Świat Ducha w opowiadaniu p. Sławka od o. Pio


Uwaga: post zmieniony – usunąłem treści, które negatywnie linkowały do nieczystych energii..

Kilkanaście dni temu, dzięki awentais doszedłem do cyklu filmów pokazujących wywiady z panem Sławkiem, który miał doświadczenie wieloletnich rozmów mediumicznych z duchem Ojca Pio (albo istotą, która się za niego podawała). Na Youtube można je znaleźć pod hasłem „Odpowiedzi ojca Pio”.

P. Sławek jest mocno przekonany, że jest to realne, wielokrotnie to weryfikował a i podaje mocne zainteresowanie kręgów kościelnych tym zjawiskiem jako argument jego prawdziwości..

To, jakie fakty dotyczące budowy Wszechświata i sfer duchowych podaje jest bardzo ciekawe dla mnie. Natomiast obawy p. Sławka ja osobiście poddaję mocno w wątpliwość. Proponuję nie brać tych obaw „do siebie”.

Zbanowałem te filmy!

Usunąłem te filmy z poniższej treści, bo energie w nich zawarte jawnie straszą (chociaż robią to inteligentnie – nienachalnie). Moja Dusza się przestraszyła, że te zagrożenia, które tam są wyliczane, to prawda, (p. Sławek ma duże przekonanie do swoich doświadczeń).

Nie będę streszczał tych przekonań o konieczności niepokoju, ani też mówił o „konieczności związania się z kościołem bo innej drogi p. Sławek nie widzi”. To jest jego przekonanie.

anioł

Pan Sławek opowiadał, że mamy Boga Ostatecznego, który stworzył Świat Zewnętrzny, Wyższy Świat, w którym stworzył Aniołów (różnie się je nazywa – Wyższymi Jaźniami, Archontami, półbogami, Demiurgami, Twórcami Dusz itp.).

A dopiero one stworzyły Niższe Światy (czyli Wszechświaty, w formie pudełek).

Nasze Dusze też ponoć są stworzone przez owych Twórców Dusz. Jednakże p. Sławek jest powiedzmy sporo zaniepokojony, że nie mamy dostępu do Wyższego Świata duchowego, że nie mamy dostępu do przeżywania w Duchu. Ja sądzę, że każdy z nas ma połączenie z Bogiem (na rysunku jest to oznaczone jako Wyższa Dusza). Można tam przechodzić świadomie (więcej tu). Narysowałem do tego obrazek – i ważne dla mnie jest jak skonstruowany jest ów nasz świat, że dzieli się na „Wyższy” i „Niższy”..

Dwa światy

 

No i napiszę coś, co podniesie wibracje!

[to zaniżenie wibracji tymi filmami, to chyba jest jakoś w odpowiedzi na ostatni wysokowibracyjny post]

Dwa różne utożsamienia

Czy jesteśmy Duszą (tu też znajdują się utożsamienia typu: „jestem umysłem”, „myślę więc jestem” – „myślenie określa zakres mojej istoty” itp.)

czy też jesteśmy Duchem? (nie skalanym przez karmę, ograniczenia Świata Wewnętrznego)

To rozróżnienie, to utożsamienie wiele pokazuje, wiele mówi. Od niego wiele zależy!

A niby jest to tak mało, ot, po prostu jakaś postawa wewnętrzna, myślowa.

Jednak na bazie tego, kim uważamy się, że jesteśmy – możemy działać, czy wręcz egzekwować nasze prawa od istot, które by chciały zrobić nas w konia (jak to pokazują sesje Calogero Grifasi ).

Zidentyfikowanie się, utożsamienie z Duszą dać może niższe możliwości duchowe, oraz wiele przydatnych umiejętności ziemskich. Człowiek dobrze się „skleja” ze społeczeństwem, tkwi w nim jak pączek w maśle.

Utożsamienie się z Duchem daje wyjście poza Duszę, poza coś, co wielu nazywa „astralem”. Są to przestrzenie od poziomu astralnego, poprzez mentalny, przyczynowy, buddialny aż do atmanicznego. „Mieści się tu” karma. Dlatego tak się źle mówi o „astralu”, ponieważ Dusze tutaj jak utkną, to trudno im się stąd wydostać. Karma, panie.

Powyżej poziomu atmanicznego (ideowego, poziomu religii) są już wolne bezkarmiczne wybory.

morze i słońce

Takie wyjście „ku górze” jest bardzo korzystne, a możliwe jest poprzez coraz większe połączenie z własnym Duchem oraz z Wyższymi Jaźniami i Bogiem (jak to opisałem w poprzednim wpisie). Pewnie niecne istoty, które by chciały nas tu zatrzymać jako swoich poddanych tak mnie inspirowały tym (demonicznym w energiach) wywiadem z ojcem Pio. Domyślam się, że twórcy tych filmów nie mieli tego na myśli, w planie. Jednak przeżycia z rozmowami przez medium z (ponoć) o. Pio odczuwam jako nieczyste.

Nawet jeśli to był o. Pio, to przecież ten człowiek miał totalną zawieruchę duchową, demoniczną w życiu. Walczył z tymi bytami. A to nie tak, nie trzeba z nimi walczyć. Należy je zrozumieć, współczuć im, nie dać się omotać i

pójść swoją, czystą i świetlistą drogą.

DSC04538m

(Uff. jakoś wykaraskałem się z tego wcześniejszego wpisu tutaj. Zmieniłem go, bo męczył mnie. Tekst wisi w internecie, a ja czuję, że on jest coś naganny energetycznie. Szczęściem móżna zmienić!)

Reklamy

18 Komentarzy (+add yours?)

  1. Rocker
    Paźdź 22, 2017 @ 12:30:54

    Witam, oglądałem z zaciekawieniem wszystkie części..
    Najbardziej mi nie pasuje informacja, że Kościół jest jedynym kluczem do opuszczenia tego zamkniętego świata..
    Szkoda ze jeszcze nie ujawnil sie ten pan który ma wiecej informacji na temat innych religii.
    Ciekawilo by mnie osobiście podejscie do buddyzmu.

    Co do Jezusa to bardzo wiele źródeł podaje ze byl bardzo wysoko rozwinięta istotą. Ale czy faktycznie najwyższa? Wybrancem? Synem który byl na równi z Bogiem? Ale co wtedy z budda i z wieloma innymi równie mocno urzeczywistnionymi mistrzami ? Według tego co można uslyszec z tych przekazów wychodzi na to ze tylko Jezus jest Bogiem. Reszta to tylko niższe twory najwyzszego ?

  2. Swiat Ducha
    Paźdź 22, 2017 @ 18:20:42

    Rocker:
    ja to tak zrozumiałem, że w jego opowieści Jezus był jakby tożsamy z Bogiem (jeden Duch) i „wygrał” z upadłymi aniołami przez swój mesjanizm.

    Co do Buddy to może być, że uzyskał stan Ducha, czyli osobiście „powrócił” do świata zewnętrznego (świata Ducha).

    Wg mnie to ta opowieść p. Sławka nosi na sobie mocne piętno tragizmu, cierpienia (wybitnie chrześciańskiego).
    No i niemożności wyboru czegokolwiek innego (bo nic innego nie ma wg. katolików).

    Natomiast jest ileś nurtów, które realizują przejście świadome do Ducha, jako że Duchem nadal każdy z nas jest. Istoty bez Ducha to coś jak „zombie”, czyli poruszająca się skorupa. A przecież my mamy Ducha.
    To, że może zostały sprawy zapomniane, to nie musi oznaczać, że nie można ich odpamiętać.

    W Dzogczen mówi się, że cały czas jesteśmy oświeceni, „mamy oświecenie”, a tylko trzeba jest rozpoznać i dostosować swoje przeżywanie do niego. Bo Dusza tak nam namąciła, że wytrąciła nas z przeżywania bycia Duchem.

    I tu przypomina mi się, że jak Duch jest z Boga i należałby do Świata zewnętrznego,
    tak Dusza może być „z kreatora Dusz” (owej istoty kreującej Wszechświat wraz z jego prawami), no i Dusza należy do świata wewnętrznego.

    Takie kwiatki jak to, że pomimo wielu wieków doświadczeń Dusza (podświadomość) nadal jest na poziomie intelektualnym czterolatki, to o czym mogą świadczyć? Czy nie o celowym blokowaniu jej rozwoju? Aby tylko czegoś nie zrozumiała?
    Pracując ileś z Duszą jestem ciągle zdumiony tym dziwnym przeżyciem, jak mam do czynienia z Duszą, która jest potężniejsza ileś razy od Osobowości a jest durna jak kilo gwoździ. Co to za pojazd? Czy to jest Porshe? Czy Jaguar? Nie, ten pojazd nazywa się taczka.

  3. Pit
    Paźdź 22, 2017 @ 18:23:56

    Zawsze zastanawiałem się nad celem życia ludzkiego i w zależności od mojego wieku inne rzeczy były ważne. P. Sławek na filmie podaje prosty przepis „celem życia każdego człowieka jest zbawienie duszy” czyli dopchanie się do wagonika który nas stad zabierze do światów zewnętrznych do prawdziwego boga pod jego opiekę. Dusza wydaje się być najważniejszą w jego wywodzie. Skoro nałapała karmy przez swoje „przeżywanie żyć” musi ja jakoś przepalić żeby się do owego wagonika dostać. Zbawienie jako samo w sobie jest już „zapłacone” z góry, więc pozostaje nam prowadzić się po bożemu i sprawa załatwiona.
    Duch wg. mnie ma się przejawiać wiec jest niejako bytem tytularnym-oficjalnym, teoretycznie z niego wydziela się dusza?
    Motyw ducha świętego słabo zaznaczony na filmie wiec nie wiemy co Sławek o nim myśli. Może ktoś inny wtajemniczony się wypowie.
    Zawsze się tez zastanawiałem kim jestem jako ja który np pisze w tym momencie. Osobowością, średnim ja, duszą? Mam ego które naciska żeby dobrze wypaść. Podświadomość tez coś tam podrzuca (zwykle się czegoś boi). Wielu tych nieosobowych podszeptywaczy nie zapominając o bakteriach, grzybach i in. osobowych już „cusiach” które są w stanie wpłynąć na mój nastrój i postrzeganie rzeczywistości. Skoro przyjmiemy ze ego, śr. ja i osobowość są częścią duszy plus podświadomość to może da się to jakoś ogarnąć. Powodzenia w zbawianiu.

  4. Swiat Ducha
    Paźdź 22, 2017 @ 20:01:07

    Dzięki Pit za wpis i podsumowanie tych filmów!

  5. Wiesiek
    Paźdź 22, 2017 @ 21:55:27

    Jakiś czas temu spotkałem te filmy, zapodane przez znajomych. Obejrzałem dwa i wystarczyło, odczuć to samo, co teraz Andrzej. Oboje z żoną stwierdziliśmy, że tam po prostu nie ma miłości i ten strach i lęk przed tym nieznanym, co nami kieruje. Kiedyś miałem podobnie jak Sławek, a dziś nie walczę – tak”wręcz,” ale spoglądam szerzej i cieplej, mimo oczywistych negatywności. Skutkiem tego już nie tworzę takich jednoznacznie do tego zmuszających sytuacji.

  6. Agnieszka
    Paźdź 22, 2017 @ 22:25:21

    Andrzej, jak ja się cieszę, że te filmy usunąłeś – ja nawet nie zaczęłam tego oglądać. Odstręczyło mnie od razu i tylko zadumałam się – dlaczego? Takie cwaniackie mi sie to od razu wydalo, paskudne takie. Dzięki raz jeszcze za „Poprawę” – jesteś super, że potrafisz z błędu tak pięknie wyjść:)))

  7. Rocker
    Paźdź 23, 2017 @ 07:04:02

    Fajnie i miło edytowany post. Jest lżej i weselej hahah 😀
    A co do filmów to naprawdę można miejscami odczuwać jakiś wewnętrzny strach, że może to wszystko tak faktycznie jest jak mowi..

  8. pit
    Paźdź 23, 2017 @ 12:06:48

    Mam wrażenie ze p. Sławek tak jakby się boi cały czas na filmie. Nie jest pewny na 100% tego co mówi. W części 7 czy 8 wręcz mówi ze się wyprze jeżeli KK mu karze. Nie wie po co w ogóle zadawał temat. Wiedza prezentowana przez p. S. w zasadzie dla bardziej rozgarniętych ezoteryków jest znana z medytacji czy innych praktyk. KK niby wie ale nic nie mówi. Piekła nie ma wiec czym straszyć wiernych? Rozumiem ze dla KK te wieści mogą być niewygodne bo jak się to ma do miłego pana z biała brodą który siedzi na chmurce, czasem pogrozi palcem i tyle. Możemy robić największe świństwa później idziemy mówimy co tam zbroiliśmy, pokuta i po sprawie. Wspomina p. S. nawet o białych niedzielach gdzie największy grzesznik może się wybielić za jednym posiedzeniem. Szkoda, że jest karma, ta nie odpuści.

  9. awentais
    Paźdź 23, 2017 @ 16:42:34

    Andrzeju, dziękuję, że podzieliłeś się swoimi odczuciami odnośnie wywiadów ze Sławkiem. Ja też czułam, że coś może być z nimi nie tak. I świetnie, że starasz się utrzymywać na blogu wysokie wibracje.

  10. Tomek
    Paźdź 23, 2017 @ 21:22:39

    Zmiany na lepsze, są lepsze 🙂

  11. Swiat Ducha
    Paźdź 23, 2017 @ 22:00:50

    Dziękuję wam za zrozumienie!

    No i za ciekawe komentarze!

    Ja nie powtarzam ich, ale się zgadzam z wami, że to „się czuje”. Niby takie pozytywne sprawy, jak to mówią „dobre chęci”, albo „opowiadam, żeby nie zachować tylko dla siebie”. To się oczywiście chwali. Ale jednak w odczuciu, w przekazie, to p. Sławku, to już tak dobrze nie wygląda. Samo poleganie na czanelingach jeszcze nie musi być całkowicie prawidłowe.
    W czanelingu jest taki moment, że słuchający może wejść w pozycję „jestem w jakiś sposób specjalny, wybrany”.
    I to oczywiście Dusza (i jej cząstka: ego) mają z tego duże plusy). Co do realnych korzyści duchowych.. to już nie aż tak dużo jest. Wniosek: najpewniej warto popatrzeć na czaneling, zwłaszcza czystszy, ale swoje trzeba wiedzieć, i mieć refleksję co do takiego przekazu.
    Jak jakiś duch opowiada coś w formie językowej, to oznacza, że nie rozpuścił ciała mentalnego (tam jest umiejętność posługiwania się językiem). A ciało mentalne jest jednak niziutko w hierarchii poziomów subtelnych. Wniosek: „mówiący byt” sam też nie może być jakimś niewiadomo jakim hierofantem duchowym..

    Nie rozpoznałem jakości tego przekazu, skupiłem się na potencjale wynikającym z samej treści.
    Ja dosyć dużo czuję, ale.. często rzeczywiście zdaję sobie sprawę z systuacji dopiero po fakcie..
    Czy raczej może nie uwzględniałem jakości przekazu, jakości formy, gdy tak chętnie słuchałem treści.

    Szczęście, że jest przycisk EDIT 🙂

    Lżej, pewnie.
    Myślę sobie, że właśnie demoniczne siły mają tą cechę, że sprowadzają lęki, niepokoje. Te wszystkie teorie spiskowe.. Jakie to ciężkie! Któż to wytrzymać może, biorąc na swoje barki? To pytanie retoryczne, bo tak naprawdę, to nie jesteśmy przeznaczeni, aby nosić na sobie takich ciężarów!

    Ponoć słonia jak się przywiązuje do palika od niemowlęcia, to potem już się tak przyzwyczaja, że palik by dziesięć razy wyrwał, ale nie – stoi przywiązany do niego, uważając, że to jest bezwzględna prawda, że palik jest silniejszy od niego.

    Istnieje jak najbardziej opresja wobec Dusz. Ale to jest tylko dlatego, że nasze Dusze mają intelekt czterolatka, więc bardzo łatwo taką Duszę omamić. Na przykład tak, że „Bóg jest poza naszym zasięgiem”.

    Te siły są tak mocne?
    Figa z makiem! To nasze przekonanie może być tak mocne, że oni mogą coś zrobić.
    Ich prawdziwa siła tkwi w naszym przekonaniu, w pójściu Duszy za ich pomysłami.
    Uwalnianie się (mojej Duszy) od postaw demonicznych przychodzi mi bardzo prosto, bo mam dosyć dobre połączenie z Górą.
    Więc mnie nie wezmą na bajdurzenie – o ile się zorientuję, co się dzieje.

    Dusza może oczywiście w to uwierzyć w nieprawdę duchową. I może wejść w obszary „astralne” (subtelne), gdzie takie bajki są prawdą.
    Bo nasz świat tak jest skonstruowany, że wiara staje się prawdą, realnością. Można nielicho się bać czegoś, co nie jest prawdziwe. Samo banie się, poddanie się tej wierze jest pewnym obszarem na poziomach subtelnych.

    Bóg jest bliżej niż na wyciągnięcie ręki – tak słyszałem i jestem do tego przekonany. To życie, które jest w nas, to jest owym Bogiem, więc jak możemy od niego być oddzieleni?
    Ci, którzy nie są zorientowani w duchowości, będą Boga, Ducha szukać niewiadomo gdzie, „w budowlach ręką ludzką zrobionych”, albo w naukach mądrych ludzi, którzy mówią i mówią i mówią i niewiadomo o co chodzi tak do końca. Ale.. mądrze mówią.

    Jednak – prawdziwie uduchowione postawy przekraczają to – choćby Calogero Grifasi pokazuje w sesjach, że owszem te różnorakie istoty istnieją, ALE one właśnie mają taki cel, abyśmy się ich bali.

    Prawda jest taka, że mamy dużo mocy duchowych. A oni, o ile przyszli do nas, to są od nas zależni.
    A chcą, abyśmy uwierzyli, że jest odwrotnie.

    Różne istoty i ludzie chcą oddalić nas nie tyle od Boga, co chcą, abyśmy wierzyli, że mamy do niego daleko! I to jest wibracja demoniczna. Ona działa (jak czuliście), ale tylko wtedy, kiedy w to uwierzymy. Ja przejściowo uwierzyłem, filmy były takie „interesujące”. To „interesujące” to dla Duszy duży argument, bo lubi tu i tam grzebać. Jak kura.

    Na filmach p. Sławka jest więc rozwiązanie. Co ciekawe, nie kryje się ono w jego słowach, chociaż słów tam jest dużo, a pan przekonujący brardzo.
    Jeśli przysłuchamy się, to zrozumiemy, że nasze Dusze są jak te kury w tle rozrabiające 🙂 A my – mamy się nimi opiekować, i nie dać lisowi wejść do kurnika.

    Jeśli stwierdzimy, że takie przygnębiające przekazy to są bajki celowo konstruowane aby nas pozbawić zdrowego duchowego rozsądku, to nagle wychodzimy na jasny, piękny teren, zupełnie dobrze i blisko połączeni ze Źródłem.

  12. Marc
    Paźdź 24, 2017 @ 13:40:53

    Też mi się te filmy nie podobały, ale obejrzałem tylko z minutę.

    Ciekawy komentarz.

    W podstawówce prześladował mnie jeden chłopak, byłem od niego dużo silniejszy, ale byłem zastraszony.

  13. Marc
    Paźdź 29, 2017 @ 14:47:47

    Myślę, w temacie. Dwie sesje, w których Calogero pokazuje jak kogoś z niższą świadomością można zmusić do ko-kreacji np. za pomocą strachu. Polecam.

  14. Swiat Ducha
    Paźdź 29, 2017 @ 23:16:57

    Marc
    Dzięki za linki!

  15. Swiat Ducha
    List 06, 2017 @ 20:16:25

    alek
    ja cię też pozdrawiam i cieszę się, że się dobrze masz

  16. Marc
    List 06, 2017 @ 21:06:33

    Ten drugi link to jakiś zły się wkleił. To chyba to być:

  17. Swiat Ducha
    List 08, 2017 @ 21:11:18

    Alek,
    Cieszę się, żeś nie wsiąkł.

  18. Swiat Ducha
    List 08, 2017 @ 21:22:40

    Marc
    DZięki za link!
    Proszę jak macie istotne linki, wklejajcie, wszystkim posłuży.

Komentarze

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: