Human Design: Nie ma nic do zrobienia


Witajcie!

Mamy wakacje, Słoneczko nas rozpieszcza ciepłem.

Czas na relaks, rozluźnienie, odpoczynek. A może nie? A może nadal się trzymać napięcia, spinać się i wysilać?

rest

Nagrałem ścieżkę audio (40 min) dotyczącą nauk systemu Human Design mówiących, że nie mamy nic do zrobienia. To jest paradoks, bo zwykle sądzimy, że tyle mamy do zrobienia, ale trzeba umieć na to spojrzeć.

Możemy nie napinać się i odprężyć w naszym życiu. Tak bardzo, jak odprężamy się np. w saunie. Dlaczego możemy to zrobić i dlaczego warto, opowiadam w audycji.

Plik mp3 jest tu: [link].

Plik mp4 audio oryginalny [link], nieco lepsza jakość.

rest sauna

Niedługo też wstawię na YouTube film z tą ścieżką dźwiękową, dodane będą jedynie obrazki dla uprzyjemnienia słuchania.

Reklamy

38 Komentarzy (+add yours?)

  1. Marc
    Sier 14, 2017 @ 11:48:24

    Dzięki za kolejny wpis. Zdałem sobie sprawę, że całe życie „wszystkich” próbowałem przekonywać i jak nic z tego nie wychodziło i jakie to było frustrujące.

  2. Swiat Ducha
    Sier 14, 2017 @ 13:22:25

    Marc
    Świetnie, jak zrozumienie, to i rozszerzenie świadomości.
    Wszechświat ci pewnie gratuluje – czeka aż stajemy się coraz bardziej świadomi.
    A rezygnacja z niedziałającego zachowania równa się nie traceniu energii i zmniejszeniu frustracji.

  3. Marc
    Sier 14, 2017 @ 15:26:35

    🙂

  4. awentais
    Sier 16, 2017 @ 12:46:14

    Przesłuchałam całe nagranie i bardzo mi się podobało. Przychodzi mi jednak do głowy pewna refleksja. Ludzie jeszcze nie rozumieją, że każdy ma inne możliwości i nie zawsze da więcej z człowieka wycisnąć. Jeśli ktoś nie może czegoś zrobić, to od razu dostaje łatkę „leniwego”, a ten, który akurat to coś robi, bo ma aktywne odpowiednie centrum – zostaje „pracowitym” i wzbudza podziw otoczenia. Wiele razy spotkałam się z takim podejściem. Teraz jest taka tendencja, żeby być możliwie jak najbardziej aktywnym i energicznym, wszechstronnym i niezniszczalnym. Czyli każdy powinien być np. Generatorem Manifestującym (mówię GM, bo akurat on mi się kojarzy z największą aktywnością). A niestety, nie wszyscy mogą nim być.

  5. Swiat Ducha
    Sier 16, 2017 @ 20:11:12

    awentais
    tak, to tak działa,

    Ludzie od HD nazywają „homogenizacją społeczeństwa” to, że ludzie myślą, że wszyscy są jednakowi.
    Wiedzeni jesteśmy taką postawą, nauczeni w szkołach, że nawet nie powinniśmy rozróżniać, bo to nie jest poprawne, niekultularne. 😉

    Myślimy „to może być poniżające, wyróżniać, rozróżniać, nazywać”
    i często jest to poniżające,
    ponieważ ludzie inspirowani ciemnymi czy też białymi mocami istotnie poniżają swoich bliskich.

    Jednak to nie zmienia rzeczywistości, że ludzie są bardzo różni.
    I z braku rozeznania raczej robi się zamęt.

    Z racji tej „poprawności”, aby nie poniżać innych, ludzie tracą (utracili?) rozróżnianie.
    Wybrali „mniejsze zło”. Z powodu nieświadomości, niewiedzy, z braku rozeznania.

    No i z tego, zupełnie poprawnego założenia, aby nie krzywdzić.
    Niekrzywdzenie, szacunek dla wszystkich – to istotnie są ważne sprawy.

    Jednakże sama chęć niekrzywdzenia, bez rozeznania, bez wiedzy, mądrości dała wielki zamęt.

    Nie tylko trzeba „chcieć dobrze”. Samymi dobrymi intencjami jest coś wybrukowane. Trzeba jeszcze mądrości, rozeznania.

    Pytanie, czy ludzie z linii ewoulucyjnej (85% populacji) są gotowi na to, żeby taką wiedzę ogarnąć?

    Są udręczeni przez siły, których nie widzą i nie rozumieją. Ludzie są przesyceni energiami, których często nie chcą, ale dla przeżycia biorą je na życie (a często to ich Dusze biorą te energie i podłączenia), aby przeżyć, aby żyć w komforcie.

    „Abyśmy wszyscy byli MG!” to marzenie wielu!
    Zwłaszcza w naszych czasach.
    To też jest omawiane w j. angielskim:
    Our Obsession with Manifestation

  6. awentais
    Sier 21, 2017 @ 12:39:45

    Andrzej,
    dzięki serdeczne, ogromnie mnie inspirujesz swoimi wypowiedziami!

  7. Marc
    Sier 21, 2017 @ 20:00:20

    A ja nadal nie ogarniam swojego układu HD. Zdefiniowane dolne czakry, niezdefiniowane serce, zdefiniowane m.in. 3. oko, generator. No i mam czekać, ok dostaję propozycje nawet. Dzisiaj jak tak sobie myślałem, że w pewnej sytuacji w przeszłości bym postępował wg. mojego układu to poczułem jak fajnie się coś rozpuszcza, schodzi, rozwiązuje. Ale jednocześnie mam różne (myślę fajne pomysły), często dosyc mi przychodzą od głowy. Jedno rozwiązanie widzę, żeby czekać na swój temat, wejść w projekt i tam być pomysłowym, że się tak wyrażę. Ale mi różne pomysły przychodzą niezależnie od innych. I teraz nie wiem co z nimi zrobić, chciałbym je realizować, ale wiem, że sam nie dam rady (już próbowałem), przekonywać innych – do tego wg. schematu też nie mam predyspozycji. Wyrzucać je do kosza? Szkoda by było. Kiedyś np. kupiłem domenę internetową (wymyśłoną z głowy) za jakieś 100 zł, sam przyszedł potem klient i kupił za niezłe pieniądze. No ale niektóre pomysły są dużo ciekawsze (moim skromnym zdaniem oczywiście). Mógłbym prosić o poradę w wolnej chwili? Obiecuje, że postaram się jej nie odrzucić 😉

  8. Jagodaol
    Sier 22, 2017 @ 22:50:27

    Marc,
    wiem o czym piszesz i aż mnie boli z ciekawości czy znaleźlibyśmy wspólne podłoże;-)

  9. Swiat Ducha
    Sier 23, 2017 @ 20:00:50

    awentais

    To mi bardzo przyjemnie słyszeć! Dwoję się i troję 🙂 haha

    Marc

    Z tego, co pamiętam, to na wykresie masz rozdzielne te centra, czyli masz tzw. split. Ra w jednej ze swoich wypowiedzi mówił, że tacy ludzie są przeznaczeni do tego, aby być z innymi, aby mieć związki, prace w grupie itd. aby „spoić” te swoje centra z pomocą czyichś. Wtedy człowiek się robi „jednolity” a Dusza nie dąży już do zasypania tej dziury w dizajnie i jest spokojna.
    Nie wiem, jak ty się na to zapatrujesz?

  10. Marc
    Sier 23, 2017 @ 21:22:47

    Dzięki za odpowiedź!
    Zauważyłem, że jak robię coś sam to nie mam siły, jak uczestniczę w jakimś projekcie to mogę długo pracować a pomysły czasem lecą „jak z rękawa”. Nie wiem czy to o to chodzi. Dostaję też czasem propozycję i jest wtedy fajnie. Także współpraca jak najbardziej, nawet jak grałem kiedyś w gry komputerowe to najbardziej mi się podobało, jak był team, choćby z komputerowymi postaciami. Lubię jednak chyba wiedzieć, za co ja odpowiadam. Zauważyłem też że jak mam więcej energii to przychodzi więcej propozycji. Aż się nie mogłem nadziwić, ale zaobserwowałem to wiele razy.
    Ostatnio tak się przestawiłem na czekanie na propozycje i właśnie odczułem taki spokój, przede wszystkim luz, jakby wszystko było na swoim miejscu a jednocześnie jakbym poczuł większy power.
    Tylko nadal nie wiem co zrobić z pomysłami, które pojawiają mi się samemu, szukać kogoś do współpracy to by było przekonywanie, które chyba nie jest ze mną zgodne. No np. mam pomysł na prosty wynalazek, myślałem – opatentować i znaleźć jakąś firmę, ale to by było inicjowanie działania i też energii za dużo na to nie czuję.

  11. Marc
    Sier 23, 2017 @ 21:23:15

    Jagodaol: a co, masz podobnie?

  12. Swiat Ducha
    Sier 24, 2017 @ 19:56:25

    Marc

    To chyba właśnie o takie relacje chodzi, że „lepiej ci idzie”.
    I wydaje się, że dla ciebie jak najbardziej pożyteczne jest w takie związki wchodzić.

    A twoje osobiste pomysły? Pewnie potrzeba by było jakoś to zabezpieczyć, ale to z kimś kompetentnym trzeba się rozmówić.

  13. Marc
    Sier 24, 2017 @ 22:48:22

    >A twoje osobiste pomysły? Pewnie potrzeba by było jakoś to zabezpieczyć, ale to z kimś kompetentnym trzeba się rozmówić.

    Tak, też tak rozumuję, tylko nie wiem czy jest sens żebym coś w ogóle robił we własnym zakresie (według HD).

  14. Swiat Ducha
    Sier 25, 2017 @ 07:21:36

    Marc
    Wg HD, to właśnie jak będziesz w grupie, jak będzie ci się split domykał, to dopiero będziesz lepiej funkcjonował. I może nawet to, że przez ciebie będą się owe pomysły pojawiać, to może będzie, że będzie to zasługą nie tylko twoją.
    I wtedy żądanie, żeby cała zasługa przypadała tobie może rodzić karmę.

  15. awentais
    Sier 25, 2017 @ 08:42:17

    A co zrobić w sytuacji, kiedy Generator ma swoje pomysły i chce je realizować i ma ku temu umiejętności? I w dodatku widzi, że czekanie na zaproszenie się nie opłaca, że nadchodzi mało propozycji z zewnątrz lub nie są one satysfakcjonujące dla duszy? W końcu nie można czekać w nieskończoność. Ja jestem Generatorem, który ma wielką wyobraźnię i sam jest sobie podwykonawcą. Sugerowano mi np. założenie firmy, żeby te pomysły w coś w końcu poszły. Czy naprawdę Generator nie może nic zainicjować, tylko musi siedzieć i czekać?

  16. Marc
    Sier 25, 2017 @ 09:58:34

    żeby cała zasługa przypadała tobie – a czasem mam takie ciągoty chyba :/
    Ale uważasz, że mogę np. coś wymyślić i wyjść z inicjatywą do innych?

  17. Swiat Ducha
    Sier 26, 2017 @ 22:10:21

    awentais
    Ja mam przekonanie, że powiedzenie że Generator ma „czekać na zaproszenie” jest nieprecyzyjne.
    Generator to jest centrum energii, i ono może „się uruchomić”, albo też nie. Zwłaszcza to dobrze czuć u tych czystych generatorów, którzy są szczerzy wobec siebie i nie chcą się zakłamywać.
    Wtedy on/a dokładnie wie, czy coś jest jej/jego tematem.
    Bo wtedy mu/jej się do tego opala Generator i leci i leci..!
    I wtedy jest poprawne uruchomienie Gen.
    I wcale nie musi fizycznie ktoś przychodzić i coś proponować.
    propozycją może być np. film na YT. cokolwiek, chodzi o poprawne uruchomienie centrum sakralnego,
    żeby energia płynęła i miała stały przepływ w tym temacie.

    MG ma trochę inaczej, bo nie ma zwykle tak dobrego wyczucia siebie, bo MG jest mocno „rzucany’ energią życiową i często nie wie co się dzieje w jej/jego życiu, dopiero trochę z czasem czuje.

  18. Marc
    Sier 26, 2017 @ 22:19:45

    aventais, chyba mamy podobną zagadkę

  19. Marc
    Sier 26, 2017 @ 22:20:39

    „propozycją może być np. film na YT. cokolwiek, chodzi o poprawne uruchomienie centrum sakralnego,”

    Czyli może zobaczyć film, który go zainspiruje i już dalej działać sam?

  20. Swiat Ducha
    Sier 26, 2017 @ 22:23:46

    Marc
    Ja mam wrażenie, że na tym polu, to możesz mieć karmę.. I wyrokowanie typu „uważam”, bądź też nie, to by było odciąganie twojej uwagi od twoich osobistych kwestii karmicznych, jakby rozmywanie zjawiska, przesłanianie go. A lepiej jest wyraźnie widzieć swoje niemożności i nie przykrywać ich doraźnymi przylepcami.
    Zamiast też ja miałbym ci powiedzieć o twojej karmie (jak niektórzy „terapeuci” robią, nazwijmy ich w cudzysłowie, bo mam wątpliwości co do skuteczności tego typu terapii), to dochodź sam, drąż, szukaj, sesjuj. Praca duchowa to osobiste branie się za bary z życiem.. Co prawda tym niefizycznym, niewidzialnym, praca z własną Duszą.

  21. Marc
    Sier 27, 2017 @ 11:00:06

    No właśnie tak coś czułem, bo już kiedyś o to pytałem, i teraz kilka razy w sumie i tak jakoś zawsze odpowiedź była pomocna, ale jakby nie konkretnie na moje pytanie. No i miałem takie przeczucie, że właśnie nie mam uzyskać gotowej odpowiedzi i ty to szanujesz. Wielkie dzięki.

  22. Swiat Ducha
    Sier 27, 2017 @ 12:55:19

    Ludzie wyobrażają sobie, że rozwój duchowy jest to postępowanie wg. szablonów i sztywnych podpowiedzi, w typie Wikipedii.

    A gdzie jest w tym życie? Gdzie ruch, gdzie to się poruszać ma, jeśli to chcecie wkładać w sztywne szufladki?
    Życie, przepływ, tao – o to tu chodzi.

  23. awentais
    Sier 28, 2017 @ 21:08:22

    Andrzej:
    O! Właśnie coś takiego chciałam usłyszeć. Bardzo pokrzepiające słowa, normalnie kamień z serca. Podejrzewałam, że tak może być, ale coś nie mogłam sama sobie takiego wniosku postawić przed oczami. Jakaś blokada była, klapki na oczach.

    A odnośnie ruchu i samodzielnych poszukiwań duchowych, to zgadzam się, ale czasem potrzeba kogoś, kto świeżym okiem spojrzy z boku na problem i popchnie we właściwą stronę.

    Marc:
    Tak, też tak pomyślałam, że mamy podobny „kłopot” z naszą chęcią działania. U mnie jest jeszcze coś takiego, że zbyt wiele rzeczy chcę robić jednocześnie, co jest dla mnie dezorientujące, Generator się uruchamia i za chwilę wyhamowuje, bo ciągnie go do innych spraw i tak w kółko.

  24. Marc
    Sier 28, 2017 @ 22:14:55

    awentais
    że zbyt wiele rzeczy chcę robić jednocześnie
    – ja też…

  25. Swiat Ducha
    Sier 28, 2017 @ 23:00:33

    awentais:
    czyli Projektor jest potrzebny! 🙂

    W HD wiele jest osób, które powtarzają utarte formułki, nie za bardzo próbując zrozumieć ich funkcjonowanie w realiach energetycznych osób. A to właśnie jest ważne, jak działa energetyka. I ona tu jest pierwszoplanowa. Nawet fundator HD, Ra Uru Hu myślę, że przekłamywał wiedzę, mówiąc o „mechanice”, a nie o „energetyce”. Wiele jest takich drobnych z pozoru elementów, które w sumie, w efekcie dają spore różnice.

    Pojęcie „mechanika” daje obraz zjawiska o wiele bardziej sztywnego i bezwzględnego, gdy zaś „energetyka” jest już bardziej korzystna i użyteczna. I też mniej uzależniająca i osaczająca człowieka niż „mechanika”.

  26. awentais
    Sier 29, 2017 @ 21:57:50

    I właśnie dlatego tu jesteśmy, bo jesteś Projektorem i nam pomagasz zrozumieć siebie samych i świat, który nas otacza :).

    Formułki są wygodne, bo nie wymagają myślenia. A jeszcze jak coś jest podane w odpowiedniej otoczce, to nawet człowiekowi do głowy nie przyjdzie, by to podważać.

    Dla niektórych osób przeprowadzenie samodzielnych obserwacji i dojście do konkretnych wniosków to wielki wyczyn. Inni w ogóle nie są do tego przeznaczeni. A jeszcze inni są tak pełni wątpliwości, tak zamotani i pogubieni, że nawet, jak dojdą do jakiejś konkluzji, to w nią nie uwierzą. Dlatego uważam, że miejsca takie jak Twój blog są potrzebne – kiedy człowiekowi coś świta w głowie, ale nie wie dokładnie, co to takiego – to właśnie tu znajdzie pomoc. Robisz świetną robotę 🙂

  27. Swiat Ducha
    Sier 30, 2017 @ 12:09:35

    awentais
    Masz rację, ja to często błędnie postrzegam ludzi, że „ktoś przecież mógł to przemyśleć”. A tu okazuje sie, że.. nie mógł.

    Dzięki ci za uznanie i miłe słowa!

  28. Marc
    Sier 30, 2017 @ 15:39:24

    Robisz świetną robotę

    – Mam podobne odczucia.

  29. Jagodaol
    Sier 31, 2017 @ 00:00:47

    Może odstawić na chwilę HD i zastanowić się nad swoimi priorytetami? Chociażby na najbliższe lata?

    Czego chcę i do czego mi to posłuży? Jakie są główne cele i bariery? Ile czasu i energii będzie mnie to kosztowało, czy jestem w stanie tyle zapłacić? Wygenerować genialne pomysły wcale nie jest tak trudno, ale im więcej można ugrać na pomyśle, tym -zazwyczaj- większe wyzwania przed nami i zaczyna się rozjazd…Byłoby miło osiągać sukcesy bez wysiłku, bez przekraczania swoich stref komfortu i wpadek, ale nie ma tak dobrze. Czy mogę powiedzieć o sobie, że jestem zmotywowany i gotowy do wskoczenia w wir wydarzeń? Czy moje ciało jest zdrowe i witalne, czy na co dzień tryskam energią, czy zmiany i zwroty akcji widze jako potencjał czy uciążliwość? Na luksus odsprzedawania pomysłów może i kiedyś przyjdzie czas, ale najpierw należałoby stoczyć bój ze sobą, zwykle sami wbijamy gwóźdź do trumny – unikanie wysiłku, przywiązanie do ‚ujowo, ale stabilnie’, strach przed porażkami, liczne zaniedbania i wynikający z tego brak motywacji oraz sił witalnych, niewiara…Najlepiej gdyby ktoś wziął za rączkę i poprowadził, ale nawet jeśli to zrobi, może się okazać, że przy kolejnej okazji stoimy dokładnie w tym samym, martwym punkcie.

    Dla mnie sukces to przede wszystkim przełamywanie samej siebie, wychodzenie poza bezpieczną norkę, wierzę w wszechstronność ludzi i wierzę, że nawet ogromne wysiłki mogą być dobrą zabawą, ale co gasi mój płomień zanim go rozniecę na dobre? Dobra wiadomość jest taka, że zazwyczaj gasimy go sami, a nad sobą zawsze możemy pracować, w zasadzie innego wyjścia nie ma, pytanko tylko czy to mój czas, czy jestem gotowy na potencjalną krew, pot i łzy? 🙂

    Mi do tej pory działanie uniemożliwiało poczucie braku wolności, poczucie uwiązania. Skutecznie pozbawiło mnie to motywacji i chęci do robienia czegokolwiek, a co dopiero realizowania pomysłów, nawet tych, co do których mam 100% pewności, że zaprowadzą mnie tam, dokąd zmierzam. Brak wolności i swobody działał na mnie jak gangrena, przejmując krok po kroku całe ciało. Zostało mi już tylko fantazjowanie. W momencie gdy zlokalizowałam przeszkodę mogłam ją usunąć i chyba od tego należałoby zacząć – od uczciwego zagłębienia w siebie i wykrycia powodu zastoju czy prokrastynacji.

    Oczywiście ludzie mają pewne predyspozycje, ale to nie jest piętno, wypalony stempel; każdy może wzrastać i porzucić to, co skutecznie przytrzymuje w miejscu, zacząć jednak należy od wykrycia tej kłody, a to wysiłek i obciążenie, przecież świat jest taki męczący, nawet myślenie boli, szczególnie myślenie o tym, czego się nie zrobiło 🙂 Na sukces też przychodzi odpowiednia pora, ale może by tak ją przyspieszyć?
    Kto jest gotowy?

  30. Swiat Ducha
    Wrz 03, 2017 @ 11:04:12

    Jagoda

    Dzięki za wpis, wylądował w spamie, dzisiaj go zobaczyłem.

    Pozwoliłem sobie dodać puste linie, bo było napisane ciurkiem.
    A przyjemniej jest czytać z przestrzenią.

  31. okunia
    List 28, 2017 @ 13:16:01

    Co do komentarza Marc: wydaje mi się ,że kwiestia leży w naszych programach. Mam też tak: propozycje pracy lecą jak z rękawa a dla siebie jak mam pracować ..trudna sprawa. Z mojego doświadczenia uważam,że nie mamy dla siebie zaufania, brak nam szacunku dla siebie i dlatego realizujemy cudze marzenia. I to nie jest kwestia ,że jesteśmy nie na swoim miejscu,,, tylko właśnie stawianie cudzego życia ,cudzych marzeń ponad swoje. gdy wsłuchamy się w swoje serce to tam jest odpowiedż..

  32. Gandalf
    List 29, 2017 @ 18:05:06

    Wlasnie tez mam tutaj sporo pytan. Z mojego wykresu HD teoretycznie wynika, ze nie powinienem byl miec tylu problemow, ile mam. Jestem 6/2 czy jakos tak. Proboje rozkminic to jakos i po prostu nie widze nic, co by pasowalo do tego, co sie u mnie dzieje. Na przyklad wspomniana praca. U mnie ten temat lezy doslownie. Nie widze siebie w zadnym zawodzie, czuje lek przed praca bo ani nie mam ochoty pracoac dla kogos etatowo a to, co mnie interesuje i z czego ewentualnie moglbym robic jakis zawod kompletnie nie pasuje do obecnego systemu (brak popytu na takie rzeczy aby dalo sie z tego utrzymac, moze na granicy przezycia ale nic ponadto). Czyli jaka to karma moze byc? Nie czuje potrzeby posiadania duzo, w ogole lekiem reaguje na ten wyscig szczurow, jak patrze, ile energii i czasu zajmuje ludziom ta gonitwa za pozycja i ja sie siebie pytan, po co w ogole to komu jest skoro i takludzie nie sa szczesliwi (a moze sa, nie wiem). Pomoglby ktos tutaj zrozumiec troche sytuacje, w ktorej sie znajduje, skad az tak mocne niedopasowanie do realiow zycia tutaj (opro idzie z duszy, ale to jest cos jeszcze, jakbym w ogole wzial sie z innej planety 🙂 ).

  33. Swiat Ducha
    List 29, 2017 @ 23:00:11

    Może byś mi podesłał swój wykres HD na maila?
    Poza tym – jeśli Dusza jest stara, to sama jak olej wypływa na powierzchnię wody.. tak i osoba o starej Duszy wypływa na powierzchnię Systemu, wymiksowuje się automatem z niego.
    Ja na to nie mam rady, bo nie myślę, że to można zmienić, tylko się przystosować.. póki czas. Może lepiej nie być pod względem przystosowania społecznego. No, może jeśli wejdziesz w odpowiednią kompanię, tzw. „penta” wg. HD, gdzie kilka osób wspiera się wymieniając się swoimi możliwościami i energiami w takiej małej grupie (jak w rodzinie, do kilku osób).

  34. awentais
    List 29, 2017 @ 23:52:46

    Gandalf, jeśli coś Ci to pomoże, to ja też nie mam zdefiniowanej podstawy i korony, mam tylko 4 centra w tułowiu (oba serca, sakralne i śledziona). Natomiast pewnym wyjściem jest znalezienie osoby, z którą można działać i w ten sposob mieć więcej energii do dyspozycji – ja znalazłam taką osobę i wspólnie mamy aktywnych 8 centrów na 9. Mimo tego, że oboje mamy stare Dusze, to jakoś jest lżej i przyjemniej. Więcej rzeczy się chce nam robić, często są to aktywności przynależne do mniejszego wieku Duszy. Jeszcze lepiej jest, jak dołącza do nas kolega, który też ma starą Duszę, ale ma zdefinowanych 5 centrów – wtedy jest naprawdę super, czuć tą moc, którą każde z nas ma, pojawiają się świetne wglądy i inspiracje.

    I temat pracy też u mnie leży, nie jesteś sam. Nie chcę być niewolnikiem systemu (biorobotem), ale z drugiej strony widzę, że sama, z moimi energiami, z moim wyczuwaniem negatywnych wibracji i osób obciążonych daleko nie zajadę. Prawdę mówiąc nie wiem, co robić. Liczę na to, że może mi się za jakiś czas zachce coś podziałać, albo planety się odpowiednio ułożą i będzie lepiej? Planuję też zlecić astrologowi relokację horoskopu, może mała przeprowadzka by coś dała? Albo odpowiedni fant z korzystniejszej dla mnie części świata?

  35. Gandalf
    List 30, 2017 @ 09:58:02

    To moj wykres: http://imageshack.com/a/img923/6159/2ysWQE.jpg

    Tez tak sadze, ze trzeba znalezc swoja grupe, ja niestety nie znalazlem jeszcze. Ogolnie mam poczucie, ze Polska to nie jest dobre miejsce dla mnie, za duzo ciezkich energii. Ja jestem typowa ,,artystyczna” dusza, nie umiem nigdzie zagrzac miejsca na stale, zajecia wczesniej czy pozniej nudza mnie, przeraza mnie stala praca, w ogole stalosc a tutaj malo jest miejsca na swobode tego typu.

  36. Gandalf
    List 30, 2017 @ 13:43:19

    Co do starej duszy, ktora sama z siebie wyplywa poza system, zwrocilem sie z tym do Henryka, ktorego masz zalinkowanego u siebie na stronie. Zasugerowal, chyba slusznie, ze mam problem z energia, u mnie wychodzi energia na poziomie strachu, leku. Mowi, abym popracowal z tym poprzez np. oddychanie. I tu mam problem, bo podeslal mi taki link:

    http://technika-uwalniania.com/ksiazki/

    Widze tutaj taka typowa amerykanska duchowa ,,propagande” – przeczytasz, pocwiczysz, problemy znikna. A ja juz wiem z doswiadczenia, ze jak ma sie spora karme i jest sie stara dusza to problemy nie znikaja, bo sa one natury glebokiej, np. ze urodzilismy sie w czasach czy miejscu, gdzie roznica pomiedzy tym, co robila i robic chce dusza a rzeczywistoscia moga byc maksymalnie rozbiezne (tak jest u mnie). No i juz mamy problem wykraczajacy na iles tam wcielen w tyl a pewnie i w przod rowniez.

    I nie wiem, co dalej. Czy praktykowac to swiadome oddychanie? Bo wlasciwie skoro jest to takie ,,cukierkowate’ podejscie to ja juz z miejsca czuje, ze to na nic jest. Ciekawi mnie, jak w ogole przejsc z tych niskich poziomow na wyzsze wedlug mapy swiadomosci podanej tam? Nie umiem sobie nawet wyobrazic tych wyzszych poziomow bo od lat grzezne w leku o przetrwanie, o wlasna indywidualnosc nie widze absolutnie niczego, co moglbym robic w ,,systemie” zeby moc polepszyc swoj byt. Akceptacja to na pewno ale to nie da mi podstaw materialnych a te sa niezbedne aby funkcjonowac. Zmuszac sie do wpasowania, chodzic do pracy ktorej sie nie lubi po to, aby ,,uciszac” dusze? Mam ogromna niechec do podporzadkowywania sie pod cokolwiek, od nakladania ubran firmowych po uznawanie czyis polecen. Czuje, ze dla mnie najlepszym rozwiazaniem bylaby wlasna dzialalnosc, gdzie jest sie dla siebie i szefem i pracownikiem ale znowu dochodze do podstawowego pytania, co oferowac, zeby miec z tego srodki a przy okazji nie robic tego pod przymusem, ze musze, chociaz tego nie znosze.

  37. Swiat Ducha
    List 30, 2017 @ 16:00:38

    Gandalf
    >Widze tutaj taka typowa amerykanska duchowa „propagande” – przeczytasz, pocwiczysz, problemy znikna. A ja juz wiem z doswiadczenia, ze jak ma sie spora karme i jest sie stara dusza to problemy nie znikaja,

    Widzisz, ja nie jestem ani terapeutą ani coachem. Mam takie samo przekonanie, że dla Starych Dusz, to już nie ma takich łatwych rozwiązań. Skończyły się wraz z przejściem Duszy „na emeryturę”. A człowiek bieżąco nadal żyje, nadal oddycha, trzeba za coś żyć. Jeśli pytasz mnie jak wybrnąć z kłopotów materialnych, to ja nie pomogę, bo nie jestem trenerem rozwoju osobistego.
    Tu proponuję rozwiązania duchowe.
    Wyjście z obszaru Duszy, gdzie już potencjały się wykończyły. To jak w starej kopalni – jest mnóstwo chodników, szybów, a zasobów kopalnych już niemal nie ma. Można się jeszcze przyczepić do czegoś i jakieś ochłapy próbować wyciągać. Ale to nie daje zaspokojenia, a na pewno nie daje zadowolenia. Jednak można z takiej kopalni wyjść i.. iść dalej, w nieznane.
    Ja proponuję wyjście z Duszy ku Duchowi.
    Trzeba podziałać na poziomie Duszy na tyle, żeby się przeterapeutyzować, żeby nie zdychać z lęku czy z braku poczucia własnej wartości. Ale to i tak nie pomoże ostatecznie.

    Stąd taka treść jak tu: Nie ma nic do zrobienia. To już jest wskazanie z poziomu Ducha.
    W Duszy są potrzeby, pragnienia. W Duchu już tego nie ma. Może być błogość, może być twórczość.. Ale.. aby tam się znaleźć trzeba się jakoś odnależć w życiu, odnaleźć sposób dogadania się z Duszą, i potrzeba przekroczyć ową Duszę idąc ku Duchowi.

    Co do twojego wykresu HD to masz tzw. split, czyli dwa obwody energii, więc dobrze byłoby dla ciebie wstąpić w odp. relację i działać w grupie, wtedy energie ci się domykają, i split znika. A masz 3 z 4 motorów, czyli mocne energie, serce fizyczne, czyli możliwość opieki nad jakąś wspólną inicjatywą grupową. DOkładniej to potrzeba prześledzić poszczególne kanały i bramy.
    Jako Generator jesteś zapewne człowiekiem spokojnym, może fascynuje cię jakiś temat. Generatorzy potrzebują mieć „swój temat” i się w nim uruchomić, wtedy uruchamia im się energia Generatora w centrum sakralnym i są w stanie miesiące a nawet lata całe działać nad tym tematem. I z tego oczywiście mogą czerpać spore zyski.
    Nie wiem, czy to jest twoje doświadczenie?

  38. Gandalf
    Gru 01, 2017 @ 11:08:15

    Wydaje mi sie, ze moja Dusza ciagle ma potencjal tyle, ze napotkala skrajnie niesprzyjajace srodowisko do jego realizacji (miejsce, czas, warunki). W tym tkwi problem. Z wykresu HD wychodzi jasno, ze musze dzialac w oparciu o grupe, o czynniki zewnetrzne, aby moc realizowac swoj potencjal. No i stad pustka, brak checi do zycia w ogole, skoro tej grupy nie ma, skoro nie ma mozliwosci realizacji tego potencjalu. No bo jesli Dusza nie widzi dla siebie tutaj absolutnie niczego, odcina naped. I to jest ok tylko jak tu dalej trwac, zyc? Obszar Ducha to wspaniala sprawa ale on nie zalatwi spraw typu praca, i tego wszystkiego, co jest tutaj. A to mi ciazy do tego stopnia, ze ostatnio nie jestem nawet w stanie ogarniac podstawowych spraw.

    Umiesz dokladnie przesledzic poszczegolny kanaly w moim diagramie? Moze tam kryje sie jakas odpowiedz?

Komentarze

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: