2015 Ewa Cyzman Bany związki

Bardzo ciekawy i długi wywiad z Ewą Cyzman-Bany [porozmawiajmy.pl]

Wiele jest powiedziane z zagadnień związków, wsparcia w rodzinach, a szczególnie ciekawe są uwagi w stosunku do zjawisk specyficznych dla naszych czasów.

Sporo można się nauczyć.

Inne filmy p.CyzmanBany [link]

Wątki tej rozmowy z Ewą Cyzman-Bany:
– co przyniesie rok 2015
– więzi są niezwykle ważne
– zapłacisz za to co narozrabiała twoja babcia
– dwa półdupki z cyckiem jako czerwone tło do „I love you”
– gdy serce i wątroba nienawidzą się nawzajem
– kto jest najczęściej przyczyną przemocy w rodzinie
– oddajmy sprawiedliwość feminizmowi
– ukochany synek mamusi to kastrat
– równowaga męskości i żeńskości
– jak wygląda żeńskie bez męskiego
– wulgarność i sadyzm nieogarniętej kobiecości
– narastająca symbolika antyrodzinna w mediach
– nierównowaga w związku – jeden partner się „rozwija”, a drugi nie
– głębiej z jednym partnerem czy szukać „tego czegoś” w wielu
– kubeczek z kotkiem
– twój partner zawsze jest na temat

Advertisements

24 komentarze (+add yours?)

  1. marcinpaw1977
    Lu 19, 2015 @ 12:25:34

    Witam.Ja już dziękuję za wiadomości mailowe.Pozdrawiam. Dnia 19 lutego 2015 11:53 "Świat Ducha" <comment-reply@wordpress.com> napisał(a): SwiatDucha posted: "Bardzo ciekawy i długi wywiad z EwąCyzman-Bany [porozmawiajmy.pl] Wiele jest powiedziane z zagadnieńzwiązków, wsparcia w rodzinach, a szczególnie ciekawe są uwagi wstosunku do zjawisk specyficznych dla naszych czasów. Wątk"

  2. SwiatDucha
    Lu 19, 2015 @ 13:38:01

    Jak anulować subskrypcję?

    Kliknij link „anuluj subskrypcję”
    na dole każdego emaila otrzymanego od systemu:

    _Unsubscribe_ to no longer receive posts from Świat Ducha.

    albo:
    Change your email settings at Manage Subscriptions.

    Mam nadzieję, że się uda.

  3. Elżbieta Laur
    Lu 21, 2015 @ 15:59:09

    Jeszcze o związkach w trochę innym klimacie 🙂

  4. SwiatDucha
    Lu 21, 2015 @ 21:04:50

    Mooji ma kiepskie życie! Ludzie spoza Indii pragną w nim widzieć kogoś na kształt super-psychologa, znającego się i na osobowości i na Duszy i na sprawach oświecenia. A on jakoś nie bardzo przystaje do tego obrazu.

    Chce nauczać o prawdach ostatecznych, a przychodzą do niego ludzie mający kłopoty ze swoją osobowością, Duszą, czy związkami, ale wcale nie chcący się ich pozbywać. A Mooji właśnie ich naucza o usuwaniu ich. Mówi: tam u ciebie jest pusto! A jak nie jest, to zrób tak, aby było.

    A ludzie chcą przeżywać swoje życie, nadal żyć. Z dziećmi, z matkami, z braćmi, siostrami, z celami życiowymi, z karierami, domami itp. Tego nie zawiera nauczanie Moojiego. Poza tym Mooji nie wie wiele o Duszy czy osobowości, nie mówiąc już o obciążeniach duchowych.
    Wie dużo o Duchu i o tym naucza. A to się ma prawie nijak do codzienności europejczyka czy amerykanina. I taka amerykanka mówi Moojiemu: „powtórz, bo nie rozumiem o czym mówisz. wezmę to dvd i będę się tego uczyła przez kolejny rok do następnego spotkania”. Nie nauczy się, bo ma rodzinę, pracę, powinności itp. i chce z tym dawać sobie lepiej radę.

    Tak widzę rozziew między naukami jogicznymi a potrzebami większości tych westernersów, którzy do joginów przychodzą.
    Mooji nawet nie ma odpowiedniego słownictwa na opisanie tego, co się u westernersa dzieje w psychice.[bo nie mieli tego słownictwa jego nauczyciele. co nie oznacza, że nie ma go w wedach, ale jogini niechętnie go używają, bo „idą na całość” i jakieś pośrednie stany ich prawie w ogóle nie obchodzą] A tu przychodzi westerners ze swoimi wahaniami i wątpliwościami, z bagażem rodziny na karku. Mooji ma ciężki kawałek chleba..

    To już w naszej kulturze zrodzone nauczanie o psychologii jest o wiele bliższe zaspokojaniu potrzeb „zwykłych ludzi”, nauczanie które można znaleźć czy to w czasopismach czy w książkach. I co pięknie też prezentuje, razem z umiejętnościami i podejściem systemowym, Ewa Cyzman.
    Nauki europejskie może nie są końcowe, ale mają wiele do powiedzenia w całej przestrzeni życia na Ziemi. I myślę, że stanowią duży wkład do mądrości światowej.

    Natomiast dobrze Mooji mówi: powiedz o sobie, co przeżywasz, bo w tym jest energia, w tym jest prawda. A więc Elżbieta, powiedz o sobie? 😉

  5. Elżbieta Laur
    Lu 21, 2015 @ 22:53:23

    Innymi słowy – po co tu wklepałaś ten filmik ?
    Ano dla równowagi.
    Lubię rozpatrywać zagadnienie z różnych postaw .
    A także dlatego, że po szorstkości p. Ewy (która zresztą mówiła bardzo ciekawie) , zabrakło mi delikatności Mooji.

  6. SwiatDucha
    Lu 22, 2015 @ 00:40:04

    Dobrze, Ela, ku równowadze, pewnie.
    Tyle, że nie przyszło mi do głowy pytanie „dlaczego”, zwłaszcza, że powiedziałaś, że w innym klimacie. Czyli dla wyrównania, dla porównania.
    Ja nie jestem specjalistą od związków. Mogę powiedzieć, że jestem związkową nogą stołową. I tak sobie czasami myślę, że jest wiele nieprzyjemnych związków, małżeństw, ale chyba System ma w tym swoje potrzeby, aby one funkcjonowały. Bo patrząc na takich „związkowców”, to czasami naprawdę im ciężko żyć..

  7. Tomek
    Lu 22, 2015 @ 07:54:01

    Film z Moojim jest istotny gdyż uważam, że tutaj nie chodzi o równoważenie jednej nauki drugą. Sprawa jest szersza i nie należy ograniczać się do wywiadu. Relację mają swoje stopnie (poziomy). Pani Cyzman mówi o jednym poziomie, natomiast Mooji mówi o innym poziomie. Każdy z nas tworząc swoją rzeczywistość wybiera jak będą wyglądać nasze relacje z innymi, wybiera poziom. W przybliżeniu zależy to od poziomu świadomości.
    Należy jeszcze dodać, że każdy poziom recji ma swoją dynamikę, lub podlega pewnym mechanizmom.
    Pół zartem , pół serio : czy miłość to relacja?
    🙂

  8. Elżbieta Laur
    Lu 22, 2015 @ 12:24:51

    ” Czy miłość to relacja ? ”
    Powiedziałabym tak :
    Relacja jest zawsze – taka czy inna. Natomiast miłość może w relacji zakwitnąć, uschnąć, lub w ogóle się nie pojawić.

  9. Tomek
    Lu 22, 2015 @ 17:09:45

    taka jest miłość ludzka…

    Gdy odczuwamy więź ze Źródłem, z Bogiem to odczuwamy miłość. Pojawia się druga strona medalu :
    Miłość jest zawsze- jedna. Natomiast relacje mogą zakwitnąć, uschnąć lub w ogóle sie nie pojawić.

  10. Conchita
    Lu 23, 2015 @ 12:12:58

    Miłość ludzka? Powiedziałabym raczej z poziomu dusz 🙂 – gdzie ta dynamika jest duża a relacje złożone, w tym oczywiście miłosne.
    Milość ze Źródła? Na pewno nie ma dynamiki relacyjnej dusz. Jest i nie ma potrzeby przezywania, doświadczania.

    Ale jest pytanie, czy wybór, o którym piszesz Tomek, nie jest jakąś iluzją?
    „Każdy z nas tworząc swoją rzeczywistość wybiera jak będą wyglądać nasze relacje z innymi, wybiera poziom.”
    Ja nie widzę punktu wyboru. Dusza wybiera bezrefleksyjnie. Jak się pojawi refleksja to też Świadome Ja widzi, że życie dzieje się wielopoziomowo – więc jednocześnie istnieje perspektywa głębi świadomości i relacyjna.
    Jedynym wyborem może tu być odrzucenie tego co jest poprzez dystansowanie się i manipulowanie perspektywami, by wyższym ciałem osłonić niższe. To wydaje się decyzją: zamiast przeżywać relacje z nierównymi emocjami wybieram wyższą perspektywę: jednostajne światło miłości, niepodlagające ruchowi.
    Ale to nie jest realna decyzja – to wymuszony skafander przed trudami życia.
    To nieprawdziwa ochrona, taki przesunięty obieg energii by coś osłonić, pogryzienie, zatrucie, czy coś tam innego nierozbrojonego. To nieraz się robi mocno „białe” 😉 .
    Bo jak nie ma czego bronić to to leci naturalnie, samo się dzieje bez punktu decyzyjnego. Co nie znaczy nieprzytomnie, bo obejmuje to świadomość, wszystkie te ruchy – to jest dopiero przygoda!

  11. kasia
    Lu 23, 2015 @ 17:27:11

    Sluchajcie, co myslicie o tym fragmencie, w ktorym Pani Ewa mowi, ze jedtesmy na zawsze polaczeni, chodzi mi o fragment „bzyknela sie 30 lat temu z Kubanczykiem, ktory trafia do wiezienia, zycie kobiety zamienia sie w wiezienie”. Wiezy, przekaz takiej energii mozna zerwac, nie przekonuje mnie ten fragment, nie czuje tego. Moze ktos mi wyjasni jak to jest

  12. Tomek
    Lu 23, 2015 @ 20:31:21

    Conchita jestem za naturalnością, jestem za przygodą. Wszechświat ma wbudowane różne mechanizmy, zasady działania, prawa fizyczne. Można to nazwać ciągami zdarzeń. Jeśli „wsiądę” do jakiegoś ciągu (pociągu) nieważne czy to świadomie, czy nieświadomie to wyląduję zwykle na tej samej stacji końcowej. Relacje zachowują sie podobnie. Ten blog opowiada o różnych mechanizmach (pociągach). Ja zakładam, ze wszyscy czytelnicy tego bloga maja uruchomione Świadome Ja, i jakby z natury rzeczy bierze ono udział w naszych decyzjach czyli wyborach. Czytamy artykuły i dyskusje aby wiedzieć więcej i „lepiej” wybierać. Wybór nie jest iluzją w sensie uzyskania konkretnych efektów końcowych (konskwencji). Jeśli uznajemy, ze nasza przygoda ma z góry ustalony finał to wybory są iluzją.

    Co do stwierdzenia:
    „Milość ze Źródła? Na pewno nie ma dynamiki relacyjnej dusz. Jest i nie ma potrzeby przezywania, doświadczania.”
    To je oprotestuję 🙂 szczególnie ostatnią część.
    Jeśli my nie przeżywamy i nie doświadczamy tej miłości to Źródło jej także nie przeżywa i nie doświadcza.
    Empirycznie ta Miłość istnieje i jest doświadczana, i przeżywana.

  13. Tomek
    Lu 23, 2015 @ 21:56:24

    Stwierdzenie pani Ewy traktuję jako skrajny przykład pewnego mechanizmu. Może tak się stać, ale nie musi. Jak wiadomo: nie wszystkie kule na wojnie zabijają…
    Powstałę więzy niekoniecznie muszą być zerwane, mogą być także uzdrowione, efekt podobny. Przecież pani Ewa pomaga ludziom ze swojego przykładu, a więc przerywa niepożądany przekaz energii ,

  14. SwiatDucha
    Lu 24, 2015 @ 21:25:39

    Ja mogę powiedzieć, że abym rozwiązał pewien związek razem z seksem potrzebowałem 4 lat, aby się więzy uruchomione przez seks rozpłynęły. I to czułem, że przed były więzy, a po już ich w tym kształcie nie było.

    Na ile tak „wieczyste” połączenia poprzez seks funkcjonują to nie wiem [a których nie wyczuwałem po tych 4 latach].
    Tak więc mogę przytoczyć przykład swój, że i owszem, ale nie na zawsze. A czy w innym przypadku nie rozsupłują się same to nie wiem, pewnie trzeba by sprawdzić na konkretnym przypadku.

  15. ananda777
    Lu 24, 2015 @ 22:36:45

    Ta pani musi w kazdym filmie zablużnic.Jakby miała przyjemnośc w zawstydzaniu słuchaczy.coraz bardziej mnie odpycha jej energia pomimo tego,ze chwilami mowi bardzo mądrze.

  16. Conchita
    Lu 25, 2015 @ 10:41:28

    Tomku, trochę się nie rozumiemy, pewnie znów pojechałam zbyt mocnym skrótem 🙂 .
    Wydaje mi się, że przypisujesz mi determinizm 🙂 .
    Teamt jest bardzo rozległy a my tu na ogólnikach, więc może w kontekście relacji: czy wybierasz do kogo będziesz czuł coś a do kogo nie, co jest bazą relacji? Nie jest to w bezpośrednim wyborze z poziomu osobowości. Nie możesz kazać duszy: zakochaj się w tamtej, bo to dobry materiał na żonę 🙂 . Dusza ma swoje zdanie 🙂 . Mówi się, że dusze się dogadują w sensie relacji, ale to też mi się wydaje pewną personalizacją – dusze odbierają zakres energii świadomości w innych duszach (w tym Źródlaną), za którymi idą doświadczenia i przyciągają się bądź odpychają, czy pozostają neutralne. Świadome ja może to widzieć, ale czy może tym manipulować, co by świadczyło o procesie decyzyjnym: może odrzucać te informacje, zamykać się na wewnętrzny głos i iść po lini decyzyjnej osobowości, przeciwko (mimo) duszy. Czyli ożenię się z nią chociaż mi się nie podoba (może ma spory majątek i będzie się łatwo żyło).
    Jeśli się dostrajać do wyższych ciał to jeszcze to wszystko subtelnieje – życie przepływa samo się wydarzając, pojawiają się koleje losu przyciągane przez konkretne wartości energetyczne na różnych ciałach, następuje ekspresja Źródła, idzie za tym zgoda wszechświata, życie, miłość. I ta miłość, co idzie ze Żródła to ona nie jest emocjonalnym uczuciem dusz, które sobie lubią poprzeżywać. To nie z tej kategorii, Ela napisała, że to stan, ja bym powiedziała, że to jak ogarniające światło, które świeci na wszystko. Ale dusza i z tego potrafi sobie utkać relację i jak Hiob kłócić się z Bogiem, podlegać zmiennym przeżyciom nadziei i zwątpienia itp.

    Ciekawe na jakim poziomie istnieją te więzy seksualne, októrych mówi Pani Cyzman… Łącza energetyczne? Czy raczej bliskość dusz, które się zbliżyły i ciągle mają się w pobliżu mimo upływu czasu i odległości… Nie ma też pewności, czy siła tych więzów nie zależy od czegoś jeszcze – np. wyrównujących sił pola, czyli potrzeb dusz do zachowania ich w takiej sile, by tamta kobieta czuła się uwięziona w swoim życiu (do czego energia więzienna Kubańczyka jest tylko wykorzystywana). A może niezakończone sprawy w takiej relacji, np. Kubańczyk stał się symbolem romantycznego porywu serca i siedzi sobie w jej sercu i polu, bo dla duszy to coś dobrego. Nie znamy sytuacji, więc można tylko gdybać. Patrząc na siebie to jakoś nie czuję bezpośrednich wpływów byłych partnerów – dużo większą moc ma aktualna sytuacja i aktualne relacje. Opcja odczuwania więzienia przez dawną relację nie mieści mi się w głowie. Musiałaby to być żywa relacja na bazie niewygasłej miłości, żeby to do takiego stopnia mogło działać…

  17. kasia
    Lu 25, 2015 @ 12:36:02

    Tak, właśnie to, co napisała Conchita bliskie jest mojemu zdaniu w kwestii więzi i wspomnianego fragmentu. Takie dosłowne, przerysowane rozumienie jest w moim odbiorze za proste, wręcz takie prosto-głupie. Co innego właśnie związek z seksem, w którym ma szanse wytworzyć sie realna więź i połączenie dusz, po tym zostają więzy i to sie czuje. Taka przelotna przygoda z Kubańczykiem to bardziej wymiana energii poprzez seks. Energia podąża za myślą, wiec jak dla tej pani ów Kubańczyk pozostaje jakimś obiektem marzeń i wspomnień to może i rzeczywiście cos tam sie wytwarza i jakieś połączenie miedzy nimi jest. Duzo w tm wszystkim gdybania.
    Muszę przyznać, ze mimo iż Pani Ewa wydaje sie konkretna, fajna kobieta, tez przeszkadzał mi momentami jej język, zupełnie nie pasuje do tematu o jakim mowi. 2 razy musiałam wyłączać wideo i do niego wracać, bo czułam wewnętrzny sprzeciw wobec pewnych stwierdzeń. Widziałam w internecie, ze pani prowadzi duszo szkoleń z tematu regresingu

  18. Elżbieta Laur
    Lu 25, 2015 @ 14:41:29

    Dorzucę jeszcze coś do wypowiedzi Conchity.
    Kiedy Tomku zapytałeś – „…czy miłość to relacja ?” , przyjęłam, że pytasz właśnie o te emocjonalno – uczuciowe porywy duszy które nazywane bywają miłością. Natomiast jeśli chodzi o Miłość (teraz dla odróżnienia dużą literą) , to jest Ona powiedziałabym nieporuszona, dlatego słowo „stan” bardzo mi tu pasuje.
    Czyli miłość jest doświadczana i przeżywana.
    A Miłość to Czysta Obecność.
    Ale jestem otwarta na inne sugestie …

  19. Tomek
    Lu 25, 2015 @ 18:52:26

    Dziękuje wszystkim za wyrażenie swojej opinii.
    Każda w sobie jest prawdziwa i je przyjmuję. Jak dla mnie nie ma konfliktu.
    Ale pojawia sie pytanie : Czy miłość (przez małe m) nie jest „formą”, inną postacią Miłości przez(duże M)?
    Chodzi mi o uznanie penej ciągłości , to tak, jak nasionko i roślina na pewno różnią się, ale to jeden byt. Czy takie porównanie możliwe?

  20. Elżbieta Laur
    Lu 26, 2015 @ 10:10:28

    Patrzę na to tak, że małe zawiera się w dużym. Nie widzę tutaj oddzielenia. Więc nasionko i roślinka stanowią Całość .

  21. Tomek
    Lu 26, 2015 @ 19:53:05

    Najważniejsze, że nie ma dzielenia, nie ma oceny, wtedy wszystko jest na swoim miejscu. Jesli jest na swoim miejscu to chyba jest doskonałe.

  22. Conchita
    Lu 27, 2015 @ 10:34:56

    No własnie, wszystko na swoim miejscu i się realizuje we własnym rytmie. Odczuwam to jako czas spokoju (rok owcy?). Ale Dusza moja to tak nie za bardzo lubi po linii prostej, duchowe ADHD znów się odzywa 🙂 …

  23. Elżbieta Laur
    Lu 27, 2015 @ 12:41:16

    Conchita, a niech sobie będzie to duchowe adhd, czy cokolwiek innego. Doświadczenia Twojej Duszy dla mojej są dużym wsparciem, a Świadome Ja lepiej rozumie. Dziękuję Ci za to 🙂

  24. Sabina Przybylska
    Mar 09, 2015 @ 23:36:15

    Piękna inspiracja dla mnie, i bardzo na czasie.Dziękuję!

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: