Do związku: nie z Osobowości a z Ducha

Do związku: nie z Osobowości a z Ducha

System Human Design opisuje osobowość i jej działanie w formie 9 centrów energetycznych, które mają poszczególne funkcjonalności. [więcej o Human Design]. Tak opisywana Osobowość charakteryzuje się dosyć sztywnymi sposobami działania, przejawiania się. Gdy któreś centrum jest zdefiniowane – to mamy tam „siłę” aby coś zdziałać, gdy nie jest zdefiniowane, to możemy osobiście sobie pomarzyć, że to robimy – bo nie mamy na tyle siły, żeby się za to wziąć. Gdy jesteśmy jednak w zespole, z partnerem/ką, to możemy brać jego/jej energie, i nawet przy „pustym” centrum wiele zdziałać. Tak mówi Human Design.

Białe centra na rysunku to te bez energii – niezdefiniowane. Widać, że energia jest dostępna w Generatorze, na Śledzionie i na Podstawie.

Generalnie jest wiadomo, że jeśli jesteśmy przytłoczeni, zmęczeni, zestresowani, wkurzeni to nie działamy z wysokich poziomów duchowych, subtelnych. Jest to opisane np. przez skalę nastrojów Dawida Hawkinsa. Takich skal jest wiele, ale są właściwie bardzo podobne. Najlepiej działać i żyć z wysokich poziomów, bo to i świadomość większa, i lepsze samopoczucie.

Jednakże nie zawsze się nam daje z wysokich poziomów, z Ducha działać.

Niższe poziomy, to są poziomy działania z Duszy. Tu omówię działania z Osobowości (części Duszy). Działania w parze, w związku.

Niesnaski w związku

Możecie sobie łatwo wyobrazić parę – kobietę i mężczyznę, którzy żyją ze sobą, ale.. przebywają na dosyć niskim poziomie nastroju, nie mają aktywnych swoich Duchów, a pozwalają aby ich Dusze (a w tym Osobowości) były aktywne i przewodziły. Stres, zapracowanie, mało pieniędzy, duże ambicje – to wystarcza, aby się osunąć na niskie poziomy przeżywania.

Wyobraźmy sobie taką sytuację, że oboje nie mają na tyle świadomości, i występują wobec partnera, partnerki z pozycji obronnej. Nie widzą w niej, w nim kogoś równie świadomego, ważnego, istotnego. Ale (zgodnie z programowaniem zawartym w Duszy, a opisywanym przez Human Design) próbują utrzymać swój poziom komfortu za pomocą dominacji lub testowania.

Oto przykłady (nieświadomych) myśli będących u podstaw tych działań:

„Czy on mnie kocha? Nic o tym nie mówi. Muszę to wiedzieć. A może ma inną?”

„Czy ona widzi, ile dla niej robię? Czemu się nie podda mojemu prowadzeniu? Ja wiem lepiej jak tą sytuację rozwiązać.”

W takiej – trzeba przyznać dosyć mało świadomej, czy też zaburzonej sytuacji te dwie osoby postrzegają w sobie na wzajem jakieś zagrożenie. A osobowość, Dusza co robi z zagrożeniem? Chce je skontrolować.

Włącza się „gadzi mózg” i.. i sami zobaczycie. Dusza uruchamia gry obronne. Gadzi mózg reprezentuje najprymitywniejsze, często lękowe postawy i posunięcia, które Dusza uruchamia, gdy czuje, że warto – a my jej nie poinstrujemy, że są lepsze sposoby na życie w związku.

Jednakże, gdy będziemy świadomi, co się pojawia – możemy takie działania przypisać do konkretnych centrów HD i uznać, że są to typowe postawy. I nie są one niebiezpieczne. Co najwyżej stanowią presję. Ale jak wiemy jak może być, to nie wkręcimy się w grę na bazie takiej postawy.

free dog

Jeśli nie dajemy się porwać grze Duszy – oglądamy sytuację bardziej komfortowo. Tak jak silny pies nie daje się porwać, zastraszyć szczekaniu małego. Nie rusza go to.

Działania są nieświadome

Dominację stosują zwykle mężczyźni (choć i kobietom się to też zdarza coraz częściej). Testowanie to zwykle jednak rola, którą przywdziewają kobiety. Oba typy działań są sztywne i obliczone na utrzymanie kontroli nad sytuacją – czyli są niskopoziomowe (poniżej 200 u Hawkinsa).

Trzeba dodać, że mało kto robi to świadomie. Nie ma co więc bawić się w doszukiwanie się winy:

„O, ty to mnie tak napadłeś wtedy! co ty sobie myślałeś?” No on sobie nic nie myślał – właśnie o to chodzi, że właśnie nie myślał, a działał impulsywnie – na podstawie wzorców, automatyzmów z Duszy.

„Ta dziewczyna to mnie nie lubi, bo co raz mi jakiś jad wciska w swoich słowach. Przypisuje mi, że ją zdradzam, albo że jestem oferma. Ja sądzę, że ona wie co mówi – to jest wstrętne. Powoli dochodzę do wniosku że ona cała jest wstrętna z tymi zaczepkami.”

Męska dominacja

Mężczyźni, ci prostaccy często się nie patyczkują – próbują zdominować partnerkę siłą, nie ważne kim jest, czy jak się czuje. Kobieta może czuć się wtedy upodlona, zdominowana, pozbawiona wolności.

Niektórym paniom działającym wybitnie niskopoziomowo to się podoba, bo „mój miś jest taki męski”. Jest to jednak odczucie bardzo prymitywne, taka reakcja pierwotnych struktur, ciała na dominację. O, to może się podobać, ale.. dużo mówi o tym, że ta pani bardzo mocno bazuje na zachowaniach nieświadomych – i w wyższych poziomach bywa nieczęsto.

Tak więc dominacja pochodzi z niskiego poziomu Duszy, czy nawet ciała.

Gdy mamy u mężczyzny do czynienia z Duchem – to wygląda dosyć podobnie, mężczyzna też jest stabilny i zdecydowany.

Jednak w odróżnieniu od dominacji – jest świadomy i współczujący. A to duża różnica.

Dlatego właśnie pokazane są tu przykłady niskowibracyjnej „stabilności”, aby odróżnić ją od postaw Ducha.

Aby się nie dawać nabierać na niskie, często nieczyste wibracje.

Kobiece testowanie

Kobiece testy męskości są na tym samym niskim poziomie funkcjonowania. Jednak od prostej męskiej dominacji jest o wieeeeeeele bardziej zakręcone. Dlatego taka duża różnica w opisie – o testach trzeba więcej powiedzieć.

Zamiast próbowaćbyć z partnerem świadomie, z Ducha, kobieta może stosować sposoby na odkrycie na ile ten gość będzie jej użyteczny do przetrwania.

„Jeśli przetrwa jej test (czasami mocno brutalny), to i przetrwa brutalność świata” – a więc jest ok, i można z nim być, można mu pozwolić być „ojcem moich dzieci”. Samo to sformułowanie jest niskopoziomowe, a wynika właśnie z tej niskiej postawy. Miłości nie ma za bardzo, nie ma współpracy, a jest tylko chłodna kalkulacja (wypływająca z gadziego móżdżku).

Takie testy kobiece na forach męskich anglojęzycznych są nazywane „shit testami”, czyli poniżającymi testami. Czemu?

Mężczyzna poddawany takim testom czuje się upokorzony, upodlony, poniżony, przyrównany do przedmiotu, narzędzia mającego zapewnić mechanicznie coś kobiecie. A przynajmniej – ma taki się poczuć.. .. aby kobieta rozpoznała czy sobie poradzi z takimi odczuciami. Na tym to polega. Nie „chcę być z tobą jako z partnerem”. O żadne partnerstwo takim paniom nie chodzi.. Tu chodzi o „pokaż mi jaki jesteś twardy, niewzruszony, nieporuszony. Będę wywoływać u ciebie wkurzenie a nawet wściekłość, a ty masz to wszystko obracać w żart, mieć to w nosie”. Ona testuje jego wytrzymałość, napierając, próbuje zbadać do jakiego punktu może się posunąć z presją. Mężczyźnie jest trudno, bo oto spotyka się z mieszanymi sygnałami – kobieta go lubi, wręcz nęci, prowokuje – sama się do niego zbliża, ale też presjuje i poniża. On wściekł się – źle, bo puściły mu emocje. Poddał się – źle, bo się poddał. On zaczął brać na siebie odpowiedzialność za to, co się dzieje? Źle, bo nie powinien, powinien był widzieć sytuację taką jaką była, że to jej sprawka. Zaczął się podniecać – źle, bo to tylko gra towarzyska (według niej). Zaczął brać to na poważnie – źle, bo zaczął to brać na poważnie. Zaczął się odwoływać do jej umysłu, refleksji – źle, bo ona nie powinna przecież myśleć, czego on chce!? Ma sprostać tak pomieszanemu zestawowi bodźców: podnieć się, nie poddaj się presji bez uruchamiania mechanizmów obronnych, bądź rozluźniony, pozostań spokojny, gdy ktoś istotny dla ciebie cię poniża. Oczywiście nie jest to wypowiedziane. Podlane jest to słodkim sosem przymilania się i zalecania się. „No co misiu, jak zareagujesz na łaszącą się samiczkę, która ci robi brzydkie numerki?”

Krokodyl przechodzi każdy test

Kto idealnie przechodzi shit-testy? Mężczyzna z krokodylem (jednym albo wieloma). Nie wścieka się. – Bo i tak ma wyrąbane, mało mu na czymkolwiek zależy. Krokodyl i tak mu to i tamto załatwi bez kłopotu.. Nie poddał się, bo ma duże poczucie wyższości – Dobrze! Ma poczucie wyższości odpowiednio duże jak na wymagania testującej go kobiety. Nie wziął odpowiedzialności? Dobrze! – … nosiciele w ogóle nie mają zamiaru brać jakiejkolwiek odpowiedzialności na siebie! Nie podniecał się, nie reagował gniewem, dobrze. Nie, bo w ogóle mało co czuje. Nie brał tego na poważnie, bo i tak krokodyl przekonuje go, że całe życie to gra (zabawa). A że pan jest przez to nieodpowiedzialny – jego to nie rusza. Nie zaczął odwoływać się do jej refleksyjności, rozumu, bo.. sam mało co myśli. I to, jak widzicie – stawia nosicieli symbiontów na przedzie stawki męskiej w pogoni za kobietami. Niby jest dobrze, bo przeszedł wszystkie elementy testu. Ale.. jak się spojrzeć na sam test – to jest tragiczne. Co by nie powiedzieć – lepszy oszust oszukał gorszego oszusta. Tym gorzej radzącym sobie oszustem jest tu testująca kobieta.

W testowaniu nie rozpoczyna się od wielkich spraw. Najpierw są delikatne przekroczenia, a to norm, a to jego granic, a to ona się troszkę niekulturalnie zachowa. Wszystko „w dobrej wierze, aby go sprawdzić, czy nie wścieknie się”. Niestety – już od samego początku widać, że mamy do czynienia z prowokacją. Nie z chęcią bycia z kimś na zasadzie współdziałania, a z potraktowaniem jako „obiektu”.

Rozpoczyna się od małych trywialnych, „niewinnych” zachowań, zagrywek. Z czasem, jeśli pan sobie pozwoli na przekraczanie swoich granic, granie sobie na nosie, sam pozwala na wejście do swojego życia pani, która go nadużyje. Prosty chłopina będzie się cieszyć, że „któraś go zauważyła”. Mężczyzna świadomy co się dzieje, może chcieć być z taką panią, ale wie, że to wiedzie do nikąd..

dzwiga problemy

Kobiety stosujące takie testy mogą sobie nie zdawać sprawy, że tym samym robią sobie jedną z najgorszych przysług w związku – podkopują siebie w oczach mężczyzny. Oczywiście, O ILE taki mężczyzna cokolwiek widzi. Jeśli jest świadomy, świadomy tego, że jest wartościową ludzką jednostką – to pragnie tego doświadczać od kogoś drugiego, od potencjalnej partnerki, żony.

Jednak jeśli pani traktuje go przedmiotowo, uruchamiając jego czułe punkty- to go poniża.

Wyobraź sobie, że pan przy pierwszym spotkaniu łapie panią za cycki i mocno dusi. „On przecież chce wiedzieć, czy ma do czynienia z prawdziwą kobietą!” Ona oczywiście wściekła. I co? Mamy takiego gościa uznawać za „milutkiego kandydata na partnera?” Oczywiście nie. Co prawda najprymitywniejszym paniom bardzo się spodoba jego bezczelność. Tak jak panom podoba się prowokacyjne przymilanie pani, która stosuje testowanie.

U wszystkich panów zapewne ciało pozytywnie odpowie na to. Jednakże .. ten świadomy poczuje się poniżony, że ktoś odwołuje się do zawartości jego majtek. I od razu można zobaczyć, na jakim poziomie jest ta pani. Jeśli chętniej rozmawia z jego narządami płciowymi niż z jego świadomością – jest tego warta. Sama się przedstawia, kim jest.

Mężczyzna potrzebuje docenienia. Było kiedyś takie badanie, w którym panowie wypowiadali się, co też uznają za najważniejsze w relacji ze swoją ukochaną i czego brak najbardziej doskwiera. Było to „bycie po mojej stronie”. Jak kobieta jest lojalnie po stronie mężczyzny to ten czuje się akceptowany, doceniany. Co ciekawe – shit testy stawiają kobietę natychmiast i bezwzględnie – w opozycji do mężczyzny! Czyli w najgorszej z możliwych pozycji! Nie wiem, czy panie są świadome, co robią sobie i swojemu związkowi, jeśli pozwalają sobie na takie zachowanie. Takie folgowanie Duszy daje im jedynie punkty minusowe u mężczyzn. Jej samej może wydawać się, że właśnie przyszedł moment na sprawdzenie z kim jest. Ale jest to tak prymitywne, że aż żałosne. Nie mówiąc, że jest mocno destrukcyjne.

Same jedne testy kobiece stanowią jeden z najmocniejszych wyłączników męskiej miłości.

Można powiedzieć:

„Chcesz stracić partnera? Zacznij stawać w opozycji do niego, zacznij go testować. Niedługo zobaczysz jego plecy.”

Działanie centrów

Poszczególne centra energetyczne realizują te akcje, o których mowa. Spróbujemy pokazać jak dominacja i testowanie wygląda na większości z nich. Wydaje się, że takie działania podejmowane są z centrów zdefiniowanych, na których człowiek ma osobistą energię do działania. Tu to działanie jest automatyczne, przesiąknięte programami prokreacyjnymi i programami mającymi zapewnić przetrwanie – w najprymitywniejszej formie.

Wymienione przykłady to tylko próbki takich postaw podane aby zilustrować jak to może wyglądać. Błędne postawy nazywane są „Not-Self” czyli coś jakby „to nie ja”. Poniżej rysunek opisujący po angielsku  niezdrowe, niepolecane stany na poszczególnych centrach.

Można by oczywiście znaleźć przykłady zdrowych postaw na każdym z centrów. Są one jak narzędzia: można je wykorzystywać w dobrym celu. Ale i palec też można sobie przytrzasnąć. Tak jak wiele razy zdarzyło mi się kombinerkami to zrobić..

Intensywność takich działań i postaw, które opiszę, również może być różna. Ja tu przedstawiam raczej mocne przykłady, aby bardziej jaskrawo pokazać sytuację. Jednak mniejsze ich intensywności, albo nawet o wiele mniejsze intensywności także jak najbardziej mogą być w użyciu.

Więcej – postawy dominacyjne lub testujące mogą być włączone w życie społeczne. Np. narzeczona „chce sprawdzić swojego kochanego, ponieważ właściwie wszystkie tak robią”. Albo szef chce zdominować wszystkie pracownice w swoim dziale, ponieważ właśnie od tego jest szefem, aby panować nad paniami. Niech wiedzą, kto tu rządzi.

ceo

Zobaczymy sobie przykłady zarówno dominacji jak i testowania, na poszczególnych centrach wg. HD (czakramach)

Z powodu dużej ilości tych przykładów może u ciebie pojawić się pogorszenie nastroju, obniżenie wibracji. Bo przecież one wszystkie są niskowibracyjne. Proszę miej to na uwadze.

Po tych negatywnych, niskowibracyjnych przykładach jednak przejdziemy na powrót do wysokich wibracji.

best-wishes

Jeśli testowanie i dominacja są z poziomu Niskiej Duszy, to przejdziemy potem do wysokowibracyjnych i czystych postaw, jakie ma Duch, i będziemy rozpatrywać jak to jest żyć z wysokich, czystych, zdrowych pozycji.

Ale najpierw uświadomienie, abyśmy wiedzieli z czym mamy do czynienia:

Zdefiniowane Centrum Emocji (Splot Słoneczny) u mężczyzny

Splot odpowiada za emocje. Więc zdefiniowany splot będzie parł ku emocjonalności.

„Ja pokażę jakie emocje mają tu panować, na jakie mam przyzwolenie. A ty masz się im podporządkować, masz współgrać z nimi.”

Np. mecz, koledzy, piwo, popijawy – to masz akceptować, wytrzymać, poddać się. Oczekiwany efekt? Druga strona ma poddać się. Nierzadko jednak też jest mocno przelękniona, jeśli dochodzi np. do rękoczynów. (a czasmi się to zdarza).

scared-cat-1

Tu też mamy narzucanie innych, wydawało by się „wyższych” wibracji, tematów. Np. rozmowy o polityce, krytykowanie partii politycznych. Nie każdy tego chce – nie mamy konieczności wysłuchiwania kogoś atakującego drugą stronę. Możemy się oddalić – fizycznie czy też psychicznie.

Zdefiniowane Centrum Emocji (Splot Słoneczny) u kobiety:

Kobieta mówi sobie:

„Pozwolę sobie na takie silne, nieokiełznane emocje, tak się nakręcę emocjonalnie, pofolguję sobie – i zobaczymy, co on na to? Co powiesz misiaczku, jak zacznę wariować? Czy nadal będziesz mnie kochać?”

emotions 1 Wygląda jakby .. niewinnie. Ale jest to folgowanie swojej Duszy, która nie jest aż taka wspaniała, jak niektórzy sądzą. Ale osoba działająca pod wpływem własnej Duszy potrafi mocno nakręcać się.

I – co ważniejsze – ma poczucie własnej słuszności. „Przecież nakręcanie się emocjonalne jest takie fajne! Wszyscy to robią i nie robią z tego problemu!”  To poczucie  słuszności towarzyszy zresztą chyba większości postaw tu opisywanych, na wszystkich centrach.

„Czy to wytrzymasz, te rozklekotane, rozfalowane emocje? Bo przecież wiesz, że mam od czasu do czasu gorsze dni – jak wtedy się zachowasz?”

„Ja sama nad sobą nie panuję, więc spróbuj ty nade mną zapanować.”

Te kwestie oczywiście nie muszą być wypowiedziane ustami. Nie muszą być nawet uświadomione przez kobietę. Wystarcza, że ona się podda temu, co genetyka dała. I już może się uruchamiać testowanie.

„Będę sobą, co mam się powstrzymywać, po to się żyje.” No nie będzie sobą, bo jakby była sobą, to by działa z Ducha. Tak to tylko Dusza szufluje mocnymi energiami z poziomu astralnego (emocjonalnego). Fakt – jest wtedy duże odczucie żywotności. Wiele osób wręcz uznaje to za sukces, jeśli wcześniej się blokowało i nie wyrażało emocji. Jednak używanie emocji do testowania, manipulowania drugim człowiekiem jest nieetyczne. Jest to po prostu obciążenie duchowe.

*

Panowie także potrafią sobie pofolgować w emocjach. Jednak zwykle jest to związane z próbą dominacji, przejęcia kontroli nad kobietą. Np. próba wydania się silnym – „przecież ona tego sama chce, żebym był silny”. Może chce, ale chyba nie o taką siłę jej chodziło.

Jeśli wiemy, że splot odpowiada za emocje, możemy łatwo wychwycić: „o, splot ci się uruchomił”.

Zdefiniowane Centrum Woli (serce fizyczne)

u mężczyzny

Do kobiety:

„Musisz mi się podporządkowąć i temu na jakie wybory ja się decyduję.” „Jeśli mówię, że tak jest, to tak jest i już” „A jak nie, to wypad” domination

Zdefiniowane Centrum Woli (serce fizyczne)

u kobiety

Powątpiewanie – „No i co, nie uda ci się tego zrobić, zdecydować się? Taki jesteś słaby?” (zwykle w reakcji na wahanie, na zastanowienie, na uruchomienie ciała bolesnego u mężczyzny).

„Mnie się spokojnie udaje to robić, umiem się zdecydować, a ty?” „Mnie się udaje, więc czekam, że tobie się też będzie udawać. No zobaczymy, co zrobisz?” „Co za ciapa z ciebie! Kim ty jesteś w ogóle, gdzie twoja męskość?”

Ironia, patrzenie ironiczne (forma wybicia mężczyzny z jego postawy). Na dwa sposoby:

  • może to być sprawdzenie, czy on jest wystarczająco silny i zdecydowany
  • może to być „w dobrej wierze”: „pomogę ci, bo widzę, że utknąłeś w takim niezdecydowaniu. „Jak nie umiesz, to ja przez ironię ciebie zmotywuję, nauczę decydowania się, to proste!” Obie postawy są upokarzające.

Jeśli wiemy, że serce, centrum woli odpowiada za wolę, możemy łatwo wychwycić: „o, serce fizyczne ci się uruchomiło – stąd takie postawy”.

Zdefiniowane Centrum Generatora (sakralne)

u mężczyzny

„No to zróbmy to, kiedy to zrobimy? (zniecierpliwienie), zróbmy to teraz!, czemu się mam wstrzymywać?”

„Zobacz, ja już to robię, a ty co?” „Ja to już skończę” „Ja to już skończę, jak z ciebie taka noga i nie możesz / nie umiesz tego tak szybko zrobić” checklist

Jeśli wiemy, że Generator odpowiada za pracę, długotrwałą działalność, możemy łatwo wychwycić: „o, Generator ci się uruchomił”.

.

Zdefiniowane Centrum Generatora (sakralne)

u kobiety

Test wobec mężczyzny:

„I co, nie zrobisz tego? Chciałabym się założyć, że jednak tego nie zrobisz.” „Idźmy tam, zróbmy coś, bo nudno” (jeśli nie zrobimy – tu cie mam – nie umiesz tego, nie masz tyle siły!) „Nie dostarczasz mi rozrywki.”   school girl

„Czekam, aż coś zaproponujesz, aby coś się wreszcie działo!” (jak nie – to oblałeś test)

Ja sama nie zaproponuję, bo byś sobie myślał, że jestem zbyt łatwa.. Poza tym czekam na sługę.

Zdefiniowane Centrum Gardła (intelektu)

u mężczyzny

Dominowanie, próby przejęcia kontroli w tym przypadku wyglądać mogą tak:

Opowiada o tym jak i co myślał. A nie były to bardzo wysokie myśli. I przymusza otoczenie aby podchwytywało jego sposób myślenia i wzmacniało go. Natrętne gadulstwo też tu pasuje. Mają być mu posłuszni – wspierać go w jego toku myślowym. Znam jednego profesora, który ma na 11 bram w centrum gardła zdefiniowane 7, czyli dużo. I co ów pan robi? Jeśli tylko znajdzie się w towarzystwie, albo chociaż z drugą osobą to zaczyna gadać i gadać. Trajkotać. No chyba, że mu na kimś zależy, tzn. zależy mu, żeby tamta osoba dobrze się wobec niego odnosiła, coś mu zaoferowała itp. Jeśli nie ma potrzeb – gada jak najęty, nadużywając słuchaczy. Bo nie są mu potrzebni, to może nie brać pod uwagę ich odczuć. Taka jest Dusza i Osobowość – wykalkulowana.

Zdefiniowane Centrum Gardła (intelektu)

u kobiety

Kobieta testuje: „No pomyśl w ten sposób! Nie chcesz?” „Chcesz myśleć po swojemu? Jak tak, to ja się wypnę.” „Nie, twojego sposobu rozumowania nie będziemy tu brać pod uwagę, nie będziemy tu rozpatrywać tego, co masz do powiedzenia, twoich rozważań, twoich argumentów. – i jak się wtedy zachowasz? Czy masz na tyle jaj, aby się mi przeciwstawić? Ja będę twarda! Nie sprzedam swojej skóry tanio! Czy nadal będziesz tak męski, jak się wydajesz, że jesteś?”

Centra Motoryczne mocno dodają energii do tych rozważań, ale jak widać i Gardło, które nie jest motorem potrafi dać czadu.

Jeśli wiemy, że gardło odpowiada za mówienie, proste myślenie, to możemy łatwo wychwycić: „o, gardło ci się uruchomiło”.

Zdefiniowane Centrum Podstawy

u mężczyzny

Wystawię cię na próbę wytrzymałości – i masz mi się poddać. Mimo, że wiem, że nie bardzo chcesz tam iść i przebywać w tamtym środowisku, bo cię to nadwyręża, to ja i tak cię tam poprowadzę – bo mnie to nie szkodzi. Mimo to, że nie chcesz, to ja proponuję to, radzę, nakazuję ci. Jak mi nie szkodzi, to i tobie nie zaszkodzi. (Mam gdzieś twoje odczucia)

hiking

Zdefiniowane Centrum Podstawy

u kobiety

Testowanie mężczyzny w obszarze zaopatrywania: „No pokaż mi jakie są twoje możliwości utrzymywania, wspierania mnie, mojego domu. Niech je poznam, poczuję. Bo moje są spore.”

„Pokaż się, na co cię stać! Czy ty taki cherlawy jakiś jesteś?”

„Z ułomkiem mam do czynienia, czy z prawdziwym chłopem?”

„Czy masz wystarczająco dużo środków, aby cię na to było stać?” (na małżeństwo, dom, żonę, dzieci, nowe auto, itp.)

wealth

Jeśli wiemy, że podstawa odpowiada za materialną wytrzymałość, zaopatrywanie, możemy łatwo wychwycić: „o, podstawa ci się uruchomiła”. No niestety, nie na wysokich wibracjach się uruchomiła – raczej na strachu przed przetrwaniem.

Zdefiniowane Centrum Adźnia (umysł) u mężczyzny

Próby dominacji:

„Poprowadźmy tok myślenia tak i tak, i wnioski są wówczas takie i tylko takie. Masz to przyjąć.”

Zdefiniowane Centrum Adźnia (umysł) u kobiety

Ona testuje jego umysłowość: „No zobaczymy, co zrobisz, jak ja będę tak i tak myślała? Czy jesteś mnie w stanie wówczas zdobyć?” „Czy jesteś w ogóle w stanie zbliżyć się do mojego poziomu intelektualnego?”

Tu powiemy: „centrum Umysłu” ci właśnie się uruchomiło.

Zdefiniowane Centrum Korony u mężczyzny

Próby zdominowania jej poglądu na świat

„Świat wygląda tak, jak ja ci mówię. Masz to przyjąć i nie narzekać.”

Zdefiniowane Centrum Korony u kobiety

Kobieta testuje mężczyznę:

„czy jesteś w stanie konkurować o mnie z moimi wizjami świata, z moją duchowością?” Znam jedną panią, która tak wielce wywindowała wartość swoich doświadczeń duchowych, że taki prosty człowiek jak ja – to nie było co ze mną w ogóle rozmawiać.. Bo nie byłem w stanie zapewnić jej tak dużych doznań jak właśnie te doznania duchowe, a dokładniej religijne. Na szczęście nie chciałem się z nimi mierzyć co do atrakcyjności.. I tak bym pewnie przegrał w jej oczach, więc po co próbować.

„Czy jesteś w stanie konkurować z moimi przeżyciami mistycznymi? Mam je niebagatelne, zobaczymy, jak wyglądasz na ich tle.” „Jesteś gorszy od moich orgazmów. No chyba, że udowodnisz, że jest inaczej.”

Możemy to skomentować: „Twoja korona się uruchomiła”. A co do orgazmów – to pewnie i centrum sakralne też.

* *

Centra energetyczne, które tu opisałem mogą oczywiście mieć też nieco inne działania, niż tu podane. Chodzi o dostrzeżenie zasady.

Warto się zapoznać z podstawowymi ich funkcjami. Centra energii mogą wykonać wiele dobrej roboty dla Ducha właśnie.

Przykładem może być ten artykuł, w którym zatrudniłem moje wyższe centra, aby napisać ten tekst. I domyślam się, że coś dobrego on przyniesie – rozpoznanie, uświadomienie, umiejętność zdystansowania się w kłopotliwych sytuacjach. To są zupełnie konkretne, pozytywne efekty działania, pochodzące z tych centrów, które (jak powyżej) sami wiecie, co mogłyby robić, jakby były zatrudnione przez Duszę do gier obronnych.

Uwaga co do symbiontów:

Symbionty (krokodyle) naturalnie wspomagają poniżające programy gadziego móżdżku, dodając mocną, nadludzką energię do myśli, postaw na poszczególych centrach. Takim przykładem może być:

„Czy jesteś w ogóle w stanie zbliżyć się do mojego poziomu intelektualnego?” Kiedyś miałem kontakt z bardzo rozwiniętą duchowo panią, która miała takie postawy, no i trzy krokodyle też miała. Bardzo była atrakcyjna i miała dużą swobodę intelektualną, ponadludzkie energie od kr i w ogóle była „przebojowa”. Sęk w tym, że jej tak atrakcyjne życie zaczęło się sypać w obszarach pracy i zdrowia psychicznego.. Wtedy myślałem jeszcze „co to krokodyl”. Ale jak zostałem mocno pokąsany, to zacząłem się zastanawiać..

Psychologowie określają takie postawy jako „wielkościowe” – zauważają, że wykracza to ponad zwykłą ludzką energetykę, ale nie są w stanie zdefiniować tego na obszarze duchowym.

Tak są opisane centra zdefiniowane.

Centra niezdefiniowane nie mają w sobie energii, więc dana osoba nie ma wsparcia z nich. Centra niezdefiniowane mogą robić tu, w tej grze łatwo za „ofiary”, które

  • albo się poddają dominacji
  • albo nie zdają testu na nie nałożonego

Jeśli takie dwie osoby rywalizują w parze między sobą, to osoba z centrum zdefiniowanym zazwyczaj energetycznie wygra. A ta z niezdefiniowanym ma słabszą pozycję i przegrywa..

To gra, a nie związek

W takich relacjach, przy takich działaniach mających zapewnić ochronę za pomocą dominowania, bądź testów – nie ma tak naprawdę mowy o związku, partnerstwie ku jakiemuś celowi. Nie ma mowy o porozumieniu – jest zamiast tego gra.

Uruchamiają się z automatu bezrefleksyjne postawy, mające zdecydować o przydatności tej drugiej osoby. Mają mało wspólnego z rozsądkiem, współczuciem, przyjaźnią, współpracą.

Odwet

Jest taki mechanizm: jeśli osoba B ulegnie osobie A z powodu dominacji albo testu na jednym centrum, to B (z powodu automatu Duszy) chce się odegrać. I jeśli ma zdefiniowaną inną czakrę, to Dusza os. B będzie szukać jak tu tą osobę A załatwić na tej czakrze, na tym centrum. Oczywiście dzieje się tak, jeśli oboje są nie do końca przytomni, gdy nie działają z pozycji Ducha.

Wyjście z tych postaw!

Tyle jest tych przykładów, że wydawałoby się, że nie ma wyjścia.

Po prostu samo ich wyliczanie – zaniża i zanieczyszcza energie. Stąd może się wydawać, że „innego świata nie ma”. Jest to takie zjawisko, trochę hipnotyczne. Np. w III Rzeszy Goebbels hipnotyzował tłumy powtarzanymi kłamstwami. Ale.. tłumy też i chciały się zahipnotyzować (ich Dusze chciały to brać, uważać, że to jest prawda).. Przekazywanie dużej ilości przykładów na dany temat może zahipnotyzować, spowodować, że odejdziemy umysłem, wibracyjnie od postaw np. bardziej zdrowych.

Tak więc – powracamy do postaw zdrowych!

Jeśli chcemy uniknąć tych postaw: dominacji i testowania – potrzebujemy się wycofać z potrzeby Duszy, aby testować, dominować, upokarzać. Potrzebujemy zakończyć wyrównywanie („Jeśli ktoś mnie testował czy dominował, to ja już nie sądzę, że jest to poprawny sposób na życie i rezygnuję z niego”).

daisy heart

.

Dusza

Gdy w grze są dominacja czy testowanie – o miłości można zapomnieć.

Gdy Dusza gra w gry związkowe, to miłość nie rywalizuje, nie próbuje na siłę się przebijać.

Jeśli nawet obserwujemy u siebie, u swojej Osobowości (która jest częścią Duszy) takie postawy – to należy dalej je obserwować, ale nie dawać im się wyrażać. Możemy także je obserwować u ludzi z otoczenia, u naszych bliskich. Powyższe zestawienie może ułatwić nam uwolnienie się od postaw ofiary.

Bo można nie wiedzieć, że właśnie ktoś nas próbuje zdominować.

Albo możemy nie wiedzieć na jakich warunkach ta gra jest rozgrywana – a czujemy się nieswojo.

Wiedza pomoże się wyrwać z tych przykrych, nieprzyjemych zależności. I przejść do przyjemnych, miłych wibracji, rozpocząć miłe znajomości. A w swoim związku pielęgnować dobre i świadome odnoszenie się do siebie.

japanese-cherry

Nie musimy wchodzić w takie gry. A jeśli w relacji, związku ktoś wobec nas tak działa – możemy mu/jej powiedzieć np. tak:

„Wiesz, masz takie i takie centrum zdefiniowane, masz tam dużo energii, i jak widzę, że prezentujesz taką postawę (np. testującą czy dominującą) wobec mnie. To zrozumiałe, ponieważ na tym centrum jest to normalne, że taka postawa się pojawia – tam bowiem są takie energie.

Ja bym nie chciał być testowany, bo w naszej sytuacji i tak nie wygram, nie mam szansy na to, bo nie mam osobistych energii na to. A więc nie usatysfakcjonuję twojego testu. Ale chciałem ci powiedzieć co twoja Dusza robi.

Tym niemniej czuję się dobrze i komfortowo, i wartościowo jako człowiek. I po prostu obserwuję twoje postawy.

Proponuję nie uruchamiać ich tak mocno, redukować je” – (i tu wytłumaczyć, jak działają centra wg. HD).

Nie trzeba używać w relacjach automatyzmu Dusz. Nie trzeba nam poddawać się nawykowym zachowaniom, które poniżają partnera/kę. Mamy Świadome Ja, które może tym się zająć i dzięki temu możemy w związku pielęgnować dobre, miłe uczucia.

Nie trzeba od wszystkich od razu wymagać tak prostacko „albo będziesz moim mężem – albo wypad!”

Bo Dusze zwykle tak myślą – albo wóz albo przewóz.

To w Duszach są te prymitywne programy prokreacyjne, przekonanie o konieczności bycia agresywnym/ą, albo o odpowiednim poddawaniu się agresji (nie wszsystkich bowiem potrafimy zdominować).

Z Duszy do Ducha

W ten sposób powoli przechodzimy od postaw Duszy do postaw Ducha.

Osobowość jest sporym kalkulatorem -liczy co się jej opłaca a co nie.

Wychodząc do Ducha z Osobowości, przestajemy liczyć, kalkulować, a zaczynamy odczuwać, przeżywać.

Zamiast testowania, dominowania – mamy możliwość przejścia na pozycję przyjaźni, zrozumienia, doceniania, wspierania.

  cherry-sweet

Bo związki, miłość mają być słodkie, jak te owoce. To nie przez przypadek dzieci tak tęsknią za słodkim batonikiem. Tęsknią za miłością.

Gdy wychodzimy z Duszy, gdy wzmacniamy, oczyszczamy i podwyższamy wibracje – te programy powoli przestają nad nami mieć władzę.

I wtedy nasze relacje, związki przestają być oparte o mechaniczność.

   

Działania z Ducha

 

Gdy relacja zaczyna być oparta o Ducha, a prawdziwa miłość może się uruchamiać i wyrażać.

Miłość tam oczywiście zawsze gdzieś „w głębi” jest. Bo jest zawsze. A gdy dochodzimy do Ducha – dochodzimy do miłości, dochodzimy do uczucia. Dochodzimy do świadomości dlaczego z daną osobą rzeczywiście chemy być.

Dlatego miłości potrzeba specjalnego traktowania, potrzeba świadomości, wzniesienia się ponad mechanikę relacji, oferowaną przez Dusze. Potrzeba pielęgnowania miłości.

cherries-15

W ten sposób wzmacniamy Ducha – zarówno poprzez budowanie i umacnianie Świadomości (Świadomego Ja), jak i poprzez uczenie się zupełnie konkretnych sposobów pozytywnego radzenia sobie w życiu. Świadomie wybieramy dobro, serdeczność, życzliwość. A to jest łatwe, ponieważ wynika z miłości, która w każdym z nas jest.

Reklamy

Previous Older Entries

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: