Tak sobie chodzę

Tak sobie chodzę, jeżdżę, i obserwuje, co mi się pojawia w energiach, w Duszy. Jak to próbuje mnie przygniatać, jak Dusza próbuje przekonywać mnie, że jest to tak istotne, ważne.

Czuję w sklepach energię ludzi, a to wkurzenie, a to pośpiech, a to niepokój.

Moja Dusza chce na to reagować,”przejmować się tym”. Czyli do „się”- czyli do środka Duszy przejmować te energie, wibracje, które ktoś ma. A że jest nierefleksyjna, robi to z automatu. A przynajmniej mocno próbuje.

A ja jej mówię, żeby tylko to obserwowała, bo to może nie jest jej, a z zewnątrz przeszło przez pole. Bo wcale te presje ludzi w kolejce do kasy nie są przyjemne, to przynaglanie na przykład. Ale Dusza uważa, że jak czuje coś z zewnątrz, to już jest to tak bardzo ważne! Że trzeba w tym żyć, w to się wtopić.. A potem ja mam z tego cierpieć? Ee, nie kupuję tego. Niech obserwuje, dostrzega, nawet przeżywa to postrzeganie. Ale niech nie bierze tego za prawdę – tak jej mówię.

Dusza jest to pole energii, więc naturalnie próbuje, chce się zgrywać z innymi polami energii. I ciągnie od ludzi pośpiech, a to przekonanie o nieporadności czyjegoś małżonka i gniew na niego.

Gdy zaś jestem poza polem ludzkich przeżyć, to ich nie przeżywam, bo nie ma ich w pobliżu. A nadal jestem, czuję, że jestem.

Nie jestem czyimiś przeżyciami, emocjami, nie muszę się wkręcać, przypominać ich, utrzymywać ich. Podobnie też nie jestem moją własną siatką na energie, czyli Duszą. Owszem, ona sobie jest, przeżywa, ale to nie jestem ja. Ona się wytworzyła, z czasem. To nic strasznego, ot, po prostu niektóre energie się do mnie przyzwyczaiły i stwierdziły, że będą „moje”.

Tak jak pies, który nie ma pana, widzi przechodnia i już macha ogonem! Może ktoś się nim zaopiekuje?

Czasami idę lub jadę rowerem przez przyrodę, to z kolei czuję życie przejawiające się w glebie, w roślinach, jakie wibracje stąd idą. Silne, ale delikatne, nie pobudzające moich emocji. Ale wspierające moje ciało.

I tak sobie trwam w tym, gdzie nie muszę myśleć, wysilać się, emocjonować itp. Zupełnie bez problemu, przyjemnie.

Reklamy

6 komentarzy (+add yours?)

  1. Aneta D Falkiewicz
    Lip 25, 2017 @ 14:35:26

    I to jest właśnie, proszę państwa, całe sedno „Tu i Teraz”. Kurtyna.

  2. awentais
    Lip 25, 2017 @ 17:35:25

    Jak się przebywa na łonie natury, to już sam brak innych zakłócających pól energii jest odpoczynkiem, prawda? Ta pustka i cisza koi i relaksuje. Niczego więcej nie trzeba.

  3. Mar
    Lip 26, 2017 @ 10:35:33

    Jakie to ważne i cenne umieć rozróżnić czym jestem, a czym nie, co moje, a co nie, zdystansować się i pokazywać to Duszy. Odciążać się, zamiast obciążać. Wiedzieć, co wspiera i to wzmacniać. Żyć świadomie 🙂

  4. Wiesław
    Lip 27, 2017 @ 09:41:37

    Dla mnie to w naturze nie ma żadnej ciszy 😉 a jest ona pełna delikatnej, czasem mocniejszej własnej muzyki – wiatru, chrząszczy, ptaków, itd., bo wszystko żyje a prawdziwa cisza bywa tylko na krótką chwilę – tak dosłownie „przed burzą” gdy cała natura wstrzymuje oddech we oczekiwaniu następnych wydarzeń… 🙂 I wychodząc z siebie wyżej, czując te energie, przeżywam je z nią, jako ich część i wyzwalają się emocje i to pozytywne : radość z pięknego wzrostu, kształtu, zapachu, dźwięku, unoszące zadowolenie z faktu istnienia pośród przyrody, jako jej części, z jedności … Przyjmując je niejako wyzwalam duszę z jej karmy, bo tego przejawiania się w naturze pragnie duch 🙂 i zgodnie z tym pragnieniem ciało, dusza dostosowują się. tylko krok, by powiedzieć w końcu: to wszystko… i nie potrzebuję więcej żadnych „koniecznych działań z umysłu” a dzieją się rzeczy jakby same, tak lekko, jakby niechcący bez nadmiernej kontroli. I tego się 3mam! 🙂 ❤

  5. Swiat Ducha
    Lip 30, 2017 @ 11:29:10

    Pięknie Wiesiu! Gratulacje!
    Dzięki za podzielenie się i inspirację.

  6. Marc
    Lip 30, 2017 @ 18:14:08

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: