W porę i nie w porę

Coś lubię cytaty z Pisma..

Jest taki cytat z listu Nowego Testamentu:

2 list do Tymoteusza 4:1,2
„Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, i na Jego pojawienie się, i na Jego królestwo:  głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, [w razie potrzeby] wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz. „

Już pomijając „zaklinanie”, to nastawanie jest to presjowanie.
A działanie „nie w porę” jest to po prostu sprzeciwianie się Tao.

Oj, ja to byłem mocnym zawodnikiem presjującym, miałem mocno uruchomione białe wzorce [link], które właśnie mówiły o takim nastawaniu.

No i jak tu się dziwić, że ileś osób od dzieciństwa jest nauczonych, żeby przeciwstawiać się swoim naturalnym [i zdrowym] porywom [mówimy o zdrowych napędach, a nie – jakby chcieli niektórzy – egoistycznych]. Białe postawy, białe wzorce są bardzo powszechne. Są zresztą bardzo zgodne z Systemem Ziemskim i ludzkimi wzorcami prokreacyjnymi.

Taoiści mówili dawno temu, że prostota skończyła się wtedy, gdy weszła moralność.
To oczywiście dotyczyło bardzo dawnych czasów, gdy naturalność była zgodna z instynktownością. Człowiek jadł, jak był głodny, a jak nie był, to nie jadł.

[źródło]

Gdy weszła moralność [i System Ziemski] to mamusie przymuszały dzieci „za mamusię”, „za tatusia”, aby wepchnęło w siebie kolejną łyżeczkę kleiku, który właśnie się rozlewał po podbródku.

Tak się kończy brak zgodności z tao.

Kiedy coś mówię, a ktoś mnie zaprosił [jako Projektora wg. Human Design] do tego, aby mu to powiedzieć, to jestem w nurcie swojego Tao.
I wydarzają się małe cuda.

Ale kiedy nie jestem w Tao, gdy odchodzę od swojej Strategii postępowania [wg. HD], to mogę oczekiwać, że dostanę po łbie prędzej czy później. Wtedy włączają się tzw. nie-swoje tematy [„non-self”]:

Dla Generatora i Manifestującego Generatora jest to frustracja
[jakby zahamował swoim mocno uruchomionym Generatorem na żwirze].

Dla Projektora jest to zgorzknienie
[jakby napić się piołunu zamiast oczekiwanego nektaru sukcesu].

Dla Manifestora jest to gniew
[jakby się ów Manifestor zderzył ze ścianą,
nie mogąc wyrazić siebie w działaniu tak jak chciał/a!]

Nie wiem czy znacie ten kawał:

mąż czeka na żonę późną nocą w sypialni.
Małżonka wchodzi wkurzona.
Mąż: Co się stało? czemu tak późno przychodzisz?
Żona: W internecie znowu ktoś nie miał racji!!!

Więc lepiej chyba nie chwytać się za przekonywanie ludzi, a zwłaszcza przeciw sprawom, do których oni mają przekonanie. Mają dla czegoś, na pewno ludzie nie podejmują własnych przekonań „przypadkowo”, mają do nich podstawy, konkretne.

A że mogą być to przekonania nie moje? A kto mi dał prawo oceniać innego człowieka?

W ewangelii Jana na koniec J 21, 20-25
w tłumaczeniu ks. Malińskiego na pytanie jednego ucznia o innego,
„- A co z nim będzie?”
Jezus odpowiada:
„- Jeżeli chcę, żeby tak pozostał aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za mną.”

Może ktoś się będzie zżymał, ale ja uczę sie zaufania do Boga, do Stwórcy Życia, że to, co stworzył, jest „dobre”. I że jest takie, jakie być powinno. Może jeszcze nie rozumiem dlaczego, ale samo dociekanie daje mi niezmiernie dużo radości, bo ukazuje piękno stworzenia.

Natomiast słowa: „co tobie do tego? Ty pójdź za mną.” dokładnie przeczą tym z 2 listu do Tymoteusza. I śmiem bardziej wierzyć w słowa samego Jezusa, niż w ten list. Bo jestem przekonany, że białe wzorce są to mocne obciążenia duchowe.

Ja mam taki kanał między centrami zdefiniowanymi wg. HD, który mówi, że moje „odkrycia” wtedy będą ważne, gdy będą służyć społeczności. I dlatego założyłem ten blog, aby się to realizowało. Na szczęście, tak jak wiele osób, wyczułem intuicyjnie swoje „powołanie”, potrzebę Duszy i Ducha i poszedłem za tym. To naprawdę nie jest coś wyjątkowego – jak obserwujemy w odczytach HD – ludzie naprawdę umieją „odczytać” swoje potencjały, odczuwając swoje preferencje i będąc zgodni ze sobą. To działa i wspiera ich. I jest zdumiewające, że potem w odczycie HD widać, że ktoś dokonał coś zgodnie ze swoimi potencjałami, a my to widzimy post-factum.

Na terenie obecnych Indii przez stulecia mędrcy, jogini opowiadali o tym, do czego doszli poprzez swoją praktykę duchową.

Mogę tu zacytować dwa teksty:

Asztawakragita (ang. Ashtavakra Gita , dewanagari अष्टावक्रगीता , Pieśń Asztawakry)
napisany w sanskrycie poemat filozoficzny adwaitawedanty nieznanego autora.

Jogawasisztha (sans: योग-वासिष्ठ , trl. yoga-vāsiṣṭha, ang. Yoga Vasistha, właściwie yoga-vāsiṣṭha-rāmāyana) – bardzo obszerny (32 tysiące ślok[1]) starożytny indyjski poemat filozoficzny napisany w sanskrycie.

O obu tekstach można coś w sieci znaleźć i czytać.

Jednak nie będę zachęcał, jeśli jest to twój czas, jeśli jest to Tao, kiedy na to jest pora, to właśnie przyszło to do ciebie, jeśli nie, to nie ma co się napinać.

Świat jest pełen relaksu i odpoczynku!!!

Leszek Żądło jak pamiętam podkreślał istotność rozluźnienia i braku wysiłku w praktyce duchowej [podobnie jak i Osho]. Jeśli coś robisz, a zawiera to napięcie, to najpewniej jest tam również coś z obszaru „non-self”, jakiś kawałek obciążenia.

Jeśli zaś robiąc coś trwasz w spokoju i radości, bez napięcia, to tak ma być!!

DSC04538m2

[dawny mój tekst: „Ja ci udowodnię!”]

Reklamy

5 Komentarzy (+add yours?)

  1. ananda777
    Mar 11, 2016 @ 09:42:25

    Jest pewien dług karmiczny-zwiedzenie człowieka i sciagniecie go ze sciezki duchowej,sprzeniewierzenie miłosci w imie doktryny jakiejs.To moze skutkowac potrzeba,przymusem wrecz naprawienia tej krzywdy,gdy karma wroci i bedzie sposobnosc,koniecznosc wyrownania.funkcjonuje powiedzenie,ze jesli zawrocisz kogos ze sciezki duchowej,bedziesz musial w przyszlosci(wcielenia)naprowadzic na nia 10-ciu innych.Jesli ta osoba obecnie jest w twoim poblizu i masz z nia relacje to mozesz czuc podswiadomie chec czy przymus naprawienia tego.Zewnetrznie objawia sie to jako indoktrynacja i wciskanie duchowosci na siłe ale jest podyktowane potrzeba wyrownania.Jasne,ze im z wyzszego poziomu swiadomosci to wyrownanie sie odbywa to nie ma presji a jest akceptacja,cierpliwosc i zaufanie do procesu.Chce powiedziec,ze to o czym piszesz moze nie byc prawdą indywidualnie, bo intencje,motywy ,podloze jest konkretnie inne.choc oczywiscie nie uszczesliwiamy na siłe innych a sami sie zmieniamy.Pisze o tym bo ja mam taka własnie sytuacje;).Tak mi w sesjach wychodzilo.Nie wiem czy tak na prawde jest czy to inicjacja.Odreagowywałem,zwracałem wolnosc,przeprowadzalem rozwod energetyczny,mowiłem Bogu w koncu,zmeczony tym wszystkim”Boze,jestem tym zmeczony a wszystko i tak o kant d… mozna potluc.Wyciagnalem nauke na kanwie tej relacji,otwieram sie na to co masz dla mnie.Wracam do relacji z Toba Boze.A Bog na to-wracaj do tamtej relacji i ja uzdrow”.No zesz-albo to Biały Bog albo ta druga opcja,ze zwiedzenie kogos,odciagniecie od Boga i miłosci,skutkuje przymusem naprowadzenia tej osoby czy innych osob na sciezke rozwoju.Nadal mam ten dylemat-tylko ze mam wrazenie ze obecnie od niedawna działaja na przestrzeni duchowej juz łagodniejsze energie,wyzszej jakosci,łatwiej pouzdrawiac,połapac sie w niuansach.

  2. ananda777
    Mar 11, 2016 @ 14:09:40

    To co napisałem wcześniej,teraz kojarzy mi się z białymi wzorcami😊.bo nawet jesli tak bylo to mozna to wykonać z dusza tej osoby a nie poprzez pokute i poczucie winy,czy uszczęśliwianie na sile.za świadoma zgodą osoby,bez wchodzenia w dotychczasowe wzorce i schematy.

  3. SwiatDucha
    Mar 12, 2016 @ 06:14:39

    ananda, dzięki za wpis.
    Według mnie, to praca z takimi sprawami może trwać długo. Dlatego można sobie próbować tłumaczyć, że to ciągle wraca, że to jakby duchowo jest konieczne, że trzeba iluś ludzi nawracać jak się komuś coś powiedziało.
    No motywów jest wiele.
    [co prawda takie nabieranie karmy poprzez – czasami nieświadome – zwodzenie kogoś, to działa także mocno wzmacniająco na praktykę Duszy w następnych jej wcieleniach]

    Leszek Żądło kiedyś napisał, że karmę z daną osobą można rozwiązać, oczyścić jednostronnie. Tzn. jedna strona może się oczyścić, a druga nadal mieć obciążenia. Tyle, że do pierwszej już nie będzie musiała się udawać po wyrównanie, najpewniej znajdzie sobie kogoś innego.

    Praca z takimi sprawami o jakich piszesz może trwać długo. Czemu? Bo białe wzorce są niedoceniane. Są uważane za coś wręcz dobrego, jeśli nie poprawnego, są rozpowszechniane, a nie uwalniane. Dusze bardzo łatwo się w to motają. I całe społeczeństwa, zamiast na podstawie miłości, to żyją na podstawie białych wzorców spajających społeczności. Zdrowe? No nie, ale powszechne.

    Białe wzorce i biała strona są jakby przeciwwagą dla sił strony ciemnej. Póki ciemne ma coś do powiedzenia, a co więcej – póki się ciemnej strony dobrze i dokładnie nie rozpozna [razem ze strukturami na których oparte są ich działania],
    póty [moim zdaniem] Dusza nadal będzie lgnęła ku białemu, jako ku wybawicielowi.

    Póki uważa się, że wobec ciemnych energii trzeba używać siły a nie świadomości [aby to rozpoznać, przejrzeć na wylot i uniezależnić się], póty Dusza będzie przekonana o dobru ukrytym w białej stronie.

    No nie bez przyczyny się mówi, że kobieta czeka na rycerza [wybawiciela] na białym koniu. Biały tu ma znaczenie symboliczne, koń jest symbolem siły. Kobieta czeka symbolicznie na wybawienie poprzez siłę pochodzącą z białej strony.
    Biały uważany jest za wybawiciela, w religiach wybawiciele też występują i jak powszechnie są uważani za pożądanych.

    Jedynie ekstremalne grupy mówią o świadomości i wartości [samo]uwalniania się, [samo]wyzwolenia z pomocą świadomości i jej poruszeń.

    Tak więc, jeśli przytłaczają kogoś [ciebie?] postawy Duszy związane z białą stroną to warto sobie uświadomić, że żyjemy w „oceanie” białego, w systemie [ziemskim, legalnym] zbudowanym na białych energiach, że większość prokreacji odbywa się na białych wzorcach,
    no i po prostu jesteśmy tym przesiąknięci.
    A odwarunkowanie się od czegoś, czym jest się przesiąkniętym, to trochę trwa. I różne stadia [mniej lub bardziej durne] się przy tym przechodzi. Niemniej proces transformacji trwa i nie ma co się przejmować stadiami przejściowymi.

  4. ananda777
    Mar 12, 2016 @ 10:41:15

    Mam wrazenie,jednak,ze teraz,łatwiej(moze mnie) to dostrzegac,jakby energie łaskawsze i nie dołuja jak chce sie wyskoczyc ponad to.czyli sa dziury w bialym astralu jak w durszlaku przez ktory przebija prawdziwe swiatlo-powiedzmy złote.Moze sie łudze.Moze to idzie po spirali,wracamy wciaz i wciaz do tematow przewodnich,w ktorych utknelismy.Ja wrocilem ponownie do psychologii DDA.Konkretnie do ksiazki”Powrot do swego wewnetrznego domu”Bradshaw’a.Tak jak i kiedys nadal ruszaja mnie tematy wewnetrznego dziecka.Tak samo albo i wiecej dotykaja rany z dziecinstwa.Swiadomosc ich nie zaleczyla a tylko odsunela mnie od sytuacji podobnej do pierwotnego bolu.Szukalem we wcieleniach,w upadku swiadomosci jako upadly aniolek,tylko po to zeby nie ruszac najswiezszych ran z dziecinstwa.znow wracam do tematu wzorcow odrzucenia.

  5. SwiatDucha
    Mar 12, 2016 @ 15:20:39

    ananda:

    to mi przypomina moje ostatnie rozczarowane – postawami mojego taty i jego automatyzmem, który się bierze z projektu i osobowości HD, a działa z siłą wodospadu [z powodu akurat takich dostępnych osobiście energii u niego].
    No i taka potęga ma działać na zasadzie automatu?
    Toż mnie to może mocno uszkodzić.
    I to prawda, co raz dostawałem energiami po gnatach. Nie przez jakąś złość na mnie, nie przez nieuważność, a bezwiednie, szło to z energią.

    Czemu? Bo nie zastosowałem się do zasady prokreacji, aby pójść sobie daleko od rodziców..

    Podobnie, jak patrzę na moje znajome, które do których chciałem się jakoś zbliżyć. W wykresach HD to pokazuje się dlaczego w jednej relacji były jedne odczucia, a w innej inne. [abstrahując już od tego, że niektóre panie miały krok.]

    oj, mechaniczne to bardzo mocno, jak klocki lego, że jeden do drugiego wchodzi, a do trzeciego to już nie. Zawsze myślałem, że tu wśród ludzi jesteśmy o wiele swobodniejsi w wyborach, a tu okazuje się, że niby biologia jest miękka, ale podobnie „klockowata” jak klocki z materiałów twardych. Kolejne rozczarowanie przechodzę chyba.. hmm..

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: