„Rivers of Babylon” Boney M. to modlitwa


 Pewnie znasz tą piosenkę od lat. Jak wiele.

O, na dyskotekach się do tego podskakiwało, fajny rytm disco.

Ciekawe, ale kiedyś się przy tym popłakałem, dawno, ileś lat temu.
Nie wiedziałem czemu. Piosenka disco, słów nie rozumiem, a płaczę..

Jak teraz spojrzałem na te słowa to się zdziwiłem.

 

Nad brzegami rzek babliońskich siedzieliśmy i, eh, płakaliśmy..
pamiętaliśmy Syjon..

Gdy niegodziwy nas porwał i uwięził,
wymagał abyśmy śpiewali..
Ale jak mamy śpiewać do naszego Boga w obcej krainie?

O tak, spraw, aby słowa naszych ust i medytacje naszych serc

zdobyły Twoją przychylność dzisiejszej nocy.

A tutaj film,
który dobrze oddaje klimat tych słów:

mam z tamtego czasu karmę.

 

ale mi chyba właśnie powoli puszcza.

 

Reklamy