Do „białego rycerza”

Przyszedłeś się tu spierać?

Walczyć o coś?

Walczysz o dobro i słuszną sprawę?

Przypomina mi to kogoś, kogo Marek z „Bracia Samcy” nazywa „białym rycerzem”. Niestety jest to postać nie za przyjemna, a przebywanie z nią jest przykre. Jednak jest na to dobra rada, bo..

Po pierwsze wylatujesz z komentarzy jak z procy.

Czy w normalnym świecie idziesz do znajomych i od progu im urągasz? Kłócisz się z nimi?
A tu jednak chcesz i to robisz. Mimo, że nie jesteś u siebie. A więc – wylatujesz.

Uważasz że masz wielce mądre przesłanie? To weź się i załóż sobie swój własny blog i tam pisz swoje przemyślenia. Czemu tu mi zaśmiecasz miejsce konfrontacjami i dyskusjami.

Może masz krokodyla? Jeśli tak, to oznacza, że dałeś się podejść Systemowi Ziemskiemu, Matriksowi bardziej niż przypuszczasz. Jesteś jakby szpiegiem Matrixa, bo masz ich wtyczkę energetyczną. A możesz o tym nie wiedzieć.
Nie mam złudzeń ani litości aby pozwalać twojemu krokodylowi wierzgać na moich stronach. Niech sobie wierzga gdzieś indziej.
Zwykle jednak już udało ci się pogryźć mnie tym krokodylcem. Wiedz, że przez to robisz sobie karmę.
Wyobrażasz sobie, że robisz coś dobrego, że walczysz o słuszność, a ranisz ludzi.
Tak rodzi się twoja karma, o której pewnie nie wiesz.

Proponuję się oczyścić i przetrzeźwieć, „biały rycerzu”.

Reklamy
Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: