Dwa symbionty plus wejście

Dzisiaj jechałem zobaczyć auto, które mógłbym kupić. Auto niedrogie, bardziej na krótkie wycieczki.

Dzwoniłem i odpowiedział pan, którego mógłbym po głosie zaliczyć do grupy wiekowej 60+. Mówił, że auto użytkowała żona. Świetnie, mówię sobie, będzie zadbane.

Pojechałem tramwajem, śląc smsa o moim wyjeździe. Co ciekawe, za niedługo pan do mnie dzwoni, mówiąc, że mnie zgarnia z tramwaju na jego trasie i że mam się przesiąść do jego auta. No, ciekawe, takie przejęcie władzy nade mną to ciekawa sprawa, zobaczymy co dalej będzie. Bo przyznam, że myśl o drałowaniu później ok 30 minut piechotą od tramwaju nie aż tak mi sprawiało radość, więc propozycję przyjąłem. Propozycję nie od odrzucenia? Hmm. blisko. to wskazuje na białą stronę.

Pan okazał się O WIELE młodszy niż 60+, bo raczej 40+. I jeszcze do tego dosyć obrotny, sądząc po nowym Peżocie z 16 tys km którym przyjechał. Symbionty „dodają” wieku Duszy, a pewnie Wejście może dodawać poczucia latek samemu człowiekowi.

Usta to mu się nie zamykały (chyba już tak kiedyś miałem, że jechałem z gościem, który miał zarówno symbionta jak i konszachty z białą stroną). Ok, mówię sobie, wiem dużo o aucie, a będę wiedział więcej. I coraz więcej też wiedziałem o panu. Okazało się, że od ponad 10 lat chodził na siłownię. A tam chodzą zwykle byli żołnierze (ich Dusze w przeszłych wcieleniach walczyły ostro). Czyli wzorce walki (jak później to podsumowałem sobie).

Na miejscu pooglądałem samochód.

Czyściutki jak cacuszko, miałem obiekcje wsiadania z butami na czyste dywany, wiele podzespołów naprawionych, wymienionych. Super myślę sobie.. Pooglądałem auto, przejechałem się, a pan nadawał ciągle i ciągle.

Odszedłem od niego z bólem głowy. Co jest, myślę sobie, w czym zgrzeszyłem :)?

Powahałem sobie tak na szybko moje obciążenia. Wyszło na to, że mam pogryzienie astralne i mentalne (pan nie był aż tak bardzo wysokowibracyjny, aczkolwiek same kr. powodowały troszkę taki „szał-szoł” w jego wykonaniu). Dodatkowo miał wejście, więc i ja, jak się okazało miałem zatrucie od wejścia.

Przejazd tramwajem trwał ok godziny, a miałem co robić aby sprawdzać swój stan i prosić Boga i WJ o oczyszczenie poszczególnych obciążeń.

Dusza, jak się okazało, sama się do pana przyssała, bo taki fajny, przyjazny i tyle ciekawych rzeczy mówi. Osobowość to wzięła na plus, bo właśnie chciała się różnych spraw dowiedzieć o samochodzie, więc też nastawiła radary.

Jak tu więc nie być pogryzionym i zatrutym? To zrozumiałe, że się dałem nadziać na widelec.

Czy ktoś inny by się nie dał? Może, zwłaszcza że moje niezdefiniowane centra wg. Human Design ciągną jak odkurzacze, jeśli tylko Dusza stwierdzi, że ok, ciągniemy. Ktoś inny, ze zdefiniowanymi niskimi centrami może by miał dystans, a może nawet i odparł te nachalne energie?
Ja z moimi zdefiniowanymi górnymi centrami tyle dobrze, że nie dałem sobie auta wcisnąć, bo taka idea była poza moim zainteresowaniem. Auto mimo że było w bardzo dobrym stanie jak na swoje lata, to jednak nie pasowało mi. Więc podziękowałem i z bólem głowy poszedłem do domu.

Wiele osób pisze w tematach energii ogólnie, generalizując „dla wszystkich zasady są takie same”. Ja w to powątpiewam, bo niejedną silną i przebojową oraz niejedną słabą i receptywną osobę widziałem. Dlatego pokazuję, że sam system Human Design może modyfikować przeżycia energetyczne. Przez wiele lat czułem się poniżony naukami nauczycieli, którzy najpewniej mieli wiele zdefiniowanych czakr, i „u nich to działało”. A u mnie nie chciało mimo, iż próbowałem, starałem się.

Uważam system Human Design za pokazujący obce, nieżyczliwe człowiekowi programowanie. Jednak jest ono na tyle wyjaśniające sytuację, że bym chyba był idiotą, jakbym nie brał tego pod uwagę. Mimo, iż najpewniej źródłem tego programowania są nasi „ukochani” Anunakowie, przybysze z nieba za czasów Sumeru.

Kopiuję z FB:
Dziękuję za ciekawe spojrzenie.
też tak sądzę, że ” system jest cholernie trafny”
tyle tylko, że ta „trafność” jest w takim podejściu rozpatrywana z punktu widzenia kogoś, kto chce sie coś o sobie dowiedzieć.
HD oferuje wglądy, ale jakby z pierwszej ręki.
To nie jest „odczyt potencjałów”,
ale wskazanie programowania, w jaki sposób człowiek jest zaprogramowany. Przynajmniej taki jest mój wgląd. Nie mamy do czynienia tu z wyrocznią (jak karty, iching), a nawet nie jest to „system potencjałów” jakim jest astrologia.

HD jak dla mnie jest pokazaniem progamów człowieka. I byłoby dziwne, gdyby ów człowiek NIE pasował do programów na jakie go (z użyciem wibracji zodiaku) zakodowano.
Więc jest to dokładne. Mówisz „przerażająco”. Przerażać może cię to, że jesteś(my) zakodowana/ni. I że nasze Niższe Ja (Dusza, osobowość) tańczy, jak programy nakazują.

Nie dziwię się, że przerażenie może ogarniać, czy też wściekłość, gniew, że jestem pokodowany aż tak bardzo.

Też tak sądzę, że Anunaki przyjechali i nie tylko pokodowali, ale w pierwszym rzędzie stworzyli człowieka jakim go znamy, a potem pokodowali go odpowiednio dla swoich niecnych zamiarów. I taki matrix ładnie sobie działa, Dusze w zupie niższych wibracji sobie pływają. A ja te wibrację świetnie w sklepie czułem..

> to sie kłuci jednak z „kwantowym”postrzeganiem rzeczywistosci,w mysl ktorego obserwator jest tworcą

obserwator powiadasz.. Dusza nie jest obserwatorem, więc nie ma co nazywać „zwykłych ludzi” przebywających w zwykłym stanie świadomości twórcami.. Ja ten stan nazywam ‚terrorem Duszy’.

Tacy ludzie są raczej odtwórcami, grającymi jak im programy zagrają (programy które opisuje HD). Nie mają żadnego kwantowego postrzegania, tylko długi w banku i dzieci w systemowej szkole. I tym zajęty umysł, gdzie nie ma wręcz miejsca na duchowość. A też dojrzałość Duszy jest niewielka, więc brakuje potencjału na duchowość i te kwantowe cosie.. Takich niewolników system ma, lubi i chołubi.

A czy się da od tego uwolnić? Na ile człowiek uruchomi swoje Świadome Ja i odspawa utożsamienie od swojej Duszy – to chyba jest szansa.

 

 

Reklamy

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: