Niejednorodność duszy

Witajcie, dzisiaj tekst Tomka:

Wszystko co robimy, sposób w jaki to robimy wyraża naszą duszę. Jeśli czasami zrobimy coś co nam się nie podoba, lub zaskoczymy samych siebie to trzeba, to zaakceptować, przyjąć. To jest nasze i pochodzi od nas, jest częścią nas.

O duszy wiemy, że zwykle na przestrzeni czasu ma/miała wiele różnych inkarnacji. Może mieć równolegle, w tym samym czasie kilka wcieleń np.: bliźniacza dusza, może pojawić się w kilku miejscach jednocześnie np. bi-lokacja. Czyli jednocześnie, wewnątrz duszy istnieją obszary niespójne, różne. Zwykle tak jesteśmy skupieni na sobie, że nie zastanawiamy się nad tym, nie wiemy co robi oraz co i gdzie nasza dusza ma „pochowane”. Występowanie obszarów niejednorodnych, niespójnych w duszy powoduję napięcia, sprzeczności pojawiające się w nas, w naszym życiu.

W tym miejscu należy poświęcić chwilę na zastanowienie się:

Czy my mamy duszę, czy dusza ma nas?

Tak postawione pytanie pochodzi z nie prawdziwego założenia/zakodowania, że my to jedno a dusza to drugie. Powstaje błędne koło.

Odpowiedzią jest : Jestem duszą. Jestem osobowością ale jestem duszą. To także wymaga  czasu na ułożenie się z tą prawdą. Ale akceptacja tego to perspektywa zauważenia/uznania swojej nieśmiertelności. Następnie widać, że ego nie istnieje, a jest to „sumaryczna” postawa duszy i jako postawa podlega pracy.

Praca nad naszymi trudnościami jest często pracą, razem z duszą, nad wewnętrznymi naprężeniami, sprzecznościami. Trzeba je równoważyć, harmonizować. Czasami trudność mimo pracy trwa i trwa, lecz znaczy to tylko, że proponowane kolejne rozwiązania to za mało.

Reklamy

13 Komentarzy (+add yours?)

  1. Marc
    Sty 10, 2017 @ 20:32:40

    Tak, jak się zastanawiałem nad ty, to sobie myślę, że w duszy są potencjały, a w osobowości forma czyli pewna postać tych potencjałów. Jak w mechanice kwantowej – są tylko prawdopodobieństwa dopóki się czegoś nie zmierzy, a jak się zmierzy to już konkretny stan mierzonego zjawiska.

  2. Urszula
    Sty 12, 2017 @ 03:15:25

    Hmy, powiem, że nad takim pytaniem nie dumałam.
    Chyba dobrze, znaczy że akceptacja jest. 🙂
    Serdeczności

  3. Niftu
    Sty 12, 2017 @ 20:44:35

    A ja sobie ostatnio zdałem sprawę z tego, że moje niepowodzenia w życiu zawdzięczam tylko niewykształconej właściwie osobowości. Już w młodym wieku poświęciłem się rozwojowi duchowemu, co jest sprzeczne z naturą, a powinienem pracować tylko nad osobowością i ciałem. Najpierw wykształcić w sobie właściwe postawy, a dopiero z czasem przechodzić do sfery duszy, której ludzie zaczynają być bliżsi im starsi się stają. To chyba naturalne. Nie wiem dlaczego tak się stało, ale od kogoś bardzo starego dowiedziałem się, że taki jest trend. Coraz młodsi ludzie zaczynają interesować się rozwojem duchowym. Dlaczego? Nie wiadomo.
    Ale jest to, jak by nie było jakaś anomalia, bo wszystko powinno być we właściwej kolejności, chyba, że z jakichś powodów cykle się zmieniają i robi się chaos. No i tak sobie myślę, że to by się zgadzało. Spójrzmy na świat, co się na nim dzieje. Chaos.
    Po wejściu w XXI wiek zaczynamy się cofać, a nie iść przed siebie. Pojawiają się tendencje destabilizacyjne (konflikt w europie zachodniej/ kryzys imigracyjny), tendencje pragnące cofnąć nasz kraj do lat 70 (konflikt wewnętrzny), tendencje pragnące cofnąć bliski wschód do ery kamienia łupanego (islamizacja), tendencje zmieniające tradycyjny obraz prezydenta i brak akceptacji społecznej dla jego osoby (stany zjednoczone). Mają miejsce duże zmiany i ktoś albo coś tym wszystkim steruje. Być może, tak jak mówi Łazariew dzieje się wyrównanie, które zwykle nie jest sprawiedliwe. Tak, jak dusza wyrównuje, nie zastanawiając się nad konsekwencjami. I to jest bardzo smutne, że ludzka osobowość walczy o coś, trudzi się latami, zmaga z przeciwnościami losu, a taka dusza w nagłym porywie jest w stanie zerwać się jak spłoszony słoń i rozdeptać wszystko na swojej drodze.

  4. Kasia
    Sty 12, 2017 @ 23:11:43

    @Niftu
    Trudno odpowiedzieć na wszystkie Twoje słowa, ale , zacytuję:” Już w młodym wieku poświęciłem się rozwojowi duchowemu, co jest sprzeczne z naturą, a powinienem pracować tylko nad osobowością i ciałem.” Skąd pomysł, że jest to sprzeczne z naturą? To jest Twoja Natura. Doskonała. Dlaczego mamy słuchać innych, którzy mówią co jest zgodne z naturą, a co nie, tym bardziej, jeśli wpadamy przez to w konsternację i zagubienie, może właśnie powinniśmy słuchać siebie i iść własną ścieżką. Piszesz o Łazariewie, jakby był wyrocznią, mam wrażenie, że wszyscy go tak traktują, czy to od niego jest to przekonanie, że to nie zgodne z naturą? bo wg niego wiele rzeczy jest nie zgodne z naturą, nawet to, że jestem wegetarianką, i wg niego, po dupie za to dostanę, bo kobiecie to nie bardzo wyjdzie na zdrowie nie jeść bożych stworzonek i w ten sposób się wznosić, czyli nie uziemiać, po męsku się wznosić….. Nie umniejszam Jego naukom, ale nie dajmy się zwariować. Ja mam swój pomysł na życie, i też na swój rozwój duchowy, robię to, co mi służy, czego chcę, sprawia w tym rozwoju przyjemność i radość, i wydaje mi się, że to jest najważniejsza wytyczna. A nie to co ktoś powie, napisze, i co powiedzą inni….. Chcesz poświęcić się rozwojowi duchowemu? Zrób to, po swojemu, na własnych warunkach, idąc własną, niepowtarzalną ścieżką. Cóż, odpowiedzialność własna za tym kroczy…. Życzę powodzenia Niftu
    Pozdrawiam serdecznie w Nowym Roku

  5. Niftu
    Sty 13, 2017 @ 11:11:51

    @Kasia
    Moje twierdzenie o naturze nie odnosi się do Łazariewa, tylko do moich własnych spostrzeżeń. Łazariew może mieć rację ale w relacji do globalnych zjawisk, lecz co do pojedynczych przypadków, to stałem się dość sceptyczny. Mi jego książki prawie zupełnie nie pomogły. Sama idea ma sens ale to nie jest tak, jak w nauce, że tu wciśniesz guzik, a tam zajdzie przewidywana reakcja. Patrząc z perspektywy czasu uważam, że temat jest wyczerpany na książce Ogorevica, a Łazariew po prostu zarabia pieniądze. Bardzo często pisze ogólnikami i używa określeń, których nie tłumaczy, a jak ktoś powie, że nie rozumie, to on podaje inny przykład używając jeszcze innych ogólników i subiektywnych określeń. Po prostu leje wodę. Ruski ma łeb, bo nie dość, że odkrył metodę (która kończy się na pierwszej ksiażce), to jeszcze wydał do tego komentarz w postaci dziesięciu dodatkowych książek. Mistrz.
    Zasadniczo sprawa tak wygląda, że my niczego nie tworzymy, a odkrywamy. Nie wymyśliliśmy koła, tylko je odkryliśmy. Odkrywamy prawa fizyki, biologii itd. Odkrywamy, że z piachu można zrobić szło, a z metalu siekierę. W ziemi są jak gdyby już zapisane zastosowania tych materiałów, które są kompatybilne z potrzebami człowieka. One sobie tam leżą i w zasadzie nie wiadomo po co. Jak w grze komputerowej. Nie wymyśliliśmy samolotu pasażerskiego, tylko odkryliśmy sposób na jego wykonanie i odkryliśmy jak się lata. Einstein miał dostęp do szerszego spektrum. Tesla też widział więcej i miał dostęp do technologii, która dla innych jest do tej pory niewidoczna. Nie wiem od czego to zależy, ale mamy ogromne zasoby, z których nie korzystamy. Nie widzimy ich, nawet gdy na nich siedzimy. Niektórzy twierdzą, że zostało to nam odebrane, że ktoś coś zrobił z ludzkim DNA i pozbawił nas wglądu. Gurdżijew pisał o kundabuforze, sztucznym narządzie, który dawniej znajdował się w okolicy kości ogonowej, który miał zaburzać percepcję ludzi w określony sposób. A każdy jest inny i to, że jeden zostaje pilotem, a drugi bezdomnym zależy od tego jaka wiedza zostaje przed nim otwarta. Ciekawe kto lub co o tym decyduje.

  6. kejpero
    Sty 14, 2017 @ 12:24:52

    „A ja sobie ostatnio zdałem sprawę z tego, że moje niepowodzenia w życiu zawdzięczam tylko niewykształconej właściwie osobowości. Już w młodym wieku poświęciłem się rozwojowi duchowemu, co jest sprzeczne z naturą, a powinienem pracować tylko nad osobowością i ciałem.” Czym dla Ciebie jest osobowość? Co znaczy, że jest niewykształcona? Która to część Ciebie i za co odpowiedzialna?
    Ważniejsze od słowa jest to jakie znaczenia za sobą niosą.

    „Po wejściu w XXI wiek zaczynamy się cofać, a nie iść przed siebie.

    Mają miejsce duże zmiany i ktoś albo coś tym wszystkim steruje.”

    Świat cały czas się rozwija, dochodzą kolejne warstwy zrozumienia. Przepływ wiedzy który umożliwiła nam technologia jest ogromny. Wszystko przyspiesza i robi się coś co może wyglądać na bałagan. Wszystko przyspieszyło. Dlatego wielu ludzi podpina się pod ten główny nurt promowany przez media i wokół niego operuje.
    Jeśli odnosisz wrażenie, że coś już było, to masz wspaniałą możliwość spróbować wybrać inaczej! Bardzo wiele zależy od tego, jak postrzegasz to wszystko. Dzieją się / wydarzają wokół Ciebie zjawiska, które interpretujesz.
    „konflikt w europie zachodniej/ kryzys imigracyjny”?
    Jesteś tam gdzie jesteś i wiem, że w wiadomościach w mediach dużo o tym mówią, ale zadaj sobie pytanie. Czy po ulicy przed Twoim domem jeżdżą czołgi? Ilu imigrantów widziałeś w tym miesiącu, takich którzy robili komuś krzywdę? Ale na własne oczy. Czy dotyka Cię to bezpośrednio, czy może tylko się z tym utożsamiasz?
    Piszesz „ktoś albo coś tym wszystkim steruje”. Te rzeczy się po prostu dzieją, reszta to Twój stosunek do tych spraw. Jak bardzo to wszystko dotyczy Ciebie?

    „Zasadniczo sprawa tak wygląda, że my niczego nie tworzymy, a odkrywamy.”
    Możesz coś stworzyć, nie odbieraj sobie tej wspaniałej możliwości. Jeśli weźmiesz teraz kartkę i namalujesz obraz, to go odkrywasz, czy go tworzysz? To, że niektóre rzeczy są przed nami zakryte nie ma moim zdaniem nic wspólnego z tym, że możemy tworzyć.

    „To, że jeden zostaje pilotem, a drugi bezdomnym zależy od tego jaka wiedza zostaje przed nim otwarta. Ciekawe kto lub co o tym decyduje.”
    A czego byś chciał, co chciałbyś robić? Kto o tym decyduje?

    Inlakesh! 😉

  7. Niftu
    Sty 14, 2017 @ 14:00:25

    ” Czym dla Ciebie jest osobowość? Co znaczy, że jest niewykształcona? Która to część Ciebie i za co odpowiedzialna?”

    Osobowość, to te cechy charakteru, które odpowiadają za relacje społeczne oraz radzenie sobie w życiu. Osobowość to jest zespół reakcji. Jeśli jest ona niewykształcona, to człowiek zachowuje się niedojrzale. Chociaż wiem, że ludzie dwa razy ode mnie starsi potrafią zachowywać się jak dzieci.

    „Te rzeczy się po prostu dzieją, reszta to Twój stosunek do tych spraw. Jak bardzo to wszystko dotyczy Ciebie?”

    No dotyczy, bo 10 lat temu jeździłem sobie po Europie zachodniej i nie przejmowałem się niczym. Zupełnie niczym. Francja, Niemcy, Holandia, Anglia itp. Chodziłem po londyńskich dzielnicach, bardzo różnych. Podróżowałem też w różnym towarzystwie, ale zawsze czułem się bezpiecznie, a teraz to tak, jak z tym polskim kierowcą tira, który przed zdarzeniem dzwonił do swojego kuzyna i mówił, że na ulicy jeszcze nie widział ani jednego rodowitego niemca. W Paryżu na stacji Montparnasse widziałem żołnierzy z półautomatami, a jadąc kilka miesięcy później czerwonym, londyńskim autobusem czytałem gazetę, w której artykuł mówił o możliwych zamachach w centrum Londynu. Ale było na prawdę spokojnie. A teraz patrzę na to z bezpiecznej odległości, ale mi ręce opadają jak na to patrzę.

    „Jeśli weźmiesz teraz kartkę i namalujesz obraz, to go odkrywasz, czy go tworzysz?”
    Małpie też dasz kartkę, to coś namaluje, ale to nie będzie nic, z czego mogłaby się małpa utrzymać ani w czym mogłaby się rozwijać. Twórczość jest spontaniczna, to się zgadza, bo ze szkła można zrobić co się chce, w zależności od wyobraźni, ale twórca szkła nie wynajduje na nowo, tylko tworzy w nim. Może być mistrzem jednej techniki, ale na odkrycie czekają inne, o których nic nie wie. A to go wstrzymuje w rozwoju. Ktoś mu może wskazać inną drogę, ale zanim to się stanie mogą minąć długie, jałowe lata.

  8. kejpero
    Sty 14, 2017 @ 15:33:36

    Co rozumiesz przez to, że człowiek zachowuje się niedojrzale? Czy czujesz, że w Twoim przypadku się to jakoś objawia?
    To co nazywasz osobowością…, czy masz na nią wpływ? Czego byś od niej oczekiwał, gdybyś miał na nią wpływ?
    Czy osobowość jest też Tobą, czy to raczej coś oddzielnego?

    10 lat temu wiele podróżowałeś, zawsze czułeś się bezpiecznie. Wierzyłeś w to, że tak jest, więc tak było!! Co sprawiło, że to utraciłeś? Widziałeś żołnierzy z półautomatami. Czy ktoś do kogoś strzelał? Czy strzelali do Ciebie? Czy ktoś Ci bezpośrednio zagrażał? Będąc w londynie czytałeś o możliwych zamachach w centrum londynu. Czy to Cię dotknęło?
Napisałeś: „ Ale było na prawdę spokojnie.” – To jest to!
    Powiedzmy to w taki sposób: Pewne czynniki sprawiły, że doświadczyłeś lęku. To było. Piszesz, że teraz patrzysz na to z bezpiecznej odległości ale Ci ręce opadają jak na to patrzysz. Jak patrzysz na co? Na to co było? Czy na to co jest? A to co jest, czy to jest bezpośrednio przed Tobą? Czy jest tylko obrazkiem na ekranie, albo literką w gazecie?
Teraz wspaniała analogia, uwielbiam ją – Potwór pod łóżkiem! Dzieci boją się potwora pod łóżkiem. Nie szkodzi, że rodzic wie iż potwór nie jest prawdziwy, one się go i tak boją. Boją się zajrzeć pod łóżko, bo boją się konfrontacji z potworem. Ale gdy w końcu zdobędą się na akt odwagi i zajrzą pod łóżko, to zobaczą, że potwora tam nie ma. I nigdy go nie było!

    Skąd wiesz, że małpa nie mogłaby się, z punktu widzenia małpy, rozwijać w malowaniu na kartce?
    Twórca szkła nie wynajduje nic na nowo, tylko tworzy w szkle. To coś złego? Weźmy muzykę. Mam dźwięki, wszystkie dźwięki są dostępne dla każdego. Czy nie można nic już stworzyć w muzyce? Albo malarstwo. Wszystkie kolory są dostępne dla każdego. Czy sztuka skończyła się na tym, że człowiek odkrył kolor na płutnie?
    Małpa nie mogłaby się utrzymać z malowania na kartce. Czy małpa maluje po kartce po to by się utrzymać?
    Napisałeś, że twórcę szkła wstrzymuje w rozwoju to, że nie odkrywa kolejnych technik. Czy spróbowałeś skorzystać z dostępnych technik, by wyrazić się tworząc coś? Czy gdy coś niedostępnego człowiekowi odkryjesz, to będziesz czuł się jak „twórca szkła”, będziesz czuł się „ograniczony”? Możesz tworzyć we wszystkim, co masz pod ręką! Odkrywanie to jedno, a tworzenie, to co innego. Zawsze można tworzyć, ze wszystkiego co masz pod ręką, w jakikolwiek sposób. Wydaje mi się, że odkrycia dokonują się wtedy, gdy akt tworzenia z dostępnych materiałów powoli się wyczerpuje.

    Inlakesh! 🙂

  9. Niftu
    Sty 14, 2017 @ 18:14:38

    Dojrzałość jest gotowością do podjęcia odpowiedzialności. Taki przykład. Kiedyś ludzie wcześnie zakładali rodziny, a teraz coraz później. Kiedyś w gry komputerowe grały tylko dzieci, a teraz są gracze, czyli przedział do 40 roku życia i nawet nazywają to esportem (esportem palca wskazującego i gałki ocznej). To taka roszada w działaniu natury i zmiana cyklu dojrzałości.

    Mam wpływ na osobowość. Czasami – co bardzo mnie śmieszy – moja własna podświadomość przekazuje mi we śnie informację, którą mógłbym usłyszeć od kogoś na ulicy, ale nie we śnie. To jest bardzo zabawne 🙂 No więc np. dociera do mnie, że zbyt gwałtownie reaguję, zbyt intensywnie i naiwnie na pewne informacje. Za szybko i często bezmyślnie. Praca nad taką reakcją jest pracą nad osobowością. Gdy zbyt łatwo wpadasz w gniew i złościsz się, gdy coś pójdzie nie tak, a z kolei, gdy wszystko idzie gładko stajesz się gburowaty i bezrefleksyjny – to też jest to obserwacja dot. osobowości. I z tym się pracuje.

    Masz rację, że gdy podróżowałem nie przejmowałem się żadnym niebezpieczeństwem. Jeździłem też szybko samochodem itp., ale tak jest zawsze, dopóki się noga człowiekowi nie podwinie. Później już świadomość możliwych sytuacji sprawia, że życie nie ma już tego samego smaku.

    Co do sztuki, to korzystam z wielu technik, jednak pewne techniki są dla mnie niedostępne, a niektórych się boję. Nie wiem też dlaczego się czegoś boję, czy jestem na to nieprzygotowany, czy może jest to dla mnie zablokowane. Np. zarabianie dużych pieniędzy. Ktoś zauważył, że często ludzie często w taki sposób rozdysponowują swoje środki pieniężne w taki sposób, żeby w rezultacie na koniec miesiąca wyjść na zero. Bo zawsze jest jakaś okazja albo pech, albo ktoś od człowieka wyciągnie po prostu forsę.

  10. kejpero
    Sty 14, 2017 @ 23:10:25

    Piszesz „moja osobowość”, „moja podświadomość”. A gdzie w tym wszystkim jesteś ty?
    Wygląda na to, że wszystko jest w porządku, sam widzisz, że wiesz jak pracować nad sobą, potrafisz się nad sobą zastanowić, nie jesteś zamknięty jak konserwa.
    Zauważyłem ze sposobu w jakim piszesz, że niektóre rzeczy traktujesz jako prawdę, chociaż są tylko interpretacją. Może traktujesz siebie zbyt surowo lub zbyt poważnie? Nie wiem.
    Sam sobie w jakiś sposób odpowiadasz na wiele rzeczy. Jeśli porozmawiasz ze sobą całkiem szczerze, to wiele się dowiesz. Próbowałeś notować swoje spostrzeżenia w różnych momentach?
    Ty wiesz czego się boisz, próbujesz tylko to sobie wytłumaczyć. 😉
    A to czego się boisz, na ile jest to prawdziwe w stosunku do Ciebie?
    Są ludzie, którzy boją się wyjść z domu.
    Jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz. 😉
    Wszystko jest w porządku i to że się boisz niech Cię nie zniechęca!
    Strach ma wielkie oczy! 😉
    Czego byś chciał?

    Inlakesh! 😉

  11. Kasia
    Sty 14, 2017 @ 23:40:56

    Cześć Niftu 🙂
    Zacytuję: „A każdy jest inny i to, że jeden zostaje pilotem, a drugi bezdomnym zależy od tego jaka wiedza zostaje przed nim otwarta. Ciekawe kto lub co o tym decyduje.” Moim skromnym zdaniem, to od nas zależy, jaka wiedza zostanie przed nami otwarta, a raczej co jesteśmy w stanie pojąć, zrozumieć, zobaczyć. I uważam, że to my decydujemy, my tworzymy swoje życie, nikt inny. Nie odkrywamy go, tylko właśnie tworzymy. Choć czasem tak wielu zjawisk nie rozumiemy…
    Życzę powodzenia 😉

  12. Niftu
    Sty 15, 2017 @ 11:15:03

    Tak w ogóle, to dzięki kaipero za poświęcenie mi swojego czasu. Zwróciłeś uwagę na bardzo ciekawą rzecz, o której dawno temu zapomniałem. Nie jestem ciałem, bo ciało można uszkodzić, zabrać rękę, nogę, przeszczepić, zmienić płeć itd. i tak samo osobowość można zmodyfikować, można pracować z podświadomością – ale to nie ja. Więc kim jestem? Od tego pytania zaczynałem moją duchową podróż i gdzieś to pytanie po drodze zostawiłem. To są wszystko jakby rzeczy, które obserwujemy na ekranie percepcji. Możemy o nich opowiadać, możemy nimi poruszać, wzburzać je, ale nie ma potrzeby się do nich przywiązywać i z nimi się identyfikować. Więc jedyne, co trzeba zrobić, to puścić się 🙂 i nie trzymać tak kurczowo tego, co śmiertelne, ziemskie i materialne.

  13. Marc
    Sty 18, 2017 @ 11:42:55

    Niedawno widziałem taką reklamę „ma to się styl, a rzeczy się używa”. Przyszło mi do głowy, że podobnie jest z nami i duszą, „mamy” duszę i postawy duszy (ponadczasowe) a zmaterializowanych form, życia w materii „używamy”.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: