Jak osiągnąć dystans?


Dystans w odniesieniu do bolesnych przeżyć, emocji, itp.

Bolesność istotnie dawała mi w kość wiele lat. [odczuwanie bolesności wraz z odczuwaniem bolesnych emocji]

Zaczęła mi się kończyć,  gdy pozwoliłem Duszy mieć fochy, wściekłość itp. [uznając, że jestem Świadomą Jaźnią, i nie jestem bezpośrednim aktorem tych emocji, chociaż oczywiście ciągle miałem pełne ich przeżywanie]

Wtedy bolesność się zaczęła kończyć, ponieważ Dusza nie była już przeze mnie blokowana i zaczęła czuć się zrozumiana. Nie miała już do mnie pretensji, że blokuję jej przeżywanie. Natomiast mocno mnie „moralnie” przyginało: „no jak to, jak można tak folgować swoim rozbrykanym emocjom”. Ano, w odpowiednim czasie i miejscu, gdzie to jest bezpieczne dla mnie i dla innych – można.

Zaczęło się to na sesji regresingu, gdy stwierdziłem „idę na całość”, będę wrzeszczał, jęczał, co tylko. No i istotnie, pofolgowałem sobie mocno, regreser robił swoje, natomiast ja zauważyłem, że „coś się wydziera” i że to nie jestem tak do końca ja. No dobra, mówię, niech się wydziera, jak chce. I tak zaczęła się moja identyfikacja ze Świadomym Ja.

Teraz Dusza sama przeżywa dogłębnie te sprawy, ja też to czuję, ale mówię jej: lubisz – to cierp. Częściej jednak znajduję czas na oczyszczenie danego cierpienia na bieżąco.

Od tamtego czasu odczuwam dużo więcej i intensywniej niż kiedyś. Pewnie częściowo bierze się to z wahadełkowania, gdzie ciągle „się coś odczuwa”. Jednak mógłbym wręcz powiedzieć, iż tamte odczucia bolesności w odczuwaniu niejako blokowały dalszy postęp w „jasnoczuciu”. Bo jeśli bym coraz więcej odczuwał, a miał przy tym odczucie bolesności [jeśli odczucie nieprzyjemne], to lepiej żeby tyle nie odczuwać [i byłoby to blokowane]. To taka teoria, a jak było w istocie – nie wiem.

Ostatnio czytam książkę jogiczną „Joga Vasishty” mówiącą o jedności wszystkiego na pewnym poziomie [tak w dużym uproszczeniu]. Pójście w kierunku odczuwania jest pójściem w kierunku „zlania się” ze światem. A to, można powiedzieć, jest w jakiś sposób jednoznaczne z „byciem wszystkim”..

Reklamy