Cele życiowe w Human Design

Ten artykuł pisałem długo, myślałem o nim długo, ale jest tu w formie niedokończonej. Nie wszędzie jest ok. Ale już nie mam siły nad nim siedzieć, zwłaszcza, że złapałem [Dusza wzięła] sobie kr. mentalnego i zacząłem idealizować nieprzytomnie [działać bez szerszego kontekstu, z jedną ideą, bez elastyczności i bez przyjemności. Ale za to z uporem, zmęczeniem, przymusem wewnętrznym i z zawężającą się świadomością]. To są cechy takiego stanu nakręcenia się gdy jest duży kr. A ten mentalny był duży, myślałem nieświadomie, co, ja pokażę, ja osiągnę, ja coś tam..

Tak, że jak sobie to uświadomiłem, to musiałem dzisiaj się oczyszczać z kr [o czym jeszcze chcę napisać].

A artykułu nie dokończę, bo i tyle, co jest to wiele może powiedzieć komuś, jest już dużo napisane.

Cele życiowe w Human Design

System nazwany Human Design prezentuje osobowość człowieka. Bardzo dokładnie, razem z energetyką, z temperamentem, z obszarami gdzie człowiek jest aktywny, a gdzie pasywny.

Nic więc dziwnego, że można pokusić się o wskazywanie obszarów, w których taki ktoś „bardziej się nadaje” do wykonywania różnych działań, i wskazanie obszarów, w których nie ma co mieć nadzieji, że będzie brylować.

Jednym słowem, można w ogólności pokusić się, aby wskazać komuś obszary jego celów życiowych.

Krzyż Wcielenia

Jakie elementy tego systemu nadają się do tego zadania? Niemal wszystkie. Zacznijmy od czegoś, co nazywa się Krzyżem Wcielenia [Incarnation Cross] i jest to najbardziej jednoznaczny wskaźnik „przeznaczenia” człowieka. Jest to wskazanie opisowe, jedno z ponad 300 możliwych, które podaje całkiem konkretny kierunek, w którym Dusza, a także osobowość będą chciały się zrealizować w życiu, do czego będą [nawet bezwiednie] dążyć.

Krzyże Wcielenia zwykle mają nazwę złożoną z jednego słowa. Np. mój jest to Krzyż Wytłumaczenia.
I nic dziwnego, jak patrzę na swoje teksty – przecież ja tłumaczę, objaśniam, najpierw sobie, a też i dzielę się z innymi moimi odkryciami dlaczego coś działa tak a nie inaczej.

Innym krzyżem jest Krzyż Zarządzania. Znam osobę, która mając go, dąży do zatrudnienia się w pracach, gdzie zarządza zespołami ludzkimi. Nic nie wiedząc o tym wskazaniu Human Design.

Co przeżywa w swoim dorosłym życiu pewna znana mi osoba z Krzyżem Ograniczenia? Ano ograniczenia. Tak, jakby Dusza miała zamiar w tym wcieleniu przetrenować doświadczenia ograniczenia. Zmniejszenie czy to możliwości, czy to  zasobów, czy inne. Symboliczna wskazówka zawarta w nazwie: „ograniczenie”, jest jednak tu jakby myślą przewodnią.

Tak jest w przypadku wielu Krzyży. Co prawa autorzy opisujący HD starają się pogłębić analizę, podać obszerniejsze opisy, ale, jak widać, i jedno słowo potrafi wiele w tym przypadku powiedzieć.

W ramach krzyża inkarnacji wchodzą cztery bramy, łączące energie pomiędzy centrami-czakrami [stąd 4, krzyż, ponieważ na wykresie kołowym horoskopu jest to prawdziwy krzyż]. I tak np. Krzyż Śpiącego Feniksa jest w pewien sposób krzyżem energetycznie specjalnym. Wskazuje, że w takim projekcie osobowości [wykresie HD] istnieje połączenie pomiędzy centrum sakralnym a czakrą gardła. Dwie połączone bramy dają kanał, w tym przypadku ten kanał, łączący bramy 34 i 20 nazywa się kanałem Charyzmy. Definiuje on oba centra, które łączy, co mówi, iż mamy do czynienia z osobą Manifestującego Generatora. Zdefiniowanie tych dwóch centrów plus kanał między nimi jest bowiem warunkiem koniecznym, żeby ta osoba była Manifestującym Generatorem.
Przy takim ustawieniu osoba może się podejmować zadań, wyzwań wymagających ogromnych ilości osobistej energii, która ma być wykorzystana do konkretnego działania!
I – z tym ustawieniem, ta osoba, jest w stanie dosyć sprawnie podołać temu zadaniu życiowemu.

Już inna osoba, dajmy na to, posiadająca tylko zdefiniowane gardło, albo tylko centrum sakralne – nie byłaby w stanie dokonywać takich czynów. Nie miałaby albo osobistej energii życiowej na podorędziu do uruchamiania się w zakresie danego zadania [jeśliby nie miała zdefiniowanego centrum sakralnego]. Albo nie miałaby wystarczająco mocy manifestujących [niezdefiniowane gardło] i nie miałaby po prostu ochoty z czymś wychodzić „do ludzi”, „do świata”.

Tak więc mając konkretne ustalenie projektu osobowości dany człowiek jest niejako „predystynowany” od swojego urodzenia do zajmowania się takimi a nie innymi działaniami. Ma określone, że jest w stanie wykorzystywać taki a nie inny poziom osobistej energetyki [niski poziom, średni, wysoki], co określa, że może się podejmować zadań wymagających niewielkich energii, średnich energii, bądź dużych osobistych energii.

Human Design może być postrzegane jako nudne

To, jak dany człowiek ustawia swoje życie dzieje się bezwiednie. Właściwie wszyscy ludzie decydują się na wybór zawodu, pracy, relacji, związków na podstawie osobistego rozpoznania siebie. I robią to – co ciekawie – w dużej mierze bardzo poprawnie, właściwie!

Dlatego też mówię, że system Human Design może się wydawać „nudny”. Idąc do kogoś, kto ma nam powiedzieć o naszym życiu zwykle oczekujemy, że powie nam coś, czego jeszcze nie wiemy. A zasięgając rady u osoby objaśniającej wykres HD możemy usłyszeć wiele, wiele informacji które .. już od dawna o sobie wiemy.
Taka osoba słuchająca objaśnień wykresu HD może powiedzieć: „No dobrze, ale to już wiem”, „o tym, to już wiedziałem, jak miałem 10 lat, proszę mi powiedzieć coś, o czym jeszcze nie wiem [czy po to tu przychodzę, aby się dowiadywać to, co już o sobie wiem?]” Ale dodatkowo może się zdumieć: skąd ten system ma o mnie tak precyzyjne informacje???

Dziwne, prawda? Z jednej strony – tak dobrze ludzie jednak potrafią wykorzystywać swoje potencjały, wiedzą na co ich stać. A z drugiej strony – Human Design na poziomie osobowości i energii tak dobrze pokazuje jakie są ograniczenia i potencjały człowieka! Tak dobrze, że ów ktoś patrzy na tą wiedzę, jak na swoją.

Ludzie zwykle przeoczają ten fakt, że żyją zgodnie ze swoim projektem [Design]. I robią to dobrze, w miarę umiejętnie wyczuwając jakie mogą podejmować cele życiowe. Nieświadomie a intuicyjnie rozpoznając energie z którymi tu przyszli i które ich wspierają i uruchamiają ich działania. To są zwykle obszary z czakrami zdefiniowanymi, gdzie mamy osobisty dostęp do energii.
I – pewnie już trochę mniej radośnie – rozpoznają w swoim życiu obszary, w których wielokrotnie próbowali się aktywizować, działać, planować, a im samym niestety to nie wychodziło. „O, może inni tak, ale ja.. tu mi zawsze było trudno.” To zwykle odpowiada centrom niezdefiniowanym, gdzie nie mamy dostępnej osobiście energii.

Może zdarzyć się, że dopiero przy poznawaniu drugiego dna HD, gdy dochodzimy do głębszych pokładów informacji z HD możemy odkrywać w szczegółach to, czego albo nie wiemy o sobie w szczegółach, albo do czego nie chcemy się przyznawać w naszym życiu.

Ludzie taj więc żyją mniej lub bardziej zgodnie z własnym projektem. Gdy próbujemy czegoś spoza dostępnych dla siebie potencjałów możemy obserwować u siebie takie „puste przebiegi”. Mamy ochotę na coś, aby coś zrobić, powiedzmy, namalować obrazek. Kupujemy blejtram, farby, pędzle. Miesiąc, dwa, trzy, rok i .. nic.
Albo jeszcze inaczej. Ktoś z zewnątrz chce abyśmy to robili. Kupuje nam akcesoria do malowania, czeka, zachęca, a tu to samo – nic. Nie maluję, nie czuję tego. I świetnie, staram się wykorzystywać mój własny prawdziwy potencjał, a nie próbować coś sklecić bez wsparcia energetycznego.

Ludziom byłoby skrajnie trudno i niekomfortowo żyć inaczej, czyli NIEzgodnie ze swoim projektem osobowości i energetyki na obecne wcielenie. Nie mając odpowiedniego wsparca w energiach jak mieliby podtrzymać swoje działania? Są takie możliwości, ale dopiero gdy zwiążemy się blisko z kimś innym tak, że wspólnie wymieniamy się potrzebnymi energiami. Wtedy można realizować cele niedostępne osobiście.

Czy mogę na sobie polegać?

„Nie czuję tego” – to słowa będące odzewem z naszego wnętrza w kolejnym elemencie HD, nazywanym „Autorytetem”. Mowa o własnym autorytecie, o tej cząstce, której w sobie warto słuchać, co ma prowadzić do poprawnych decyzji życiowych. System HD ma na ten temat sporo do powiedzenia. W jakiś sposób nasze odczucia wyznaczają na bieżąco cele człowieka i dobrze wiedzieć, czego się trzymać, bo wg. HD nie wszyscy powinni robić to samo. Różne osoby mogą mieć różne autorytety, razem jest ich siedem.

Autorytety wyznaczane są przez odpowiednie zdefiniowane czakry [centra], np. autorytet sakralny, autorytet emocjonalny, bądź autorytet z centrum świadomości [in. centrum Jaźni – Self, in. serce duchowe]. Nasz umysł wg. HD nie ma prowadzić nas na naszej drodze życiowej. Dlaczego? Bo możemy srodze pobłądzić.

Weźmy na przykład autorytet sakralny, częsty u Manifestujących Generatorów. Mówi się, że centrum sakralne, mieszczące się w trzewiach jest centrum „wokalnym”, czyli ma swój – dosyć pierwotny – język. Są to pochrząkiwania. Np. „Mhm” oznacza tak, a „e-e..” oznacza nie. Jest tam jeszcze kilka innych mruknięć w repertuarze.
I tak można słyszeć jak Manifestujący Generatorzy wydają z siebie takie dźwięki, wystarczy się przysłuchać. Oczywiście jako ludzie uważamy, że to „oni” jako całość tak mówią, ale HD mówi, że to wypowiada się akurat ich cząstka – centrum sakralne, w swoim specyficznym języku. Można tu dopatrzeć się dużego podobieństwa do nauk Huny o naszym Niższym Ja, którego „intelekt” właśnie miałby się znajdować w trzewiach.

Autorytet emocjonalny na centrum splotu reaguje emocjami. I to one, wg HD mają osobie z takim autorytetem wskazać cel, pomóc wybierać cel życiowy zgodny z własnymi energiami. Pozytywne emocje wskazują, że taka osoba idzie w dobrym kierunku. Gdy zaś działanie powoduje emocje nieprzyjemne, to oznacza, że należy go zaprzestać.

Profil osobowości

W HD wyróżnia się 6 podstawowych profili [od liczby 1 do 6] i zbudowane z nich pary [których jest 12 – nie są to wszystkie możliwe pary z tych liczb zbudowane, np. para 1/5].

Przykładowo profil 6 to „rule model” – „model do naśladowania”. Taka osoba czuje, iż „ma wszystko odpowiednio dobrze poukładane w sobie i że może dla innych być, bywać przykładem”. To jest także w jakiś sposób cel życiowy, „świecić przykładem”. Jednak zadanie jest dosyć spore. Aby być przykładem, wzorem, warto coś osobiście już osiągnąć, już mieć jakieś dokonania, albo chociaż być dobrze ustawionym/ą w życiu, na właściwej ścieżce.
Niestety, sam z siebie profil 6 nie gwarantuje, że dany ktoś będzie istotnie właściwym wzorem do naśladowania. Owszem, energetycznie będzie się tak prezentować, ale już treści, jakie te energie będą rozsiewać, to zależą od tej osoby.
I teraz, gdy znajdzie ona prawdziwy obszar swojego przeznaczenia życiowego, to jej aktywność zgra się z potencjałem 6-tki. Wtedy warto będzie taką osobę [w tym obszarze] brać sobie za przykład.

Inny profil, to Heretyk, czyli 5-tka. Tu akurat mamy do czynienia z kontestacją, podważaniem ustaleń systemu, w którym przyszło takiej osobie żyć. Wolnościowość, swoboda, to jej/jego umiłowany obszar życiowy. Gdy taki ktoś prawdziwie pójdzie za tym zewem piątkowym, to będzie się dobrze czuć w życiu. Jeśli stłumi ten potencjał w sobie, i np. wtłoczy się w bycie „poprawną mamą”, to może wyniknąć z tego wiele odczuć niezrealizowania, czy nawet rozczarowania.

Warto więc realizować to, do czego mamy potencjał, bo wtedy nasza Dusza będzie przeżywać przyjemne doznania. A z nią i my sami.

Bramy

Z każdego centrum energetycznego [czakry] mogą wychodzić aktywne [zdefiniowane] bramy, czyli otwarte linie energetyczne. Im więcej bram z danego centrum, tym bardziej jest ono aktywne. Dwie bramy spotykające się na tej samej linii tworzą kanał – łącze energetyczne pomiędzy tymi centrami, poprzez które może swobodnie przepływać energia człowieka i dzięki temu uzyskuje on jakąś własną, specyficzną funkcjonalność w obszarze energii.

Tu obrazek ogólny owych centrów
autor: Henryk [link]

Centra HD obr HenrykaDla przykładu można zobaczyć na tym rysunku, że centrum Podstawy jest zdefiniowane i ma jedną bramę zdefiniowaną [54], która łączy się z inną bramą [32] z centrum Śledziony, razem tworząc czarny kanał 32-54. Poza tym centrum Podstawy ma dodatkowo pięć niezdefiniowanych bram.

Tu wytłumaczmy:
Warunkowanie – conditioning: jest to proces przysposabiania człowieka do tego, aby tak tańczył, jak mu otoczenie zagra. Zwykle oczywiście jest to programowanie niezgodne z naszym własnym projektem osobowości [projektem HD dla naszego życia].

Gdy jakieś nasze centrum bądź kanał HD są niezdefiniowane, ich energia najczęściej jest uwarunkowana przez otoczenie i prezentuje nie tyle to, co człowiek sam chce, a co chcą od niego inni. Jednak nie jest to ostateczne, każde warunkowanie można świadomie przepracować, orientując się, że odgrywamy rolę, że gramy w czyimś teatrze. I możemy z tego zrezygnować, dodatkowo nabywając mądrości co do tego, jak inni nami sterują, jak się starają powiększyć swój komfort naszym kosztem.

Mamy dwa kolory bram i kanałów. Czerwone – to to, co nas popycha do działania, co daje motywację, ale do czego nie mamy dostępu Nigdy nie można mieć bezpośredniego dostępu do tego osobistego napędu, to jest trochę jak nieprzytomność w nas, w ukrytej części człowieka. Mimo, że może okazać się, że jest to to, co inni widzą w nim cały czas. Ma to związek z naszym zdrowiem i jest przedmiotem badań „Primary Health System” [czyli Systemu Zdrowia].

Bramy koloru czarnego – to to, do czego mamy świadomy dostęp, obszar osobowości. To jest ten obszar, który jest badany wewnątrz gałęzi wiedzy zwanej „Rave Psychology”.

Przykład

Znam osobę ze zdefiniowanym gardłem mającą 7 uruchomionych bram na wszystkich 11 na tym centrum. Druga kwestia to to, że jego centrum gardła jest zdefiniowane.
Ten ktoś niemal stale mówi, „nadaje”, nie dając innym oczywiście dojść do głosu. Jego rodzina to obserwuje od długich lat, i traktuje jako stałą, nie poddającą się zmianie przypadłość tej osoby. Bo przecież ileś razy było próbowane powiedzieć tej osobie, że za dużo mówi, że skupia na sobie całą uwagę, że przejmuje i zawsze kieruje tok myślenia zgodnie ze swoimi pomysłami i że nie słucha innych. Bo to i nuży i nudzi – ileż można.

Jednak, tak jak to HD mówi, żadne argumenty nie skutkowały i nie skutkują, aby to zachowanie zmienić. Gdy poznałem wykres HD tego człowieka lżej mi się zrobiło, bo stwierdziłem, że „on tak ma” i że nie jest to aż tak wynikiem jego złej woli, braku szacunku dla innych. Owszem, nie stara się za bardzo być „na odbiorze”, ale też jego gadana nachalność nie jest wynikiem jedynie jego złej woli czy pomijania spraw innych osób. Główną sprawą jest to, że projekt Duszy taki jest i tyle.

Tu warto dodać, że taka cecha jest jakby nie było wskazówką dla człowieka, czym warto aby się zajmował np. w życiu zawodowym. Ten ktoś okazuje się szybko się zorientował i, może nawet nieświadomie, wybrał zawód nauczyciela, gdzie mówi, mówi, tak jak chce. I jeszcze mu za to płacą.

Spróbujmy pokazać, jakie energie mogą być przenoszone, transmitowane, emanowane przez centrum gardła.

The Throat Center
[źródło obr.]

Jest to najbardziej skomplikowane centrum, ale też i najłatwiejsze w obserwacji, ponieważ obserwacji podlega to, co ktoś mówi. A my to słyszymy.
Na rysunku widzimy 11 bram z numerami: 62, 23, itd. Tu wszystkie są na czarno, jakby były wszystkie świadome. Normalnie oczywiście tak nie ma, ale w HD stosuje się dosyć często takie obrazki „poglądowe”, które wskazują na jakąś ideę, która nie musi mieć miejsca, tak, aby opowiedzieć na podstawie takiego obrazka jakąś historię/opowieść, coś wytłumaczyć.

Każda z bram w centrum gardła posiada swój specyficzny głos.
Jeśli znamy wykres HD gardła to możemy wiedzieć, która wypowiedź posiada realną osobistą energię, a która może być poddana uwarunkowaniu [może nie pochodzić od tej osoby]

Powróćmy do przykładu z gardłem.

Centrum gardła ma następujące bramy, jak na obrazku.
Voices of the Throat
[źródło obrazka]

Wszystkie bramy na powyższym obrazku są zamalowane na czarno dla ich wskazania, natomiast na wykresie konkretnej osoby nie wszystkie są oczywiście aktywne:

Patrząc się na bramy na wykresie HD tego pana możemy opisać poszczególne bramy. 7 jest zdefiniowanych, więc będzie „na tak”, a 4 będzie na „nie” [w HD jest tylko „tak” lub „nie” dla aktywności na bramie]. Poza tym, u tego kogoś tylko JEDNA brama 35 przewodzi energie od innego centrum, i tylko przez nią idzie realna energia. Reszta 6 aktywnych bram owszem, markuje jakieś zachowania, ale tylko brama 35 „mówi”. Dla przykładu opiszmy kilka bram z „projektu” tej osobowości:

Brama 23: Wiem albo NIE wiem
niezdefiniowana
Ta osoba nie uważa, że posiada konkretną wiedzę, a także nie rozgląda się za konkretami

Brama 62: Myślę, albo NIE myślę
zdefiniowana
Ta osoba lubi myślenie

Brama 16: Eksperymentuję albo NIE eksperymentuję
niezdefiniowana
Ta osoba nie lubi prób, eksperymentowania.

Brama 20: Jestem w teraźniejszości, albo NIE jestem w teraźniejszości
niezdefiniowana
Ta osoba niezbyt umie rozróżniać pomiędzy tym, co się dzieje obecnie, a co się już zdarzyło lub wydarzyć się ma

Brama 31: Przewodzę, albo NIE przewodzę
zdefiniowana
Uważa, że powinien przewodzić

Brama 45: Posiadam, albo NIE posiadam
zdefiniowana

ta osoba ma przekonanie o prawie do własnych posiadłości

Brama 33: Pamiętam, albo NIE pamiętam
zdefiniowana
ta osoba ma dobrą pamięć

Brama 8: Wiem, że mogę wnieść wkład, albo NIE mogę wnieść wkładu
zdefiniowana
wnosi wkład w społeczności, w jakich się znajduje

Dzięki takim ustaleniom możemy zorientować się w osobowości takiego kogoś. Dlaczego? Ponieważ właśnie wyliczyliśmy ileś jej cech występujących RÓWNOLEGLE. Czyli taki człowiek na raz będzie prezentować te cechy w sobie. A że pewne cechy jakoś tak nie są ze sobą spójne, nie przystają do siebie, że nie ma logicznego połączenia między nimi? To nic nie szkodzi. Dusza jest nielogiczna, tak jak piszę w art o Duszy, są w niej obszary, które mogą sobie przeczyć i.. nic się nie dzieje, taki człowiek nadal żyje i sam dla siebie nie czuje się, żeby był jakiś niepoprawny. Jego/jej Dusza tego kogoś przekonuje, że właśnie jest ok.

Można więc rozróżnić trzy typy bram:

1. niezdefiniowane – nie przekazujące energii
2. zdefiniowane – „markujące” energię, ale jej nie przekazujące, ponieważ nie ma realnego połączenia z innym centrum
3. zdefiniowane, stanowiące koniec kanału biegnącego do innego zdefiniowanego centrum. Tu można liczyć na realną energię przekazywaną [w naszym przykładzie – energię emocji przekazywaną przez gardło]

Cele życiowe zależne od bram

Jak to przypiąć do celów życiowych? Jak taki człowiek ma się „ustawić w życiu”? Celem życiowym kogoś z kanałem biegnącym od czakry emocji do bramy 35 gardła mogłoby być opowiadanie historii. W dawnych wiekach było takie zajęcie, gdy nie było telewizji i książek, zawodowi opowiadacze chodzili po wsiach, po kraju i opowiadali, roznosili wieści.

Czy inne bramy mogą tu znaleźć zastosowanie?
Tak, o ile taki człowiek sprzymierzy się w zespole z innymi, którzy mu uzupełnią drogi do jego aktywnych bram od swoich aktywnych bram.  Jeśli nie będzie w takim towarzystwie będzie dobrze „markować”, „udawać”, że dana aktywność jest w jego zasięgu. Można to nazwać bardziej neutralnie „gotowością” do podjęcia takich działań. [więcej link]

Natomiast jak przyjdzie co do czego, to okaże się, [albo wyda się, jeśli ktoś na to stawiał], że jest to tylko aktywna brama, nie zaś kanał z realną energią gotową do działania.

Jak to się mówi: „erotoman gawędziarz”, to jest to przykład tego typu. Ale nie mamy co się wywyższać: niemal każdy z nas ma takie aktywne bramy nie prowadzące dalej do dalszych centrów. Zresztą są one podstawą tworzenia wartościowych związków z innymi ludźmi.

Ten sam ktoś ma leżące bardzo blisko gardła niezdefiniowane centrum serca fizycznego [in. nazywane „centrum woli”]. Wygląda ono, w porównaniu do gardła, jak opuszczona mysia dziura. Zarówno jest ono niezdefiniowane jak i nie ma żadnej uruchomionej bramy. Nie jest to więc człowiek przeznaczony do osobistego decydowania. Może „kłapać paszczą”, ale decyzyjności z tego żadnej nie będzie. Próżno u niego szukać rad decyzyjnych, chociaż mogłoby się wydawać, że tak wiele ma do powiedzenia.
Ten człowiek z taką konfiguracją centrów może być postrzegany jak „krowa, która dużo ryczy a mało mleka daje”. Istotnie, za tysiącami słów nie idą tysiące decyzji. Jego wcieleniowym celem nie jest osobiste decydowanie. Jednak znowu – czy wie o tym, czy też nie – związał się z kimś, kto wspiera jego w decyzjach i dostarcza do tego odpowiednich energii.

[Tu mówię o osobie ze zdefiniowanym gardłem, że dużo mówi. Jest tak, że osoba z niezdefiniowanym gardłem dużo mówi, gdy znajdzie się w towarzystwie osoby z gardłem zdefiniowanym, bo korzysta z jego energii ściągając je do swojego niezdefiniowanego gardła.]

Oświeceniowa wizja

W historii naszej kultury od Oświecenia ciągnie się wątek efektywności działań człowieka. Od kiedy na człowieka zaczęto patrzeć jak na maszynę, pewnie rozpoczęło się zastanawianie jak dobrze wykorzystać go w różnorodnych pracach.

Human Design dobrze wskazuje w jakich obszarach, zawodach ktoś się sprawdzi.

Ale.. HD również wskazuje gdzie dany ktoś dobrze się sprawdzi w niedziałaniu, gdzie będzie odpowiednio dobrze receptywny. Bowiem HD jest systemem, który obejmuje swoją filozofią nie tylko część yang, ale też yin, receptywną.

Przykładem takiego potencjału jest niezdefiniowane centrum energii, z którego nie wychodzi również żadna uruchomiona brama. Takie centrum jest podatne na energie z zewnątrz, człowiek nie ma osobistego dostępu do energii. Jest to centrum, które HD określa jako największy obszar lekcji życiowych. Ktoś nie mając energii w tym obszarze musi się nauczyć działać, żyć także tu, i to z pomocą innych, którzy mają dostęp do energii w tym obszarze.

Może to być np. centrum emocji. Osoba z takim centrum jest wobec zewnętrznych fal emocji receptywna, przyjmująca, może nawet mediumiczna. Może być „miotana” emocjonalnie nasyconymi tematami to tu, to tam. Owszem, wypełnia się emocjami, zapala się, ale.. wypełnia się w dużej części emocjami nieswoimi.. Czyli, jeśli chce pozostać trzeźwa wobec rzeczywistości, to warto by było, aby od czasu do czasu sprawdziła, co sobie wzięła załadowała do swojego centrum emocji [swojego worka na emocje]. Bo może być różnie, po świecie różne energie się pałętają i różne mogą się napatoczyć. A osoba nie dokonująca świadomej segregacji może się nadziać na różne dziwactwa, może je wziąć „do siebie” .
Gdy nie jest świadoma tego wpływu na siebie to może sobie wyobrażać, że te tematy, które na emocjach do niej przychodzą, są tak prawdziwe i tak ważne. A to może być np. kolejna kaczka dziennikarska, albo niesprawdzalna teoria z typu niepewnych.

Czy ten ktoś się odnajdzie, czy zapanuje nad swoim życiem i ustawi je „do pionu” i wskaże sobie sam/a swoje priorytety bez nadmiernego wpływu z zewnątrz? Czas pokaże, czy dojdzie do takiego punktu w rozwoju.

Niezdefiniowana śledziona daje dużą wrażliwość i receptywność na bodźce dotykające ciało i fizjologię.
Osoba ze zdefiniowaną śledzioną zaś nie musi być silniejsza, jest jednak mniej wrażliwa na sygnały z ciała i .. może się łatwiej dać przesilić czy też przemęczyć, czy łatwo może nadużyć swojego ciała, przez co ono będzie cierpieć.
Celem dla pierwszej będzie znalezienie odpowiednio komfortowego środowiska dla siebie, a dla drugiej osoby celem może być dawanie większego baczenia na własne ciało i docenianie impulsów z niego płynących.

Ja osobiście mam taką czakrę niezdefiniowaną i bez bram na samym dole, czyli podstawę.
Taka czakra mówi, że „muszę” opierać się na innych w działaniach mających mnie samego umocowywać w życiu na tym świecie. Z jednej strony potrzebuję brać z zewnątrz, a z drugiej muszę nauczyć się brać i zrezygnować z fałszywego wstydu i wyobrażeń, że ileś sam wskóram. Dodatkowo jestem Projektorem, czyli mam czekać na docenienie i zaproszenie.
Dodatkowymi cechami łączącymi się z niezdefiniowaną podstawą jest duża wrażliwość na bodźce fizyczne, dobre rozróżnianie sytuacji, energii poprzez ciało.

Centrum korony niezdefiniowane i bez bram wskazuje na to, że w zakresie idei, duchowości ktoś taki warto, aby rozpoznawał to, co przychodzi do niego. Jest to ktoś otwarty na wiele nurtów i może właściwie się związać z dowolnym. Jest jednak jego zadaniem to, aby rozważył który nurt jest istotnie wartościowy i warty zaangażowania. Może jednocześnie udoskonalić w sobie naturalną czułość na jakość duchowych nurtów, nauk duchowych. Dzięki temu jest w stanie rozpoznawać z dużą czułością prawdziwe, użyteczne nauki od nauk obciążonych. Osoby ze zdefiniowaną koroną będą obok tego przechodzić mało co wzruszone, natomiast dla osoby z „pustą” koroną będzie to ważna sprawa.

Wielość wskazań

Jak widzieliśmy, Human Design w bardzo wielu miejscach pokazuje do czego dany człowiek „się nadaje”, a do czego nie. Wydaje się, że ograniczenia przy inkarnacji, czyli tzw. „projekt” jest bardzo konkretny, żeby nie powiedzieć – mocno ograniczony. [słowo „Design” w nazwie „Human Design” to właśnie jest „projekt”].

Jak to wielokrotnie podkreślał RaUruHu, który uruchomił tą metodę [dostał ją przez czaneling], w życiu człowieka obowiązuje wiele zależności, które można nazwać „zdeterminowaniem”, „uwarunkowaniem”, „ustawieniem” [conditioning]. Mówił wręcz – bardzo pesymistycznie – o niemożności uwolnienia się od owych uwarunkowań, ustwień.

I to dobrze widać, jak prześledzi się wskazania HD co do naszych możliwości w życiu. Wiele, wiele marzeń o wolnej woli HD potrafi rozwiać.

Ale, ja mam dwa argumenty przeciwko przygnębieniu.

1. Po pierwsze, jeśli wiemy tak dużo o sobie, i widzimy na ile to funkcjonuje, i że osobowościowo nie ma co się łudzić, że to się zmieni – to paradoksalnie – możemy zaoszczędzić ogromne ilości energii, które moglibyśmy przeznaczyć na próby „zmiany” niezmienialnego w sobie. Np. na wyuczenie się przyzwyczajeń, do których nie mamy podstaw energetycznych, żeby zafunkcjonowały. Możemy mieć świadomość naszych ograniczeń, ale także naszych obszarów swobody i potencjałów czy dostępnych dla nas źródeł energii. I dzięki temu możemy w obszarach swobody bardziej się uruchomić, bardziej – i efektywniej – zaistnieć! A obszary receptywne potraktować tak, jak potrzeba, jak obszary nauki, zbierania refleksji o otoczeniu.

2. Po drugie, przygnębienie co do ograniczenia oczywiście może się pojawić. Więcej, im ktoś bardziej jest przywiązany do swojej osobowości, do swojego obrazu własnej osoby [ego], tym bardziej będzie mógł się czuć ograniczony.
Jednakże, gdy wychodzimy ponad osobowość, gdy medytacyjnie odkrywamy gdzie prawdziwie jesteśmy, z jakiego punktu działa nasza świadomość, to zauważamy, że osobowość pozostawiamy „pod sobą”, tak, jak samolot pozostawia lotnisko pod sobą, wzlatując w przestworza. Owszem, nie wszystko mogliśmy zrobić, zrealizować w przestrzeni osobowości, ale już jako świadomy Duch [Świadome Ja] jesteśmy w dużo bardziej swobodnej pozycji.

Wartość wskazań

Czy te wskazania okażą sie przydatne, wartościowe? Czy brać je pod uwagę przy ustalaniu swoich celów życiowych?

To każdy musi sobie na to odpowiedzieć, jeśli zechce zrobić dla siebie odczyt wykresu Human Design. Bo to w tym wykresie zawarte są owe wskazania.

Reklamy

9 Komentarzy (+add yours?)

  1. Tomek
    Lu 24, 2016 @ 22:56:35

    Chciałbym dodać coś do końcowych refleksji postu.
    Najczęstszym motywem korzystania z HD, jasnowidzenia, numerologii, tarota itp. jest chęć kontroli, „panowania” nad materią. Uważam to za sposób na poznawanie wszechświata, naszego 3D. Poznawanie, doświadczanie nie podlega ocenie (dobro/zło). Każdy sam wybiera ścieżkę, którą idzie i każdy ma prawo do swojego życia (wolności).
    Jest pytanie: na ile kontrolujemy nasze życie?
    Dusza inkarnując się ma cel, więc dobiera wszystko co jest do tego potrzebne: rodzinę, kraj, partnerów… itd. Także w czasie inkarnacji dusza, przewodnicy duchowi, WJ działają aktywnie 24h/dobę 🙂 dla realizacji swojego planu. Dlatego założenie, że min. 50% zdarzeń w naszym życiu „ktoś nam zorganizował” jest bardzo ostrożnym szacunkiem.
    Ego może sobie z tym poradzić tylko podnosząc świadomość.

  2. SwiatDucha
    Lu 26, 2016 @ 22:07:09

    święte słowa, Tomku. 🙂

  3. krasnal10
    Mar 11, 2016 @ 09:25:23

    Ja przykładowo mam krzyż inkarnacyjny zarażania (mutacji, robienia zmian, rewolucji). Profil 3/5 męczennik/heretyk. I jak czytam powyższy tekst, od razu sobie myślę, jak to pięknie byłoby dokonać zmian w systemie edukacji, żeby tak nie gwałcić natury dzieci w szkołach, nie oceniać ich, skoro każdy został stworzony do innych celów, ma inne naturalne skłonności i dary. Przecież są tzw. szkoły demokratyczne, gdyby tak wyglądał cały system edukacji? Ale niestety mam niezdefiniowane centrum gardła, i nie potrafię przekonywać. To w pewnym stopniu mnie frustruje, mam dużo pomysłów, nagłych wizji, „widzę” rzeczy lepiej działające, ale szybko to gaśnie bez wyjścia na zewnątrz.

  4. SwiatDucha
    Mar 12, 2016 @ 06:34:05

    no właśnie, HD pokazuje predyspozycje, ale „mur jak mur, wciąż murem stał” jak mówi piosenka.

    Wyzwania rozwojowe, na które napotykamy są czasami gigantyczne. Miałem taki przekaz od WJ, że niektóre z nich można przejść, przekroczyć tylko „stając się kim innym”. Przy tych samych potencjałach, ale porzucając siebie dawnego/dawną.

    Nie przekonasz, bo nie masz zdefiniowanego gardła, ale Wszechświat dusi cię, abyś odnalazł inną ścieżkę manifestowania swojego potencjału. Dusi, dusi i wydusi to z ciebie.. [jak znam Wszechświat to jest bardzo uporny..]
    Chociaż na początku nawet nie wiesz, o co to może chodzić a nawet w którą stronę się zwrócić.

    Co prawda HD jest systemem niskopoziomowym, nie jakoś „duchowym”, nie ma tu ptaszków i aniołków, to jednak są twarde fakty, które pokazują nam, jak bardzo jesteśmy poograniczani i jakie mamy szyny, po których „musimy” jechać. Wg HD życie człowieka bardziej przypomina jazdę pociągu po szynach, niż latanie samolotem w przestworzach. Chociaż Duch tak by chciał, to jednak osobowość i ciało mają szyny a zwrotnica rzadko się zdarza..

    To jest czasami krytyczny warunek, a nie jest wcale łatwy. Dzięki temu, można przeżyć coś „w jednej skórze” i w innej. A poprzez to – mając z obu wspomnienia i doświadczenia – obie postawy przekroczyć. Taka duchowa dialektyka..

  5. Marc
    Mar 12, 2016 @ 12:16:38

    Dzięki za tekst. Parę lat temu koleżanka powiedziała mi raz, że „jak się podejmie słuszną decyzję to serce jest spokojne”, i tak zacząłem to trochę brać na serio ale generalnie słabo to się mieściło w moim intelektualnym światopoglądzie. Trochę jednak posłuchałem, bo właśnie po latach kierowania się intelektem poczułem że jestem na manowcach. Intuicja mówiła nie rób tego – w różnych strategicznych decyzjach życiowych (typu studia) a ja czując się fatalnie parłem do przodu bo tak wykoncypowałem że będzie dobrze. Miałem przy tym dość niską samoocenę i poziom bezpieczeństwa, poczucie winy chyba też spore. Z czasem zacząłem słuchać intuicji i zauważam, że warto, w różnych dziedzinach. Teraz jest trochę wesoło, bo za jej podpowiedzą zacząłem uczyć się czegoś, co wydaje i się fajne, ale pieniędzy z tego nie ma, a intelekt mówi – zarabiaj bo masz mało. Tymczasem czuję się fajnie z tym co robię, parę znajomych już też na tym trochę skorzystało i ja razem z nimi bo chyba tak naprawdę pierwszy raz zobaczyłem, jak ktoś bezpośrednio coś zyskał fajnego dzięki mojej pracy i umiejętnościom (choć to hobby tylko, a nawet i to jeszcze nie) – uczucie bezcenne. Może np. m.in. tego się miałem nauczyć. Oczywiście w pracy wielokrotnie robiłem różne rzeczy, wg. mojej subiektywnej opinii a także opinii innych były dobre, jednak mimo wszystko… nie było takiego bezpośredniego kontaktu z innym człowiekiem. Poza tym są inne bonusy, choć na razie niematerialne.

    Zobaczyłem po przeczytaniu tego tekstu, że mam niezdefiniowane centrum fizycznego serca i rzeczywiście odkąd pamiętam decyzje, szczególnie takie strategiczne to było coś bardzo trudnego dla mnie. Jak już zdecyduję i coś robię, to jest super, ale dopóki się waham to czuję się dosyć niefajnie. Mam taki sposób, że właśnie zaczynam słuchać intuicji i po prostu iść w tę stronę, którą mi podpowiada. Wydaje mi się, że z podpowiedziami intuicji wiążą się takie odczucia jak pewność siebie, spokój ducha, radość, pewność siebie, radość, ale bez egzaltacji tylko z poczuciem normalności- zwyczajności, poczuciem, że wszystko jest na miejscu.

    Tak myślę, że problemy decyzyjne mogą wynikać też z pogryzionego ciała przyczynowego.

  6. Marc
    Mar 14, 2016 @ 12:54:14

    Dzięki.

  7. aga
    Mar 20, 2016 @ 23:01:56

    Rewelacyjny artykul!
    Mnóstwo swietnych informacji.

    Zapoznalam sie z HD zaledwie kilka miesiecy temu ale juz teraz widze jak wiele zmienilo sie moje spojrzenie na swiat. Sama jestem Projektorem i wreszcie zrozumialam, ze „matrix” to nie tylko taki wymysl, ale fakt do którego mogloby przekonac sie wiecej ludzi.

    Dzieki bardzo za super ciekawy opis! Zapraszam do napisania wielu interesujacych postow 😉
    Aga

  8. SwiatDucha
    Mar 22, 2016 @ 16:58:30

    Marc, intuicyjnie szedłeś w poszukiwaniu swojej Strategii, czyli decydowania z odpowiedniego miejsca.
    Co ciekawe, HD mówi, że żadne z centrów głowy [korona, czy też 3 oko, gdzie umieszczają nasz umysł] nie jest przeznaczone do bycia centrum Strategii, żadne z nich nie jest tzw. Autorytetem [oprócz specyficznych Projektorów]. Poza tym Gardło [także wg. mnie mocno aktywne umysłowo] nigdy nie jest Autorytetem. Czyli w większości autorytet się bierze od gardła w dół.

    Czyli ogólnie „słuchaj swojego ciała” [na różne sposoby].

    A jak wspominasz pogryzienia, oj, niestety, pogryzione ciało mocno boli i skupia uwagę i .. na tej podstawie człowiek potrafi podjąć wiele potencjalnie niekorzystnych czy nawet groźnych życiowo decyzji..

    W twoim poście widać że już sporo wiesz o tym, gdzie szukać szczęścia.

  9. SwiatDucha
    Mar 22, 2016 @ 17:04:26

    Witaj aga,
    Dzięki ci za pochlebne słowa.
    Jak dla mnie, Projektora, to oczywiście służą jako dalsze zaproszenie do działania! Co mi wiele ułatwia.

    Też mi się wydaje, że HD jest, a właściwie może być użyty [przez Świadome Ja, przez naszą świadomość] jako narzędzie do rozkodowania „matrixa”, już chociaż na osobistą skalę.

    Ciekaw jestem zmian, jakie zaszły w twoich spostrzeżeniach co do świata? Pewnie po pierwsze dotyczyły one ludzi, jako, że HD mówi o ludziach i ich sposobach działania, postawach.. Zapraszam do podzielenia się doświadczeniami!

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: