Pamięć o zmarłych

świeca

W ustawieniach na modłę Hellingerowską, które prowadzę, dosyć często pojawiają się reprezentanci osób zmarłych. Ustawiani są niedawno zmarli, jak też i przodkowie, którzy odeszli we wcześniejszych generacjach i nikt ich już nie pamięta.

Wszyscy zmarli mają podobną cechę – potrzebują pamięci żywych o sobie.

W ustawieniach osoby żyjące, a właściwie ich Dusze mają różne, często także niezdrowe sposoby kontaktu ze swoimi przodkami. Takie postawy wobec przodków potrafią być zdecydowanie na niekorzyść osoby żyjącej. Duszy to oczywiście nic nie przeszkadza i może w takiej postawie tkwić latami i może to niekorzystnie wpływać na życie takiego kogoś.

My, jako codzienni obserwatorzy takiej osoby będziemy mogli powiedzieć: „o, to dopiero leń”, albo „co za pijus z tej mojej koleżanki”, albo „ten to już będzie starym kawalerem”. Czyli obserwując zwykłe zachowania tej osoby możemy przypuszczać, że ma kłopoty, i nadal będzie je miała.

Ustawienia Hellingerowskie wskazują jednakże głębiej, na głębsze przyczyny. Wskazuje na miejsce, gdzie Dusza rezyduje, gdzie nadal pamięta o przodkach i ich ciężkim nierzadko losie. [Sam Hellinger co prawda nie mówi o Duszach, ale jego Wiedzące Pole, to pole przestrzeń Dusz].

Dusze ciągną do swoich, lgną do przodków. Jak widzą, że przodkowie byli w ciężkiej sytuacji, to Dusze w swojej pierwotnej logice często chcą im ulżyć. Tak samo, jak małe dziecko próbuje bezwiednie wziąć na siebie złe samopoczucie rodzica, czy też winę za to samopoczucie.

Taka postawa Duszy nie jest przez nią rozpoznawana jako szkodliwa i przenosi się na życie dorosłe. Dorosły nie musi wiedzieć, że jego Dusza ma w sobie błędne postawy, skutkujące np. brakiem dobrych warunków w pracy. Bo jego Dusza może akurat przeżywać łączność z przodkami.

Przodkowie w ustawieniu często czekają na uwolnienie, wręcz są związani do żywych taką lgnącą postawą swoich potomków i potomkiń. A chcieliby już sobie odejść na drugą stronę.

Często jedynym, o co proszą, co doceniają i czego potrzebują zmarli i przodkowie jest pamięć o nich. W ustawieniach dodaję do pola systemu zapalone świece, aby reprezentowały pamięć o zmarłych. Sprawdzają się świetnie.

Uzdrawiające wypowiedzi

W terapii hellingerowskiej są charakterystyczne frazy, służące do rozpoznawania takich niekorzystnych postaw i ich oczyszczania.

Prostym przykładem będzie „kochany ojcze, idę za tobą”. Tu córki Dusza wpatrzona jest w los ojca i chce go wesprzeć swoją osobą. Myśli, że coś tym zdziała, coś tym poprawi. Ale to jednak się nie sprawdza, a tylko przyprawia córkę o kłopoty w życiu.

Dlatego na ustawieniu są potrzebne odpowiednie wypowiedzi
– dajmy na to, że kobieta mówi do zmarłych przodków:

„Kochani przodkowie, jak widzę, idę za wami.
Moja Dusza jak dotąd chciała powtarzać wasze ciężkie losy, chciała postępować tak, aby być Wam wierna. Aby być bliżej Was.

Jednak wiem, że to nie jest zgodne z porządkiem, bo bym chciała pójść za Wami do waszych problemów i waszego losu [waszych tragedii, waszych krzywd itp].

Dlatego oddaję Wam wasz los i wasze problemy życiowe, niech one pozostaną przy Was, ponieważ są wasze i nie należą do mnie.
Nie powinnam brać na siebie waszego losu. Zostawiam go przy Was

Pamiętam o Was.

Ja jestem waszą potomkinią, a Wy jesteście moimi przodkami. Oddaję Wam szacunek [pochylenie głowy] i oddaję szacunek waszym losom.

Te świece symbolizują moją pamięć o Was. Tyle mogę Ci dać i tylko tyle godzi mi się dawać Wam. Bowiem w systemie rodzinnym to Wy dajecie a ja przyjmuję od Was: i życie i wsparcie i błogosławieństwo. I tak jest dobrze.

Ja biorę na siebie swój los i swoje sprawy. Proszę Was, abyście z życzliwością patrzyli na mnie, abyście mi błogosławili na moje życie.”

Te zdania mogą wydać się nieco dziwaczne, natomiast są bardzo wyważone i przemyślane. Można oczywiście mówić trochę po swojemu, zachowując ogólny sens wypowiedzi. Nie są to zaklęcia 😉

[Czasami te zdania stosuje się w czasie ustawienia mówiąc do reprezentanta osoby żyjącej, oczywiście z modyfikacją, że ten ktoś nadal żyje. I także daje to pozytywne rezultaty – Dusze stają się świadome czegoś niepoprawnego i mogą zmienić swoje postawy.]

Takie postawienie spraw jak powyżej potrafi dużo zmienić. Ta postawa bowiem jest zdrowa z punktu widzenia systemu rodzinnego.

Zamiast brać ciężki los stawiamy świecę

I tu jest początek tego, co sam/a możesz zrobić, co może poprawić twoją własną kondycję życiową.

Ludzie na Wszystkich Świętych noszą na groby znicze, lampki, świece. Można wziąć takie światło i pójść na grób osoby bliskiej. Albo na wybrany grób nieznanej osoby, na miejsce które sobie Dusza sama wybierze, bo ją będzie tam ciągnąć. Wystarczy się poddać Polu Wiedzącemu: „proszę Pole Wiedzące o zaprowadzenie mnie na miejsce, gdzie będę mogła położyć lampki i powiedzieć do moich przodków”.

Po zaświeceniu lampek i położeniu ich tam, gdzie nas ciągnie, abyśmy je położyli, i po ew. modlitwie do Wyższej Jaźni [anioła stróża] i Boga, zaczynamy przemowę do swoich przodków.

Dalej można powiedzieć dokładnie to samo, co powyżej było podane jako przykład.

Ważne, aby mieć postawę szacunku.

Oczywiście można modyfikować te wypowiedzi, aby pasowały np. do relacji nas z dawno zmarłymi, nawet nieznanymi krewnymi z jakiejś rodzinnej gałęzi. Jeśli czujemy, że gdzieś ciągnie nas do dawno zmarłych przodków powiemy:

O których wiemy np. tylko to, że jakoś dziwnym trafem ich los przypomina nasze zmagania z życiem i  był przypominany w rodzinie jako ciężkie przeżycia.

Efekty

Mam nadzieję, że takie potraktowanie tych świąt, które są przed nami, kiedy tak dużo ludzi idzie na cmentarze da Wam co najmniej dwie korzyści.

Jedną, osobistą, że odnajdziecie osobisty sens w pójściu do kogoś na grób, i że tam będziecie wiedzieć jaka postawa jest odpowiednia dla Duszy. Z pewnością już nie raz chodziliście tam, jednak zupełnie świadome pójście na cmentarz z intencją oczyszczenia relacji z Duszami przodków i z konkretnym zadaniem, może być czymś nowym.

Druga sprawa, która może Ciebie wesprzeć, to ewentualna zmiana spojrzenia na inne osoby idące na cmentarz. Bo, jak to mówi Łazariew – programy niszczenia innych osób są blokowane przez Wszechświat. Jeśli ktoś nie za przyjaźnie patrzy się na inną osobę [zwłaszcza robiącą coś, co uważa za ważne jak pójście na cmentarz], ten sam jest w pozycji niszczenia jej. I Wszechświat może zacząć blokować tą osobę wyrażającą niechęć, np. poprzez chorobę. Dlatego warto być życzliwym wobec ludzi, nawet jeśli nie znamy dokładnie motywacji ich działań.

Ja wiele lat nie rozumiałem, dlaczego rodzice chodzą na cmentarz w listopadowe święta. Ba, oni sami mieli tylko wytłumaczenie, że to oddajemy pamięć zmarłym. A ja nie wiedziałem dlaczego tam mnie wloką, było mi zimno. Wcale w sobie nie odkrywałem takiej motywacji jak oni, czułem się przymuszany. Byłem za mały, żeby wiedzieć, żeby chcieć tego co oni, żeby uważać te często długie i męczące wyjazdy za coś wartościowego.

A oni robili to z potrzeby serca, ale także dosyć często nie mieli jakichś specjalnych intencji wobec swoich dalszych przodków. Wiedząc to, co wiem dzisiaj, o postawach Dusz wobec przodków widzę, że to pójście na cmentarz było dobre, co prawda niekompletne i nie do końca świadome. Jednak w dobrym kierunku.

Tak więc, osoby, które np. buntują się wobec chodzenia na cmentarze, wobec tych wszystkich tłumów i scisku, mogą powiedzieć do swojej Duszy:

„Zobacz Duszo, oni tam idą, aby ustanowić poprawne relacje ze swoimi przodkami i krewnymi. Może nie wiedzą tyle, co my, może nie są aż tak świadomi tego, co by mogli jeszcze zrobić.

Ale się starają.”

Jeśli potrzebujesz ustawień dla siebie – czasami je robię, można się zgłosić 727579000.

Reklamy

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: