Sesje Calogero Grifasi

Dzisiaj prezentuję bardzo ciekawą osobę, prowadzącego sesje regresywno wglądowe Calogero.

Prowadzi on sesje oczyszczające różne duchowe kłopoty osób, które się do niego zgłaszają.

Nie są to, jak jest to nazwane: sesje hipnotyczne, ponieważ nie ma tam wyłączenia świadomości. A wręcz przeciwnie, świadomość zostaje rozszerzona, a Dusza ma coraz szerszą wizję. Wizja jest odpowiednikiem świadomości, i występuje u Duszy. Jeśli Dusza ma wąską wizję, to jest mało rozpoznana, mało rozumie co się dzieje. Dusza sama z siebie nie ma refleksji ani świadomości, ale może być bardzo dobrze zorientowana w świecie duchowym, jak i materialnym, o ile ma szeroką wizję, szerokie postrzeganie.
Jeśli osobowość i Świadome Ja ją tego nauczą.

I właśnie takie sesje wglądowe i oczyszczające, typu tego, które prowadzi Calogero Grifasi, bardzo mocno uczą Duszę i rozszerzają wizję u Duszy.

Dostęp do tych sesji jest na YouTube poprzez kanał użytkownika Calogero. Pod filmem po lewej stronie jest link Clogero Grifasi nad słowem „Subskrybuj”.

Sesje są bardzo ciekawe, ponieważ obejmują różne obszary duchowych obciążeń, czy nawet raczej można powiedzieć zniewoleń człowieka. Calogero sobie świetnie radzi w przechodzeniu po tych obciążeniach i w oczyszczaniu ich. Trzeba się jednak uzbroić w cierpliwość, pokazywana jest cała sesja, od rozważania tematu, poprzez relaks aż do części głównej. W niektórych sesjach początkowa część, do pierwszych istotnych momentów może trwać 30 minut, a cała sesja 1h30min.

Drugi film prezentuje z pewnej perspektywy owe sesje. Calogero jest on pytany w wywiadzie na temat swoich sesji, które przeprowadza z klientami. Opowiada jak je widzi, jak widzi całą sytuację, razem z kwestią wykorzystywania Dusz przez różne niewcielone byty.

Innym przykładem takich sesji jest Regresing (praktyka duchowa Leszka Żądło), w którym są sesje, które niestety nie są już tak łagodne, chociaż także potrafią być bardzo przydatne i efektywne. (Ciekawy wywiad, w którym Leszek opowiada o tej metodzie)

Sesje Calogero są bardzo podobne do tych, które ja robię [link] , natomiast różnią się tym, że w moich sesjach dokładnie rozróżniam osobowość i świadomość od Duszy danego człowieka. Z tego powodu nie ma pomieszania gdy mówi się np. kto o czymś tam zadecydował w życiu? Wiadomo, kto to zrobił:

czy Dusza wybrała coś poddając się np. presjom, hipnozom, będąc wierna oszukańczym wobec siebie umowom,

czy też osobowość sobie wykalkulowała i wprowadziła w życie,

czy to świadomość z wyższego poziomu widziała to i zadecydowałą,

a może to nawiwna Dusza została oszukana przez jakąś niewcieloną istotę, która chciała się podawać za Boga?

U Calogero w wywiadzie jest często mowa że „ktoś został poddany jakimś manipulacjom”, dostał „jakieś filtry na świadomość”. Ale tak naprawdę to nie wiadomo, której dokładnie cząstki to dotyczy. Zwykle oczywiście dotyczy to Duszy, ponieważ to Dusza przenosi przez kolejne wcielenia różnorakie obciążenia, manipulacje wobec siebie, zupełnie nie będąc refleksyjna wobec nich.

W wywiadzie Calogero zastanawia się nad zależnościami w świecie duchowym. Zastanawia się dlaczego wchodzimy w kłopoty: „Ale jeśli wcześniej byliśmy świetnie połączeni z informacją, ze Wszystkim, nie mając żadnych filtrów.  Powinniśmy wiedzieć, że wchodząc w taki system filtrów, będzie nam z niego ciężko wyjść. Dlaczego więc się zgodziliśmy?”.

Tu pokazuje się nieznajomość realiów, cech Duszy. Gdyby Calogero był świadomy cech Duszy, dobrze by wiedział, że Dusza jest w stanie zrobić różne numery bez względu na to, co potem ją czeka. Niemal czasami wyłącznie dla przeżyć, które będą po tym wyborze, że będzie ich więcej, będą bardziej barwne, ekscytujące czy cokolwiek. Dusza niestety nie bierze pod uwagę konsekwencji swoich wyborów. A zwłaszcza konsekwencji wobec osobowości, inkarnacji, czyli konkretnego człowieka, który to ma potem przeżywać.

Szczęściem też ma świadomość na temat tego, co nam może pozwolić odzyskać swobodę i wolę:
„Tam gdzie zaczyna się dualizm, tam zaczyna się kontrola. Trzeba porzucić ten dualizm, na rzecz braku rozróżnienia. W tym momencie za tą granicą zaczyna się część kreatywna bytów i w tym punkcie decydujesz, co chcesz stworzyć, co chcesz zrobić.”

Tak więc, sesje świetne, pan świetny, natomiast jeszcze jakby rozróżnienie było nieco dokładniejsze, to by mogły być to doskonalsze odkrycia. Ale i tak są bardzo niezwykłe, i bardzo potwierdzające to, co tu na witrynie napisałem.

Advertisements

2 komentarze (+add yours?)

  1. Urszula
    Lu 17, 2017 @ 03:46:34

    Świetny artykuł, Calogero jest rewelacyjny. Gratulacje, że tak dużo zdziałał u Kati.
    Ładnie pokazuje jak rozkazem własnej świadomej woli potrafimy dokonać uwolnień i wibrować na wyższym poziomie. Bardzo ciekawe jak szybko brat wcielił się w jej syna. To jest właśnie chęć doświadczania Duszy. 🙂
    Serdeczności 🙂

  2. kejpero
    Lu 19, 2017 @ 15:17:04

    Ostatnio nachodzą mnie dziwne refleksje i tak się zastanawiam. Zobaczyłem obydwa filmy i jeszcze fragmenty innych. To co mnie w nich zaciekawiło to fakt, że wszystkie podejmowane działania miały charakter symboliczny. Czyli dzieje się to na jakiejś innej płaszczyźnie rzeczywistości, a opis tych doświadczeń jest jakby próbą przetłumaczenia tego na świat fizyczny. Bardzo urzekły mnie rozmowy z tymi „oprawcami”. W wywiadzie padł świetny cytat: „Jesteśmy stwórcami. Możemy także dostarczyć coś tym biednym bytom, które mają taką samą potrzebę żywienia się, jaką mamy my, aby żywić się fizycznie i duchowo.”
    W trakcie oglądania wywiadu przytrafiła mi się też dziwna rzecz. Wyskoczyłem jakby z siebie i potrafiłem obserwować pracę umysłu. I zobaczyłem, a nie było to przyjemne, że to co myśli, ten myśliciel, który podszywa się pod Ja, jest myślą. I wyglądało to jak rodzaj istoty. Byłem w ciele, ale kiedy próbuję sobie to przypomnieć, to jakimś dziwnym zmysłem odczuwam, jakbym był ok 30-40 cm nad głową. I tak sobie obserwowałem co się wydarzy, to nie wiedziało, że jest obserwowane. To było bardzo dziwne, bo przed chwilą utożsamiałem się z tym czymś, nie wiem jak o tym pisać. Puściłem jakąkolwiek wolę, i zacząłem obserwować jak to coś pisze. Zaczęło bluźnić, generalnie w kierunku Andrzeja, nie podawało ku temu żadnych logicznych argumentów. Nie pamiętam dokładnie jak to brzmiało, ale źródłem tego rozgniewania było poczucie niższości, było coś wspomniane o tym, że nie ma lepszych i gorszych. Tak jakby coś przeze mnie przemawiało i po prostu pisało na klawiaturze. Szkoda, że to skasowałem, a nie pamiętam teraz jak to dokładnie brzmiało.
    Po tym wszystkim bardzo dziwnie się czułem, nie wiem jak mam ustosunkowywać się do tego „myślącego”. Czy ta bluźniercza natura to było chwilowe, coś akurat się podłączyło, czy umysł w swej naturze jest taki podstępny a ja go puściłem ze smyczy.
    Był to pierwszy raz gdy umysł w momencie doświadczenia nierozdzielonej obserwacji nie schował się, ale dalej pracował, niezbyt miłe bo znów nie wiem czym jestem. Dobrze, że akt obserwacji był dla mnie punktem podparcia, bo można by się poczuć jak gdyby ktoś ukradł mi życie.
    I nachodzi mnie też taka refleksja, że obserwator może dokonywać wyborów aktem woli, a myśliciel, to „Ja”, podszywa się pod tą wolę i próbuje ustanawiać prawo, w które wierzymy i je realizujemy / stwarzamy. Tak jakby potężnemu słoniu szeptała do ucha mrówka, a on uznałby jej szept za swój.
    I co też widać po tych filmach, co jest bardzo cennym doświadczeniem.
    Nasza wola stanowi prawo. Jeśli ktoś przekona nas do czegoś, to doświadczamy tego z własnej woli.
    Ale jest jeszcze wola innych. Jeśli wszyscy jesteśmy stwórcami, to kontrolę przejmują Ci, którzy mają silniejszy obraz świata, nawet gdyby był błędny. I dlatego krokodyl może atakować, a wejście truć, itd. Bycie zaatakowanym oznacza uznanie, że czyjaś wola wpływa na nasz obraz rzeczywistości. Można w jakiś sposób bronić się samym nieuznaniem jej, ale myśliciel, „Ja”, który pochodzi z systemu kontroli, nie pozwala nam w to wierzyć.
    Wspomniał Calogero o tym, że ta rzeczywistość jest tak skonstruowana, że ktoś może nas zamknąć w piwnicy, związać. Jednak kłóci się to z naszą umiejętnością stwarzania. A może nie? Może da się rozpuścić linę aktem woli? Zrobić dziurę w murze aktem woli?
    Obserwator jest czysty, nieuwarunkowany i dokonuje przeskoków do kolejnych wersji rzeczywistości które już istnieją.
    No ciekawe to wszystko. 😉

    A w końcu: „Tam gdzie zaczyna się dualizm, rozdzielanie, tam zaczyna się kontrola. Trzeba porzucić ten dualizm na rzecz braku rozróżnienia. W tym momencie, za tym limitem zaczyna się część kreatywna bytów, i w tym punkcie decydujesz, co chcesz stworzyć, co chcesz zrobić…”

    Pozdrawiam 😉

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow Opowieści o duchowości on WordPress.com
%d blogerów lubi to: