Ciekawe sesji Calogero


Rozmowa z reptilem manipulującym ludźmi,
który nie chce powiedzieć o tej kontroli,
ale pod wpływem pytań jednak to wyjaśnia.
Przedstawia się jako właściciel ziemskiej przestrzeni.
Blokuje kanały przebiegu energii, dzięki której ludzie mogą kreować rzeczywistość.
Pamięć, poznanie i doświadczenia są niebezpieczne dla reptili.

 

Jeśli macie ciekawe linki do sesji (Calo i innych) – proszę wklejajcie je w komentarzach i dodajcie takich kilka zdań opisujących z grubsza co ważnego w takiej sesji dla siebie znaleźliście.

Reklamy

22 Komentarze (+add yours?)

  1. awentais
    Kwi 07, 2018 @ 15:12:02

    Spojrzałam tylko na obrazek z tymi czterema kobietami i się skichałam. Coś poszło przez monitor. Ale muszę się w końcu zabrać za te sesje z Calogero, porobić jakieś notatki. Oczywiście z chusteczkami do nosa pod ręką 🙂

  2. Marc
    Kwi 07, 2018 @ 18:01:55

    No ciekawe. D. Icke często mówił, że ludzka świadomość jest jak piłka wsadzona pod wodę, sama naturalnie chce wypłynąć i ci, którzy chcą tę świadomość utrzymać na ograniczonym poziomie muszą cały czas się starać, jakby chcieli utrzymać nadmuchaną piłkę pod wodą.

  3. Marcin
    Kwi 07, 2018 @ 21:53:17

    Sesja z napisami po angielsku.Opetanie 1 stopnia przez reptylian..? Spokoj Calo jest niesamowity.
    1864 _EN_ (FR) Gaëlle, 1st grade of reptilian possession – Past life regression Calogero Grifasi

  4. Swiat Ducha
    Kwi 08, 2018 @ 12:01:57

    Marc
    Dzięki za to wspomnienie słów Icka
    Ja to obserwuję – zarówno nasze obciążenia duchowe jak i różne starające się istoty powstrzymują świadomość przed wyjściem do Świata Ducha, przed rozróżnieniem, rozpoznaniem i uruchomieniem się w tych wyższych płaszczyznach, wibracjach.
    Ale tak naprawdę nie ma ostatecznych przeszkód, są tylko czasowe. To jak z zamkami – lepszy zamek też nie zabezpiecza drzwi z całkowitą pewnością. Jedynie sprawia, że otwarcie go zajmuje więcej czasu rabusiowi. Trochę możemy się czuć jak rabusie – próbujemy odzyskać co nasze, a nam wciskają kit, że to nie nasze, że nie mamy prawa, że powinniśmy być czyimiś niewolnikami.

    Ale – w odpowiednim kraju żyjemy!
    „Dał nam przykład Bonaparte jak zwyciężać mamy, co nam obca przemoc wzięła.. odbierzemy!”
    Calo to jak taki Bonaparte duchowy! 🙂

    awentais
    Calo ileś razy mówił, że samo oglądanie tych sesji daje czasami oczyszczanie u ludzi.

    Marcin, dzięki za link.

  5. Kamil
    Kwi 08, 2018 @ 13:46:08

    Co do tego bytu imieniem Asztar, to jest pewna grupa ludzi, która wierzy, że wkrótce nastąpi pewne wydarzenie na skalę globalną związane z aktywnością naszej gwiazdy i wzrastającym rezonansem Schumanna. Nazwali to „Eventem”. O tej istocie wspomina jedna pani z kanału „The Peculiar Daughter” na yt. Filmik nazywa się: „My Experiences On The New Earth, The Event, And Some Messages”.

  6. Kamiler
    Kwi 09, 2018 @ 00:56:29

    W końcu się wziąłem za oglądanie tych sesji też, wcześniej jakoś tak mnie odrzucało a przy tej gdy ja włączyłem poczułem coś na czole a raczej nie mam wyuczonej wrażliwości na energię, na razie do połowy obejrzałem i w trakcie oglądania zezłościłem się parę razy, inaczej się o tym czyta a inaczej „na żywo” posłuchać „ich” we własnej osobie, no ale przetrawię pierwszy szok i pójdzie dalej.

    Wyjaśnia się u mnie parę spraw, dlaczego gdy dojdę do pewnego momentu w jakiejś dziedzinie życia którą chcę zmienić, nagle jakby głową o ścianę i nie pójdzie dalej.

    Kamil, kanał ten Pani ciekawy, na pewno pooglądam coś więcej.

    Muszę teraz nick zmienić na inny 😀

  7. Swiat Ducha
    Kwi 10, 2018 @ 21:11:37

    Tutaj to by Calo miał robotę!

    Pan czanelluje pewnego anunnaka.. ale zupełnie z własnej woli 🙂 (tak to powiedzmy)
    Tall white aliens (wysocy biali obcy) to właśnie anunnaki.
    „Fear is a food for our priest class.”
    „Lęk (ludzki) jest pokarmem dla naszej klasy kapłanów.”

    Będę to jeszcze oglądał, aby nabyć informacje o tych bytach.

  8. Marc
    Kwi 11, 2018 @ 10:54:33

    Najpierw mówi, że cały ten strach est korzystny dla rozwoju ludzi, a potem, że to błędne koło :/.
    Andrzeju, jakie masz przesłanki, żeby zakładać, że to rzeczywiście jakiś chanelling a nie np. jakieś wymysły tego gościa?

  9. Swiat Ducha
    Kwi 11, 2018 @ 21:52:06

    Marc
    Czy ty chcesz dopatrywać się 100% prawdziwości czy spójności przekazu w channelingu?
    Skąd taka u ciebie postawa?

    Ja osobiście nie uważam, że czyjeś przekazy muszą być spójne.
    Może ktoś właśnie lekko zwariował?

    To istotnie trochę śmiesznie wygląda i trochę na zabawę, wymysły.
    Ale zobacz to:

    Ja nie utrzymuję, że to jest czanelling konkretnie anunnaka, ale niech tam, może jest.
    To nie ja czaneluję, to nie ja próbuję coś przekazać.
    Nie mój cyrk nie moje małpeczki.
    Im mniej jestem napięty, tym mam więcej spokoju.

  10. Marc
    Kwi 12, 2018 @ 07:55:52

    Całkowitej spójności nie, ale jak są sprzeczności w zasadniczych kwestiach, to budzi moje wątpliwości. Może być też pewnie tak, że coś przekazuje, a coś sam dopowiada np.
    Zapytałem o to, czy myślisz, że to prawdziwe, bo w sieci jest cała masa różnych ludzi, którzy coś tam mówią o ezoteryce itp., ale raczej to co zamieszczasz wygląda na przemyślane, zastanowiło mnie więc, dlaczego akurat ten pan.

  11. Rocker
    Kwi 12, 2018 @ 08:42:15

    Pan Jarek Bzoma mówi że wszystkie te istoty które nas blokują i nami manipulują śnią sie zazwyczaj jako pająki.
    No i ma rację za jakis czas temu testując śnienie progresywne prosiłem o odcieciecie od negaktywnych wpływów snilem wtedy 2 pająki następnie ze walcze z demonami az w koncy Róża zjadla demony i po sprawie.
    Dziś prosiłem po raz kolejny o odcięcie na wszelki wypadek. No i snilem ze dostalem w „prezencie” 2 pająki ;). Jeden mały drugi duży wyglądał jak czarna modliszka (calo wspomina o tych istotach). W śnie próbowałem je schwytac bo uciekly mi no ale męczyłem sie „kilka dni” w śnie. Były ogromnie szybkie jak pająki drzewne. Ale ostatecznie zlapalem je do pojemnika ale modliszka ugryzla mnie 3 x w posladek. W śnie mówiono mi ze zaraz umrę ale nic sie nie stało. Wszyscy senni towarzysze byli zdziwieni ze tylko znieczuliło mi posladek. Obudzilem sie bez czucia w pośladku, na szczęście juz minelo.
    To cholerstwo ciągle wraca wychodzi na to.. 😦

  12. Swiat Ducha
    Kwi 12, 2018 @ 11:35:57

    Marc

    To bardzo dobrze, że jak są sprzeczności to budzi to twoje podejrzenia!
    Twoja Dusza może mieć jakieś wzorce guru jogi, jeśli w ogóle tak chce podążać za czyimś wywodem, tak jak tutaj podążasz za moimi.

    Ja przecież nie jestem w stanie opierać się na 100% prawdziwych źródłach, ponieważ.. ich nie ma. To chyba tylko naukowcy cytują setki przypisów do swoich artykułów, gdzie mogą powiedzieć: tamten powiedział to i udowodnił to, więc ja na tym się opieram.

    To działa w świecie materialnym, i dobrze, że nauka tak robi.
    Natomiast w wyższych światach, na wyższych poziomach, jest już samsara, maja, astral – i jest pogmatwane mocno.

    Na FB zrobiłem stronkę z „badaniami nad anunnakami.
    Oto z niej treść:

    X: A moze po prostu opetany? Odrzuca mnie ten pan…

    Odpowiedź strony Badania i analizy dotyczące Anunnaki:
    No oczywiście pan jest opętany, i to na własne świadome życzenie. Czanelowanie istoty astralnej jest oczywiście częściowym opętaniem.
    Co nie oznacza, że nie mogę się od niego czegoś o Anunnakach dowiedzieć. Moje górne czakry są mocne i mają w nosie czy kto opętany czy nie, robią swoje.

    X: Ja skreslam z gory channelingi. W astralu kazdy moze podszywac sie pod kazdego wiec nie ufam za grosz. Kuszaca rozrywka dla umyslu ale dla duchowosci moze byc droga na manowce…

    Badania i analizy dotyczące Anunnaki > X:

    Co do astrala, to wszystko od poziomu astralnego do poziomu atmanicznego, wszelkie gry i treści umysłowe można nazwać astralem, więc wg. twoich słów nie ma co w ogóle w intelekt czy umysłowość wierzyć.
    (Domyslam się, że przyjmujesz definicję astrala wg. Leszka Żądło,
    Opiszę to kiedyś pewnie na witrynie jednostronność takiej wizji, która powoduje zawężenie postrzegania ezoterycznego).

    -> nie można temu ufać z grosz.
    To jest bardzo szybki wniosek. I w moim przekonaniu bardzo powierzchowny. Obszar bowiem od poziomu astralnego do atmanicznego jest to obszar życia Duszy. Mamy odrzucić własne Dusze? Niektórzy by chcieli, ale.. nie za bardzo to się udaje.

    Tu jest trochę pułapka. Świat dualności, „astrala” jest prawdziwy i nieprawdziwy jednocześnie (jak mówią Wedy). Jeśli w coś uwierzysz na 100% to możesz się stać fanatykiem. Jeśli odrzucasz w 100% to nie skorzystasz ani na jotę.

    System pięknie to wykorzystuje, mówiąc, że jego wersja rzeczywistości jest prawdziwa. A reszta – do kosza. I tak ładnie profiluje ludzi, aby w nic innego nie wierzyli. Podobnie zresztą też działają zorganizowane religie.

    Sęk w tym, że w przejawionym, dualistycznym świecie nie znajdziemy 100% czystych nauk. Ale też – i tu jest to co odrzucasz, a ja biorę – nawet w sporym bełkocie można znaleźć diamenty. Dodatkowo – w bełkocie istotnych osób można znaleźć tak drogocenne diamenty, których gdzie indziej się nie znajdzie. Oczywiście np. 80% przekazu jest sporo obciążone.

    Jednak poszukiwacze złota w rzekach taką proporcję kruszcu do odpadu uznaliby za oszałamiająco wspaniałą.
    W poszukiwaniach ezoterycznych – wiele ludzi kieruje się logiką szkolną i wylewa tą kąpiel całą.

    https://swiatducha.wordpress.com/2016/07/23/100-prawdy/

    Czyli jeśli chcę się poruszać w obszarach „astrala”, w obszarach ponadmaterialnych potrzeba mi dobrego rozeznania, analizy i rozpoznania. Taki pan czanelujący ma kawałki prawdziwe, więc one pasują do zrębu wiedzy, a reszta odpada – nie pasuje.

  13. Marc
    Kwi 12, 2018 @ 16:55:12

    Dzięki za odpowiedź. Słucham dosyć regularnie Marka z Radia Samiec. Nie nazwałbym tego oczywiście bełkotem, mówi sensowne rzeczy, ale czasami trochę jego wywody odpływają. Ale nawet jak audycja jest dla mnie ważna tematycznie i nawet jak mniej ważna to słucham dlatego, że czasem (dosyć często) powie np. jedno zdanie które mi otworzy na coś oczy. Takie aaahaa, no właśnie. Takie diamenciki, albo przynajmniej opalki 🙂

  14. Rocker
    Kwi 12, 2018 @ 19:52:34

    Tak sobie myślę że ludzie też pasożytują w podobny sposób jak te istoty, które z nas doją ile wlezie.
    Popatrzmy na takiego np. psa, ograniczamy mu wolną wolę i wykorzystujemy do swoich zachcianek. Mówimy co wolno czego nie. Trzymamy na smyczy i nie pozwalamy np odejść tam gdzie by chciał zajść.
    Karmimy psy dbamy o nie, ale też je strasznie ograniczamy, nie pozwalając im na wolne wybory.
    A to samo robią z nami nieco inteligentniejsze istoty.
    Co o tym sądzicie?

  15. Swiat Ducha
    Kwi 12, 2018 @ 21:43:27

    Rocker
    Oczywiście że tak.
    Łańcuch pokarmowy się rozciąga przez wszystkie poziomy wcieleń, a człowiek nie jest „koroną stworzenia”..
    Tyle tylko, że na poziomie człowieka kończy się widzialne „jedzenie”, a zaczyna niewidzialne, subtelne,

    Więc i ludzie są jedzeni, czy nawet pożerani, zjadani, kąsani mniej czy mocniej, przez siły o których tu na witrynie wiele się mówi. Energie ludzkie są konsumowane przez istoty nie tyle może bardziej inteligentne, co żyjące na wyższych poziomach wibracyjnych. Ja bym niektórych z nich nie nazwał inteligentami, bo raczej bliżej im jest do chamów i zwykłej swołoczy. Ale i bardziej inteligentni i pozytywnie nastawieni także się tam znajdują. I oni raczej nam mogą pomagać (o ile poprosimy), niż nas krzywdzić.

    Już nie będę pisał o tym, jak ludzie wykorzystują zwierzęta aby się najeść.
    I potwierdza się porzekadło: jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.

    Co my robimy, to nam jest robione.

    Lepiej więc zadawać mniej cierpienia, najmniej jak jest to możliwe w danej sytuacji.

    Nie zadawanie cierpienia w ogóle jest postawą idealistyczną – niemożliwą.

    Cynizm wobec tej sprawy i nieprzejmowanie się tym, czy się zadaje cierpienie jest drugą skrajnością, która przynosi najwięcej cierpienia.

    Pomiędzy tymi dwoma jest droga środka, mniej lub bardzie racjonalna i duchowa.

  16. Kasia
    Kwi 12, 2018 @ 22:08:22

    Cześć Rocker

    Ale czy Ty do tego psa przysiadasz jak do drinka i przez słomkę ciągniesz energię? Nieeee, chyba jednak masz inne intencje. Jednak zwierzę i natura to coś innego. Piszę tylko dlatego,że to porównanie wydaje mi się nie trafione. Ludzie pasożytują tak samo jak „te inne istoty”, tyle że często nieświadomie. Spokojnej nocki

    Kasia

  17. Marc
    Kwi 13, 2018 @ 10:13:32

    Ludzie chyba też na sobie pasożytują, nawet się mówi, że się „żrą”. Pomijam nawet tzw. wampirów emocjonalnych itp., ale mamy wszelkiego rodzaju zastraszanie, próby dominowania, awantury (nawet się wtedy mówi, że ludzie się żrą). No i mamy cały system biznesowy, ciekaw jestem ile jest takich naprawdę firm fair, gdzie zarówno pracownik jak i pracodawca rozwijają się (życiowo, finansowo, zawodowo itd) w takim samym tempie. Spotkałem się z podejściem „interesuje nas praca najwyższej jakości, ale płacić chcemy jak najmniej”, na szczęście spotkałem się też z dużo bardziej uczciwym podejściem.

  18. Rocker
    Kwi 14, 2018 @ 15:02:27

    Wychodzi chyba na to ze tak ta ziemia albo nawet caly tyn niższy wszechświat jest tak skonstruowany by jeden drugiego w jakimś stopniu doił. Zresztą to może byc forma harmonii, symbiozy niekoniecznie taka drastyczna i wbrew woli.

  19. Marc
    Kwi 17, 2018 @ 08:53:23

    Leszek Żądło właśnie coś na te tematy napisał (o karmie):

    https://www.facebook.com/profile.php?id=100002618142821&hc_ref=ARR2cqWYzEidVuigvsiJLb50qi3X4o93F6wSU-rept2r6C_cW8dSSAdmm53aCynRRyY&fref=nf

    Zastanawia mnie ta wolna wola, determinizm, już w szkole się nad tym zastanawiałem. J. Bzoma mówi, że praktycznie nie mamy wolnej woli.

  20. Marc
    Kwi 17, 2018 @ 08:57:42

    Jeszcze takie przemyślenia. Przecież od dziecka wiemy, że nie żyjemy w niebie tylko na Ziemi, od dzieciństwa uczymy się, że można się skaleczyć, złamać nogę, że są straszne wojny, śmiertelne wirusy, że koledzy wcale nie zawsze są fajni itd. Żeby być uczciwym to taki walczący z rzeczywistością powinien się za to wszystko zabrać. Wprowadzanie konstruktywnych działań, zmian z akceptacją rzeczywistości – może o to chodzi. D. Loga ostatnio napisał, że najpierw zachodzą zmiany we wnętrzu człowieka w potem w jego życiu.

  21. Marc
    Kwi 17, 2018 @ 09:00:35

    I jeszcze coś :). Zapisałem się na lekcje pływania. Jednym z moich problemów jest to, że się spinam i wysilam. Trener ciągle powtarza, żeby się rozluźnić. Jak mi się udaje, to woda sama mnie trzyma, i im bardziej jestem rozluźniony, tym efektywniej płynę. Taka analogia do życia.

  22. Marcin
    Kwi 21, 2018 @ 22:28:54

    Mialem juz wczesniej spytac , czy sesje hipnozy regresyjnej obciazaja ?

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: