Medytacja z czakrą podstawy przy radze

Jeśli macie kłopoty z czakrą podstawy, np. poczucie zablokowania albo braku energii, to mam dla was propozycję.

Ćwiczenie medytacyjne z ragą. Mówi się niekiedy, że Indie nie mają muzyki ludowej, tylko religijną, rzec by można „świątynną”. Chodzi o to, że część tej muzyki (rag, badźanów, kirtanów itd) prowadzi prostą drogą do pracy z energiami, jako, że dźwięk potrafi być bardzo energetycznym medium.

I tu właśnie mamy taką śpiewaną ragę przez pandita V.Kumara. Pandit to pozycja duchowa podobna do guru, obaj są duchowo rozwinięci, tylko że pandit nie bierze (tylu) uczniów co guru i generalnie nie daje darszanów.

Tu pt. V.K. daje nam piękną lekcję na medytację czakry podstawy, bo tak wibruje ta mantra, doenergetyzowuje, uruchamia energie w tych niskich obszarach.

Mistrzostwo polega na uruchomieniu, utrzymaniu i rozwijaniu wibracji duchowych w czasie tego śpiewu. Nie trzeba np. udawać się na czakram mocy, wystarcza taki śpiew i „samo się dzieje”.
Mogą się pojawiać różne odczucia, nie jest to standardem jakie, nie ma tu też oczekiwania że akurat to coś się pojawi. Ważne, że jest energia, i że są odczucia.
(domyślam się, że nie wszyscy stolerują tą śpiewaną ragę, ale taki rodzaj śpiewu nie przeznaczony jest do zachwycenia słuchaczy, jest raczej ku rozwojowi energii duchowych u nich)

Co robić?
Najpierw się pomodlić do Boga i WJ i ochronę i prowadzenie.

Kontynuować obserwację, rozluźniać się w trakcie, w wibracjach, bo to też jest ćwiczenie na przywykanie do wibracji. Ciało nawykowo może chcieć się blokować, kręcić. Ale praktyką jest utrzymywanie rozluźnienia, mimo rozwibrowania.

 

 

Zapraszam do ćwiczeń i wpisywania poniżej w komentarzach swoich przeżyć.

Reklamy

17 Komentarzy (+add yours?)

  1. Marc
    List 13, 2016 @ 22:06:20

    Dzięki Dzięki.

  2. Marc
    List 13, 2016 @ 22:22:53

    Super się tego słucha.

  3. Urszula
    List 13, 2016 @ 22:27:14

    Bardzo miła i ciepła wibracja. Odczucie powrotu do korzeni, do domu duszy, gdziekolwiek on jest. 🙂

  4. Tomek
    List 13, 2016 @ 22:33:58

    może się przyda…
    mieć intencję, powtarzać i uwaga skupiona na obszarach dolnych…
    odczuwanie, zauważenie procesów w ciele…

  5. Edyta
    List 18, 2016 @ 16:06:58

    Wykonałam ćwiczenie dwa razy. W odstępie czasu po prostu poczułam że chce pomedytowac. W trakcie pierwszego czułam takie ciepłe wibracje. Dzisiaj natomiast spokojnie, rozluźnienie ale nie dotrwalam do końca Nawet nie wiem w którym momencie zasnelam w trakcie medytacji.

  6. Swiat Ducha
    List 18, 2016 @ 20:18:14

    Edyta, fajnie, miałaś osobiste doświadczenie.
    A zaśnięcie oznacza rozluźnienie.

  7. Julianna
    Gru 09, 2016 @ 20:06:25

    Najpierw się zrelaksowałam, poczułam wibrację w całym ciele. Potem skupiłam uwagę na czakrze podstawy i moje stopy zrobiły się takie ogromne i ciężkie. Przyjemna medytacja, chociaż po pewnym czasie wydawało mi się, że ,,zastygłam” jakby skamieniałam i powoli odpływałam w sen. Miałam też dziwne wrażenie (przez chwilę) jakby tylko połowa mojego ciała (idąc w pion) zastygła. Dziękuję za tę medytację 🙂

  8. Marc
    Gru 10, 2016 @ 12:42:43

    Chciałbym zapytać o kilka rzeczy. Czy są różne utwory (czy rodzaje muzyki) dla różnych czakr? Czy ten wykonawca też je gra? Czy są inni, których byś polecił?

  9. Swiat Ducha
    Gru 11, 2016 @ 19:09:30

    Julianna:
    dzięki za twoje sprawozdanie z medytacji! Każdy może mieć coś trochę innego.
    Z jednej strony te odczucia wypływają za sprawą „inwokacji” muzyką, mantrą (czyli z uruchomienia zewnętrznym bodźcem). A z drugiej jest coś w każdym z nas, co na to odpowiada (potencjały energetyczne, postawy Duszy, a też i obciążenia), i to się także wyraża w odczuciach, przeżyciach.

    Marc:
    ten pan jak przeglądałem jego utwory to ma kilka, które stymulują różne czakry. I powiem, że stymulacja taka energetyczna czakr jest jakby dosyć rzadkim zjawiskiem nawet w obszarze rag czy badżanów hinduskich. Słuchałem ich dużo, ale relatywnie bardzo rzadko cokolwiek się tam pojawiało takiego stricte energetycznego.

    Nawet ci najbardziej znani: Ravi Shankar czy Chaurasia nie są jakimiś wybitnymi grającymi świadomie energetycznie. Owszem, potrafią tworzyć doskonałą muzykę, ale w obszarze inspiracji energetycznych nie mają wiele do zaoferowania. Można sobie przy tym medytować, ale powiem, że może nawet rozpraszać, bo jest to takie „światowe granie”, a nie świątynne granie. Takie świeckie, dla słuchaczy, tak jak u nas w filharmonii, nie w kościele.

  10. Marc
    Gru 12, 2016 @ 12:18:22

    Właśnie o to mi chodziło, dzięki.

  11. Marc
    Gru 13, 2016 @ 14:01:56

    Da się jakoś rozpoznać, jaka muzyka działa na jaką czakrę?

  12. Swiat Ducha
    Gru 13, 2016 @ 17:42:37

    Ja to czuję na sobie, w swoich energiach. Ciało mi tam wibruje, gdzie wibruje, a ja to odczuwam, i wiem, o co chodzi. „Koń jaki jest każdy widzi”.

    Chyba powinienem robić szkolenia z jasnowidzenia. I mówić ludziom, że już „to czują”, bo jest to w jakimś stopniu prawdziwe. Najczęściej tylko potrzeba świadomości.
    Podobnie z oświeceniem, nie ma potrzeby „dochodzenia do oświecenia”, bo ono już tu jest, potrzeba jedynie zorientować się na czym ono polega i być świadomym, że właśnie tego doświadczamy.
    I żadna droga nie jest potrzebna wtedy.

  13. Marc
    Gru 13, 2016 @ 18:28:11

    To sobie posłucham. U mnie raczej fajne emocje-uczucia się pojawiają.

  14. Marc
    Gru 13, 2016 @ 18:28:55

    A może chciałoby Ci się polecić coś na konkretne czakry w wolnej chwili? 🙂

  15. Wanda
    Sty 18, 2017 @ 09:59:31

    Medytowałam o północy i poczułam chłód na twarzy,zakończyłam medytację i lekko przestraszona poszłam spać.Kiedy się obudziłam czułam wibracje, najbardziej w podstawie,wiedziałam już,że moja dusza jest „podminowana”.
    Przypomniałam sobie,że na Twoim blogu jest „ta” muzyka,włączyłam i moja dusza uspokoiła się całkowicie.Ona bardzo boi się duchów.Dzięki za muzykę.

  16. Swiat Ducha
    Sty 20, 2017 @ 20:53:12

    Wanda 🙂
    trzeba właśnie pamiętać, że my, z punktu widzenia osobowości, intelektu inaczej postrzegamy świat i to, co w nim jest. A ty dostrzegłaś że Dusza odebrała obecność duchów, w.. godzinie duchów. Tak, potrafią przychodzić a Dusza może nie wiedzieć co z nimi począć.

    W medytacji także warto na początku pomodlić się (i połączyć) z WJ, Opiekunami Duchowymi i Bogiem. I trzymać to połączenie cały czas, bo to nie przeszkadza w pozytywnych działaniach. Dopiero gdy sami się gdzieś zapędzamy w tereny poza światłością Boga, to wtedy to połączenie samo zanika – z powodu odejścia z pola światłości Boga.

    To także może być dobra diagnostyka, co jest poprawne, a co nie.

    Jak więc trzymamy to połączenie, to od razu mamy inny status duchowy, więc i byty, które przychodzą, spotykają się nie tylko z nami, ale też z WJ, Opiekunami Duchowymi i Bogiem przez nas. To jest też bardzo korzystne dla wszystkich.

    Pozdrawiam!

  17. Wanda
    Sty 20, 2017 @ 23:53:01

    Spróbuję zrobić tak jak podpowiadasz.Podoba mi się to uzasadnienie,jest uspokajające,pisałam,że mam Duszę strachliwą przy takich spotkaniach.
    Moja medytacja jest prosta,niekiedy zadaję pytanie i czasami,nie zawsze, odpowiedź otrzymuję.
    Pozdrawiam

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: