Piękny przykład zaburzania energii

W tych dniach akurat mamy na tapecie politycznej wystąpienie prezydenta USA Baracka Obamy w którym pomylił się określając bardzo ważną dla Polaków istność – obozy zagłady.

Na nieszczęście strzelił tym w blaupunkt, jak to mówi mój kolega, czyli nacisnął pewien przycisk, który uruchomił ciało bolesne naszych rodaków.

Wiele osób poczuło się co najmniej urażonych.

I teraz tak. Można dociekać co i jak, można godzinami rozwodzić się co się stało, a co się stać mogło lub powinno. Mnie zaś mocno zawibrowały energie krokodyle.

Co słyszę? W radiu siedzi czterech panów i omawiają sprawę. Każdy z innej opcji politycznej. Jeden tak, drugi siak mówi. A energie się burzą, wibrują, mieszają. Sprawa wydaje się z każdą minutą bardziej ważka, moja Dusza zaczyna się wkręcać – bo ona też ma coś do powiedzenia, bo jak to tak zostawić tak istotną sprawę?! Ja też bym umiał dać jakiś argument! Czemu nikt nie podaje tego argumentu, który mam na myśli!!??

Najważniejszym czynnikiem przyciągającym są tu argumenty. No bo to, albo może jeszcze tamto. A tamten gość w studiu [z krok.] mówi, że nie, że odwrotnie. To oczywiście się zagotowało w Duszy, nie tylko mojej ale drugiego redaktora i dziesiątków tysięcy słuchaczy. Bo jak on tak może mówić! [Odwoływanie się do ciała bolesnego to jedna z najpewniejszych zagrywek krok.]

Takie żniwa krokodyle dzieją się przy każdej mocniejszej [albo bardziej medialnej] okazji.

Zobaczyłem u siebie to „słuszne wzburzenie” i mówię – o, czuję macki kroka. Żeby to jednego!

Oj, sprawa jest poważna – przecież cała Polska wrze [a może nie cała, ale Dusza narodu się poruszyła]. Tak mi Dusza peroruje. Oki, mówię, fajnie, ale tak zaciągać się energiami wybitnie krokodylimi? Czułem to, jakby Dusza ssała te energie z radia, linkowała na potęgę. No bo to takie ważne, bo obok tego nie można przejść obojętnie..

I właśnie tego kroki chcą, abym uznał, że ich przewrotki są tak ważne, tak istotne.. Że bez nich coś dużego stracę. A tak naprawdę sam się nadziewam na widelec..

.

Tyle mi było trzeba do uświadomienia sobie, co się dzieje. Widzę, że po raz nie wiem który „społeczeństwo” jest żarte na potęgę przez siły nie z tego świata. Bo przecież nie ja sam się tym zemocjonowałem – to raz trwa już ileś dni, a drugi raz publicystyka w mediach ma tego pełne usta. A zwykli ludzie są nadziewani na widelec energetyczny, ssani i wypluwani w kiepskim stanie. Wibracje po takim ataku są mocno zaniżone, człowiek się dziwi „czemu się tak kiepsko czuję?” Miałem takiego kuzyna, który mocno przejmował się polityką, wierzył w to, iż tematy polityczne mają istotnie jakiś sens, a co najważniejsze, że ON przez swoje dywagacje ma jakiś wpływ na to, co się dzieje. Był o tym mocno przekonany, trochę chorował i w miarę szybko zmarł. Wniosek: systematyczne zaniżanie wibracji prowadzi w podskokach ku śmierci.

Na dzisiaj to czuję, widzę i wiem. Daje mi to możliwość „życia swoim życiem”. Niestety, dla wielu osób oczywiście zbladła moja gwiazda, bowiem jestem nieciekawy – nie czytuję gazet, nie słucham „co w świecie”, nie jestem na bieżąco. Natomiast o ile bardziej jestem psychicznie zdrowszy, to tylko sam chyba wiem.

Nie jestem misjonarzem, nie chcę nawracać tłumów. Wielu ludziom [ich Duszom] najpewniej takie harce, pogryzienie, linkowania się bardzo podobają i czepiają się tego. A że osobowość, ciało fizyczne tego nie wytrzymują? Dusza na to nie ma baczenia. A taki człowiek jest zbyt mało świadomy, aby zacząć sam wybierać, jak żyje.

Natomiast jest ileś osób, które są już gotowe na zobaczenie świata od strony energetycznej, na otwarcie się na coś więcej, niż przedstawia nam światopogląd naukowy – czyli redukcjonistyczny. Redukcjonizm nauki, tej, w której chodziliśmy do szkoły, nakazuje, aby nie widzieć, nie słyszeć, nie odczuwać czegokolwiek czego nie „widać” gołym okiem.

Natomiast już nawet psychologia mówi, że większa część treści w wypowiedzi [słyszałem nawet że 80-90% tej treści] jest niewerbalne. Czyli w te 80% wlicza się także energia mówiącego. Jak mówiący ma krokodyla i dostęp do mediów, to gadzina swobodnie może sobie wyżerać energie wielu, wielu słuchaczy [przez obraz, dźwięk bowiem nawiązuje się linkowanie, połączenie energii subtelnych].

.

Kończąc życzę Wam świadomości i dzięki niej ochronienia się przed atakami na wasze czułe punkty. Nie musimy chodzić z uruchomionym ciałem bolesnym, możemy zadbać o siebie, zamiast cierpieć.

Reklamy

15 komentarzy (+add yours?)

  1. pumpel
    Czer 01, 2012 @ 13:08:13

    Ciekawe, ciekawe… Coś tam słyszałam o tej aferze z Facebooka – telewizji i radia nie używam. Zazwyczaj przy tego typu wydarzeniach (np. stawianie lub usuwanie krzyży z różnych lokalizacji łapie się do tej samej kategorii), zdumiewa mnie szum wokół sprawy i że w ogóle ktoś traktuje poważnie takie bzdety… Tu wreszcie widzę sensowne wyjaśnienie. Czyli po raz kolejny dzięki tej stronie w umyśle się przejaśnia 😉
    Przy okazji wypłynęło wspomnienie z dzieciństwa: wkurzeni rodzice i tekst „ciebie to nigdy nic nie obchodzi, ty to serca nie masz”. I silne poczucie skrzywdzenia i niesprawiedliwości – bo serce przecież mam, jak każdy, a jako dziecko nie umiałam wytłumaczyć, dlaczego coś uważam za niewarte uwagi, a co dopiero przejmowania się. Właśnie zyskałam możliwość spojrzenia na ten fragment przeszłości w nowy sposób. Dzięki.

  2. pit
    Czer 01, 2012 @ 14:48:42

    A mnie to lata koło kija mimo kroka. Jak mówi Lazariew jeżeli znasz i rozumiesz niszczący program to się pod niego nie podłączaj. Sam pisałeś o wariatach na szosie którzy podjeżdżają od tylu i wiszą na zderzaku. Krok już się szczerzy. Ale hola, ustąp idiocie. To jest moja metoda na wybijanie zębów krokowi. Nie podłączać się pod destrukcyjny program. I na drodze i w kolejce do kasy itp. UWAŻNOŚĆ – Osho, De Melo itp. Teraz czytam „Wędrówkę dusz” dr. M. Newtona. Bardzo się fajnie czyta. Ktoś czytał? Chyba jest dla krokodylowiczów nadzieja. Jak zeznają pacjenci (dusze) pod hipnozą jest miejsce rewitalizacji gdzie zepsute dusze się ładują nową energią i podlegają naprawie (taki serwis sam.). Z krokowym pozdrowieniem!

  3. Davvidia
    Czer 01, 2012 @ 14:54:34

    Pit, ten film: http://vimeo.com/38315308 oddaje trochę klimat o którym pisze Newton

  4. SwiatDucha
    Czer 01, 2012 @ 22:16:41

    ej, słusznie prawi..

  5. margo
    Czer 02, 2012 @ 15:08:49

    Jakie to jest pocieszające, że są ludzie, których ten cały szum medialny nie pociąga i fakt, że jeszcze umieją wytłumaczyć dlaczego, daje pewność, że od tego nie ma odwrotu i nie zaczną kiedyś znowu się tym fascynować (chyba , że w przyszłym życiu). U mnie w domu jak było za dużo fajnych wibracji, tata strzygusek włączał tv, lub radio i stwierdzał, ze akurat leci coś interesującego i ma byc cisza. Była to oczywiście polityka. A mnie w tym momencie jakby wszystko opadało,: entuzjazm, radość, i coś jakby wiara w to, że można mieć wpływ na swoje życie.
    Teraz chętnie poniszczyłabym wszystkie telewizory i zobaczyła, co Ci wszyscy ludzie by ze soba zrobili. Chyba wyszliby na ulicę.

  6. Bukowiejska
    Czer 02, 2012 @ 23:00:25

    Od dwudziestu lat nie mam radia, ani telewizora. Nigdy nie odczuwałam tego jako brak. \Mieszkam na wsi gdzie ciągle jeszcze życie podporządkowane jest naturze. Prowadzę ośrodek, do którego może przyjść każdy, ale nie przychodzą wszyscy. Wiem z kim i o czym rozmawiać (raz nawet rozmawiałam o proszku do prania z moją sąsiadką, co wspominam jako cudowne i unikatowe wydarzenie :). Mogłabym prawie określić wiek duszy na podstawie tego z kim spontaniczne o czym mogę rozmawiać. Kiedy przeczytałam wszystkie części „Wędrówki dusz” wiedziałam , że mam w swoim gronie parę osób, z którymi mogę się podzielić moimi wrażeniami z tej książki. Czym jestem starsza, tym bardziej doceniam i pielęgnuję te znajomości. Czuję, że kiedy mogę się tak otworzyć do końca jest wielkim świętem. A teraz bawi mnie, jak widzę samochody z flagami i myślę sobie, że szkoda, że nie będzie to tak na co dzień łatwiej było by odróżnić kibiców. :)))

  7. Gaja88
    Czer 03, 2012 @ 11:17:26

    To jak krokodyle się gryzą, bardzo fajnie można zobaczyć w TV w programach na żywo 🙂 w programach śniadaniowych i innych…. czasami to się można napatrzeć np. uwielbiam „kryształową” Pieńkowską 😀 hehehe
    Z prowadzących bardzo lubię tą panią
    http://www.obmawiamy.pl/23/marzena-rogalska-to-okropne-babsko-5093/
    mam wrażenie, że ona ma duże ciało anupadaka, ale nie jestem pewna 🙂

    Myślę, że można zrezygnować z TV i wszelkich mediów tylko po co ? Jak jesteś nieświadomy to luz, lepiej nie korzystać, jeśli ma się tendencję do linkowania… to zgodzę się, że po takim oglądaniu robi się człowiekowi niedobrze…
    Ale jeśli jest się świadomym, to wiesz o co chodzi i można oglądać.
    Tak samo jak z tym, że człowiek rozwijający się duchowo nie może pić alkoholu no tak… bo jeszcze wpadniesz w nieprzytomność… tak naprawdę jak jesteś trzeźwy i przytomny to nawet jak się napijesz nie powinno Cię to wprowadzić w stan nieprzytomności, ale to wyższa szkoła jazdy panowania nad swoim ciałem.

  8. SwiatDucha
    Czer 03, 2012 @ 22:26:06

    Margo, wydaje się, że jest ileś osób, których media nie ciągną. Może nie wiele, ale kilka jest. Z tego, co piszesz, wydaje się, że w domu nabawiłaś się pogryzień [popatrz tu]. Są to obciążenia, które się przechowują, wpływają na los, ale czas ich nie leczy.

  9. SwiatDucha
    Czer 03, 2012 @ 22:27:05

    Cieszę się, że mając taką wrażliwość tutaj trafiłaś. Pewnie znajdziesz podobnych sobie.

  10. SwiatDucha
    Czer 03, 2012 @ 23:43:09

    Media ogólnie są sceną konfrontacji. Jest ona wabikiem dla osób oglądających, ponieważ mogą oni w łatwy sposób przyłączyć się do niej po tej, lub innej stronie. Media pilnują, aby nie wychodzić „ponad” utarczki [np. porozumienie ponad podziałami], ponieważ zniszczyłoby to status konfliktu.

    > Ale jeśli jest się świadomym, to wiesz o co chodzi i można oglądać.

    Rozumiem, że jest to Twoje podejście. Każdy ma prawo do swojego.

    Moje podejście jest takie, że nie próbuję zaczynać konfrontacji z silniejszym od siebie duchem złoczynnym. Może dlatego, że już trochę oberwałem?
    Oczywiście nie zawsze mi się udaje Duszę powstrzymać od tego. Bo ma ona swoje pomysły, a pogryzienie nie boli ją tak mocno jak mnie. Poza tym ma do pogryzień pozytywne podejście, ja nie, wkręca się w konflikt jak korkociąg w korek, ma z tego mnóstwo adrenaliny, którą uwielbia.. Poczucie żywotności w ciele – to dla niej mocno przekonujące.
    Dusza też wyobraża sobie, że jest tak potężna, że co tam jej jakiś krok. Owszem, sam krok może nie jest czymś wielkim, natomiast jest on mocno podlinkowany do [ma inwoltację od] Opiekuna, który już jest o wiele mocniejszy od Duszy. A tego Dusza nie chciałaby widzieć..

    Też kiedyś tak myślałem – o, jestem świadomy, to już mogę. Już mnie nie dziabnie. Ale dziabnął, nie raz. Jedyna różnica to taka, że byłem jeszcze bardziej świadomy tego procesu.

    Efektem jest to, że kończę znajomości z nieświadomymi osobami mającymi kr. Dla mnie takie relacje nie są zdrowe.

    Pani Rogalska w moim badaniu wyszło, że ma kr. atmanicznego. Czyli wysokie energie są.

  11. pumpel
    Czer 04, 2012 @ 08:29:06

    Nawet widać u niej na zdjęciu ten „gadzi błysk w oku” 😉 Jak na nią patrzę, to zastanawiam się, czy i moje dziecko na takie „babsko” wyrośnie (też kr. atmaniczny). To dla mnie spora zagwozdka, bo od własnego dziecka nie ucieknę (przynajmniej nie wtedy, gdy ma 5 lat 😉 ), a zgodnie z analizą ciało atmaniczne jeszcze do końca mi nie dojrzało, czyli chyba na córcię nie ma bata… Ale impuls do rozwoju mam na pewno, i to hardcorowy!

  12. Gaja88
    Czer 04, 2012 @ 20:47:28

    „sam krok może nie jest czymś wielkim, natomiast jest on mocno podlinkowany do [ma inwoltację od] Opiekuna, który już jest o wiele mocniejszy od Duszy. A tego Dusza nie chciałaby widzieć..”
    Dobrze wiedzieć….

  13. SwiatDucha
    Czer 04, 2012 @ 23:22:19

    Dusza po prostu czasami jest odważna, jak nie ma nikogo silniejszego 🙂

  14. atma
    Sier 01, 2012 @ 20:33:39

    witajcie,a czy takie ocenianie poprzez” istnienie w kims krokodylka”to tez czasami nie ma wejscia 🙂 Dziwnie „inne ” dla mnie te okreslenia.

  15. SwiatDucha
    Sier 01, 2012 @ 23:20:03

    Ludzie mocno mają pomieszane identyfikowanie [A] z ocenianiem [B] i negatywnym osądzaniem [C].
    Często jest to dla nich to samo A=B=C
    I jak tu coś poznawać, jak się nie chce kogoś zranić? Jeśli zranienie osądzaniem [C] jest jednoznaczne dla takiej osoby z identyfikowaniem, opisaniem zjawiska [A] C=A, to będzie się odsuwać od badania, dociekania, rozważania.
    Natomiast jest to spowodowane zmieszaniem, zlaniem pojęć A, B i C.

    Dajesz temu przykład w zaledwie kilku pierwszych słowach.

    Pomyśl sama, w tym co napisałaś jest zrównanie odkrywania kr. w kimś z ocenianiem [neg.]. Ja nie staram się negatywnie oceniać. To, że coś widzę, identyfikuję jest skrajnie korzystne. Z tym, co mogę zidentyfikować wokoło mni mogę coś zrobić – jakoś się ustosunkować do tego.

    Trzeba jeszcze wspomnieć o zwykle dużych emocjach związanych z całym zjawiskiem, zwykle u osób pogryzionych.
    Dodatkowo są one często zależne [związkowo, uczuciowo] z nosicielem.
    A często też starają się go ochraniać [swojego agresora, tak..]
    To razem daje sporą komplikację sytuacji.

    Masz rację, że osoby z wejściami mają aktywne czułki na krok. i zwykle chcą [często nieświadomie] niszczyć kr. i zarazem nosiciela, bo nie umieją odkryć, że to złączenie dwóch bytów.

    Moja propozycja to nie niszczenie, ani nie próba wyciągnięcia czegoś [zadośćuczynienia, odpłaty] od kr. w odwecie, wyrównaniu za doznane od niego szkody.

    Moja propozycja to oczyszczanie się, leczenie ze współuzależnienia, lgnięcia do agresora.

    Nigdzie nie mówię: „masz szermować pojęciem krokodyla, znajomością jego cech i tym go pokonasz”. Raczej jestem za schowaniem do swojej kieszeni tej wiedzy [o ile tamten ktoś nie jest w takiej fazie, że się chce oczyścić]. Jak nosiciel chce się oczyszczać, fajnie, jak nie – zostaw go w spokoju, zajmij się sobą.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: