Paradoks wielości wyborów

Barry Schwartz prezentuje badania, według których okazało się, że im więcej możliwości wyboru ma człowiek, tym.. jest bardziej sfrustrowany, a nie ucieszony. Przeżywa wręcz paraliż decyzyjny.

To paradoks.

Co ciekawe, Internet chyba jest najszybciej rozwijającym opcje medium, więc, najszybciej powodującym dyskomfort, frustrację.

Zależy mi na sobie samym, więc opcję zmniejszenia aktywności internetowej pielęgnuję w swoim sercu. 🙂

Co to by było, gdybym rozmawiał/a
przez komórkę 1/10 tego czasu, co rozmawiam?

Co to by było, gdybym używał/a
komputera/tableta/komórki 1/10 tego czasu, co używam?

Możesz sobie zadać te pytania, dodać podobne, poddać się refleksjom, pociągnąć je na obszary aktywności, których kiedyś nie było.

Dusza może zacząć rwać włosy z głowy na samą myśl, że może być .. mniej doświadczeń.

JEDNAK prawdziwa odpowiedź cię czeka dopiero, gdy spróbujesz to robić, nie wcześniej.

Dlaczego nie dowiemy się o dobrodziejstwie odrzucenia większości opcji bez rzeczywistego odrzucenia ich?

Właśnie z powodu tego paradoksu oczekiwań. Oczekujemy, że gdy będziemy mieli więcej… opcji także, to nasze życie będzie szczęśliwsze. Dopóki Dusza pielęgnuje u siebie choć cień szansy, że te wybory nadal są dla niej dostępne.. człowiek będzie sfrustrowany.

Ale to tylko Dusze takie mają przekonanie, ponieważ one są nastawione na doświadczanie. Im więcej doświadczeń, tym się lepiej czują [niezależnie od jakości tych doświadczeń]. Coraz lepiej bowiem wypełniają Plan Boży dla Dusz, który się wyraża jednym prostym przykazaniem: „Doświadczaj!”

Człowiek jako osobowość, Świadoma Jaźń już taki hepi [czyli zadowolony] nie jest. Jest przywalony drobiazgami. Mój kolega mówił mi wczoraj, że zauważył, że za dużo drobnych rzeczy kupuje sobie i nie za dobrze się z tym czuje. = tworzy poszerzony obszar wyborów, w którym się pewnie gorzej czuje.

I pytanie teraz, czy chcę poddać się tyranii Duszy?

Barry Schwartz jeden ze swoich artykułów właśnie zatytułował: „Tyrany of choice” [tyrania wyboru]

A może zależy mi na swoim dobrostanie i naprawdę przyjemnym życiu ?????….

Wybór należy do ciebie. 🙂

.

Cały film po angielsku:

 

Reklamy

8 komentarzy (+add yours?)

  1. Elżbieta Laur
    Sier 06, 2015 @ 09:47:01

    Zgadza się, zbyt wiele bodźców może paraliżować.
    Przepraszam, ale to wielkie kręcące się ” f ” powoduje u mnie zawroty głowy.
    No ale moja osobowość poradziła sobie z tym , przykrywając bok ekranu kartką papieru 🙂

  2. Rafal
    Sier 06, 2015 @ 10:24:55

    Moje doświadczenie jest takie, że to szalejący umysł przejmuje kontrolę, bo uwielbia, gdy coś się dzieje.
    Kiedy słucham starych dusz np Floyd Red Crow Westerman w „Indigenous Native American Prophecy” na youtubie, widzę że poradził sobie z tym pragnieniem/choroba umysłu.

  3. Marc
    Sier 06, 2015 @ 11:31:16

    No i co robić? 🙂

  4. Marc
    Sier 06, 2015 @ 11:31:56

    P. Coelho napisał, dyscyplina do wybieranie tego , co najlepsze (jakoś tak).

  5. Henryk Quk
    Sier 06, 2015 @ 14:49:05

    Tak, dokonanie wyboru to może być spory problem.

    Myślę że pomocne w wielu sytuacjach może być tutaj human design, i tak na przykład dla projektora będzie to jego wewnętrzna prawda i postępowanie w zgodzie z nią , a dla generatora postępowanie w zgodzie z odpowiedzią centrum sakralnego.

  6. SwiatDucha
    Sier 06, 2015 @ 17:52:18

    Elżbieta, przepraszam, zaraz będzie PO wielkim kręcącym się ef.

    Mój kolega ma podobnie, np. nie może patrzeć przez lornetkę, bo mu się w głowie kręci.

    Pewnie dlatego, że ma niezdefiniowaną czakrę 3 oka.
    I wtedy gdy przychodzą jakieś takie „dziwne” energie, np. z lornetki, to się robi zamieszanie.

    Rafal, dzięki

    Henryk,
    też mi się wydaje, że strategia typu HD, plus popatrzenie się na swój „autorytet”, czyli która czakra ma zawiadywać decyzją, może dużo pomóc.
    A „autorytety” są różne, bardzo różne w swoim przejawianiu się i na różne sposoby trzeba słuchać, aby je odczytać, co mówią.

    Niemniej, jeśli ktoś się zagrzebie w świecie technologii, wirtualności, systemu, to domniemuję, że święty boże nie pomoże, ani też nawet znajomość własnej strategii czy też autorytetu.
    Można natomiast się „wylogować z matrixa” z pomocą słuchania swojej strategii i autorytetu. Ja tak zrobiłem, chociaż nie będąc świadomy systemu HD. Mając autorytet „self projected” czyli jaźni i będąc projektorem stwierdziłem, że pewne rzeczy są nie do przyjęcia dla mnie [to autorytet self], a też nie będąc dłużej zapraszany i doceniany odczuwałem gorycz. Tak to teraz po czasie piszę, natomiast wtedy to było dla mnie wyjście z sytuacji, w której albo w moim życiu będę się coś liczyć, albo przestanę się liczyć.
    Takie zrozumienie czy takie zresztą na jedno wychodzi.

  7. Elżbieta Laur
    Sier 06, 2015 @ 20:03:19

    O, dziękuję bardzo ! 🙂
    Na karuzeli też nie mogę, ale przez lornetkę patrzy mi się dobrze 😉

  8. Marc
    Sier 07, 2015 @ 11:51:04

    No właśnie, dzięki Andrzej. Od jakiegoś czasu staram się używać intuicji i to wybierać, co mi podpowie. Na razie parę rzeczy się jak myślę nieźle sprawdziło.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: