do zrozumienia, że tak wybieram.

To piękna postawa, jednak można łatwo być zwiedzionym mając tu krokodyla. Osobiste poruszenie na anupadace jest w miarę trudne [niewiele osób ma wystarczająco rozwinięte to ciało]. Natomiast mając krokodyla, jego opiekun działa swobodnie na tym ciele generując owe „noumeny”, zamiary zewnętrzne jak króliki z kapelusza. To dlatego wzięcie krok. jest tak atrakcyjne. Dlatego partner z krok. jest tak atrakcyjny – po prostu jemu się świat rozstępuje gdy przezeń kroczy. „Robi co chce”. Może pamiętasz jak w ostatnim ostrym spotkaniu z osobą z krokodylem „zapomniałaś/eś” jak to się mówi.. języka w gębie? Krok dokonuje takiego przesunięcia w realności, że proste, człowiecze argumenty wydają się tak śmieszne, tak nieprzystające do sytuacji.. Jest tak jednolity, integralny w swojej postawie, tak totalnie przekonany w jej słuszność.

Na szczęście możemy się uczyć z tego właśnie zamiaru zewnętrznego, czyli poruszenia na anupadace.. bez przyjmowania bezdusznych intencji krokodyla.

Celem naszym jest nie tyle manipulowanie, krzywdzenie ludzi, jak to kr. robi, a podobnie mocne, bezkompromisowe postawienie sprawy, uruchomienie „noumeny” tak, aby świat, istoty, Dusze były przekonane o tym, że właśnie tak nasza rzeczywistość ma wyglądać. W niektórych książkach duchowych jest o tym napisane, jako o rozwijaniu woli.

Warto pamiętać, że do zmiany kierunku losu nie trzeba wysiłku, wystarczy wewnętrzne przekonanie. Jakikolwiek wysiłek – i zjeżdżamy na dół w drabince decyzji. Nie chodzi też o bezduszność – nadal warto pamiętać o swoim sercu, o źródle miłości, o kochaniu innych ludzi. Wręcz to może wspomóc naszą spokojną decyzję, może dodać nam serdecznej siły, siły, która pochodzi z [tego, co niektórzy nazywają] Słońcem Centralnym, Słońcem Serca [Merhlin]. Siły, której krok. nie zna, nie ma i mieć nie zdoła.

Adi

Ponad ciałem anupadaka jest adi – ciało nadawania znaczeń. Nie ma co się go bać, może być ono nam dostępne. Jeśli brakuje nam decyzyjności na anupadace, może warto się zastanowić, czy może coś trzeba „przeramować” jak to NLP mówi – spojrzeć na coś z innej strony i tak zostawić zmieniony widok?
Może np. zamiast poczucia skrzywdzenia w związku zmienić widzenie, znaczenie tego faktu na to, że Wszechświat akurat w taki sposób przychodzi do mnie, aby mi coś ważnego powiedzieć, abym się czegoś nauczył/a?

Mam nadzieję, że przedstawiając panoramę decyzyjności dałem Ci wyobrażenie z jakich poziomów możemy podejmować decyzje. Z jakich poziomów możemy przychodzić do własnej Duszy oferując jej zrozumienie i ułożenie [także jej] świata. Dusza jest doświadczoną, potężnie energetyczną istotą, chociaż jej umiejętności wnioskowania są ograniczone i w pewien sposób schematyczne, zachowawcze. Dlatego decydowanie i argumentowanie od nas samych wypływające jest tu tak ważne.

Reklamy