Na tych wibracjach to ty tego nie zrobisz.


Rozmawiałem właśnie z Łukaszem, mówiłem mu, że ostatnio nie mam weny do pisania na blogu. Że  jak siadam do komputera,
to Dusza mówi: e, chodźmy stąd.

No i przypomniało mi się, jak rok temu mówił słowa „na tych wibracjach to oni tego nie pociągną” o pewnych naszych znajomych, którzy rozkręcili działalność, a potem się w tym wypalili. Na początku świetnie im szło, wibracje wysokie, wiele osób wokoło, itp. A po kilku latach hmmm…  dosyć spora posucha bez widoczności na lepsze czasy.

I teraz jest mowa do mnie samego:

Na tych wibracjach to ty tego nie zrobisz.

[:(

Czyli nie napiszę kolejnego błyskotliwego artykułu. Nie mam bowiem wystarczających do tego wibracji. Ale przynajmniej wiem, o co chodzi.

Zaniżanie wibracji powoduje nieosiąganie własnych celów i wpadanie w pułapki obciążeń.

Ludzie mający mantrę przewodnią: „chcę być wolny od wszystkiego i wszystkich” przy zaniżonych wibracjach nie osiągną tego celu, natomiast mają dużą szansę – przy swojej zachłanności – otworzyć się na „pomoc” krokodyla.

Ludzie mający mantrę przewodnią: „chcę się zabezpieczyć” przy zaniżonych wibracjach nie osiągną celu – poczucia bezpieczeństwa, natomiast mają dużą szansę – poprzez swoją bezsilność – otworzyć się na pomoc ducha wejściującego.

Zaniżanie wibracji powoduje generalnie zawężanie świadomości oraz zmniejszenie możliwości. Jest  z tego wyjście [co prawda niskowibracyjne] – działać tak, jak inni, tak jak innym się udało. Podświadomość – przy niskim poziomie energii jest w stanie łatwo przekonać osobowość [dosyć w tym stanie otępiałą, dodam], że wzięcie wzorca przeżywania i życie wg. niego jest ok. Bo daje większe prawdopodobieństwo osiągnięcia celów – wszak inni tak robią.

I odwrotnie – podnoszenie wibracji daje możliwość oczyszczania się z owych powyższych i innych obciążeń [jeszcze nie powoduje samorzutnego oczyszczania, bo potrzeba mniej lub bardziej świadomej intencji, postawy].

A jak podnosić wibracje? Poprzez afirmacje, medytacje, modlitwy. Ale także poprzez muzykę, spotkania [kontakty] z istotnymi ludźmi.

[generalnie poprzez świadomą działalność jogiczną, jogą można bowiem też pognębić siebie zupełnie dobrze.]

Kończę – idę podnosić wibracje. :)))

Reklamy