Stabilna podstawa życia

Coś nie za bardzo przyjemne masz życie?
Kłopoty, problemy?

Może przyczyną kłopotów jest to, że postawiłeś coś na pierwszym miejscu.. przed samym Życiem.

Niektórzy „owo Życie” nazywają Bogiem, Tao, Absolutem, bądź Wszechświatem.

Może to być postać osobowa, bądź bezosobowa, to nie ma znaczenia „na tamtym poziomie”. Możesz uważać, że jest tam „ktoś”, albo wielkie „coś”, i też jest ok. To i tak nie ma znaczenia, znaczenie ma TWOJA POSTAWA.

Zapomniałeś/aś o Życiu?

Nie martw się! To można zmienić. I poukładać ponownie klocki w poprawnej kolejności.
Jest to do zrobienia i nie jest to jakoś specjalnie trudne.

Mówi o tym Marek w wielce ciekawej audycji:

Reklamy

14 Komentarzy (+add yours?)

  1. Marc
    Czer 10, 2017 @ 23:32:59

    A właśnie oglądałem, i zanim tu wszedłem z FB, to myślę – czy autor oglądał audycję m. Kotońskiego?

  2. Marc
    Czer 11, 2017 @ 10:32:00

    A jak to się ma to „duchowego bypassu”, o którym tutaj kiedyś wspominałeś. Np, ja za bardzo nie wiem o co z tym chodzi, a rozumiem, że to jakieś zagrożenie. może chciałoby Ci się napisać kiedyś coś o tym. Czy np jak ktoś na początku pracy będzie sobie pisał afirmacje kontaktu z Bogiem to może sobie zaszkodzić? Na chłopski rozum to tak widzę, że może tylko sobie pomóc, bo kontakt z Bogiem pomoże we wszystkich sprawach. Pozdrawiam.

  3. Swiat Ducha
    Czer 11, 2017 @ 20:38:04

    Marc:
    Czyli widzieliśmy tą samą audycję. (widzieć audycję??)

    Sprawa jest prosta, jeśli chodzi o bypass duchowy.

    Nie należy być ekstremistą. Owszem, Bóg na pierwszym miejscu, ale miejsca drugie do dziesiątego także są obsadzone, i to sprawami zupełnie konkretnymi.

    Kto ucieka w duchowość, po prostu nie chce się bawić w życie materialne (z różnych powodów). Nie chce, bo np. kłopoty ziemskie są tak duże i przytłaczające, może bardzo cierpieć i przez to chcieć uciec od tego cierpienia. To jest coś jak samobójstwo, tylko takie „bezpieczniejesze”, bo „zabezpieczone duchowo”.

  4. Marc
    Czer 11, 2017 @ 21:24:39

    – Czyli widzieliśmy tą samą audycję. (widzieć audycję??)

    Ano widzieliśmy, był tam jakiś obrazek 🙂

    – Kto ucieka w duchowość

    To chyba nie prawdziwa duchowość, bo gdyby taki ktoś złapał prawdziwy kontakt z boskością to by mu się reszta zaczęła układać, w tym priorytety. Tak to rozumiem.

  5. alaaaa9999
    Czer 13, 2017 @ 15:57:56

    Nie oglądałam jeszcze tej audycji… ale nie wiem czy uda mi się zmusić! Znam Pana Marka właśnie z tego forum braciasamcy.pl i to co tam się wypisuje przyprawia mnie o niesmak. Poglądy mężczyzn skupionych wokół tego forum na temat kobiet nadają się na wzięcie pod lupę przez czołowych psychologów i psychiatrów. Dla mnie to po prostu frustraci…

  6. Swiat Ducha
    Czer 13, 2017 @ 22:59:02

    Ala
    dlatego też nie proponuję czytać „samczego runa”, czy też oglądać wszystkich audycji Marka.
    Ta audycja natomiast jest konkretnie w temacie i uważam że jest wartościowa.
    Nie ma co oczekiwać że gdzieś znajdzie się 100% czyste nauczanie.

    Marek w swoich produkcjach mocno punktuje programy prokreacyjne u kobiet. Programy domyślam się instalowali w DNA Anunacy jak tworzyli człowieka swojego sługę (książka „Latające węże i smoki” w pdf). Chciałoby się, żeby taka czy inna pani nie miała ich uruchomionych. Żeby nie była sługą Anunaków przez te programy. Ale to pobożne życzenia, programy te są uruchomione i mocno działają. Bardzo rzadko któraś pani potrafi się nim przeciwstawić.
    Uruchomione programy prokreacyjne powodują trudności w podnoszeniu świadomości, przykucie do materii, do płodzenia dzieci, do szukania źródeł finansowania. O tym mówi Marek. A dziwić się, że on i wielu mu podobnych są na to wściekli? Sfrsustrowani? Mają powody.

    Łatwo jest oceniać, obwiniać o frustrację, jeśli się nie ma głębszego zrozumienia. Pozory materialnego świata są bardzo przekonujące, cała Oświeceniowa nauka jest na nich oparta.
    Forma u Marka może razić, natomiast jest to jednak przejaw Nowej Ery Wodnika. Wolnościowej. Może nie jest to szczyt jakiś, ale takie są procesy. Np. David Icke także jest z tego nurtu.

    [opis początkowy z tej ksążki]

  7. Swiat Ducha
    Czer 13, 2017 @ 23:32:08

    Marc
    Trochę warto się zastanowić nad słowami..
    „prawdziwa” duchowość oznacza pewnie u ciebie „niepodrabianą”, „istniejącą rzeczywiście”.

    I tu jest zagwozdka.
    Jeśli tak, jak to w kulturze uznajemy, że duchowość jest poprawna, to .. diabła w niej nie umieszczamy. Czyli też i obciążenia duchowe, kr., Opiekunowie, Wejścia i inne tałatajstwo także jest jakby „nieduchowe”. Czyli „nierzeczywiste”.

    Takie sprytne sztuczki logiczne są używane aby zapobiec zauważaniu sił ciemności i białego w sferach duchowych (czyli na poziomach subtelnych). W rezultacie te siły moga sobie działać bez zaburzenia, nie niepokojone, bo ludzie uważają, że .. ich nie ma. A przynajmniej nie w świecie duchowym.

    Ale .. oni tam są. I teraz taki dajmy na to kapłan katolicki czy mnich może jak najbardziej uciekać w taką duchowość. Która jednakże jest prawdziwa, chociaż obarczona czasami sporymi obciążeniami.

    I tak jak piszesz: jakby złapał prawdziwy kontakt z boskością, to by mu przeszło. Pewnie.

    Ale nie przechodzi mu, bo nie jest w stanie złapać takiego kontaktu, przebywając.. w światach duchowych, czyli niewcielonych, czyli na poziomach subtelnych.

    Tak więc nawet w nomenklaturze, nazewnictwie mamy tak zaprogramowane spojrzenie, żeby tylko nie zobaczyć czegoś, żeby czegoś „tam” nie odkryć.
    Bo by można zauważyć, że System Ziemski, opresyjny bardzo także jest po części duchowy. O tym piszę w art. „Spisek nie jest taki..”

  8. Marc
    Czer 14, 2017 @ 10:29:52

    Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem. Chodziło mi o właśnie prawdziwą duchowość, tzn. jesli ktoś np. ma obciążenia, to właśnie żeby się oczyścił itp., jako nieprawdziwą podałbym np. pogardę dla materii, czy jakiekolwiek udawanie.

  9. Marc
    Czer 14, 2017 @ 10:39:07

    Łatwo rzucić jasło „frustraci jacyś”, bo przecież nic się nie dzieje – kobieta nie da w ryło facetowi (z reguły przynajmniej). Mnie np. pewna osoba płci żeńskiej wmawiała, że nie wiadomo po co ja żyję wręcz żądała, żebym się tłumaczył po co. Fajnie nie? No nie. Ale ona robiła to „w nerwach”. Takich przypadków niestety jest więcej.

  10. Swiat Ducha
    Czer 14, 2017 @ 11:55:46

    Marc

    tzn. chodziło ci o duchowość która jest po stronie jasnej.
    Dla ciebie ta jasna jest prawdziwa.
    I tak to nazywasz.

    A w takim razie jak nazwiesz duchowe siły ciemności? Prawdziwe? czy nie?
    A białe siły duchowe? Prawdziwe czy nie?

    Dla mnie prawda, prawdziwa..
    Słowa takie jak prawda, miłość są tak przeżute, że konstruowanie z nich wypowiedzi, czy też dalszych słów powodować może dezorientację, niezrozumienie. Jedna strona chce w nich widzieć jedno, druga drugie. Ja unikam ich, ewentualnie sporo opisuję. Bo mówienie o prawdzie, „prawdziwym czymś” w obszarze świata duchowego zależne od poziomu na którym się wypowiadamy [mój art.: Prawda i twórczość].

    Bo po stronie ciemnej jest też tak samo prawdziwa duchowość. Prawdziwa = realnie istniejąca.
    Powiedzenie o bytach z ciemnej strony że są nieprawdziwe mija się z faktami.

    Co do „frustratów”, to obie płcie mają dużo agresji, gniewu, wyrażania ciała bolesnego. U mężczyzn jest ta agresja mniej zawoalowana, bo mężczyzna prostszy jest pod tym względem. Ale i kobiety także nie ustępują, tylko że w innej formie. I Marek po prostu to opisuje, a że zjawisko jest pełne napięć, to i cały temat jest pełen napięć. To naturalne czuć napięcie gdy się rozmawia o gniewie, frustracji.
    Wyobrażanie sobie, że można „na spokojnie” o tym mówić, świadczy że ktoś chce zablokować odczucia u siebie.
    Nie jesteśmy samotnymi wyspami, jesteśmy połączeni między sobą także łączami emocji, i swobodnie możemy odczuwać czyjeś emocje (tak mówi np. Human Design).

    Lepiej jest więc mówić o agresorze i o ofierze, niż przypisywać do nich płci.

    Natomiast formy agresji już są mocno genderowe, związane z płcią.

    Mężczyźni zwykle stosują przemoc fizyczną – stąd kobiety są ofiarami fizycznie.
    Kobiety zwykle stosują przemoc psychiczną – stąd mężczyźni są ofiarami psychicznie.

  11. Marc
    Czer 14, 2017 @ 13:11:31

    Chodziło mi chyba o coś innego niż białe wzorce, tak sądzę, chociaż już trochę nie wiem. Bardziej właśnie o kontakt z Boskością (bo to chyba o tym był bardziej temat niż „Duchowości”) prawdziwy w sensie, że nie urujony, nie np. uciekanie w jakiś „lalaland” i zaniedbywanie życia. Co do „białej i ciemnej strony” to właśnie uwzględnianie tego, ale nie tkwienie w tym, ale rozwijanie się żeby uwolnić się od tego.

  12. Marc
    Lip 16, 2017 @ 19:16:44

    Czy możemy mieć coś, na czym bardzo nam zależy i co jest dla nas takie „super, mega i w ogóle”? Byłem niedawno na koncercie wykonawcy, którego byłem wielkim fanem w dzieciństwie, młodości i jego koncert to było takie niemałe marzenie. Gdybym wtedy poszedł to „normalnie nie wiem” co bym zrobił z radości. Byłem teraz, kiedy wrażenie jest, różne odczucia itd.było to dla mnie fajne, ale było to takie generalnie normalne. Albo jako dziecko miałem taką pocztówkę z jedną z wysp w ciepłych krajach i tak sobie ją oglądałem w poczuciu otoczenia szarością i tak chciałem tam być. W dorosłym życiu miałem okazję dokładnie tam pojechać (w sumie popularne miejsce turystyczne) i też było fajnie, ale całkiem normalnie. Podobnych przykładów mam więcej. Z drugiej strony są ludzie którzy np. wygrywają w totka a byli biedni, są też odwrotne sytuacje, że przezywają ludzie nagłe dramaty.

  13. Marc
    Lip 16, 2017 @ 19:21:01

    Tak jeszcze myślę, że skoro coś jest to znaczy że jest normalne (w najszerszej perspektywie, bo z ludzkiej perspektywy kradzież słusznie nie jest uznawana za normalną). Zatem uważanie czegoś za niezwykłe byłoby zaburzonym postrzeganiem, nawet jeśli to coś bardzo przyjemnego.

  14. Swiat Ducha
    Lip 17, 2017 @ 08:22:40

    Marc:
    „coś już jest całkiem normalne”

    Zmieniamy się, bo nasze Dusze się coraz bardziej wcielają w ciągu naszego życia. Doświadczenia narastają, to co było kiedyś „pierwsze”, nie jest już takie, już dla Duszy nie jest „świeże”.

    I ta „normalność” będzie narastać. U wielu narasta do wymiaru znudzenia i przez to zgnuśnienia. Świat jest nieciekawy. Wniosek: trzeba się ewakuować – mówi Dusza – nowe ciekawe wcielenia czekają.

    Ale można się rozwijać duchowo, i przeżywać coraz to nowe odkrycia w świecie duchowym.. Ciągle coś nowego, ciagle coś świeżego.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: