Postawy depresyjne i postawy buntu na czakrach

Wiele lat wahałem radiestezyjnie czakry osób, nazywa się to badaniami psychometrycznymi. Dzisiaj chcę opowiedzieć o jednym aspekcie tych badań.

Badanie polegało na obserwacji tego, jak kręci się wahadło nad danym czakramem na biometrze. Na poniższym rysunku przedstawiłem obrazy tych wahań.

Czakry i blokady
Wtórne obiegi

Na czakrach mogą być wahania, obiegi pierwotne, a czasami pojawiają się wtórne obiegi. Pierwotne oznacza, że pokazuje się jako pierwszy odczyt któregoś typu, takiego jak na rysunku. Pokazuje się jako pierwszy, czyli jest on zewnętrzny w energetyce człowieka, łatwiej dostrzegalny. I ukazuje zewnętrzną postawę, jaką ma taki człowiek.

Zwykle pierwotny obieg jest obiegiem poprawnym, typu A. Ludzie dosyć mocno pilnują się, aby „pokazywać się światu od dobrej strony”, aby inni ich dobrze odbierali i aby w efekcie lepiej się im żyło. „Jak cię widzą tak cię piszą”.

Po niedługim czasie wahania się tego pierwszego obiegu wahadło może przechodzić do wahania się na drugi sposób. Oznacza to dla mnie, że jest obieg wtórny, mniej dostrzegalny, ukryty dla większości ludzi. A nawet dla samego tego człowieka, dla jego osobowości (więcej tu).
Wtórny obieg mówi, że pod powierzchowną postawą pierwotną jest postawa wtórna, w której Dusza ma swoje odczucia, przekonania, często  odmienne od postawy pierwotnej.

Jeśliby nie było obiegu pierwotnego, a tylko ten drugi zaburzony, już taki człowwiek tak miło by nie był przyjmowany przez innych ludzi. Oni by raczej nie chcieli mieć relacji z nim, odrzucili takiego kogoś, np. zaczęli się na niego boczyć.
Albo .. odrzuciliby jego postawy (nie chcieli tych postaw zaakceptować) i zaczęli go prymitywnie przekonywać do tego, aby „nie miał tej postawy”.”
Np. przez „pocieszanie”. Jest to próba przekonywania, żeby ktoś nie przeżywał smutku, żalu. Pocieszanie jest równoznaczne tak naprawdę z próbą przekonania „nie bądź taki, nie bądź sobą”, załóż maskę. Jest to łagodna próba „poprawy”, „naprawy” tego kogoś. Np. „bądź kim innym, takim jaki jest przyjemny dla naszych oczu i uszu”. Niestety, w ten sposób raczej się koduje taką osobę, niż daje mu/jej szansę do rozbudzenia samoświadomości i umiejętności przeżywania własnych uczuć.

Proszę zwrócić uwagę, jak często możecie usłyszeć takie tyrady pocieszające wobec dziecka, które potrzebuje przeżyć swoją emocję. Rodzice pokazują przez to, jak mało mają umiejętności emocjonalnych, interpersonalnych.

Przekonywanie Duszy do mechanicznej zmiany postawy pokazuje jak nikła jest wiedza duchowa u ludzi..

W rezultacie ludzie tłumią swoje przekonania, postawy, bo nie ma miejsca ani nikogo, kto by chciał ich prawdziwie wysłuchać. Oprócz może terapeutów, którzy na szczęście są przygotowani do odbierania takich komunikatów.

Wtórny obieg wahań może występować, ponieważ Dusza nie musi opowiadać osobowości o swoich postawach, pomysłach, pragnieniach. Dzieje się to często gdy taka postawa nie jest popierana przez otoczenie.

Ale może być, że postawa jest pochwalana i też właśnie nie jest uznawana za błędną a nawet nie jest dostrzegana. Człowiek może nie zdawać sobie sprawy, że ma np. postawę buntu. Owszem, czuje, że występuje przeciwko czemuś, że działa „w dobrej sprawie”. Nie uważa tego za coś złego, za obciążenie. Raczej uważa siebie, postępującego tak za kogoś walecznego, honorowego, odważnego. A lokalna społeczność może mu dodatkowo przyklaskiwać.

I dlatego, jak mówiliśmy, sam człowiek chciałby to ukryć, albo nie wiedzieć, że jest to coś „do poprawy”. Bo jak mnie chwalą, a i moja Dusza uważa, że aktywnie sprzeciwia się niesprawiedliwości, to jest przecież ok.

To ukrywanie jest tym mocniejsze, ponieważ większość osób (ich osobowości) nie rozmawia z własnymi Duszami i niewiele wie, co się tam u nich dzieje.

Postawy Duszy, w tym i te blokady na czarkrach wpływają silnie na życie i los człowieka. Są o tyle silniejsze, i o tyle bardziej wpływają na los człowieka, o ile Dusza jest silniejsza od osobowości. A potrafi być ileś razy silniejsza.

Przykład odczytu w analizie czakramów i ciał

Przykład odczytu w analizie czakramów i ciał

Drugi system wahań

Te wyniki wahań zgodnie z obiegami jak na obrazku, są przedstawiane w systemie, który przyjęła moja Dusza od jakiegoś momentu. Radiesteci nazywają taki system odczytów tzw. „konwencją mentalną”. W pewnym momencie, po czasie pracy z poprzednim systemem, Wyższej Jaźnie, do których się odwoływałem, zaczęły powątpiewać wobec mojej Duszy, czy aby poprzedni system jest wystarczający. I Dusza zaczęła mi dawać sygnały, że już tamten poprzedni system jest niewystarczający. A po procesie przemiany, przyjęła ów następny system wahań, który zresztą ma do dzisiaj.

Jeśli byś chciał/a nauczyć się dlaczego takie są obiegi, a nie inne, w moim systemie wahań, zapraszam cię, przyjedź, pogadamy, to cię tego nauczę. Warto jednak abyś już umiał pracować z wahadłem.

Postawy buntu

Sposób wahania się wahadła G na obrazku przedstawia ukośną kreskę w prawo. To oznacza w moim zrozumieniu postawę buntu Duszy na danej czakrze.

Postawa buntu oznacza, że Dusza nie chce się z czymś pogodzić, że aktualne warunki w jakimś obszarze jej nie odpowiadają i chce aktywnie wobec nich się przeciwstawiać.

Jakie przeżycia Duszy są ukryte za wahaniami buntu na poszczególnych czakrach? Nie wszystkie wymienię, chociaż mogą wszystkie wystąpić.

Czakra korony

Znałem kiedyś panią, która kilka lat wcześniej utraciła dziecko. Niby się z tym jakoś pogodziła, jakoś sobie dalej żyła. Jednakże w takiej na szybko zrobionej przeze mnie analizie wyszło od razu, że na koronie ma postawę buntu. Mówię sobie: „przeciwko komu?” a moja Dusza: „Oczywiście przeciwko Bogu.” I rzeczywiście – pani przyznała, że nie wybaczyła Bogu że „odebrał jej dziecko”. Jej Dusza nadal miała przekonanie, że tą tragedię zawdzięcza Bogu, a więc, nadal była przyczyna aby wobec Boga mieć mniejszą lub większą postawę nienawiści i chęci odpłacenia „pięknym za nadobne”. Oczywiście były to postawy Duszy, nieuświadomione przez tą panią. Jednakże jak najbardziej miały wpływ na jej bieżące życie i los.

Pani nie miała intencji aby pracować nad sobą, więc nawet nie pytałem jej, czy by chciała, aby modlić się w jej intencji o oczyszczenie tego buntu na koronie. Bo, aby modlitwa miała trwały skutek, potrzeba aby pani sama pracowała z Duszą, i przekonywała ją, że ta postawa buntu wobec Boga jest postawą niepoprawną i szkodzącą. Najbardziej jej samej.

Tak, to na nas (jako na Świadomym Ja) spoczywa odpowiedzialność za to, aby się zająć własną Duszą i ją prowadzić.

Czakra 3 oka

Bunt na 3 oku zwykle pochodzi od tego, że Dusza ma negatywną wizję świata, sytuacji w których się znajduje i .. sprzeciwia się tej wizji.

Nie ma co się dziwić: jeśli uważamy, że coś jest nie tak jak być powinno, to łatwo jest popaść w sprzeciw.

Mamy tutaj aktywistów różnego typu i rodzaju. Którzy z własnej wrodzonej wrażliwości i nie aż tak szerokiej wizji rzeczywistości zauważyli, że komuś dzieje się ewidentna krzywda. Mogą mieć rację, krzywdy jest dużo na świecie. Natomiast ich przedłużająca się postawa może spowodować, że uruchomią sobie postawę buntu na 3 oku.

Desiderata mówi „wszystko jest tak jak być powinno”. I to jest jak się wydaje, prawidłowa wizja. To dlatego Bóg nie ingeruje nam w życie, bo właśnie tak uważa. A że nam się może wydawać tu i ówdzie, że świat jest „źle zrobiony”? Ja osobiście przyjmuję, że jest to efekt tego, że jeszcze nie rozumiem świata aż tak dobrze jak widzi go Bóg.

To tylko takie dywagacje – każdy przypadek buntu może być inny i każdy wymaga uwagi i cierpliwości i pracy z emocjami. Aby rozplątać ten supeł u człowieka, u jego Duszy, aby zaczął w efekcie bardziej akceptować to, co się wokoło dzieje.

Akceptacja nie może być narzucona, jeśli prawdziwa, to pojawia się sama z siebie, z powodu przyjęcia coraz bardziej prawidłowych postaw u Duszy. Póki nie wywierasz presji na siebie, aby „bardziej akceptować”, a akceptacja się powiększa, to oznacza, że jesteś na dobrej drodze.

Akceptować nie oznacza aby „nic nie robić”, zwłaszcza gdy przychodzące „coś” nam może zrobić krzywdę. Owo „coś” jest też i z Boga zrobione, więc nie należy go tępić, niszczyć, a raczej uczyć, jak powinno się poprawnie zachować.

Akceptować nie oznacza też aby się bezwolnie poddawać komuś/czemuś, a zwłaszcza opuszczać siebie gdy właśnie siebie należy wesprzeć. Potrzeba siebie wspierać i działać na swoją korzyść.

{obrazek jest dla polepszenia wibracji}

obraz energetyczny AK2001

Czakra gardła

Bunt na czakrze gardła może pochodzić np. od chęci wykrzyczenia „im wszystkim” tego, co się przeżywa, aby powiedzieć to co się ma do powiedzenia. Jak to przy buncie bywa, niewielu jest chętnych słuchaczy takich wypowiedzi. Nie licząc buntowników, którzy właśnie chętnie słuchają.

Czakra serca

Bunt na sercu, to np. sprzeciw wobec takiego traktowania uczucia, jakie było udziałem tej osoby. Jeśli była źle potraktowana, to może chcieć „zawalczyć” o lepsze traktowanie. I każda walka jest podszyta brakiem akceptacji. Lepiej jest walczyć usilnie w sobie samej/ym o zdobycie osobistej akceptacji zjawiska i o zrozumienie, czemu moja Dusza w to weszła?

Czakra splotu

Bunt na splocie, to dosyć częsta postawa. Wręcz zachęca się do niej. Jeśli czegoś nie daje się zrobić, to np. menadżerzy zachęcają do jeszcze usilniejszych wysiłków. Jeśli towarzyszy temu frustracja, to może pojawiać się bunt: „no czemu to nie wyszło, ja pokażę sobie, im, komuś, że jednak to zrobię”.

Znajoma mi podpowiedziała przykład na bunt na splocie: „Jeśli klucz nie chce się przekręcić w zamku, to czemu odpuszczać?! Naciskać będę dalej, aż się złamie”
To oczywiście jest treść pochodząca od Duszy, to Dusza może mieć dajmy na to jakąś zadrę, jakąś przechowywaną boleść, np. poczucie skrzywdzenia. I jak nie może o tym skrzywdzeniu powiedzieć, jak nie może zostać uznane to cierpienie, że było nienaturalne i niezgodne z miłością, to Dusza jednak „swoje wie” i będzie chciała przenieść gdzieś indziej ten swój wyraz cierpienia.

Widzieliście ludzi męczących zwierzęta? Myślicie, że oni tak sami z radości to robią? Robią to z głębokości swojego ciała bolesnego, przeżywając bolesność, a nie mogą / nie umieją / nie chcą tego rozładować. I krzywdzą słabszego. Dlatego tak „niehonorowo” jest krzywdzić słabszego.

Bo jest to tak naprawdę nieudana próba wyrażenia swojego bólu.
{obrazek jest dla złagodzenia energii}

obraz energetyczny

Zamiast się ktoś miałby popłakać z żalu lub z bezsilności, to o wiele łatwiej jest zrobić to, co anglojęzyczni nazywają „acting-out”, czyli odreagować: zatrudnić swoją energię bólu w ukręcenie klucza w zamku. Mimo, iż logicznie od razu było widać, że nie da się go przekręcić.

Czakra seksu i bliskości

Tu możemy spotkać, jak się domyślam, bunt przeciwko takiej bliskości, jaka nas spotkała, a dajmy na to była to bliskość niezadowalająca, albo krzywdząca. Bunt to sprzeciw przeciw czemuś, co było nie tak.

Osobowości podobają się bunty, ponieważ są one aktywnymi sposobami działania. A jak się jest aktywnym, to osobowość wyobraża sobie, że ma kontrolę nad sytuacją. Czy tak jest? Warto się przekonać, na ile Dusza sama chciała wejść w tą relację.

Postawy depresyjne

Ukośna kreska na czakrze ale w lewo przy wahaniu, przedstawia u mnie postawę wycofania, postawę depresyjną na tej czakrze. Nie jest to depresja kliniczna. Do depresji klinicznej lepiej pasowałoby zatrucie na kilku niskich czakrach (link).

Postawa depresyjna jest jakby częściowym wycofaniem się Duszy ze swoich aktywności na podstawie bardzo przykrego doświadczenia.

Postawa depresyjna jest przyjmowana przez starsze Dusze, które już nie chcą, albo nie mają siły walczyć. Przez te Dusze, które mają w schemacie Human Design więcej niezdefiniowanych centrów, czyli mniej osobistej siły.

Postawa depresyjna jest wycofaniem energii z danego doświadczenia, a też nawet z danego centrum. Najczęściej przyczyną wycofania się jest zawiedziona nadzieja.

Czy to zawiedziona nadzieja na miłość (cz. serca). Było duże pragnienie, aby nasza gotowość, gorliwość została odwzajemniona. Ale tak się nie stało. I Dusza osunęła się w poczucie zawodu.

Może być to zawiedziona nadzieja na bliskość (cz. sakralna) wyrażona w formie odrzucenia – ktoś mnie odrzucił, nie chciał mojej bliskości i postąpił ze mną nie fair, niedelikatnie, nawet widząc moje zaangażowanie.

Dla Duszy postawa depresyjna jest to taką „generalizacją” postaw – jak jedno coś poszło źle, to ja już nie chcę więcej.
Już sama ta obserwacja pokazuje, że jest to równoznaczne z zawężeniem świadomości z powodu przeżywanego bólu. Bo jeśli „już nie” będę czegoś tam robić, odczuwać z powodu jednego przypadku, to wykluczam możliwość, żeby mi się poprawiło. A to jest oczywiste zawężenie świadomości.

Często postawa depresyjna jest to zamknięcie się na coś nowego. Ludzie z zewnątrz mogą „zachęcać” tą osobę do podejmowania dalszych prób, dalszych przeżyć, mogą argumentować racjonalnie i mogą pod tym względem mieć rację.

Jednak osoba z postawą depresyjną nie ze swojej winy będzie im się opierać. Może narazić się przez to wtórnie na nieprzychylną ocenę od tego, który próbuje „ją wyciągnąć” (a tak naprawdę stoi często po stronie sił białego i ma błędne poczucie, że „nie wolno się poddawać!” i stosuje często silną presję).

Wspomaganie wyjścia z postawy depresyjnej potrzebuje pracy nad sprawą, sesjowania, a też i oczyszczenia energetycznej postawy depresyjnej na danej czakrze.

https://swiatducha.wordpress.com/

Jakie przeżycia Duszy są ukryte za postawami depresyjnymi na poszczególnych czakrach?

Czakra 3 oka

Postawa depresyjna w obszarze 3 oka może wynikać z postawy zawiedzenia wizją świata. Oczekiwałem, że świat będzie przyjemniejszy, ciekawszy, a jest (jak mi się wydaje) nie aż taki przyjemny, nie aż taki ciekawy.

Czakra serca

Depresja na sercu jest jedną z najczęstszych. Jak się pewnie domyślacie pochodzi z zawiedzionej miłości. Sama nie przechodzi.

Wiele osób chciałoby się czasami całymi latami uwolnić od niezrealizowanej miłości, zakochania. Mogą mieć poczucie depresji, wycofania, właśnie na sercu.
I niemożność wejścia w kolejny związek.

Czakra splotu

Gdy coś niezwykle istotnego się nie udało, człowieka Dusza może poczuć, że chce się wycofać, że nie warto dalej próbować. Takie podstawy może mieć postawa depresyjna na splocie.

Czakra seksu i bliskości

Odrzucenie, brak bliskości tam, gdzie się tego spodziewaliśmy, gdzie tego tak oczekiwaliśmy – to podstawy dla Duszy do uruchmienia postawy depresyjnej na drugiej czakrze sakralnej.

.

001e

Wywahaliśmy i co dalej?

Zarówno postawy depresyjne i postawy buntu są obciążeniami duchowymi, czyli postawami zakłócającymi szczęśliwe przeżywanie. Owszem, jak najbardziej oddają one postawę Duszy i są realizacją jej przekonań.

Zarówno postawa buntu jak i postawa depresyjna nie cofają się same z siebie. Dlatego świat duchowy daje nam możliwość uleczania takich postaw na kilka sposobów. Jednym z nich jest modlitwa wstawiennicza (prośba za siebie czy za kogoś).

Można prosić za pomocą modlitwy o oczyszczenie różnych obciążeń, np. o oczyszczenie symbiontów u osoby pijącej. Lecz, jeśli za tym nie idzie prawdziwa, z zaangażowaniem praca nad sobą takiej osoby, to jednak Dusza z powrotem bierze sobie takie lub nawet inne, cięższe obciążenie.
I takie przypadki znam.

Do lamusa w większości przypadków można odłożyć bajeczki, że „czas uleczy rany (duchowe)”. Jeśli się nie podnosi świadomości, to czas zwykle wzmocni efekty obciążeń – tego jestem pewien, bo widziałem dziesiątki takich przypadków. Jeśli coś leczy rany, to świetlista, Boska wibracja, to podłączanie się pod nią i proszenie o uzdrowienie.

Oczyszczenie każdego swojego obciążenia jest możliwe za pomocą samej tylko swojej świadomości. Można powiedzieć więcej: w każdej skutkującej terapii nie robi się wiele więcej, niż daje się możliwości i sytuacje, w których ta nasza świadomość się poszerza. Brzmi to prosto, ale żeby dać okazję świadomości do poszerzenia się, często trzeba się dobrze narobić. Jednak jest to możliwe.

Gdy Duszy pokazujemy całą sytuację, gdy kontaktujemy z sytuacją, odczuciami, gdy poddajemy inny punkt widzenia,  wtedy Dusza może „przełączać się” na inny, bardziej pozytywny, bardziej świadomy, zdrowszy tor.

Mogą się przy tym oczywiście wyrażać dotąd tłumione, niewyrażone emocje, bóle, cierpienia. Ale proces idzie ku uwolnieniu, ku oczyszczeniu, szerszej świadomości.

Jeśli tak podejdziemy do terapii, to będziemy wiedzieć, czego oczekiwać! I będziemy wiedzieć, czy w danej terapii istotnie mamy możliwość czegoś się pozbyć z obciążeń.

Po potraktowaniu świadomością obciążonej postawy (np. jednej z wyżej wymienionych) można, czy nawet potrzeba poddać Duszy pomysł na kolejną, tym razem pozytywną postawę do przyjęcia. Bo natura nie znosi pustki, więc warto być kreatorem własnego życia. Ku temu mogą służyć afirmacje z odpowiedziami, medytacje, relaksacje. Leszek Żądło uznawał, że warunkeim zaczęcia pracy z regresingiem jest praca z afirmacjami medytacjami i modlitwami.

Widziałem wiele osób, które nie pracowały ze swoją Duszą. Jak miałyby mieć możliwość pozytywnego wpływania na swój los? Zwykle w takich przypadkach są to pobożne życzenia i kończy się to na dobrych acz pustych „życzeniach” i nadziejach w okolicy świąt religijnych i w okolicy Nowego Roku. Poza tym czasem zwykłym ludziom nikt nie pomaga, wliczając w to ich samych.

Mogą liczyć na dobre wykształcenie, dobrą pracę. Dla młodszych Dusz to skutkuje. Jednak dla Dusz starszych obowiązują inne zasady, tylko dlatego, że są one większe, potężniejsze. Coś za coś.

Nie ma co się oszukiwać: nadzieja na lepsze życie jest ulotna jak mgiełka, a życzenie komuś zdrowia i szczęścia może go pięknie hipnotyzować i dawać mu przekonanie, że właśnie „jest wszystko w porządku”.

pupil

Potrzeba wziąć swoje życie w swoje ręce i działać konkretnie na własną korzyść. Praca duchowa, rozwój duchowy potrzebuje konkretów: zrozumienia o co chodzi w moim życiu, sesjowania, medytacji, modlitwy, afirmacji z odpowiedziami, decyzyjności na nowych zasadach, a nie mżonek. Piszę to dla tych, którzy chcieliby wykorzystać oczyszczanie czakr jako jedyną praktykę.

Oczyszczenie postawy depresyjnej lub postawy buntu u danej osoby daje ulgę. Dusza już nie jest przypięta do tej bolesności przy której ciągle tkwiła. Można odetchnąć, mieć trzeźwiejsze spojrzenie, można mieć więcej możliwości osobistej decyzji. To są konkretne, odczuwalne efekty oczyszczania tych dwóch typów obciążeń.

Gdy potrzeba komuś pomóc, kto jest w takiej trudnej sytuacji, gdy ma poblokowane przez Duszę czakry, można wykonać na jego prośbę modlitwę wstawienniczą, aby dane postawy Dusz na konkretnych czakrach zostały przez Boga i Wyższe Jaźnie uzdrowione. I to się dzieje, można o to prosić.

Analiza i modlitwy wstawiennicze dostępne są
u mojego kolegi Henryka [link do strony].

Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to działanie wystarczające, gdy nie zastąpi rzetelnej pracy nad sobą.

W obszarach relacji i kłopotów w w linii rodzinnej świetną propozycją są
ustawienia połączone z elementami wiedzy S.N.Łazariewa: [link do ustawień]

Jeśli ktoś to umie, można na bieżąco prosić o oczyszczanie siebie w modlitwie, i to działa. Działa, jeśli ktoś istotnie umie się modlić. A jeśli nie działa, to oznacza, że ten ktoś wyobraża sobie, że się umie modlić. Taka różnica.

Odpowiedzialność za efekt końcowy działań w modlitwie wstawienniczej jest po stronie tego, kto prosi o tą modlitwę. Jest to modlitwa działająca, ale trzeba samemu się zaangażować w pracę nad sobą aby efekty były trwałe i pozytywne.

amma 1

Reklamy

7 Komentarzy (+add yours?)

  1. Niftu
    Sty 07, 2017 @ 14:14:18

    Dzięki Andrzej za ten artykuł. Czytając go udało mi się dostrzec pewien wzór, pewną blokadę, która trochę mi zawęża świadomość. Będę musiał z tym popracować.

    Ciekawe zastosowanie obrazków : )

  2. Miś
    Sty 08, 2017 @ 22:06:40

    Ciekawy tekst. Dziwnym trafem, juz od dluzszego czasu kiedy akurat pojawia sie jakas rzecz, Ty o tym piszesz :).

    Mam konketne pytanie: co zrobic, gdy problemem jest zawiedzenie sie (depresyjnosc) na czakrze 3go oka, zwiazana z rozczarowaniem systemem ziemskim i warunkach, jakie tu panuja? Nie ma co ukrywac, na 99,9 procent jestem tzw. niebieskim aniolem (za nazwnictwem Leszka Zadlo): uwielbiam odczucia, uczucia i emocje (silne), doswiadczanie materialnosci ale bez tego typowo ziemskiego zakorzeniania sie (co nie dziwi, biorac pod uwage, ze jestem istota, ktora z samej definicji ma wyzej rozwiniete wyzsze ciala subtelne a te podstawowe…one sobie sa ale nic ponadto 🙂 ). No i tak, jak w Eterze chcialby, aby tu n Ziemi wszystko sie materializowalo ot tak, za pstryknieciem palca tyle tylko, ze niestety tu na Ziemi tak nie jest. Podobnie jak nie jest tak, ze jesli chce sie np. byc bogatym i wplywowym to sie nim jest od tak od razu. A ze jako aniol nie za bardzo umiem wejsc w system ziemski (czyli np. spoleczna hierarchie i zwiazane z tym zdobywanie tzw. spolecznych pozycji umozliwiajacych zdobycie tego bogactwa, wygody, luksusus doswiadczania), fruwa, sobie w przestrzeni i nic nie wskazuje na to, abym chcial sie przypasowac.

    To by tez moglo wyjasniac po czesci, czemu nigdy nie dzialaly na mnie afirmacje, modlitwy, medytacja. Sleczalem nad tym miesiacami i nic. A jak sie pojawia jakas idea, isnpiracja z gory – od razu wszystko sie materializuje, pojawia sie energia … do czasu, gdy nie zderza sie z ziemska rzeczywistoscia.

  3. Marc
    Sty 09, 2017 @ 12:50:24

    „Ciekawy tekst. Dziwnym trafem, juz od dluzszego czasu kiedy akurat pojawia sie jakas rzecz, Ty o tym piszesz”.

    Mam podobnie…

  4. Miś
    Sty 09, 2017 @ 14:33:38

    Wydaje mi sie, ze praca z tego typu obciazeniami jest o tyle trudna, ze bazuja one na przywiazaniu sie do czegos (np. do drugiej osoby lub jakiegos zajecia, ktore dawalo satysfakcje) albo na tym, co ogolnie nazywamy celem Duszy (czesto wynikajacym z indywidualnej karmy, np. ktos, kto przez ilez wcielen zajmowal sie dajmy na to duchowoscia moze teraz miec spore problemy z funckjnowaniem w stricte materialnej, agnocystycznej rzeczywistosci czasow wspolczesnych). Trudno jest tak nagle wybaczyc i pozwolic sobie odczuc, ze cos, co trwalo bardzo dlugo, nagle sie konczy i trzeba zaczac zyc od nowa. Jesli jest to dodatkowo cel Duszy, jest to tym trudniejsze, ze ona bedzie ciagle dawala znac o swoich pragnieniach i wbrew temu, co pisze czasami Andrzej, uwazam, ze niektore pierwotne pragnienia Duszy sa dobre, w sensie, ze nie nalezy ich korygowac, zmieniac, wplywac na nie. To, co ziemskie, jest z reguly ustanowione przez osobowosc, Ego, a wiec przez czynniki mocno nieduchowe. Dusza zas, czesto wraz z Wyzszym Ja, chce zaakcentowac cos w danym zyciu, czesto robiac przyslowiowego figla i kierujac ludzkim zyciem tak, ze tu na planie ziemskim wydaje sie, ze nasze zycie jest ciezkie lub nie do zniesienia. i owszem, dla naszej osobowosci, Ego, czesto tak jest (szczegolnie, gdy taki ktos urodzi sie w kraju, gdzie panuja odmienne warunki zyciowe). Moze jednak nie do konca jest tak, ze nalezy sie wyzbywac tego, co Dusza chce…

  5. Swiat Ducha
    Sty 10, 2017 @ 10:53:18

    Miś
    wiele, wiele religii i szkół duchowych chciałoby się … pozbyć Duszy! To jest zadziwiające, ale tak jest.

    Włączając w to chrześciaństwo (o Duszy wiedzą tyle samo, co dziesięcioletnie dziecko „nauczone” na religii),
    jak i (wydawałoby się mądrzejszy, posiadający większą wiedzę) buddyzm. Pisałem o tej postawie buddyzmu w art. „Jest duchowość, która nie zna Duszy (link).

    Jednakże (moim zdaniem), jeśli coś się pojawiło w rozwoju osoby, to jakoś jest tam potrzebne do duchowych, Boskich celów. Nawet jeśli, tak jak Dusza, ma skierowane „oczy ku Ziemi”. Bo Dusza nie jest specjalnie duchwowa. To dlatego nurty idealistycznie duchowe nie chcą dać zgody na Duszę i na jej pragnienia. (Można sobie poczytać o tym w fajnej książce Osho „Wedanta”.)

    Dusza i jej pragnienia, myślę sobie są jakie są. I działanie z nimi, z tą „tkanką” naszej wyodrębnionej istoty jest naszą podróżą duchową w tym świecie.

    Dlatego bardzo zgadzam się z tym, co poiszesz. nie należy wyzbywać się tego, co Dusza chce. Mamy po to „rozum”, abyśmy rozumnie siebie, Duszę prowadzili 🙂

  6. Starfire
    Sty 26, 2017 @ 15:02:16

    „Desiderata mówi „wszystko jest tak jak być powinno”. I to jest jak się wydaje, prawidłowa wizja. To dlatego Bóg nie ingeruje nam w życie, bo właśnie tak uważa. A że nam się może wydawać tu i ówdzie, że świat jest „źle zrobiony”? Ja osobiście przyjmuję, że jest to efekt tego, że jeszcze nie rozumiem świata aż tak dobrze jak widzi go Bóg.”
    No właśnie świat jest „zrobiony” idealnie, problem w tym, że każde z boskich stworzeń posiada wolną wolę i może wybrać działanie sprzeczne z boskim planem. A sam boski plan zakłada nie ingerencję w tą wolną wolę… i koło cierpień i karmy się zamyka.
    Czasem dusza sama wybiera cierpienie, zmaganie się („bo to uszlachetnia”), a potem jak już zmienia intencje zostaje jej się zmagać ze skutkami tego, co natworzyła. I wtedy powstaje bunt. Pokręcona ta dusza bywa czasami 😉
    Dziękuję za ten art (i wiele innych :))

  7. Swiat Ducha
    Sty 27, 2017 @ 00:37:50

    Starfire
    oj pokręcona Dusza jak makaron świderki..

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: