miłość

Chyba będę o wiele rzadziej wpisywał tu teksty. I takie rozwiązanie może godzić różne interesy, i moje i  osób, które nadal chcą te teksty czytać.

Uważam, że jest mi pokazywane, że właśnie miłość jest siłą, która jest działająca. I jedyny wniosek jest taki, że otóż powinienem zadbać u siebie samego o miłość.

Aby ją uruchomić, żyć nią i aby nią obdarzać innych ludzi i świat [zwierzęta, przedmioty, rośliny, różne istoty]. Tego nie umiem i tego potrzebuję się nauczyć. To jest proste w sumie, bo można powiedzieć „każdy to wie”.

Tyle tylko, że mi akurat teraz potrzeba to realizować, abym miał więcej miłości, abym z miłością wychodził do ludzi. Nie z wiedzą, nie z umiejętnościami. [nie mam ich stracić, ale mam się uczyć miłości]

Może wyrażanie miłości i wychodzenie z miłością jest ważną umiejętnością, ale właśnie tego potrzebuję się nauczyć. . Tak więc, myślę sobie, że nadchodzi „nowe”. Nowy czas dla mnie. I to nie czas nowego bloga, czy czegoś na zewnątrz ale czegoś nowego we mnie samym. Po prostu muszę i koniec. Coraz bardziej przekonuję się, że to jest jedyna droga dla mnie.

Dziękuję Eli Laurentowskiej za wytrwałe inspirowanie mnie ku pójściu w kierunku Miłości.

 

Reklamy

18 Komentarzy (+add yours?)

  1. sensible sensitive
    Mar 22, 2015 @ 21:19:22

    Bardzo przyjemnie mi się czytało ten tekst. Jedną mam tylko uwagę a propos
    „Możecie oczekiwać, że ten blog, ta witryna zniknie.”
    Wydaje mi się to napisane pod wpływem chwili, niekoniecznie przemyślane i niekoniecznie tak zaraz do zrealizowania. Tak czy siak, proponuję nie znikać pochopnie. Myślę, że wiele jest jeszcze osób, którym zawarte tu informacje mogą się przydać. Jeśli nie teraz, to w przyszłości. Skoro już o miłości mowa, to myślę sobie, że witryna ta nadaje się nieźle na z miłości płynący dar dla świata, coś, co warto innym od siebie zostawić.
    @ Ksenia: wiersz śliczny 🙂

  2. SwiatDucha
    Mar 22, 2015 @ 21:38:40

    sensible:
    To może być przykre, że coś znika, na pewno. Można było mieć wobec tej witryny jeszcze oczekiwania.

    Ale coś przychodzi, a coś odchodzi. A to co przyszło, Tao, mam zamiar z nim harmonizować.

    Co do tekstów to spróbujemy zrobić jakieś backupy, jakieś kopie, coś. Może te teksty mogą sobie trwać w roli archiwów, myślę, że to by nie przeszkadzało. Jednak już nie jako coś żywego, bo to mnie mocno obciąża. A w tym „pisaniu dla kogoś” ja sam muszę zadbać mocno o siebie. Ty, jak większość czytelników, mnie znasz poprzez moje teksty, i właściwie może tylko one ci się ze mną kojarzą.
    A ja mam siebie i dbanie o siebie na codzień. I kto ma się mną zająć?

  3. Elżbieta Laur
    Mar 22, 2015 @ 21:54:36

    Cóż powiem…wielki pokłon wobec takiej szczerości.
    Ja również uczę się kochać prawdziwą czystą miłością, ale to dopiero przedszkole…
    Dziękuję również Andrzeju za wiele pomocnych inspiracji które wywalały moje życie do góry nogami 🙂

  4. sensible sensitive
    Mar 22, 2015 @ 22:20:43

    @ Świat Ducha: Nie było moim zamiarem proponowanie ci robienia czegokolwiek kosztem samego siebie 🙂 Jestem za zadbaniem o własny dobrostan (bo któż inny mógłby lepiej o nas zadbać niż my sami – pytanie retoryczne), a jednocześnie pozostawieniem innym tego, co może się im przydać, w taki sposób, żeby nie było to dla ciebie obciążające. Pisałam nie tyle z pozycji oczekiwań własnych, co z punktu widzenia miłości właśnie, uznając wartość i przydatność tego, co do tej pory tu napisano. Może zapowiadana od dłuższego czasu książka byłaby takim materialnym owocem pracy włożonej w tę witrynę?

  5. Iwona
    Mar 22, 2015 @ 22:52:20

    Mój ukochany Top Gear chyba się skończył i pan jeszcze chce zamknąć interes nieeeeeeeeee, proszę nie kasować tych tekstów nieeeeeee

  6. Ela
    Mar 23, 2015 @ 02:49:27

    😦 😦 😦

  7. Sabina Przybylska
    Mar 23, 2015 @ 10:07:48

    Jestem bardzo wzruszona tym co piszesz. Jest we mnie dużo miękkości i czułości też, znam to miejsce – kiedy wszystko inne zawodzi, zostaje tylko miłość i odnajdowanie jej we właśnym sercu.
    Potrzebny był mi ten tekst i ta modlitwa właśnie dzisiaj, właśnie teraz.
    Dziękuję za nią, do zobaczenia!

  8. Conchita
    Mar 23, 2015 @ 11:20:44

    punkt zmian, otwierania się (akurat wiosna tu pasuje), bo otwieranie się na miłość to otwieranie się na życie, jak te rośliny na wiosnę – wypuszczają z siebie liście by mogły pełniej doświadczać słońca i potem kwitnąć.

    sam proces jakoś mi się pięknie kojarzy….jako coś bardzo pozytywnego…

    a że coś trzeba może puścić, jakieś postawy, przekonania, to przecież też zdrowe, widocznie niepotrzebne jest i przeszkadza.

    może i stronie też przyda się trochę miłości (przecież tu tyle dobrego się wydarzyło) – to przestanie aż tak ciążyć (i zejścia z osobistej ważności – świat sam docenia i kieruje energię do tego miejsca – to taka Boska kreacja – jest – nie ma).

    PS. Tak swoją drogą w zeszłym tygodniu też uległam idei rozwiązania karmicznych relacji, zobowiązań, połączeń i zamienienia ich na Boską miłość, ale u mnie jak zwykle poszło coś nie tak 🙂 . Zabrałam się do tego porządnie i czyściłam z każdego poziomu. Popuszczało mi przy tym procesie, było lżej i pootwierało się, więc wydawało mi się, że będzie lepiej. Ale niestety od następnego ranka (robiłam to późnym wieczorem) odcięło mnie…! Zamiast zatopienia się w miłości straciłam kontekst, połączenie z tym światem (kolejny raz). Ludzkie motywy cele kierujące ludźmi idee wydały mi się nie moje, w ogóle nie znajdywały u mnie odzwierciedlenia, nie współgrały we mnie. Jakiś kosmos! Wypięłam się z systemu i wcale nie było fajnie. Zrozumiałam, ile dostaję od innych ze wspólnego poziomu, jakie to cennie jest to współ-przeżywanie, współ-istnienie, cały wszechświat przeżyć, energii i miłości. Ja jestem mała przy tym, wszystko dostaję praktycznie… Teraz się znów chcę być w Istnieniu, ale to też nie idzie tak łatwo i lekko jakby się wydawało. Powinno być łatwo: otwieram się i już, powinno wejść, a tu nie, trochę wchodzi, więcej nie…
    Może to być analogiczne do Twojego otwierania się na miłość Andrzeju, może wcale nie działać tak od razu i totalnie jakby się zdawało, że powinno. Może trzeba dać sobie trochę czasu po tym jak się już doceniło wartość pewnych spraw i ujrzało swoją pozycję z innej strony, Tao zadziała samo, nie popychane przez próby kontroli nad tym…

  9. SwiatDucha
    Mar 23, 2015 @ 11:29:52

    Teksty będą sobie w archiwum [mam taką nadzieję, że się uda to zrobić] i będzie można je pobrać gdzieś z sieci.
    Może ktoś by chciał mnie wspomóc w zrobieniu takiego „zrzutu” witryny do archiwum?

    Pewnie kogoś zainspirują, niech tak robią. Misji za bardzo u siebie nie znajduję, więc nie będę starał się „popularyzować” czegokolwiek. Kto zechce, ten dojdzie do treści.

    Na książkę nie mam ani siły ani nie jest to już ta energia, w której pisałem teksty na witrynie. Wszechświat pokazuje mi „następną klasę” i ponowne zdawanie klasówek z poprzedniej aby otrzymać lepszą ocenę nie ma już sensu.

    Wygląda na to, że aby sobie odpowiedzieć na wiele pytań, otworzyłem się na pewien kanał energii/informacji. I oczywiście to poruszyło wiele osób i uruchomiła się relacja, wymiana energii. Tak czy siak spełniałem jakąś rolę przekaźnika, a narosło to do tej wielkości, że potrzeba, abym był jakimś olimpijskim bogiem, aby to wszystko uciągnąć. A ja jestem tylko zwykłym człowiekiem, może tam Dusza trochę inna, ale mam zwykłe potrzeby, które ktoś musi zaspokajać. To co robiłem to z ciekawości poznawczej, z tego, aby wiedzieć, co robić, bo nie wiedziałem tego, miałem w rękach strzępki wiedzy z różnych kierunków, które nie przystawały do siebie. Gdy już je „ponaciągałem” i pospinałem, moja potrzeba poznawcza wygasa.

    Ale potrzeba mi realizacji w obszarze uczuć, choćby takich prostych jak zadowolenie na codzień [są oczywiście też i inne]. Mam nadzieję, że to da się zrobić. 🙂

    Dziewczyny, pozdrawiam.

  10. SwiatDucha
    Mar 23, 2015 @ 11:41:20

    Conchita:

    Najpewniej, płynięcie z Tao jest dobre.

    A jeszcze osobista ważność mi powoduje, że ileś rzeczy wydaje mi się zbyt istotnych. One są jakie są i nie są aż tak istotne dla Wszechświata.

  11. Iver
    Mar 23, 2015 @ 17:12:39

    A nie wystarczy po prostu zablokować możliwość dodawania nowych komentarzy i dodać informację, że witryna nie będzie już uaktualniana?

  12. SwiatDucha
    Mar 24, 2015 @ 12:08:48

    Chyba będę o wiele rzadziej wpisywał tu teksty. I takie rozwiązanie może godzić różne interesy, i moje i osób, które nadal chcą te teksty czytać.

  13. Marc
    Mar 24, 2015 @ 17:16:58

    No wszyskto się zmienia 🙂 Ale archiwum to fajny pomysł. Może zostawić poprostu stronę niech sobie wisi.

  14. Elżbieta Laur
    Mar 24, 2015 @ 19:20:39

    Tak sobie pomyślałam o tych różach Andrzeja…zapowiadają jeszcze przymrozki…żeby tylko młodziutkie pędy nie zmarzły…
    A swoją drogą Tao w ogrodzie to coś wspaniałego. Własnie drugi raz czytam „Anastazję” i polecam gdyby ktoś jeszcze nie czytał…Tam też dużo jest o energiach i ukrytych znaczeniach…głębokich i niezwykłych.

  15. Aneta
    Mar 28, 2015 @ 20:41:41

    Panie Andrzeju, u mnie jest podobnie ;-). Tyle tylko, że ja nie uczę się tej miłości, a jedynie ją wydobywam z siebie 🙂 i udaje mi się to coraz częściej. Czasami niemal samoczynnie otwiera mi się serce. Zauważyłam, że im więcej pracuję – nazwijmy to – na uzdrowieniu moich programów w podświadomości, tym częściej otwiera mi się serce i odczuwam miłość bezwarunkową do wszystkiego i wszystkich. Przepiękny stan ;-). Szkoda, że nie potrafię go utrzymać ciągle :-(. No, ale jestem na dobrej drodze 🙂
    Dodam jeszcze, że ksiażka Safi Nidiaye, którą Pan polecił, bardzo mi w tym pomaga :-). Chyba nie dowiedziałabym się o jej istnieniu, gdyby Pan o niej nie wspomniał. Dziękuję :-).

  16. SwiatDucha
    Mar 28, 2015 @ 22:50:15

    Aneta:
    a ja dziękuję za twój komentarz!
    Ja też mam takie przebłyski świetlistszych stanów. Jak się możemy domyślić, jeszcze nie jesteśmy doskonali, ale chyba najważniejsza jest intencja, że chcemy popracować nad sobą, oczyszczać się.

  17. Aneta
    Mar 29, 2015 @ 00:17:16

    Dokładnie, tak! 🙂

  18. ananda777
    Kwi 05, 2015 @ 18:43:30

    Tutaj optymistycznie o roznych turbulencjach i zamieszaniu w ostatnim czasie.poki parka nie zweryfikowana,to wrzucam;).https://www.youtube.com/watch?v=6azi2eTGckM&index=4&list=PLYL8j5oSsWk2hwZxY9THfIUa997l85Ei8

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: