Nie jestem Manifestorem, pomocy!


Dzisiaj tekścik opieram o cytat z jednej strony FB, który zamieszczam poniżej. Dotyczy on systemu Human Design, który mówi, że pewien zdefiniowany kanał 21-45, który mają niektórzy daje duże pieniądze w życiu. Posiadanie tego kanału równoznaczne jest z byciem typem Manifestora, który sam może uruchamiać przedsięwzięcia.
 ­
 Przykładową osobą, która ją ma jest Angelina Jolie:
  ­
hd-angelina ­ ­ ­ ­
Macie tu czerwone trójkątne centrum serca (in. woli),
które jest połączone kanałem 21-45 z centrum manifestacji czyli z gardłem.
można zrobić sobie swój wykres [tu]
 ­

Uuuuu!!!  Czemu to nie ja????!!!!

.
Niektóre osoby, jak dowiadują się, że ich sytuacja życiowa jest zdefiniowana przez zaprogramowanie na Zodiaku (astrologiczne), i że przez całe życie mają być tacy czy inni (czytaj: „mają być tylko sobą” i nie mają tego „kanału pieniędzy”), to są bardzo rozczarowani..
  ­
kolejny pech jestem Projektorem bez kanału 45-21 , czego jeszcze dowiem się dzisiaj …?
  ­
Piszą, że mają źle w życiu, niedobrze, bo nie są tym Manifestorem mającym ów kanał.
  ­
A to właśnie bardzo jasno pokazuje warunkowanie jakie im narzucił System.
  ­
System zaprogramował ludzi, że NIE bycie takim silnym gościem jest czymś złym.
  ­
A te osoby to kupiły, ba, oskarżają się o to, że są „niekompletni”. Ich Dusze łyknęły to zupełnie bez refleksji! Jak wszyscy to babcia też!
  ­
System tego od nich wymaga, żeby byli „silnymi gościami”, a oni nie dorastają do tych wymagań.
  ­
Ale uznają te wymagania!, przez co uznają, umacniają, uprawomacniają System.
  ­
Co ciekawe, nie tylko ludzie związani z materialnością umacniają to programowanie, to oskarżenie.
Także inni, zajmujący się duchowością, rozwojem uważają, że „wszystko jest dla wszystkich” i to tylko sprawa braku własnej dobrej woli blokuje nam osiąganie czegoś. Dają przykłady tego gościa, czy owego, którym się udało. A którzy dziwnym trafiem mają bardzo silny wykres HD..
rzucają takim uniwersalnymi hasłami, sloganami, z który wynika, że
„Jeśli nie zwracasz uwagi na cenę, to możesz pozwolić sobie na wszystko. „
… czyli … możesz pozwolić sobie na wszystko
  ­
w domyśle: .. KAŻDY może ..
  ­
kwestia tylko pewnej drobnej modyfikacji postawy, lekka zmiana świadomego oglądu i.. już to masz!
 ­ ­
i dalej: „zrób coś nowego, rozwijaj się, rób więcej
  ­ ­
Czy to działa? Tak to działa, ale… nie dla wszystkich. Działa to dla tych, którzy są odpowiednio zaprogramowani na Zodiaku, którzy mają odpowiednie centra zdefiniowane. A pozostali? Patrzą się przez płot i mogą się oblizywać.
  ­
 ­ ­
Niektórzy, jak ten chłopiec na zdjęciu, nie tylko patrzą, przestali dawno się oblizywać i są już sporo wkurzeni. A nawet są nakierowani na ciemną stronę, aby im pomogła w tym co postrzegają jako osobisty deficyt: brakuje im tego, co „za płotem”, niech mi ktoś pomoże! I przychodzi symbiont i pomaga. W cudzysłowie pomaga.. bo tak naprawdę to robi oszukańczy deal, na który Dusza się zgadza.
Tu dygresja: skąd takie przekonanie o własnej mocy u tylu ludzi?
To proste, każdy z nas jest Duchem, który nie ma ograniczeń, i jako taki ma poczucie wszechmocy.. Co wyraża się właśnie takimi deklaracjami: „wszystko możesz”, „postaraj się”, „muszę się zawziąć”, itp. To zrozumiałe, ponieważ Duch niejako „uczy się” życia w przestrzeni wcielonej, w ciałach, także w fizycznym, na płaszczyźnie materialnej. Ale i na wyższych płaszczyznach także.
  ­
Ci od osiągnięć mówią: więcej i więcej.
Chińczyków jest więcej, i nie mają już za bardzo jak się pomieścić.. Może ktoś im powiedział właśnie takie hasło: „rób więcej”? Podobnie z cywilizacją Zachodu, też rozwój gospodarczy jest traktowany jako bożek, świętość, konieczność. To ta sama śpiewka, tyle, że chóralna.
  ­
Filozofia „więcej”, „rób więcej”, „bądź człowiekiem sukcesu” jest tak naprawdę bardzo wąskim pojęciem sukcesu. Ale, jeśli komuś to odpowiada..
  ­
Widziałem wiele osób, które próbowały przeciwstawiać się swojemu wykresowi HD, swojemu pierwotnemu zaprogramowaniu. Jednakowoż nie udawało im się to.
  ­
I tylko ci „silni”, albo z symbiontem, albo ze zdefiniowanym sercem w HD, albo nawet z dużą dobrą karmą mówili im później: „o, widzisz, nie postarałeś się, jesteś cienki bolek”. A przynajmniej to, co mówili tym słabszym, to miało taki wydźwięk.
Słyszałem wiele, wiele oskarżeń o lenistwo, o brak zorganizowania, itp.. z ust ludzi „którym to się udaje”.
Ale powiem wam od siebie: ci którzy najmocniej krzyczą o tym, że „wszystko można” w przestrzeni fizycznej… to mają naprawdę ograniczone, sztywne obszary w ciałach niefizycznych. Niejeden raz „nadziewałem się” na to, że taka osoba np. nie jest czegoś / kogoś w stanie zrozumieć, albo nie jest w stanie czegoś / kogoś zaakceptować w swojej wizji świata. Albo nie jest na tyle receptywna, żeby odczuć, co tam po drugiej stronie jest. Siekierka  stetoskopem nigdy nie będzie. I nie warto tego od siekierki wymagać.
­
Jeśli jesteś zaś stetoskopem nie próbuj udawać siekierki, bo można się uszkodzić.
Można powiedzieć: ej, Andrzej, znowu próbujesz udowadniać swoją niemoc.
Tak samo można powiedzieć do osób „silnych”: przez bycie silnym/ą znowu próbujesz udowadniać swój brak wrażliwości i współczucia.
Ale to i to, obie strony są to efekty warunkowania, programowania Zodiakiem. A to z kolei programowanie pochodzi od postaw Dusz, które się zgadzają mieć takie właśnie wcielenia.
  ­

Dwa warunkownia i druga strona monety

 ­
Oskarżanie siebie o niekompletność, niekompetencję jest to wtórne warunkowanie. Jest to warunkowanie, które sami przyjmujemy dla siebie. I jest to pierwsze w kolejce, które potrzebujemy zdjąć, z którego potrzebujemy się oczyścić.
  ­
Drugą stroną tej samej monety jest posiadanie czakr zdefiniowanych.
  ­
Ja mam na przykład zdefiniowane czakry górne i mam trudność aby być elastycznym, receptywnym w obszarze górnych czakr.
Dla mnie (mojej osobowości, Duszy) często jakaś postawa duchowa jest po prostu konieczna, bezwzględnie należy ją przyjąć, a osoby które mają inne pomysły, albo wahają się, albo mają trudności – tych uważa moja Dusza często za jakichś dziwaków.
  ­
Jeśli ktoś czegoś nie potrafi, to nie znajduję dla niego wytłumaczenia (jeśli się nawykowo poddaję postawie mojej Duszy).
Jeśli ktoś czegoś nie potrafi a dodatkowo nie jest w stanie się tego nauczyć, to już przechodzi moje pojęcie.
Ludzie ze zdefiniowanym centrum serca (in. woli) mogą zaś patrzeć na innych jak na słabeuszy wg. woli, którzy nie są dziwnym trafem w stanie czegoś przeprowadzić wg. własnej woli.
Tak wyraża się sztywność postawy na moich zdefiniowanych centrach. Jest to taka bezwzględność.
I teraz, jeślibym chciał to „odkodować”, to musze poddać tą postawę „wyższości” („a widzisz, a ja mogę”) i stwierdzić (w Duszy, a nie tylko w osobowości), że inni ludzie jak czegoś nie potrafią, to nie potrafią. Postawa „wyższości” i chęć dowartościowywania się przez to jest na tym samym miejscu, co oskarżanie się o niekompletność czy niekompetencję. Jest to wtórne warunkowanie.
  ­
Tak więc, pierwotne programowanie Zodiakiem, które opisuje HD wyraża się:

  • przy zdefiniowaniu, jako dodatkowe możliwości, których brak uważany jest jako kłopot, blamaż, albo
  • przy niezdefiniowaniu centrów albo braku kanałów jako brak sił, niemożność dokonania czegoś.