11 listopada według Dusz

motto:

„Taka zmęczona
I pijana wciąż
Dlatego nie
Nie pytaj mnie.”

Obywatel GC „Nie pytaj o Polskę”

.

Dwie strony

Ostatnio, jak z resztą co roku, mieliśmy okazję obserwować obchody Święta Narodowego.
W czasie tych obchodów wiele osób prezentowało swoje wewnętrzne postawy. W tym oczywiście pokazywane były postawy patriotyczne, sentymentalne, postawy Dusz, jak i te pochodzące od rozumu, woli, postawy umysłowe, wyrozumowane.

Spróbujmy popatrzeć się na te postawy, i coś z nich wyczytać.

.
Strona Dusz

Najłatwiej było poznać stronę uznającą wielką wartość wydarzeń historycznych. To Dusze tak mocno pamiętają przodków w swoich systemach rodzinnych. A i także pamiętają losy całego kraju, Polski, jako że w sumie Polska składa się na jeden wielki system rodzinny. I to Polska tu była najpierw, a poszczególne rody, rodziny przyszły potem. Jest to wypowiedź metaforyczna, systemowa, ale jakże pasuje do postaw tych osób, które wspominają mocno przeszłość.

Dlatego Dusze tak patrzą za Polską, za jej historią, pamiętają losy swoich przodków.

Idą ludzie w pochodzie a ich Dusze mówią:

– o, patrzcie, jaką mamy tragiczną przeszłość

– o, patrzcie, w jakich tragicznych warunkach żyli nasi przodkowie

– zobaczcie, doceńcie to, co zrobili dla nas przodkowie

Tak mówią Dusze i tak kierują ludzi, aby wskazywali na dawne pokolenia, które walczyły o Polskę, aby im oddawać co najmniej szacunek i pamięć. Szacunek i pamięć to nic złego, jest to dobra postawa. Dusze przodków poprzez stulecia w swoich losach realizowały posłanie od Boga: „doświadczaj”. I doświadczały, w różnych warunkach. Bo przecież Duszom jest niemal wszystko jedno w jakich warunkach doświadczają. To doświadczenia są najważniejsze.

A przychodzą osobowości i mówią: o, jakie cierpienie. O, jak trudno tam było. I mają rację, było bardzo trudno.

Oprócz tego w miarę zdrowego podejścia, jest jeszcze coś. Ewa Cyzman Bany, ustawiająca systemy rodzinne mówi, że „dzieci ssą ciężkie losy od swoich przodków z siłą odkurzacza przemysłowego”.
[ssą od czasownika ssać, nie wiem, czy dobrze odmieniam?]

I to się daje zauważyć mocno u niektórych ludzi. Dusze tych osób lgną do swoich przodków i do ich ciężkich losów. Próbują [w nieświadomości] brać na siebie te losy. Wg. Hellingera te postawy, zarówno Dusz jak i osobowości, można przedstawić w słowach:

– lepiej ja niż ty

– lepiej żebym ja przeżył/a te ciężkie losy moich przodków, niżby oni mieli z tym sami pozostać

– nie mogę ich tak z tym zostawić,
nawet jeśli już nie żyją

– trzeba pomóc moim rodzicom w życiu, oni się tak przejmują

– moi dziadkowie to mieli normalnie koszmar

– tamte czasy wojenne to mnie mocno przyciągają

– oni normalnie nie mieli życia w tamtych okrutnych warunkach

– tak bardzo współczuję moim rodzicom, że mieli takie ciężkie dzieciństwo, że nie mogę przestać o tym myśleć

– moja rodzina była wysiedlona i przeżyła tragiczne losy, było tam tyle tragedii, potracili majątki, obcy ludzie ich prześladowali, mordowali, jak to zapomnieć?!

Takie „przejęcie się tym” skutkuje w życiu próbami powtarzania przez Duszę losów swoich przodków.

Jak to ma język polski w zwyczaju, w opisowy sposób prezentuje sprawy duchowe. „Przejęcie” oznacza przejmowanie, przejmowanie energii. Dusza najpierw łączy się z przodkami a potem próbuje przejmować ich energie, które obdarzone są pamięcią, wzorcami, doznaniami. Gdy Duszy uda się owo „przejęcie” to zaczyna żyć czyjąś energią, można powiedzieć „żyje czyimś życiem”.
Można nawet śledzić, czy się osobiście nie powiela jakichś wydarzeń, które niegdyś w rodzinie występowały.

Branie czyichś losów, czyichś kłopotliwych energii można odczuwać na codzień jako ciężar, który przygniata człowieka. W ustawieniach [i w życiu też] można odczuwać to jako duży ciężar na barkach, poczucie blokady, barykadę, o którą opierają się ramiona „i nie można dalej iść do przodu”. Czasami nawet aż trudno oddychać w takiej sytuacji.

Tak manifestują się postawy Duszy w przypadku przylgnięciu do losów przodków. Dusza jest w stanie tak przylgnąć do losów przodków, że będzie sobie wyobrażała, że jest w stanie wziąć na siebie te losy.
Wyobraża sobie to i bierze te energie, sciąga je poprzez uwagę skierowaną na tych wydarzeniach, poprzez rozpamiętywanie, lgnie do nich.

Realnie jednak nie jest tego w stanie zrobić. Nie jest w stanie oderwać energii ciężkich losów przodków od przodków i umieścić ich w swoich aurach, polach aurycznych. I całe szczęście. Dusza  nie jest w stanie tego zrobić, i dlatego gdy obserwujemy system rodzinny w ustawieniu „rozplątuje się” on pod wpływem świadomości. Energie nachodzą tam, skąd zostały przyciągnięte, a Dusze zmniejszają lgnięcie tam, gdzie patologicznie lgną. Trzeba tylko trochę świadomości, trochę czasu i trochę odpowiednich wypowiedzi.

.

Strona racjonalna

Można powiedzieć, że strona racjonalna jest przywiązana do Umysłu, do racjonalności, do rzeczowości i pragmatyzmu.

I tak osoby, które idą na pochody 11 listopada w celach wzmocnienia obecnej Rzeczpospolitej, też mają sporo racji. Chcą bowiem racjonalnie działać, mają dobre intencje poprawiania warunków życia. Chcą aby ludziom wokoło działo się coraz lepiej. Mówią, historia, szanujemy ją, ale mamy tu i teraz i tym się zajmijmy.

W dużej części przypadków dodatkowo jednak są sceptyczni wobec postaw tych osób, które rozpamiętują przeszłość. Racjonalne podejście równoważne jest konkretowi – a ci, którzy tam gdzieś grzebią się w historii to nawet czasu nie mają, aby coś rzetelnego na codzień zrobić. Co można zdziałać, jak się tam gdzieś historię rozpamiętuje, rozgrzebuje? To mało praktyczne. Nie ma co być tak bardzo sentymentalnym.

Tak mówią racjonaliści.

.
Zwykle wyobrażamy sobie, że racjonalność jest jakimś przeciwstawieństwem duchowości. Można nawet sobie wyobrażać, że to niewiele ma wspólnego z duchowością. No bo racjonalność to nie duchowość.. Albo to, albo to.

A tu jednak jest niespodzianka.

Racjonalność nie jest zgodna z chorą duchowością.

Racjonalność jest zgodna z duchowością, O ILE owa duchowość jest zdrowa.

czyli

Racjonalność jest zgodna ze zdrową duchowością

.

Postawy wobec Białego i białych energii

Białe energie [link] i Dusze lgnące do przeszłości i tam utykające mają często podobne postawy. Lgnięcie Dusz jest naturalne. Natomiast wzmacniane energiami białej strony lgnięcie Duszy strony potrafi przekształcić się mocno patologicznie.

Naturalne jest dla Dusz, że są współczujące. Gdy jednak dodać energie białego, to to współczcie staje się wyrzeczeniem, aż do oddania życia człowieka włącznie.

Jako przykład zdrowego podejścia można pokazać Czechy, Szwajcarię i Skandynawię jako miejsca, gdzie jest mało owych białych energii wśród Dusz. Dzięki temu osoby tam mieszkające mają zdrowy dystans do historii swojego kraju. Nie zaniedbują jej, szanują, ale też nie pozwalają, aby ona ich przytłoczyła, aby zabrała im ich własne życie. Oprócz tego, sami możecie prześledzić, że są to kraje „omijane” przez tragedie.

Co ciekawe, są to wszystko miejsca, gdzie żyją osoby o starych Duszach. Być może one wiedzą już „w co się nie pakować”.

Te postawy, zarówno zdrowe, jak i niezdrowe można zobaczyć w zupełnie praktycznych przekonaniach Dusz.

Dusze mając przed sobą białe energie, przodków zanurzonych w białych energiach mogą mieć następujące przekonania:

– Jako Dusza nie mam swojego własnego życia, to raczej jest życie mojego systemu rodzinnego
[to przekonanie wspiera naturalne dążenie Duszy do łączenia się, stapiania, zlewania z innymi Duszami]

– myślę że żyję dla Was, tak wam współczuję, nadal Wam współczuję

– jak tak patrzę na te tragedie, które są przy Was, które były waszym udziałem, to mi się słabo robi

– muszę się jakoś wzmocnić, żeby w ogóle wytrzymać ten widok, o, dajmy na to, napiję się, to mi ulży
[I rzeczywiście, alkohol daje czasową ulgę, czasowe zapomnienie, można powiedzieć jest to „zioło zapomnienia”. Osoby nadużywające alkoholu bywają bardzo honorowe, bardzo na serio biorą ciężkie losy, ich Dusze biorą bardzo „do siebie” to co się wydarzyło w ich systemach rodzinnych u ich przodków.]

– Jako Dusza w tym systemie czuję się bardzo słaba i to tak ma być

– Biały jest w naszej rodzinie, należy do naszego systemu, jest taki współczujący, on tłumaczy dlaczego należy podtrzymywać osądzanie, nieprzebaczenie

Jak widać, takie postawy wskazują na duże uwikłanie w dawne historie rodzinne.

.

Rozpoznanie sytuacji

Z czasem, w ustawieniu systemu rodzinnego, nawet niewiele robiąc można dojść do poprawnych wniosków, poprawnych spostrzeżeń.

Często ci najstarsi w ustawieniu „już wiedzą”, jak to ma wyglądać, albo najmniej czasu im to zajmuje, aby się rozpoznać w sytuacji. I to od nich warto zaczynać pracę. Od nich może nadchodzić zmiana na sytuację poprawną.
Poszczególni reprezentanci, szczególnie potomków mogą z czasem powiedzieć:

– uświadamiam sobie, że oprócz waszego życia jest też coś innego, zaczynam widzieć szerzej

– uświadamiam sobie, że mam swoje _własne_ życie, i że to życie jest moje

– uświadamiam sobie, że mam swoje _własne_ losy, i że te losy są moje

Takie korygujące, bardziej trzeźwe wypowiedzi może Dusza skierować do swoich rodziców i przodków.

Warto jednak, aby tego nie mówić od razu, aby dać Duszom czas, aby się zorientowały w sytuacji, w jakiej są – wtedy narasta świadomość na poziomie Duszy i jej postaw. Narasta świadomość, że Dusza sama z siebie może mieć swoje postawy, niezależne od woli, od osobowości.

I co ważniejsze, postawy Dusz są to niezwykle mocne postawy. Jak pewnie zauważacie, mogą być one bardzo trwałe, gdy nikt ich nie obdarzy świadomością, gdy nie zajdzie świadomy wgląd w te postawy. Tytuł podrozdziału najpierw brzmiał „Rozpoznania”, w liczbie mnogiej, bowiem rozpoznawanie całej sytuacji zachodzi stopniowo, osoba po osobie. Liczymy na to, że poszczególne postawy, rozpoznane jedna po drugiej na zdrowy sposób, okażą się podobnie silne i stabilne.

Oto wypowiedzi:

– chciałam brać na siebie wasze losy [wasze, moi rodzice, moi przodkowie] i bardzo było mi z tym ciężko

– jak miałam na sobie wasze losy, to miałam wytłumaczenie dlaczego mi w życiu jest tak ciężko, niemal nic pozytywnego nie skutkowało, na terapii szło jak po grudzie, czułam się przymocowana niewidzalną siłą do rodziny / ojca / matki i nie umiałam żyć moim własnym życiem

– nie uświadamiałam sobie nawet jaki ciężar noszę na sobie

– to nie było w porządku, że miałam na sobie wasz ciężar

– ja nawet buntowałam się z poziomu osobowości, nawet wiedziałam, że chcę „po swojemu”, ale jak nie miałam dostępu do poziomu Dusz, to mogłam sobie robić, a Dusze nadal miały takie przekonania jakie miały

– teraz więc oddaję wasze losy wam

– biorę na siebie tylko i wyłącznie mój własny los

– teraz jak to wszystko zobaczyłam i poczułam, to biorę na siebie swój los i chcę zrobić jeszcze coś dobrego w moim życiu

.

Odkrycie tajemnicy rodzinnej

Można powiedzieć, że jest taka tajemnica rodzinna:

nie wszystko do mnie należy.

Często przodkowie, rodzice mają tyle kłopotów, że chcą się wspierać na swoich dzieciach. I to robią. Mówią zaś coś patologicznego: wspieracie nas, bo nam jest tak ciężko, i to dobrze, że tak nas wspieracie. Zwykle to „ciężko” pochodzi od tego, że Dusze rodziców są wpatrzone w swoich przodków i przygniata ich energia brana od przodków. I nic dziwnego, że tak rodzicom ciężko. Gdy jednak nad tym się pracuje, te postawy mogą się przetworzyć na postawy pozytywne, zdrowe.

W ustawieniu rodzice, ich Dusze mogą wreszcie powiedzieć swoim dzieciom: my wam błogosławimy na wasze życie i będziemy was wspierać, idźcie w swoje własne życie. Może to być pierwsza taka wypowiedź uwalniająca dzieci.

I pora na to, aby powiedzieć, jak się czuje człowiek, który – zamiast obciążenia ciężkimi losami przodków – czuje od nich wsparcie. Otóż zamiast ciężaru przygniatającego, zamiast energii przygniatających, odczuwać można wsparcie od tyłu i od dołu. Te energie pochodzą od pokoleń przodków. Im więcej pokoleń nas wspiera, tym większe wsparcie się odczuwa. Energia ta wpływa poprzez podstawę kręgosłupa i dalej płynie po kręgosłupie w górę. Można domniemywać, że zasila czakrę podstawy. A co czakra podstawy robi, to każdy entuzjasta ezoteryki wie 😉 – wspiera ona życie w materii.

Dodatkowo te energie nie blokują od przodu, nie zabraniają działania.
Pchają natomiast człowieka [Duszę od środka] do przodu, w życie, w działanie.

W ustawieniach można uregulować wiele patologicznych postaw, które występują pomiędzy Duszami. To jest przestrzeń, która uruchamia pozytywne zmiany. Fizycy kwantowi mówią, że obserwator wpływa na wydarzenie, na to, co obserwuje. Tak jest też w ustawieniach. Czasami wystarcza skoncentrowana uwaga, aby poszczególne dramatis personae [osoby dramatu] zaczęły powoli zmieniać postawy.

.

Zapytaj o Polskę

Święto Narodowe, jak widzicie może być rozpatrywane z punktu widzenia Dusz.
I co ciekawe, obie strony, zarówno ci tak mocno wspomniający historię Polski, jak i ci, którzy tak bardzo mówią o racjonalności – mają swoje racje.

Dzięki trzeźwemu, świadomemu podejściu duchowemu mamy możliwość uruchamiania mechanizmów, które wiodą do uzdrawiania systemów rodzinnych, tych mniejszych jak i tych większych.

A Polska jest to nazwa naszego nadrzędnego systemu rodowego i rodzinnego w tym wcieleniu.

Ona tu była pierwsza, my przyszliśmy potem.

Ona jest tu ważniejsza w tym systemie rodzinnym, my jesteśmy mniej ważni.

Ona jest tą większą, a my jesteśmy tymi mniejszymi.

Dlatego też to Ona daje, a my bierzemy.

Ona daje życie, zdrowie, dobry los, wsparcie dla nas.

My jednak nie mamy prawa brać na siebie ciężkich losów naszych Przodków.
Oddajemy im te ciężkie losy, ponieważ do Nich przynależą.
 
Jedyne co możemy im dać – i dajemy z chęcią
– jest to pamięć o Przodkach i szacunek dla Nich.
Jako symbol naszej pamięci i szacunku zapalamy dla nich światełko.
I stawiamy je przy Nich.

My bierzemy od Polski,
poprzez naszych Przodków:
życie, zdrowie, dobry los i wsparcie dla nas i dla naszych dzieci.

I taki jest porządek.

Życzę, aby każdą, każdego z Was spotkało to szczęście, aby energie wspierające pochodzące od Waszych Przodków wspierały Was od ziemi w górę, aby Was uwznioślały na każdy dzień.
Aby te energie wspierające szły po kręgosłupie w górę i od tyłu, od strony pleców,
aby wspierały Was siłą pozwalającą radośnie iść ku przyszłości.

Advertisements

1 komentarz (+add yours?)

  1. Marc
    List 17, 2014 @ 12:33:40

    Wow. Jestem pod wrażeniem.

    Dzięki temu osoby tam mieszkające mają zdrowy dystans do historii swojego kraju.

    Dzięki temu momentalnie inaczej spojrzałem na naszą historię. Kurczę na jakimś poziomie od razu się lżej poczułem. Teraz widzę jak mnie osobiście polska historia przygniatała. Te wszystkie wojny itd. czułem jakby to było moje i coś mi się za to „należało”. A to nie ja, to przodkowie tam walczyli. Pamięć, akceptacja a teraz liczy się to co jest teraz.

    ich Dusze biorą bardzo „do siebie” to co się wydarzyło w ich systemach rodzinnych u ich przodków.

    To sprawiło, że inaczej spojrzałem na alkoholików. Nie wytrzymują ciężaru i piją (oczywiście to tylko jedna z przyczyn, ale pewnie ważna). Widzę w tym pewien stan, „chorobę”, którą można zaakceptować bez robienia wyrzutów czy pogardzania.

    No i te wszystkie postawy dusz…

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: