Czas wysokich energii


Ostatnie kilka badań wahadłem pokazało mi, że istotnie po okresie 2012-2016 zmieniły się i mocno podniosły wibracje, także i ludzi. [Witamy w Nowej Erze!]

I co ciekawe – wzrosły także wibracje obciążeń, które duchowi oszukańcy poddają Duszom aby je złapać jak rybę na swój haczyk. Aby wyciągnąć z wody, usmażyć i zjeść – przecież ciemni nie mają bezpośredniego połączenia ze Źródłem Życia. Są wydzieleni oddzieleni od Źródła (a przynajmniej tak to przedstawiają sobie), a więc skądś muszą czerpać pokarm. Nie mają Boskiej Energii, więc używają do tego Dusz..

Tak patrzę, słucham i odczuwam wibracje obecnych czasów i powiem, że mamy sporo wibracji, które przekraczają poziom idei (atmaniczny). Jest też ileś osób, które osobiście operują na wibracjach wolności (anupadaka), a też nawet na wibracjach przypisywania znaczeń (adi). Już dosyć dawno poszerzyłem swoją skalę o anupadaka i adi, a teraz mam co tam badać. I są to istotnie bardzo imponujące wibracje. [więcej o poziomach subtelnych]

I to robią osobiście, nie wzorując się na kimś, czy też nie stowarzyszając się z kimś. No, tak, zazwyczaj nie z kimś fizycznie żyjącym.

Bowiem stowarzyszanie się z wysokimi ciemnymi jest raczej popularne.
Bunt Dusz wobec białej strony, opresyjnej w ostatnich stuleciach (presje, przymusy, konieczności) zaowocował tym, że Dusze o wiele chętniej spoglądają na ciemnych i ich wysłanników (symbionty). A oni oferują swobodę, wyzwolenie z zasad, działania pomimo zasad (takich jak np. niekrzywdzenie) – ale za to też bez skrupułów czy nadszarpnięcia poczucia własnego dobrostanu.

Jednak to już nie to, co kiedyś. Niegdyś gostek spod budki z piwem, jak miał symbionta astralnego, to już rządził w otoczeniu. [Jak nabywa się obciążeń duchowych]

Potem było „trudniej”, potrzeba było mieć dużego symbionta (Dominatora), aby realnie zaszpanować i aby mieć posłuch u ziomali. Takim atrybutem Dominatora był kark i BMW.

Także i średnie symbionty z poziomu mentalnego przechodzą do historii. „Rządzenie umysłem” już mało kogo rusza.

Przyszły takie czasy, gdy BMW serii 7 i 9 rdzewieją na złomie,
assemblerem komputerowym i lutowaniem elektroniki mało kto się interesuje (to były częste zajęcia dla osób z sym. mentalnymi)
a nowocześni dwudziestoletni chętnie, sprytnie i szybko sięgają po wysokie wibracje ponadatmaniczne.

Wolność, ta wolność płynąca z Ducha wzywa tych młodych ludzi. Ja się nie dziwię, Duch jest chętny, aktywny, aby się przejawiać! A jak są ograniczenia i brak świadomości, to Dusza, człowiek przyjmuje propozycje ze strony ciemnej, bo przecież omijają napotykane przeszkody, więc taki człowiek mówi: „to jest właśnie coś dla mnie!”..

Często wejście na wysokie wibracje jest jednak realizowane nie tyle przez poryw Duszy, czy też pragnienie Ducha, żeby przejawić się na tych poziomach, a dzieje się przez .. nęcenie ciemnych, którzy tak ładnie przedstawiają tą bezwzględną swobodę, którą oferują. Można to odczuć w nowoczesnych utworach muzycznych. Muzyka sięga poziomu anupadaka, adi, acz.. jest obciążona. No niestety nadal ludzie sami z siebie nie są w stanie bez „inspiracji” ciemnych tworzyć tak wysokiej muzyki.

Więc to, co tworzą jest w dużej części – nowatorskie acz poobciążane.

Ale tak to zwykle bywało z rozwojem w sztuce – bunt, nowatorstwo  było na prządku dziennym. Egoistyczne pragnienie „zaistnienia”, podwyższenia sobie statusu (mocno zaniżonego przez fatalną karmę) niemal zawsze doczekało się „ciemnego protektora”.. Ciemni patrzą tylko, kiedy się pojawia okazja. Osób o własnym silnym poczuciu wartości nie ruszą..

Oczywiście stare dobre tricki typu „wezmę trzy krokodylki, ale niewielkie” w moich wahaniach pokazuje się, że przechodzą w jeszcze bardziej cwane „wezmę trzy krokodylki, ale mikro”. Daje to podlinkowanie pod ciemne siły, ale już niemal tylko „symboliczne”, a i to działa i daje gości wymiatających np. w kołczowaniu, w rozwoju osobistym. Trudne to jest do wykrycia, ale już i tak można „świecić własnym przykładem” i pokazywać „jak należy żyć”. I na wykładach, na scenie można prezentować odpowiednie wibracje. I nikt nie powie, że „ten gościu sciemnia”..

Tak, tak, z trzema podpięciami już można „pożyć”.. ludzie będą oglądać się, a niektórzy zazdrościć. Nie o zazdrość chodzi jednak, a o energię ludzką. I to nie tym owym zakrokodylonym (zakrokodylkowionym) trenerom czy terapeutom, a o energię chodzi ich protektorom, Opiekunom symbiontów.

Jak kiedyś gościu mający symbionta atmanicznego, a będący guru w ashramie dawał ideowy przykład pokoleniu i „zapalał umysły” do idei, tak teraz osoby sięgające w drabinie ezoterycznej o jedno, dwa oczka wyżej dają iście boskie pobudzenie.. „Taka boskość, na jaką sobie zasługujemy” – można by humorystycznie powiedzieć.


A dokładniej – do takiej „boskości” lgnie nasza Dusza, w której upatruje ową boskość..

A ciemne, wysokie energie od tysiącleci były uważane przez Dusze za superduchowe i boskie. Dusze bowiem są na tyle nierozgarnięte, że nie umieją rozpoznać obciążeń gdy mamy do czynienia z wysokimi wibracjami. I jeśli są wibracje wysokie, to Dusza od razu uznaje je za boskie, chociaż mogą być poobciążane.

Dlatego ludzie dawali się nabierać osobom na wysokich stanowiskach. Dawali się omamić siłom ciemnym, bo te dysponowały o wiele wyższe wibracjami.. tracąc swoją trzeźwość umysłu w każdej z tych sytuacji.

Moja Dusza ostatnio się zachwyca wibracjami a to na poziomie anupadaka, a to adi – super, mówi.

Jak jej pokazuję, że poobciążane toto, to nie chce wierzyć, mówi: „przecież takie wzniosłe, przecież to niemal samo lewituje (ta osoba)”. Dobra, dobra, mówię, jeszcze tego nie widzisz, ale wahadłowanie z pomocą Wyższych Jaźni to dobrze mi pokazuje, że moja Dusza „nakręcona jak bąk” na te wysokie wibracje.

Ja tu je prezentuję Boską Matkę na wyciągnięcie ręki, a Dusza nie, ona chce „specjalnych wibracji!!!” Bo te spokojne, serdeczne, kochające – to jej nie imponują! Są tak mało specjalne.. Jak coś tak mało specjalnego może być.. boskie?

Oczywiście siły ciemne, które znajdują się na łuku zstępujacym jak najbardziej dadzą Duszy to, czego ona chce, czyli „specjalności” na wysokim poziomie.. Te siły dobrze wiedzą, jaka ta Dusza jest, i czego chce .. [Dusza jako implant]

Tyle, że ja (jako Świadoma Jaźń) nie pozwolę już tak omotać mojej Duszy. Calogero Grifasi nie na darmo w swoich sesjach mnie inspirował!
Nawet jeśli moja Dusza jest stworzona przez istoty z łuku zstępującego, to nie mają szansy, aby mi pomieszać w garku, w mojej własnej kaszy.

Reklamy

14 Komentarzy (+add yours?)

  1. Marc
    Mar 19, 2018 @ 23:46:52

    Ciekawy tekst. Nie wiem, czy ostatnio nie mam poruszeń na ciele woli, ale może to niższe jakieś tylko tak mi się wydaje. Fajna muzyka, ale właśnie taka niefajna. Często miałem takie różne odczucia, że to coś „złego” przy różnych artystach na długo zanim w ogóle zacząłem czytać o ezoteryce, duchowości itp. Ale rozum mówił, niee no to tylko muzyka.
    Pracuję ostatnio nad wibracjami (już któryś raz o tym wspominam) i się robi tak poprostu „fajnie”, ale tak naprawdę fajnie, więcej mi się chce, mniej śpię nawet. Oby to nie było jakieś szkodliwe wsparcie, ale chyba nie, bo jest tak radośnie.

  2. Marc
    Mar 20, 2018 @ 00:13:09

    Kilka wątków odnośnie tego tekstu przyszło mi na myśl, więc opiszę w punktach.:

    Sprawy mentalne mogą niedługo przejąć komputery. Według Raya Kurzwaila (którego większość jeśli nie wszystkie przewidywania o AI się sprawdziły) mówi, że 30-którymś roku maszyny osiągną ludzki poziom inteligencji, a że przyrost jest wykładniczy to za chwilę nastąpi eksplozja, za którą ludzki umysł nie nadąży.

    Czy komputery mogą mieć wyższe rozumowanie – przyczynowe, wartości, ideały, tak myślę – mogą szukać idealnych rozwiązań czegoś, a wyżej? Wolną wolę – cokolwiek by nie robiły, działanie zwykłych komputerów jest deterministyczne – wypadkowa programu i danych wejściowych, więc miejsca na wolną wolę nie ma.

    Ale może będzie w komputerach kwantowych, może więc trzeba je będzie traktować jako istoty.

    Czy może istnieć wolna wola na ciałach od atmanicznego w dół? Np. jeśli coś wybieram na podstawie intelektualnych przemyśleń. Może więc wolną wolę nawet ludzie mają tylko ci, którzy poszli wyżej (czy inaczej mówiąc oni mają Ducha?)?

    Czy będziemy od komputerów sprawniejsi tylko jeśli jeśli wyjdziemy poza ciało atmaniczne? Jeśli komputery kwantowe wyjdą, to nie będą w sumie już komputerami tylko istotami, a że z innego materiału niż białka itp…

    Niedawno chiński miliarder (właściciel Alibaby) mówił o przyszłości edukacji w świecie inteligentnych maszyn. Mówi m.in. „wartości, wiara, niezależne myślenie…”

    Paulo Coelho w powieści „Walkirie” pisał, że przez jakiś czas teraz „będą otwarte bramy nieba”, może ma to związek z tymi wibracjami…

  3. Pamela
    Mar 21, 2018 @ 10:10:32

  4. Pamela
    Mar 26, 2018 @ 09:58:58

    mam pytanie: czy to dusza powiadomiła syna o śmierci ojca?
    NIEPRAWDOPODOBNE ‚ZNAKI’ ZWIĄZANE ZE ŚMIERCIĄ JERZEGO KUKUCZKI
    https://nautilus.org.pl/artykuly,3477,nieprawdopodobne-znaki-zwiazane-ze-smiercia-jerzego-kukuczki.html
    Witam Wszystkich

  5. Pamela
    Mar 26, 2018 @ 10:44:26

    Śmierć i seksualność – podstawą duchowości. Ekstaza
    ciemnanoc.pl/2014/10/03/smierc-i-seksualnosc-podstawa-duchowosci-ekstaza/

  6. Swiat Ducha
    Mar 28, 2018 @ 17:11:16

    Pamela,
    W moim przekonaniu osoby które poszukują w sobie owego cienia i próbują go „zintegrować” po prostu szukają elementów wstawionych przez ciemne siły. Ciemnym bardzo zależy na tym, aby uprawomocnić swoje oszukaństwa i cały system ziemski, w którym się poruszamy
    Ten system ziemski, razem z naszymi Duszami gra te ciemne nuty. Anunaki są bardzo za tym, aby próbować wmówić ludziom, że w ciemności jest coś wartościowego, że jest tam „zapomniana nasza cząstka”. Jest cząstka, jak najbardziej, ale nie tyle zapomniana, co my nie zdajemy sobie dobrze sprawy o co w tym chodzi. Ta cząstka jest po prostu zlepkiem programowania ciemnych sił, które trzymają Dusze w potrzasku (Dusze same się na to zgodziły).
    Aby wyzwalać się z tych pęt potrzeba ciemnym jasno dać odmowę dalszego wykorzystywania mnie samego. Robi się to w sesji, można sobie popatrzeć jak to Calogero dobrze, umiejętnie robi.

    Tak więc jeśli są osoby próbujące w prostym procesie psychologicznym grzebać w swoim „cieniu”, to mogą doznać jedynie lekkiej ulgi, ale nie widziałem za dużo klientów terapeutów, którzy bez ingerencji duchowej w umowy z ciemnymi uleczyli swoje traumy, linkowania, podczepy, zobowiązania własnej Duszy, inicjacje, ślubowania (żeby wyliczyć tylko część tych obciążeń).

    Już raczej proponuję posłuchać Sandżaja:

  7. Swiat Ducha
    Mar 28, 2018 @ 17:19:43

    Pamela, pytasz:
    > czy to dusza powiadomiła syna o śmierci ojca?

    zacytuję: „Człowiek (lub jeśli ktoś się upiera – jego dusza) w momencie śmierci jest tak przejęty wizją zbliżającego się końca swojego życia, że „nie ma głowy” do przesyłania jakichkolwiek wiadomości komukolwiek, w tym także własnej rodzinie. Kto w takim razie przesyła taką wiadomość?”

    Z pewnością Osobowość człowieka nie ma na to czasu. Chociaż zdarzają się ludziom właśnie w momentach krytycznych myśli o swoich bliskich. Tak czy inaczej, Dusza jest niezależnym, żyjącym bytem, który ma swoją własną aktywność. Więc spokojnie może tego czy owego o śmierci powiadamiać. Bez względu na to, co robi Osobowość. A nawet bez względu na to, czy Osobowość sobie zdaje sprawę z tego, co Dusza robi.

    Autor FN z Nautilusa zdaje się nie zgłębiał wiedzy o Duszy, i łączy ją bezpośrednio znaczeniowo z Osobowością.

    W naszych czasach (i zresztą chyba nie tylko w naszych) mamy silne tabu konieczności patrzenia się na siebie jako na istotę jednorodną [link do mojego art. o tym]

    Różne siły i istoty bronią nam dostępu do informacji, zniechęcają, okłamują nas na potęgę, kodują programami religijnymi, abyśmy tylko nie zauważyli, że nasze Dusze nie są specjalnie ani nam przyjazne, ani też nie są specjalnie jakoś rozgarnięte. [link do odp. artykułu]

    A te dwa poglądy:

    – o przyjaźni, opiece, bezwzględnym wspieraniu Osobowości człowieka przez jego Duszę, oraz

    – o domniemanej mądrości Duszy człowieka (bo tyle przeżyła, tyle wcieleń, to musi być mądra)

    stoją u podstaw zakłamania ludzi, którzy z tego powodu wierzą, że mogą się oprzeć na swojej Duszy i nie być czujni, uważni, nie muszą pracować duchowo nad sobą, itp. Takie wnioski wydają się być prawidłowe. Jednak są oparte na nieprawdziwych podstawach, założeniach. Więcej o nich w moim art. o Duszy.

  8. Pamela
    Kwi 04, 2018 @ 10:23:02

    w tym artykule wydaje mi się, że dusza działała w sposób pozytywny, czasem dusza w piekle podpowiada (chyba ona :?) aby poprosić o pomoc Jezusa, więc to jest raczej negatywny aspekt duszy i dlatego trudno jest mi rozkminić o co kaman, skoro ja nic nie widzę i bazuje na Waszych doświadczeniach i rozeznaniu

  9. Pamela
    Kwi 04, 2018 @ 10:42:41

    ja np używam do tego logiki i osądzania (wiem tego słowa nie lubi ezoteryka i ma na jego punkcie alergię, ale nie da się nic zrobić bez osądzenia spraw jak się mają, bo ktoś to za nas zrobi)
    przeprowadzam własną rozprawę sądową : jako obrońca oskarżyciel i sędzia np w te święta udało mi się udowodnić, pomówieniom, że nie jestem podła
    moja matka mi to zawsze wmawiała, dowodem miał być fakt, że mnie ludzie nie lubią, a ją lubią, więc ma rację
    przeanalizowałam to racjonalnie: lubienie, czy nielubienie nie jest żadnym dowodem w sprawie, większość nie zawsze ma rację argumentum ad populum
    słabsze kury w klatkach są dziobane przez silniejsze i większość, a nie dlatego, ze są podłe, tylko dają się dziobac

    przez wiele lat miałam z tym problem, miałam problem z udowodnieniem swojej niewinności, udowodnieniem, że nie jestem wielbłądem
    poddawałam się losowi, bo myślałam, ze taka karma, a więc musiałam coś przeskrobać, ewentualnie Jezus mnie kocha więc mnie doświadcza i dostanę z tego tytułu jakąś nagrodę, ale ta nagroda nigdy nie nadeszła, więc z wielką niezgrabnością i topornością biorę sprawy w swoje ręce nie za pomocą duchowości, ale za pomocą logiki, chodź gdybym miała duchowy wgląd to byłoby mi łatwiej

  10. Pamela
    Kwi 04, 2018 @ 11:11:43

    “zapomniana nasza cząstka”. Jest cząstka, jak najbardziej, ale nie tyle zapomniana, co my nie zdajemy sobie dobrze sprawy o co w tym chodzi. Ta cząstka jest po prostu zlepkiem programowania ciemnych sił, które trzymają Dusze w potrzasku (Dusze same się na to zgodziły)

    za pomocą logiki próbuje to rozkminić czy ta cząstka jest prawdziwa, a następnie zmieniona, zaprogramowana czy tez sztuczna podesłana nam przez annunaków, dlatego Andrzeju badzo się ciesze, ża jako Jeden z nielicznych starasz się rzeczaowo zająć tym istotnym dla ludzkości tematem, bo niestety Colagero się tym nie zajmuje, ani nikt z ezoteryków

  11. Swiat Ducha
    Kwi 04, 2018 @ 14:40:32

    Pamela
    Ja bym bardzo chciał też się tego dowiedzieć!
    Na razie trochę to badam od szczegółu do ogółu, składam klocki do siebie, niektóre pasują, niektóre nie za bardzo..
    Rozumuję tak, że logika tu zadziałać może, a z czasem to się pokaże. Jeśli coś chcemy WJ dają, może nie od razu.

    Mam nadzieję, że jak będziesz coś wiedzieć, to napiszesz! 😉

    Ja stawiam na to, ze kawał Duszy (całkiem spory) jest tak poprogramowany, a my się z tym nosimy w życiu..

    Jakby to był „implant” [link] od tych wysokich istot, którym zależy na tym, abyśmy nie żyli przyjemnie, przyjaźnie i abyśmy się dziobali wzajemnie..

  12. Pamela
    Kwi 05, 2018 @ 09:34:21

    Andrzeju ja z moich obserwacji siebie, swoich mechanizmów które widzę , ale nie potrafię ich usunąć, to wywnioskowałam logicznie, że wszystko jest odwrotnie tzn ja zachowuję się tak, że np w miarę przyjazne sobie osoby niszcze, a toksyczne dla mnie faworyzuje i w ten sposób zdana jestem na ich łaskę i niełaskę, bo nie mam już potem żadnego pola do manewrów, bo te w miarę przyzwoite opuszczają mnie, ale to wszystko pochodzi od programowania mnie przez matkę i ojca, bałam się ich , bałam się o swoje życie
    programowali mnie, a nastepnie mieli do mnie pretensje, ze nie jestem taka jak trzeba, inaczej mieli do mnie pretensje, że nie umiem sprawić, ze 2+2 = 5
    masz rację dziobiemy się wzajemnie, a raczej dziobiemy rekę która nam pomaga, program dziobania przychylnych osób, tak to jest u mnie
    oczywiście, że jak coś rozkminię to napiszę ;D

  13. Swiat Ducha
    Kwi 05, 2018 @ 13:08:59

    Pamela
    Ja to rozumiem tak, że to nasze Dusze są tak poprogramowane.
    Piszesz to co piszesz z obserwacji siebie, i nie z pozycji swojej Duszy, która chce wobec kogoś przyjaznego się zdystansować. Twoje Świadome Ja wie, co jest grane, mimo, iż nie wie dlaczego tak jest i w którym miejscu Duszy jest ten program.
    Myślę sobie, że jest to do zobaczenia i oczyszczenia, co prawda proces nie jest jakby zupełnie prosty – np. psychologowie na swoim poziomie biedzą się z tym ale nie zyskują zadowalających rezultatów.
    Dopiero zobaczenie wielości cząstek w człowieku i wielości cząstek w samej Duszy – w moim przekonaniu – daje początek realnej możliwości zmian.

  14. Pamela
    Kwi 06, 2018 @ 11:21:07

    Andrzeju a czy zetknałes się z dekodyką Danieli Czarskiej? moze tam jest rozwiązanie, w odkodowaniu kodów
    co do duszy, może jest dusza prawdziwa i fałszywa?
    to ja ponosze odpowiedzialność za programy które zgodziłam się aby ktoś mi pod wpływem strachu narzucił tak jak dziecko ponosi odpowiedzialność za decyzję rodzica o zaszczepieniu go
    przepraszam, że tak chaotycznie

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: